miniofilka
14.04.11, 18:48
Witam forumowiczki

Mam 33 lata i dwa dni temu we wtorek złapałam ospę od mojego dziecka, które 2 tyg temu na te choróbsko chorowało.
No więc od wtorku "ospuję", jestem wysypana co prawda nie tak okropnie, ale krostki swędzą na maxa, nie byłam u lekarza, bo po co, skoro wiadomo, cóż to za choróbsko, mąż mnie smaruje maściami

Jestem trochę zdziwiona, że zachorowałam teraz na tą chorobę bo mój brat i kuzynka praz połowę zerówki zachorowało, a mnie wtedy nie "wzięło".
Ale do rzeczy. Od 12.04 mam ospę, planowalismy z mężem i córeczką święta spędzić u mojej babci na wsi, w sobotę wielkanocną mielismy wyjeżdzać i teraz nie wiem, czy mogę jechać czy powinnam zostać w domu - do 23.04 jeszcze 10dni...
Do tego nie wiem, czy mąz przechodził już ospę, bo jego rodzice nie pamietają - czy jest takamożliwość, że jak teraz sie nie zaraził, to już nie zachoruje?
Pojechałybyście do babci na moim miejscu czy nie?Proszę o odpowiedź, przepraszam za chaotyzm, ale mąż gra na dwóch kompach w grę sieciową i co chwilę muszę od kompa odchodzic i tracę wątek

Pozdrawiam