epaula1
05.05.04, 21:20
Hej!
Czuję się jakoś dziwnie!
Co prawda na bieżąco oddawałam ciuszki po Julce potrzebującym mamom, ale
zawsze miałam na strychu "coś" pierwszej potrzeby w razie drugiego dziecka.
Sytuacja ekonomiczna jest jaka jest. Ostatnio - powodowana wyższym uczuciem
matczynej solidarności i zdjęta litością biedy jednej z przyszłych matek -
oddałam dosłownie wszytko co miałam. Wiem że te rzeczy do mnie nie wrócą. Ale
nie mogłam inaczej. Teraz cieszę się że mogłam pomóc, ale co będzie jak będę
mieć drugie dziecko.
Piszę, żeby przestrzec przed takim rozdawaniem z "impulsu". Mam naprawdę
mieszane uczucia. Cieszę się że mgłam pomóc, ale martwię się co będzie jak...
wiecie...
Zastanówcie się jak zrobicie tak jak ja.
Nie chcę żeby ktoś mnie źle odebrał, musimy pomagać innym, bo inaczej świat
nie będzie miał sensu, ale matki bardziej "myślą" sercem czasami niż rozumem.
Mój mąż oczywiście mi głowę "wysuszył"...
Pozdrawiam paula