Dodaj do ulubionych

Tomi ciśnienie skoczyło z rana

14.04.11, 09:38
Mamy niektóre wiedzą, że sama nie jestem mamą, ale losy ustawy żłobkowej śledzę z zapartym tchem od kiedy była tylko błyskiem w oku minister pracy.
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9431492,Rewolucja_w_zlobkach__bogaci_placa_wiecej.html
No kurna. Co to za sprawiedliwość jest, że ci, którzy płacą więcej podatków, w nagrodę będą mogli jeszcze zapłacić sobie więcej za żłobek?
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 09:47
      to jakieś chore - tylko dlatego, że chciało mi się uczyć co spowodowało znalezienie lepszej pracy i lepiej płatnej to mam płacić więcej niż osoba, która z własnego lenistwa została woźną i zarabia najniższą krajową. Kurde, przecież jeśłi ja więcej zarabiam to więcej wydaję, dzięcki czemu ktoś zarabia te moje pieniądze. I za to mam jeszcze więcej płacić? Bez sensu uncertain Poza tym jeśli już chcą brać pod uwagę dochody to niech też wezmą pod uwagę kredyty mieszkaniowe, bo co z tego, że ja zarobię 10 tyś, jak 3 muszę wydać na kredyt mieszkaniowy (kwoty przykłdowe - nie dot. mojej rodziny), a ktoś inny zarabia mniej, ale nie ma kredytu na mieszkanie. Nie podoba mi się wogóle ten pomysł.
      • ylunia78 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:17
        No ja!Zaczęło się...."Debile" bez studiów to biedacy,nie umiejący zarabiać,a jak już to najniższą krajową itd itd.....
        Słabo mi się robi jak czytam takie posty.
        Tak,tak-ludzie tylko pośrednim lub zawodówkach to lenie śmierdzące,którym nie chciało sie uczyć.A jeszcze wczoraj w innym wątku była mowa ilu to magistrów pracuje (jak to tu modnie pisać)w Tesco na kasie.
        • asiaiwona_1 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:24
          ależ ja nie generalizuję, bo różnie w życiu może być. Ale ponieważ część z tych osób z najniższą pensją to właśnie osoby nie mające ambicji, czy nie chcące się uczyć by lepiej zarabiać to nie widzę powodów bym to ja miała być z tego powodu obciążana dodatkowymi kosztami, że zachciało mi się uczyć, pracować i lepiej zarabiać.
          • ylunia78 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:28
            Jeżeli więc zarabiasz(zarabiają) tyle,to po co posyłasz (posyłają)dziecko do państwowego przedszkola czy żłobka?Stać cię (ich)na prywatne i po kłopocie,że musisz(nie muszą) dopłacać za nieuków i leniwink
            • asiaiwona_1 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:30
              Ano po to posyłam, bo uważam państwowe placówki do których uczęszczają moje dzieci za najlepsze jakie znam i w życiu nie zamieniłabym na placówkę prywatną nawet gdyby mi do tego ktoś chciał jeszcze dopłacić.
            • wuika Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:34
              Może mnie być stać na wiele rzeczy, ale skoro też płacę podatki na to i na tamto, to należy mi się w takim stopniu (nie przechodzę na stronę, że należy mi się więcej, bo chociaż płacę też podatki wink ) jak ci, którzy płacą mniej, lub wcale. Żłobek, przedszkole czy opieka zdrowotna to nie zasiłki dla nieporadnych życiowo i mało zaradnych.
          • solaris31 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:34
            owszem, generalizujesz i to bardzo. i w dodatku obrażasz osoby mniej zamożne.

            nie wszyscy mniej zamożni są debilami i tumanami, którym nie chciało się uczyć uncertain

            życie jest przewrotne - dzisiaj pracujesz, jutro nie. może tak więcej pokory w stosunku do tegoż życia? i więcej szacunku dla drugiego człowieka?

          • 3-mamuska Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 14:34
            asiaiwona_1 napisała:

            > ależ ja nie generalizuję, bo różnie w życiu może być. Ale ponieważ część z tych
            > osób z najniższą pensją to właśnie osoby nie mające ambicji,
            Asiowa ,ale gdyby wszyscy mieli ambicje nie bylo by komu sprzatac kibli ,ani ulic.
            Nie wszystcy moga miec dobra prace i wiecej zarabiac ,bo ktos te prace na dole drabiny zawodowej musi wykonywac.

            A nie kazdy mial dobry dom zeby moc sie uczyc i zdobywac zawod.Nie wszystkie takie sytlacje sa z lenistwa.
            • asiaiwona_1 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 16:00
              no wiem 3-mamuśka. Ale wkurza mnie to, że chcą zrobić takie nierównw opłaty. Idąc tym tokiem to w sumie i za chleb i za pieluchy i wszystkie inne rzeczy też ci bogatsi powinni więcej płacić, no bo dlaczego nie...
              • jak_matrioszka Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 18:47
                Toz to samo pomyslalam, czlowiek powinien z PITem chodzic i jak zarabia srednia krajowa, to placi normalna cene sklepowa, a jak mniej lub wiecej to procentowo sie mu daje rabat albo doklada wink
      • rulsanka Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:22
        Nie wierzę, żeby osoba, której dochód w rodzinie na osobę wynosi ok. 3000 zł, wysyłała dziecko do państwowego żłobka. A już na pewno nie będzie za tą "atrakcję" płacić. Takie rozwiązanie, jakie jest proponowane, spowoduje ucieczkę bogatszych dzieci ze żłobków. Może to spowodować wzrost ilości żłobków prywatnych, a to przecież wzrost zatrudnienia - więc dobrze.
        Niektóre osoby mają na tyle niski dochód, że mają do wyboru albo prawie bezpłatny żłobek i albo bezrobocie. Zatrudnienie niani lub posłanie dziecka do prywatnego żłobka się nie opłaca. Dlatego uważam, że tanie żłobki powinny być przede wszystkim dla takich osób, a nie dla bogatszych, którzy są skąpi.
        • asiaiwona_1 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:26
          rulsanka napisała:

          > Nie wierzę, żeby osoba, której dochód w rodzinie na osobę wynosi ok. 3000 zł, w
          > ysyłała dziecko do państwowego żłobka. A już na pewno nie będzie za tą "atrakcj
          > ę" płacić.


          No widzisz, a ja nawet jakbym miała dochód 50 tyś na osobę to bym dziecka nie wysłała do prywatnego żłobka czy przedszkola.
          • rulsanka Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:34
            A czemu?
        • wuika Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:35
          Ale nie muszą one kosztować 200zł, bo nikt nie uwierzy, że opieka nad dzieckiem tyle kosztuje. Ale rozpiętość 200 - 1200? Masakra jakaś.
      • ally Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:29
        > to jakieś chore - tylko dlatego, że chciało mi się uczyć co spowodowało znalezi
        > enie lepszej pracy i lepiej płatnej to mam płacić więcej niż osoba, która z wła
        > snego lenistwa została woźną i zarabia najniższą krajową.

        cóż, mam wątpliwości. mi chciało się uczyć i dlatego wiem, że świat jest trochę bardziej skomplikowany.
      • baltycki Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 12:49
        asiaiwona_1 napisała:

        > to jakieś chore - tylko dlatego, że chciało mi się uczyć co spowodowało znalezi
        > enie lepszej pracy i lepiej płatnej to mam płacić więcej niż osoba, która z wła
        > snego lenistwa została woźną
        i zarabia najniższą krajową.

        To co piszesz, rzeczywiscie jest chore.
        Po to panstwo finansowalo Twoje wyksztalcenie, Twoje studia (czytaj: mozliwosci znalezienia lepiej platnej pracy), zebys w koncu odczepila sie od panstwa i zaczela sama sie utrzymywac, bez panstwowych dotacji, zebys przestala byc "beneficjantka".
        Przez tyle lat Ty bylas beneficjantka dotacji, doplat panstwa, bylo to mozliwe rowniez dzieki temu, ze ta wozna ukonczyla tylko podstawowke, ze ona z tych doplat nie korzystala.

        W innym watku, o zyciu w USA..
        "Przedszkole: trzeba jak i w Polsce obdzwonic kilkanascie miejsc. Zwykle sa listy oczekujacych. Czas oczekiwania na miejsce ok 2 miesiace. Cena u nas: 125 /tydzien niemowle; 115 -110 starsze dziecko, zaleznie od wieku. Dla ubogich rodzin mozliwe sa dofinansowania."

        No prosze, nawet tak bogatej ameryki nie stac (i pewnie nie widzi powodow) aby doplacac do kazdego dziecka
        • donnasanta Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 12:54

          >
          > W innym watku, o zyciu w USA..
          > "Przedszkole: trzeba jak i w Polsce obdzwonic kilkanascie miejsc. Zwykle sa lis
          > ty oczekujacych. Czas oczekiwania na miejsce ok 2 miesiace. Cena u nas: 125 /ty
          > dzien niemowle; 115 -110 starsze dziecko, zaleznie od wieku. Dla ubogich rod
          > zin mozliwe sa dofinansowania
          ."
          >
          > No prosze, nawet tak bogatej ameryki nie stac (i pewnie nie widzi powodow) aby
          > doplacac do kazdego dziecka

          Ameryka...rzeczywistosc tam nie jest tak piekna i to Pantwo nie ma juz racji bytu zwazajac na jego socjalizm...bedziemy asystowac jego upadek, wiec lepiej Ameryki nie nominuj juz do bogaczy, za chwile Chiny ja zjedza bo wykupili juz wiekszosc jej zadluzenia...

          >
          >
          >
          >
    • solaris31 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:21
      wystarczy mniej zarabiać, to i za żłobek zapłaci sie mniej big_grin

      ciekawe, która mama by się zamieniła, hę ? wink

      bez sensu i oburzające jest dla mnie dzielenie ludzi na lepszych i gorszych tylko dlatego, że zarabiają mniej lub więcej. uncertain to akurat w parze z wykształceniem nie zawsze idzie, i dziwię się, że osoby, uważające się za światłe umysły nie rozumieją tak prostej zalezności.
      • rulsanka Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:27
        Wysokość zarobków nie zawsze idzie w parze nie tylko z wykształceniem, ale i z inteligencją, pracowitością i kulturą osobistą.
        • solaris31 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:30
          a to też prawda wink
      • asiaiwona_1 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:28
        wychodzi na to, że najpierw w żłobkach będą rodzice rozróżniani pod kątem zarobków, a potem w przedszkolu pseudo-samotne matki będą miały pierwszeństwo przed innyni. I ciągle pod górkę. Oj, nie ma państwo pomysłu na żłobki i przedszkola.
        • donnasanta Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:39
          asiaiwona_1 napisała:

          > wychodzi na to, że najpierw w żłobkach będą rodzice rozróżniani pod kątem zarob
          > ków, a potem w przedszkolu pseudo-samotne matki będą miały pierwszeństwo przed
          > innyni. I ciągle pod górkę. Oj, nie ma państwo pomysłu na żłobki i przedszkola.

          A ja mam, wszystko sprywatyzowac zachowujac doplaty Panstwa dla kazdego...
          Zalety:
          wiecej placowek i wieksza konkurencja, takze cenowa...
          odciazone Panstwo od wydatkow na remonty, budowy, bo oprocz doplat pokrywa takze inne wydatki zwiazane z utrzymaniem

          Wady
          brak pracy dla nian, byc moze...
          no cos, biedniejsi beda takze musieli zaplacic za zlobek, ale pewnie w granicach 300-400 pln nie wiecej, bo zalozmy, ze utrzymanie dziecka kosztuje ok 1800 pln na mc, to powiedzmy dofinansowanie 1500, reszte trzeba zaplacic
      • ylunia78 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:29
        solaris31 napisała:
        > bez sensu i oburzające jest dla mnie dzielenie ludzi na lepszych i gorszych tyl
        > ko dlatego, że zarabiają mniej lub więcej. uncertain to akurat w parze z wykształceni
        > em nie zawsze idzie, i dziwię się, że osoby, uważające się za światłe umysły ni
        > e rozumieją tak prostej zalezności.


        No właśnie -lepiej bym tego nie napisaławink
      • hamerykanka Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 14:29
        Trzeba zarabiac duzo mniej, aby miec owo dofinansowanie.
        Rozmawialam z mloda mama (nastolatka), ktora posylala swoje dziecko 2letnie do przedszkola. Przy zarobkach rzedu 600-800 dolarow placila tyle samo co ja, czyli 115 dolarow tygodniowo.
      • asia_i_p Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 16:28
        Ta ustawa żłobkowa właśnie tak dzieli. Tylko to ci więcej zarabiający są ci gorsi.
        Czekam tylko, aż najlepiej zarabiający zostaną jeszcze usnięci od korzystania z bezpłatnych usług medycznych. Może by tak droższe bilety w komunikacji miejskiej? Takie, żeby się opłacało bardziej jechać taksówką? No i podatek walnąć im tak z 50%.
        Po co mają kurczę zakładać jakieś biznesy, tworzyć miejsca pracy - lepiej niech wydadzą to wszystko na to, co uboższym państwo da za darmo.
        • donnasanta Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 16:31
          asia_i_p napisała:

          > Ta ustawa żłobkowa właśnie tak dzieli. Tylko to ci więcej zarabiający są ci gor
          > si.
          > Czekam tylko, aż najlepiej zarabiający zostaną jeszcze usnięci od korzystania z
          > bezpłatnych usług medycznych. Może by tak droższe bilety w komunikacji miejski
          > ej? Takie, żeby się opłacało bardziej jechać taksówką? No i podatek walnąć im t
          > ak z 50%.
          > Po co mają kurczę zakładać jakieś biznesy, tworzyć miejsca pracy - lepiej niech
          > wydadzą to wszystko na to, co uboższym państwo da za darmo.

          Alez juz jest cos w tym stylu, jak pracujesz na 4 etatach to placic skladke zdrowotna 4 razy, czyli jestes jedna osoba w 4 postaciach, trojca sw sie nie umywa wink
    • donnasanta Sprawiedliwosc spoleczna 14.04.11, 10:31
      to cos co nie istnieje.....juz to dawno wiem niestety...
      Tylko po co Panstwo sie w to wtraca, czy to problem Panstwa???? Panstwo minimum to ideal, ale niestety utopijny....
      Zgadzam sie, ze zamozni (tak mi sie wydaje) chetniej zatrudnia nianie niz oddadza dziecko do zlobka, ale Panstwu od tego wara!
      Chyba trzeba na UPR sie przerzucic, w przeciwnym wypadku grozi nam niezly kryzys na ktorym ucierpia wszyscy bez wyjatku i cel rownouprawnienia zostanie osiagniety wink
      • rulsanka Re: Sprawiedliwosc spoleczna 14.04.11, 10:36
        Przy rządach upr w ogóle nie będzie bezpłatnych żłobków - toż to socjalizm!. Rodziłaś, to zarób na opiekę, a jak nie to siedź w domu i do garów.
        • donnasanta Re: Sprawiedliwosc spoleczna 14.04.11, 10:40
          rulsanka napisała:

          > Przy rządach upr w ogóle nie będzie bezpłatnych żłobków - toż to socjalizm!. Ro
          > dziłaś, to zarób na opiekę, a jak nie to siedź w domu i do garów.

          No i o to chodzi...pomysl, czy moze istniec cos bezplatnego??????
          • solaris31 Re: Sprawiedliwosc spoleczna 14.04.11, 10:46
            logicznie rzecz biorąc nie - ale przecież to my opłacamy państwo, więc skoro je opłacamy, to mamy prawo żądać czegoś w zamian. państwo ma swoje obowiązki wobec obywateli, i powinno je wypełniać.

            w takim wypadku trzebaby zlikowidować podatki, i wtedy za wszystko płacić.
            • donnasanta Re: Sprawiedliwosc spoleczna 14.04.11, 11:00
              solaris31 napisała:


              >
              > w takim wypadku trzebaby zlikowidować podatki, i wtedy za wszystko płacić.

              W sumie jestem za ...
              ale na powaznie, to nasze podatki ida takze na utrzymanie infrastruktury, reprezentacje Panstwa, policje ecc
              Rzeczy, ktore moglyby spokojnie funkcjonowac bez zaangazowania Panstwa powinny ulec sprywatyzowaniu.
              Mowie o zlobkach, przedszkolach, szkoly moze zostawmy bo sa obowiazkowe, ale studia? Moze skredytowac je w czesci? My obywatele nie do konca wiemy ile kosztuje Panstwo nasza edukacja, no coz niemalo..
              Sluzba zdrowia? Do sprywatyzowania i objecia szersza grupa ubezpieczycieli.
              Ja wiem, ze kazdy lokalnie sobie stwierdzi, ze kurcze blade, niewykonalne, jak sobie poradza najbiedniejsi, ale powiem wam, ze Panstwa poprostu nie stac na to, zeby tak szeroko finansowac...zadluzenie rosnie i ktoregos pieknego dnia bedziemy miec Argentyne, pojdziemy do banku i dadza na fige z makiem smile
              Czasami warto pojsc na ustepstwa i zrozumiec ze nie mozna liczyc ciagle na Panstwo....to kwestia odpowiedzialnosci spolecznej
              • solaris31 Re: Sprawiedliwosc spoleczna 14.04.11, 11:04
                ja uważam, że oświata na żadnym szczeblu nie może byc li tylko prywatna, bo to ograniczy dostęp do niej tym biedniejszym. oświata musi byc publiczna, bo tylko to gwarantuje w miare wykształcone społeczeństwo. a chyba na tym powinno nam wszystkim zależeć.

                a, że państwu powinno zależeć na obywatelach i ich liczbie, to rodzice - przyszli i obecni - powinni mieć pomoc w dzietności choćby za pomocą tcyh nieszczęsnych żłobków czy przedszkoli publicznych, na które płaci się zdecydowanie mniej, niż w prywatnych.

                skoro mamy juz to państwo, to niech ono ma jakieś obowiązki wobec nas.
                • donnasanta Re: Sprawiedliwosc spoleczna 14.04.11, 11:32
                  solaris31 napisała:

                  > ja uważam, że oświata na żadnym szczeblu nie może byc li tylko prywatna, bo to
                  > ograniczy dostęp do niej tym biedniejszym. oświata musi byc publiczna, bo tylko
                  > to gwarantuje w miare wykształcone społeczeństwo. a chyba na tym powinno nam w
                  > szystkim zależeć.

                  Zgadzam sie, jezeli przymusowa to tak BEZPLATNA, ale na poziomie przedszkoli i zlobkow powinno byc moze dofinansowanie wszystkich prywatnych placowek, co zaowocowaloby nizszym czesnym i nie byloby problemu z miejscami wink

                  > a, że państwu powinno zależeć na obywatelach i ich liczbie, to rodzice - przys
                  > zli i obecni - powinni mieć pomoc w dzietności choćby za pomocą tcyh nieszczęs
                  > nych żłobków czy przedszkoli publicznych, na które płaci się zdecydowanie mniej
                  > , niż w prywatnych.

                  Uwazam, ze Panstwo przede wszystkim obywatelom nie powinno przeszkadzac...mimo becikowego, ktore powinno mnie niby sklonic do posiadanie wiekszej liczby dzieci nie zrobilo tego...mam dwoje jak pragnelam...

                  > skoro mamy juz to państwo, to niech ono ma jakieś obowiązki wobec nas.

                  hmmmm ma, tylko troche zbyt duze, zbyt wiele na siebie wzielo, bo zbyt duzo chce kontrolowac i to jest problem...
                  • solaris31 Re: Sprawiedliwosc spoleczna 14.04.11, 11:40
                    > Zgadzam sie, jezeli przymusowa to tak BEZPLATNA, ale na poziomie przedszkoli i
                    > zlobkow powinno byc moze dofinansowanie wszystkich prywatnych placowek, co zao
                    > wocowaloby nizszym czesnym i nie byloby problemu z miejscami wink

                    ale przedszkola państwowe nie mają subwencji oświatowej i nie są w żaden sposób dotowane - mimo, że realizują obowiazek przedszkolny - w tej chwili kazdy 5 latek musi być w przedszkolu. a subwencji nie ma. przedszkola o to walczą, i nic z tego.

                    dotowanie więc placówek niepublicznych jest niemożliwe i nierealne.

