no to się zrozumieliśmy

12.04.11, 14:49
Wczoraj mąż miał odbierając syna ze żłobka wstąpić do dyrektorki.

Wieczorem gadamy o różnych sprawach i ja pytam
"A z dyrektorką się spotkałeś ?"
A mąż "Tak, nawet z nią tańczyłem"
Ja : " ?????????!!!!!!" Co ? O czym ty mówisz?
On "nooo, zatańczyłem raz czy dwa"
Ja "Ale ja mówię o dyrektorce żłobka !!"
On"Aha, ja myślałem, ze o naszą ci chodzi na szkoleniu...."

Przez ostatnie 4 dni był na szkoleniu, na którym była tez dyrektorka naszego oddziału.
A już sobie wyobraziłam jak mąż porywa do tańca dyrektorkę żłobka....

Pamiętacie takie przypadki totalnego niezrozumienia się ?
    • anias29 Re: no to się zrozumieliśmy 12.04.11, 14:56
      > Pamiętacie takie przypadki totalnego niezrozumienia się ?

      W sobotę mąż wybrał się do castoramy celem nabycia desek, żeby z nich regał zbić na książki.
      Po jakimś czasie dzwoni do mnie ze sklepu:
      "Wiśni nie ma! Jest tylko czereśnia!"

      Ja osłupiała: "Chcesz mi powiedzieć, że podłoga, parapety, drzwi i blaty w naszym mieszkaniu są z drzewa wiśniowego i czereśniowe nie będzie pasować??"

      Mąż: "Nie, mówię o drzewku do naszego ogródka...." (jakoś zimą luźno rozmawialiśmy o posadzeniu wiśni heh).
      • mama-nastolatki Re: no to się zrozumieliśmy 12.04.11, 14:59
        Lykaena , dobre to sie usmialam. wink
    • lelija05 Re: no to się zrozumieliśmy 12.04.11, 15:01
      Oj, dziękuję ci dobra kobieto, pośmiałam się smile
      Wyobraziłam to sobie smile
      No i nadal się śmieję smile
      • heca7 Re: no to się zrozumieliśmy 12.04.11, 15:07
        Pod choinkę miałam dostać płytę z muzyką z filmu Mamma Mia. Dostałam Największe hity ABBY big_grin Mąż stwierdził, że to chyba to samowink
        • heca7 Re: no to się zrozumieliśmy 12.04.11, 15:14
          I nie był to I razwink Parę lat wcześniej chciałam dostać Gipsy Kings a dostałam....Vaya Con Dios big_grin nie no, żadna różnica...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja