angazetka
10.04.11, 22:38
Smutna nie dlatego, że jest rocznicą bardzo smutnego wydarzenia. Smutna dlatego, że tak mało dziś się mówiło o podstawowym sensie tego wydarzenia, czyli o tym, że zginęło 96 osób: ważnych i nieznanych publicznie, z prawa, z lewa i poza polityką, księży i ateistów, ludzi, którzy przeżyli swoje życie i ludzi, którzy dopiero dorosłe życie zaczynali. Zadyma na Krakowskim Przedmieściu przesłoniła to, że od roku nie ma Gosiewskiego i Szmajdzińskiego, Kurtyki i Przewoźnika, Jarugi-Nowackiej i Gęsickiej... Rok temu pod Pałacem Prezydenckim był ogólny żal i wstrząs, dziś było elektryzujące napięcie. Szkoda.