                    > hmmmm ma, tylko troche zbyt duze, zbyt wiele na siebie wzielo, bo zbyt duzo chc
                    > e kontrolowac i to jest problem...

                    a mnie się wydaje, że to nie jest za dużo, tylko mamy od 20 lat nieudolne władze... robią reformy bezsensowne, potem je latami poprawiają, co jeszcze gorzej wychodzi, zamiast się zabrać do tego, co naprawdę trzeba zmienić.

                    dlaczego inne państwa sobie z tym radzą, a nam wszystko przecieka przez palce? u nas wszystko jest byle jak, byle szybko - no i bez sensu sad
                    • joanna_poz Re: Sprawiedliwosc spoleczna 14.04.11, 11:52
                      > dotowanie więc placówek niepublicznych jest niemożliwe i nierealne.

                      przedszkola niepubliczne otrzymują dotacje z budżetu gminy.
                    • donnasanta Re: Sprawiedliwosc spoleczna 14.04.11, 12:11
                      solaris31 napisała:


                      >
                      > ale przedszkola państwowe nie mają subwencji oświatowej i nie są w żaden sposób
                      > dotowane - mimo, że realizują obowiazek przedszkolny - w tej chwili kazdy 5 la
                      > tek musi być w przedszkolu. a subwencji nie ma. przedszkola o to walczą, i nic
                      > z tego.
                      >
                      > dotowanie więc placówek niepublicznych jest niemożliwe i nierealne.

                      Placowki prywatne sa dotowane...tzn przedszkola, nie wiem jednak czy przez wszyskie samorzady..wybacz moje niedoinformowanie
                      >
                      > > hmmmm ma, tylko troche zbyt duze, zbyt wiele na siebie wzielo, bo zbyt du
                      > zo chc
                      > > e kontrolowac i to jest problem...
                      >
                      > a mnie się wydaje, że to nie jest za dużo, tylko mamy od 20 lat nieudolne wład
                      > ze... robią reformy bezsensowne, potem je latami poprawiają, co jeszcze gorzej
                      > wychodzi, zamiast się zabrać do tego, co naprawdę trzeba zmienić.
                      >
                      > dlaczego inne państwa sobie z tym radzą, a nam wszystko przecieka przez palce?
                      > u nas wszystko jest byle jak, byle szybko - no i bez sensu sad

                      Tak, u nas trzeba meza stanu i twardej reki...ale uwierz mi nie wszedzie to tez pieknie dziala..
            • asia_i_p Re: Sprawiedliwosc spoleczna 14.04.11, 16:30
              ale przecież to my opłacamy państwo, więc skoro je
              > opłacamy, to mamy prawo żądać czegoś w zamian
              Na razie jedni płacą, a inni żądają. I jeszcze się oburzają, że ci, co płacą, też by chcieli czegoś zażądać.
    • mancipi Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:42
      tylko miasto nie pomyślało, że wraz z wyższym dochodem idą wyższe wydatki na utrzymanie. najprostszy przykład-jak ktoś ma dochód powyżej 2 tys/os to nie moze liczyc np na dodatki mieszkaniowe, socjalne itp, że nie wspomnę o mieszkaniu komunalnym w zw z czym np buja się z kredytem, który miesięcznie wynosi 1500-2000 tys i wtedy ten jego dochód nie jest wcale taki duży
      no ale o tym to nie pomyśleli...
      fajne jest rozwiązanie o pitach-tak jest we wrocławiu i z tego miasto czerpie rzeczywiste korzysci w postaci zwrotu cześci podatków
    • malila Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 10:42
      Nie podoba mi się prowadzenie podziału na mądrych i głupich (abstrahując od tego, że w ogóle taki podział mi się nie podoba) według tej samej linii, co podział na bogatych i biednych.
      Ale też zastanawiam się, gdzie jest granica wprowadzania dodatkowych opłat dla niebiednych. Czy tą granicą będzie żłobek? Przedszkole? Może będą to szkoły? A może rząd zacznie się też zastanawiać nad dodatkowymi podatkami od kupna chleba, mleka i kiełbasy? I jeszcze opłaty za opiekę w szpitalu można dorzucić dla tych, co mają więcej. Całe mnóstwo różnych możliwości.
    • iwoniaw Wreszcie nazwano rzecz po imieniu 14.04.11, 10:59
      Miejsce dla dziecka w państwowej placówce (czy to żłobek przedszkole czy szkoła) to tak naprawdę korzystanie z państwowych pieniędzy. Na razie jeszcze szkoła jest nieodpłatna, ale poczekajmy...
      Można dyskutować co najwyżej nad zasadnością podejścia, że ci, którzy płacą wyższe podatki, dostają mniej z budżetu. Moim zdaniem taka "dobroczynność przymusowa" w większości przypadków jest niesłuszna i demoralizująca, a wypowiedź radnego Golimonta przypomniała mi, dlaczego nie należy nigdy przenigdy głosować na SLD, choćby się nie wiem jak ładnie pudrowało do kampanii wyborczej.
      • wuika Re: Wreszcie nazwano rzecz po imieniu 14.04.11, 11:51
        iwoniaw napisała:

        > Miejsce dla dziecka w państwowej placówce (czy to żłobek przedszkole czy szkoła
        > ) to tak naprawdę korzystanie z państwowych pieniędzy. Na razie jeszcze szkoła
        > jest nieodpłatna, ale poczekajmy...

        Ale państwowe pieniądze nie wzięły się z czarów czy intensywnych modłów, tylko z podatków. Wiesz, kto płaci podatki? Krasnoludki? Pieniądze państwowe to też moje pieniądze. Nie widzę powodów do tego, żeby z nich nie korzystać w określonym prawem zakresie tylko dlatego, że ktoś inny też by chciał.
        • donnasanta Re: Wreszcie nazwano rzecz po imieniu 14.04.11, 12:14
          wuika napisała:

          > iwoniaw napisała:
          >
          > > Miejsce dla dziecka w państwowej placówce (czy to żłobek przedszkole czy
          > szkoła
          > > ) to tak naprawdę korzystanie z państwowych pieniędzy. Na razie jeszcze s
          > zkoła
          > > jest nieodpłatna, ale poczekajmy...
          >
          > Ale państwowe pieniądze nie wzięły się z czarów czy intensywnych modłów, tylko
          > z podatków. Wiesz, kto płaci podatki? Krasnoludki? Pieniądze państwowe to też m
          > oje pieniądze. Nie widzę powodów do tego, żeby z nich nie korzystać w określony
          > m prawem zakresie tylko dlatego, że ktoś inny też by chciał.

          Tylko wiekszosc jest przejadana..zli gospodarze...a ponadto....coz jedni placa takie podatki, ze mogliby sobie wszystko za to prywatnie zaplacic a inni tyle, ze na wizyte dentystyczna by moze nie starczylo....
          • wuika Re: Wreszcie nazwano rzecz po imieniu 14.04.11, 12:19
            No dobra, ale co w związku z tym? Tym, których i tak stać (lub sprawiają pozory, że ich stać) - niech za swoje odstawianie od średniej w niepożądanym kierunku płacą więcej? Bez sensu. Równanie w dół nie dość, że jest po prostu cholernie niesprawiedliwe, to na dodatek bardzo demotywujące.
        • iwoniaw Ty rozumiesz, co ja piszę? 14.04.11, 12:18
          A artykuł czytałaś? Bo właśnie w nim napisano, że ci, którzy płacą wyższe podatki w nagrodę będą mieć mniej dopłacane do żłobka dla dziecka, a jeśli ktoś płaci mało (lub nie płaci wcale) to mu jeszcze w większym stopniu ten żłobek sfinansują płacący więcej.

          Żłobki/przedszkola państwowe to teraz de facto w dużym stopniu świadczenie socjalne. I chce się je odebrać tym, którzy do wszelkich świadczeń socjalnych dokładają się najbardziej. IMO to chore - co ma mnie, podatnika, mobilizować do szukania legalnej pracy za większe pieniądze (czyli większego wkładu w budżet państwa), skoro odbiera mi się kolejno wszelkie udogodnienia i bonusy? I skoro oszukując państwo (i np. oficjalnie zarabiając najniższą krajową, a resztę na czarno, oficjalnie będąc samotną matką, a faktycznie mieszkającą z ojcem dzieci itp. itd.) dostaję przywileje, o jakich normalny, uczciwy obywatel może zapomnieć? Jeden się sfrustruje i będzie klął przy stole u cioci na imieninach i na forum internetowym, drugi po prostu przestanie być uczciwy (i wy...ny przez system). W sumie im dłużej na to patrzę, tym mniej się dziwię tym "drugim" - obiektywnie rzecz biorąc, są nieuczciwi, ale dlaczego będąc uczciwa mam coraz częściej poczucie bycia po prostu naiwnie głupią?
          • donnasanta Iwonia to bylo do mnie? 14.04.11, 12:23
            Bo generalnie w calej dyskusji bronie podatnika placacego wieksze podatki i jestem za rownouprawnieniem...
            • iwoniaw Nie, podpięłam post pod Wuika 14.04.11, 12:25
              która mi odpowiadała, jakby wyczytała, że uważam, iż pieniądze w budżecie nie są zależne od podatków. Gdy więcej osób dyskutuje, to tylko patrząc na drzewko i szczegółowe linie "gałązek" można się połapać wink
              • donnasanta Re: Nie, podpięłam post pod Wuika 14.04.11, 12:27
                iwoniaw napisała:

                > która mi odpowiadała, jakby wyczytała, że uważam, iż pieniądze w budżecie nie s
                > ą zależne od podatków. Gdy więcej osób dyskutuje, to tylko patrząc na drzewko i
                > szczegółowe linie "gałązek" można się połapać wink
                >
                No tylko, ze ja sie tam tez wlaczylam wink madrala taka ze mnie a widzisz troche galazek i pogubilam sie smile
          • wuika Re: Ty rozumiesz, co ja piszę? 14.04.11, 12:47
            Jeśli to do mnie, to napiszę tak: czytałam artykuł, a Ty za to albo nie czytałaś tego, co ja napisałam, albo nie zrozumiałaś tego, co starałam się sklecić. Może nie wyrażam się tak dosadnie jak Ty, ale również mnie coś bierze, kiedy z faktu, że ktoś ma czelność zarabiać więcej, robi się zarzut i każe mu płacić więcej. Nie wiem, gdzie znalazłaś coś przeciwnego.
          • triss_merigold6 Podpiszę się 14.04.11, 13:02
            Podpiszę się. Ręce opadają. Kolejny pomysł z cyklu "dop.... uczciwym płatnikom podatków".
            Publiczny żłobek, przedszkole, publiczna szkoła i służba zdrowia to nie jest świadczenie socjalne przyznawane ubogim.
            • sotto_voce Re: Podpiszę się 14.04.11, 16:46
              > Publiczny żłobek, przedszkole, publiczna szkoła i służba zdrowia to nie jest św
              > iadczenie socjalne przyznawane ubogim.

              To są świadczenia o charakterze socjalnym -z wyjątkiem obowiązkowej szkoły - przyznawane POTRZEBUJĄCYM. Podobnie jak pomoc społeczna. W dodatku na tej samej zasadzie - zbiórka podatku (niezależnie jak go zwał) i redystrybucja w ramach tzw. solidarności społecznej. W przypadku ograniczonych zasobów wybiera się (z mniej lub bardziej sprawiedliwymi skutkami) grupę osób potrzebujących NAJBARDZIEJ.
              • wuika Re: Podpiszę się 14.04.11, 17:40
                Czym się różni publiczna szkoła, publiczne przedszkole, publiczna służba zdrowia od publicznych wodociągów, kanalizacji, dróg i mostów? Te też są świadczeniami socjalnymi, które powinny być wydzielane tylko ubogim?
                • triss_merigold6 Zapewne 14.04.11, 18:11
                  Zapewne.... Od kiedy to publiczna służba zdrowia jest świadczeniem socjalnym?
                  Płacę podatki i odprowadzam składki m.in. po to, żeby z publicznych usług korzystać.
                  • sotto_voce Re: Zapewne 14.04.11, 19:24
                    Nie napisałam, że jest świadczeniem socjalnym, tylko że ma charakter socjalny - służy zapewnieniu społeczeństwu potrzeb bytowych. Społeczeństwo jest z natury rzeczy zróżnicowane - niektórzy są biedniejsi, bardziej chorzy, słabsi społecznie. I tu wkracza redystrybucja dóbr.
                    Inaczej rzecz ma się, jak już napisałam ze szkołą, bo ta jest obowiązkowa, choć redystrybucja i tak występuje - od bezdzietnych do wielodzietnych. Inaczej też, rzecz jasna, wygląda sprawa z drogami, mostami, wojskiem, policją i administracją - tu nie ma socjalnej redystrybucji (to do wuiki wyjaśnienie).
                    Ja oczywiście wiem, Triss, że ty to wszystko wiesz. Mnie też denerwuje państwo socjalne, które mnie doi i niewiele oddaje.
    • martishia7 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 11:44
      Zwracam uwagę na jeszcze kilka drobiazgów. Dochód ponad 2,8 na głowę oznacza, że w rodzinie 2+1 oboje rodzice zarabiają razem 8.400. Czy ja wiem, czy to już krezusi?

      Ale do czego innego zmierzam. Miasto stawia się w wygodnej pozycji. Teoretycznie tym rodzicom będzie obojętne, czy poślą dzieci do prywatnego, czy do publicznego, bo kosztowo wyjdzie na to samo. Są dwie możliwości. Jednak placówki publiczne nadal cieszą się nieco większym zaufaniem, więc możliwe, że raczej ci rodzice preferować będą publiczne. Tym sposobem miasto zyska dużo dzieci, których koszt pobytu w żłobku nie będzie go kosztować. Ciach ciach, cięcie kosztów. To ja zapytuję, czy zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczone zostaną na nowe placówki. O tym jakoś nikt nie wspomniał. Istnieje też opcja, że mechanizm "większego zaufania" do publicznego nie zadziała i zamożniejsi wybiorą od razu placówki prywatne. Ponieważ kwota dochodu na głowę nie jest bardzo wyśrubowana dla maksymalnej stawki, to będzie to spora grupa. I pięknie rozładują się kolejki.
      Tak czy siak, miasto jest do przodu, a obywatel płacący grzecznie podatki, niechaj spada na drzewo.
      P.S. Za tym, żeby sprawdzać, czy korzystający płaci podatki w Warszawie jestem całym sercem.
      • ylunia78 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 13:02
        martishia7 napisała:

        > Zwracam uwagę na jeszcze kilka drobiazgów. Dochód ponad 2,8 na głowę oznacza, ż
        > e w rodzinie 2+1 oboje rodzice zarabiają razem
        8.400. Czy ja wiem, czy to już k
        > rezusi?


        Wiesz co?Jak czytam jak ktoś pisze,że zarobki w PL 8400 to takie"nic" czy też "słabizna" to szlag mnie trafia,bo niestety zdecydowana większość(chyba) nie przekracza nawet 2000-2500tys na 3os rodzinę.Po co takie wywyższanie się,?"że ja zarabiam powyżej TO"
        • martishia7 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 13:24
          Ależ nie chodzi mi o wywyższanie się - gwoli ścisłości, nie zarabiam tyle. Ale biorąc pod uwagę średnią płacę jak i medianę w Warszawie, to nie jest to kwota kosmiczna, a z całą pewnością nie świadczy o ponadprzeciętnym bogactwie.
        • iwoniaw Płaca średnia i minimalna w Polsce: 14.04.11, 13:27
          https://static1.money.pl/i/h/33/112417.gif

          Z obrazeczka powyżej wynika jasno, że dla władz Warszawy średniaki-szaraki to już krezusi, a ludzie pracujący za kwotę minimalną mogą śmiało płacić za żłobek co najmniej 3 razy tyle, ile zapłaci dofinansowana przez nich wszystkich "samotny" rodzic "bez dochodu" (za to z zapomogą z budżetu oprócz dofinansowania do żłobka i przedszkola). Ci co mają 2500 na 3 osoby to też "bogacze", trochę tylko mniejsi niż ci z 8000 na 3 os big_grin
        • asia_i_p Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 16:39
          Nie, nie chodzi o wywyższanie się. Chodzi o to, że młode małżeństwo zarabiające w sumie 8400, wydające 2000 na kredyt hipoteczny, 1000 na czynsz i opłaty, utrzymujące potrzebne im w pracy samochody i muszące się do tej pracy jakoś ubrać, dbające o swoje i potomstwa zęby, wcale nie musi być w rewelacyjnie lepszej sytuacji niż rodzina o dochodzie dwukrotnie niższym mieszkająca z rodzicami, czyli nie płacąca rachunków, w całości korzystająca z państwowej opieki zdrowotnej. A biorąc pod uwagę, że temu pierwszemu małżeńśtwu raczej jest nieznany luksus myślenia "jakoś to będzie", może też żyć bardzo oszczędnie, żeby coś odłożyć na przyszłość.

          To nie jest mały problem, że ludziom przedsiębiorczym i energicznym nikt nie pomaga. Oni ciągną ten kraj i jak się im będzie dokładało kolejnych ciężarów, to w końcu powiedzą "pas". Np. jeżeli nagrodą za cięższą pracę czy uzyskanie podwyższki będzie podwyżka za żłobek. Nie mówiąc już o tym, że w sytuacjach granicznych można w pracy dostać podwyżkę o 50 zł, a opłatę za żłobek mieć podniesioną o 200 zł, bo się przekroczy próg.
    • jajko54 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 11:56
      ja jestem za - jak w Szwecji, pod warunkiem, że jak w Szwecji, będzie zagwarantowane miejsce dla każdego chętnego.
      • katia.seitz Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 13:16
        Ja również - dokładnie pod tym samym warunkiem.
    • tacomabelle dedykowane fankom prywatyzacji wszstkiego jak leci 14.04.11, 12:18
      historyjka o Joe-Republikaninie krążąca ostatnio w internecie:

      Joe wstaje o 6 rano i parzy sobie kawę. Kawa jest smaczna, bo jakiś zwariowany lewicowy ekolog wywalczył przyzwoite standardy jakości wody. Zażywa, jak co dzień, kilka tabletek przepisanych przez lekarza, o których jakość nie musi się martwić, bo ci szaleni lewacy zadbali o normy żywności i medykamentów. Z wyjątkiem pierwszych 10 dol. za leki nie płaci, bo pokrywa to ubezpieczenie, jakie oferuje pracodawca, w wyniku nacisku lewicowych związków zawodowych. Rusza do stacji metra, subsydiowanego przez rząd. W zakładowej stołówce zjada lunch dofinansowany, pod presją związkowców, przez pracodawcę.

      Ci sami leniwi związkowcy wymogli na firmie płatne wakacje. Jeśli Józkowi w robocie przytrafi się wypadek albo straci pracę, wesprze go system ubezpieczeń, który wynegocjowali jacyś lewicowi idioci. Swój czek zdeponuje w miejscowym banku ubezpieczonym przez rząd, bo bezbożni lewicowi kretyni uparli się, że jeśli bank pójdzie z torbami, to pieniądze Józia powinny być bezpieczne.

      Po robocie Joe postanawia odwiedzić ojca w rodzinnym domu. Postawił go dziadek z kredytu rządu, bo prywatne banki nie dawały pożyczek na budowę na wsi. Chałupa nie miała prądu, zanim jakiś hałaśliwy lewak w rządzie nie zażądał elektryfikacji wsi i nie postawił na swoim. Ojciec nie opływa w luksusy, ale żyje mu się całkiem nieźle, bo kilkadziesiąt lat temu banda lewaków przeforsowała system powszechnych ubezpieczeń emerytalnych.

      Po kolacji z ojcem Joe wsiada w auto i wraca do domu. Włącza radio i słucha ulubionej audycji, której gospodarz przypomina, że Demokraci to nieszczęście narodu, a konserwatyści to jego zbawienie. Nawet się nie zająknie, że konserwatyści energicznie zwalczali każdy program, z którego Joe każdego dnia korzysta. Joe zgadza się w 100 proc.: "Nie potrzebujemy tego rządu, który rujnuje nasze życie. W końcu wszystko, co mam, zawdzięczam wyłącznie sobie".


      Więcej... wyborcza.pl/1,97781,9324076,Mity_i_lamiglowki_Obamy.html#ixzz1JUVucXKU
      • donnasanta Re: dedykowane fankom prywatyzacji wszstkiego jak 14.04.11, 12:31
        Majac nadzieje, ze wszystkiego diabli nie wezma i ta sama grupa lewicowa nie bedzie zmuszon wszystko JOe zabrac smile i na nic ubezpieczenia wink
      • katia.seitz Re: dedykowane fankom prywatyzacji wszstkiego jak 14.04.11, 13:15
        > historyjka o Joe-Republikaninie krążąca ostatnio w internecie:

        Ano dokładnie właśnie tak.
        Jakby tak pozwolić szanownym zwolenniczkom radykalnego liberalizmu pożyć przez 2 dni w państwie urządzonym wg modelu Korwina-Mikke, to by błagały, aby wpuścić je z powrotem do tego strasznej, socjalistycznej Europy wink
        • donnasanta Re: dedykowane fankom prywatyzacji wszstkiego jak 14.04.11, 13:19
          katia.seitz napisała:

          > > historyjka o Joe-Republikaninie krążąca ostatnio w internecie:
          >
          > Ano dokładnie właśnie tak.
          > Jakby tak pozwolić szanownym zwolenniczkom radykalnego liberalizmu pożyć przez
          > 2 dni w państwie urządzonym wg modelu Korwina-Mikke, to by błagały, aby wpuścić
          > je z powrotem do tego strasznej, socjalistycznej Europy wink

          Niekoniecznie, jak i tak za wszytko place:ochrone, dentyste, lekarzy (tylko specjalistow) bo 1 kontaktu nie..przedszkole...kurcze to za co ja nie place???jaja..no leki refundowane, ale skladke miesiecznie oplacam sama, wiec stac by mnie bylo...hmmm coz podatki, ale podatki w kazdym Panstwie sie placi, ale moze bylyby nizsze..
          • katia.seitz Re: dedykowane fankom prywatyzacji wszstkiego jak 14.04.11, 14:40
            Tak. Na pewno byłoby cię stać na wszystko. Chociażby na jedną serię chemioterapii, jak kogoś z rodziny nieszczęście trafi...

            Jeśli postulaty JKM - tak genialne w swej prostocie - są słuszne - to czemu, ach czemu, jeszcze żaden kraj na świecie ich nie zaczął ich wdrażać?

            • donnasanta Re: dedykowane fankom prywatyzacji wszstkiego jak 14.04.11, 14:52
              katia.seitz napisała:

              > Tak. Na pewno byłoby cię stać na wszystko. Chociażby na jedną serię chemioterap
              > ii, jak kogoś z rodziny nieszczęście trafi...
              >
              Alez istnialyby formy ubezpieczen...w szerokim zakresie, nie obowiazkowe, ale to moj wybor, tak? Zapewne opieke medyczna wolalabym miec zagwarantowana porzez ubepieczenie.
              czemu prywatyzacja musi znaczyc zawsze placenie rowno za wszystko?????

              > Jeśli postulaty JKM - tak genialne w swej prostocie - są słuszne - to czemu, ac
              > h czemu, jeszcze żaden kraj na świecie ich nie zaczął ich wdrażać?
              >
              Bo by ludzie rzadzacych zjedli a potem dziwimy sie, ze przy wyborach klamia, bo gdyby powiedzieli co mysla naprawde to spoleczenstwo by ich zjadlo...Tusk obiecywal, ze nie podniesie podatkow wiec zglosowalam, a podniosl...demokracja wlasnie na tym polega, wiec uderza sie obietnicami, zeby glosy zdobyc.
              • katia.seitz Re: dedykowane fankom prywatyzacji wszstkiego jak 14.04.11, 15:23
                > Alez istnialyby formy ubezpieczen...w szerokim zakresie, nie obowiazkowe, ale t
                > o moj wybor, tak? Zapewne opieke medyczna wolalabym miec zagwarantowana porzez
                > ubepieczenie.
                > czemu prywatyzacja musi znaczyc zawsze placenie rowno za wszystko?????

                To poczytaj sobie jak to bywa chociażby z amerykańskimi ubezpieczeniami w przypadku, kiedy ktoś zachoruje na coś poważnego (i nieopłacalnego pod względem finansowym w leczeniu).

                Byłam sobie kiedyś w odległym kraju, gdzie opieka zdrowotna stała na bardzo niskim poziomie. Cudzoziemcy korzystali więc z Prywatnego Szpitala, na ogół mając wykupione Prywatne Ubezpieczenie.
                Szpital był śliczny, nowoczesny, pięknie wyposażony. Miał całą masę oddziałów, wiadomo, okulistyka, ortopedia, gastrologia, kardiologia, ginekologia i wiele wiele innych...
                Tak się tylko dziwnie składa, że nie miał oddziału onkologicznego.
                A cóż się robi, jeśli cudzoziemiec przebywający w odległym kraju zachoruje nieszczęśliwie na raka? A, tego już ubezpieczenie prywatne nie obejmuje. Trudno się mówi.

                > Bo by ludzie rzadzacych zjedli
                Ale czemu by ludzie rządzących zjedli, skoro wprowadzony system byłby tak korzystny dla wszystkich?
                • donnasanta Re: dedykowane fankom prywatyzacji wszstkiego jak 14.04.11, 15:29
                  katia.seitz napisała:

                  > > Alez istnialyby formy ubezpieczen...w szerokim zakresie, nie obowiazkowe,
                  > ale t
                  > > o moj wybor, tak? Zapewne opieke medyczna wolalabym miec zagwarantowana p
                  > orzez
                  > > ubepieczenie.
                  > > czemu prywatyzacja musi znaczyc zawsze placenie rowno za wszystko?????
                  >
                  > To poczytaj sobie jak to bywa chociażby z amerykańskimi ubezpieczeniami w przyp
                  > adku, kiedy ktoś zachoruje na coś poważnego (i nieopłacalnego pod względem fina
                  > nsowym w leczeniu).
                  Tak sie sklada, ze Ameryka nie jest dla mnie zadnym autorytetem i zadnym wzorem....

                  > Byłam sobie kiedyś w odległym kraju, gdzie opieka zdrowotna stała na bardzo nis
                  > kim poziomie. Cudzoziemcy korzystali więc z Prywatnego Szpitala, na ogół mając
                  > wykupione Prywatne Ubezpieczenie.
                  > Szpital był śliczny, nowoczesny, pięknie wyposażony. Miał całą masę oddziałów,
                  > wiadomo, okulistyka, ortopedia, gastrologia, kardiologia, ginekologia i wiele w
                  > iele innych...
                  > Tak się tylko dziwnie składa, że nie miał oddziału onkologicznego.
                  > A cóż się robi, jeśli cudzoziemiec przebywający w odległym kraju zachoruje nies
                  > zczęśliwie na raka? A, tego już ubezpieczenie prywatne nie obejmuje. Trudno się
                  > mówi.
                  Nie uwazam, ze ktos moglby pominac tak wazna sfere w ubezpieczeniu w rodowitym kraju, oczywiscie pakiety bylyby rozne i trzebaby sie z tym liczyc, ze albo placisz, albo nie masz wszystkiego...
                  Zapytaj jakiegos chorego na raka, czy zdaje sobie sparwie ile kosztuje jego leczenie? nie ma pojecia.....

                  > > Bo by ludzie rzadzacych zjedli
                  > Ale czemu by ludzie rządzących zjedli, skoro wprowadzony system byłby tak korzy
                  > stny dla wszystkich?
                  Korzystny dla wszystkich to taki, ktory daje wszystko za darmo gwarantujac wysokie zarobki, my musimy dzielic to co mamy, na co nas stac...polska nie jest bogatym krajem i trzeba to wyraznie powiedziec, niektore grupy powinny utracic absurdalne gierkowskie przywileje a na to zgodzic by sie nie chcialy, bo dla nich to niekorzystne..
              • przeciwcialo Re: dedykowane fankom prywatyzacji wszstkiego jak 14.04.11, 15:54
                Pierdoły i tyle. Byle idiota pijany w samochodzie może rozwalic ci swiat i sama dlugo nie pociągniesz.
                • donnasanta Re: dedykowane fankom prywatyzacji wszstkiego jak 14.04.11, 16:22
                  przeciwcialo napisała:

                  > Pierdoły i tyle. Byle idiota pijany w samochodzie może rozwalic ci swiat i sama
                  > dlugo nie pociągniesz.
                  idac takim tokim myslenia to lepiej w domu siedzic i nigdzie nie wychodzic i na pewno nie brac udzialu w zadnych dysusjach
    • ewaewa123 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 14:20
      Tak naprawdę nie ma się co zżymać, wszystkie państwa są socjalistyczne, wszystkie chcą pomóc biednym, chorym itd. W niemczech Bawarczycy też nie są zadoweleni,że najwięcej dają do wspólnego budżetu.
      W niektórych przypadkach Ci mniej zamożni ( biedni) wychodzą na tym swoim ubóstwie o wiele lepiej niz ci pseudo średniozamożni, którzy mają kredyty, zarabiają średnią krajową lub lekko powyżej. Oni dofinansowania nigdy nie dostaną, a wśród malo zarabiających kształtuje się postawę roszczeniową. Ale to duża grupa wyborcza.
      A czym jest podatek Belki- podwójnym opodatkowaniem osób oszczędzających, raczej bogatszych, znich panstwo zawsze cos wyrwie.
      W niektórych przypadkach nie opłaca się lepiej zarabiać, bo sie więcej starci niz zyska. Zawsze trzeba przeliczyc smile, co się bardziej opłaca.
    • kura17 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 15:09
      w niemczech tak jest od dawna.
      sa rozne dofinansowania do zlobkow i przedszkoli, zalezne od zarobkow.
      ale dofinansowanie dostaje kazde dziecko, a dla dzieci od 3 lat 5 godzin przedszkola dziennie (chyba 5) jest za darmo. w niektorych landach dofinansowywane sa tez nianie, tak samo, jak przedszkola.
      • donnasanta Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 15:13
        kura17 napisała:

        > w niemczech tak jest od dawna.
        > sa rozne dofinansowania do zlobkow i przedszkoli, zalezne od zarobkow.
        > ale dofinansowanie dostaje kazde dziecko, a dla dzieci od 3 lat 5 godzin przeds
        > zkola dziennie (chyba 5) jest za darmo. w niektorych landach dofinansowywane sa
        > tez nianie, tak samo, jak przedszkola.
        >
        > Niemcy to bogaty kraj, nas na to nie stac..
        Chyba, ze zlobki i przedszkola sa prywatne, to ok..
        • kura17 Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 15:19
          > Niemcy to bogaty kraj, nas na to nie stac..
          > Chyba, ze zlobki i przedszkola sa prywatne, to ok..

          nie sa prywatne
          • donnasanta Re: Tomi ciśnienie skoczyło z rana 14.04.11, 15:22
            kura17 napisała:

            > > Niemcy to bogaty kraj, nas na to nie stac..
            > > Chyba, ze zlobki i przedszkola sa prywatne, to ok..
            >
            > nie sa prywatne
            >
            Niemcy to potezny kraj, my biedoki nie mozemy sie do nich porownywac...gdyby nie II wojna swiatowa to bylibysmy nadal od morza do morza i bylibysmy spodziewam sie potega..
            Pakt Ribbentrop-Mołotow nas zniszczyl...
    • triss_merigold6 To w takim razie 14.04.11, 18:19
      To w takim razie wszystkie świadczenia typu: dopłata do czynszu, mieszkanie komunalne, lokal socjalny, zasiłki rodzinne, darmowe obiady w szkole, zwolnienie z opłaty stałej w przedszkolu, stypendia socjalne etc. powinny być traktowane jako przychód i wliczane do PIT. W magiczny sposób okazałoby się, że ubodzy wcale nie są tacy ubodzy.uncertain

      Co za chory pomysł, żeby w ogóle liczyć dochód BRUTTO?!
      • iwoniaw Dokładnie 14.04.11, 18:40
        Bo na razie państwo robi dużo, żeby mnie przekonać, iż uczciwe wykazywanie dochodu w PIT (i w ogóle osiąganie tego dochodu pracą zarobkową) to czystej wody frajerstwo...
        • triss_merigold6 Re: Dokładnie 14.04.11, 19:03
          Na razie państwo (samorząd, władze etc.) zrobiło mnóstwo, żeby wyleczyć mnie z jakiejkolwiek empatii wobec "najuboższych". Nie odczuwam cienia solidarności społecznej, bo jako podatnik uczciwie się rozliczający - jestem wyłącznie strzyżona jak owca. Do szału mnie doprowadza fakt, że nasz (mój i chłopa) wysiłek, żeby dokształcać się, dorabiać, podnosić dochody i zapewniać dzieciom lepsze warunki życia i edukacji, jest traktowany jako czyste frajerstwo.
          Te szalone 2800 BRUTTO to niecałe 2 tysiące na rękę, x4 daje raptem niespełna 8 tysięcy. W Warszawie przy kredytach na mieszkanie czy - nie daj Boże - mieszkanie pod stolicą i konieczność utrzymywania samochodu - to żadne bogactwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka