A kto nie lubi zwierzaków?

14.04.11, 23:36
I nie chce miec ich w domu? I nie rozumie psiarzy, kociarzy, rybkarzy, chomikarzy i innych papugarzy?

Miałam rybki kiedy byłam dzieckiem, akwarium zajmowala sie Mama az jej sie znudziło, mialam kota, ale teraz jak sobie pomyslę żeby znow sie w to bawic to nieeee, dziekuję. Psów nie toleruję w ogole, swinki, chomiki i inne króliki czy myszy mnie brzydzą, rybki to upierdliwa i pracochłonna dekoracja
    • pierwsze-wolne Re: A kto nie lubi zwierzaków? 14.04.11, 23:40
      Nie rozumiem rybkarzy smile
      ...zaliczam się? wink
    • czarnaalineczka Re: A kto nie lubi zwierzaków? 14.04.11, 23:44
      nie rozumiem ludzi , ktorzy nie lubia zwierzat
    • an_ni Re: A kto nie lubi zwierzaków? 14.04.11, 23:46
      kiedys wielbilam koty, w dziecinstwie/mlodosci mialam papuzki, rybki
      teraz nie chcialabym miec zadnego zwierzaka w domu, nawet rybek
      lubie zwierzeta poogladac na wolnosci, ale tak konkretnie nie mialam takiej okazji niestety, bo nie mowie o podgladaniu zycia miejskich golebi
      wiec ogladam sobie w TV
      ZOO nie lubie, o cyrku nie wspominajac
      wiekszosc psow w blokach juz wg mnie cierpi na brak ruchu i przestrzeni
      • pysiaczek1234 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 00:01
        wiekszosc psow w blokach juz wg mnie cierpi na brak ruchu i przestrzeni


        A czy psy zamknięte w kojcach czy też biegające samopas po podwórkach nie cierpią? Chyba tak samo jak te w blokach. Każdy pies potrzebuje dużo kontaktu z człowiekiem i zabawy, treningu, wybiegania się. I na nic się zda ogromne podwórko gdy pies będzie na nim sam, a pan raz na jakiś czas się z nim pobawi.


        Uprzedzam pytanie, tak mam psa w bloku.Pies zapewniam jest bardziej szczęśliwy od nie jednego z podwórkiem smile Ma mnie, męża i dzieci do zabawysmile każdy poświęca mu sporo czasu i zabawy na dworzu.
        Nie rozumiem ludzi nie lubiących zwierząt, nie no moze inaczej powinnam napisać ,rozumiem ludzi , którzy nie lubią zwierzą, ich prawo ale nie rozumiem takich co zakładają tego typu wątki bo czemu ma to służyć? Nie lubisz ok, nikt CI nie karze ich posiadać.
        Ja pewnie gdyby mi na to warunki pozwalały miałabym ich znacznie więcej niż chomika i beagla, oba zwierzątka wzięte dla dzieci, bardzo chciały, ale obowiązek opieki nad nimi spadł na mnie(ze względu na wiek dzieci bo tak to pewnie same by przy nich robiły) i pewnie gdybym tego nie lubiła nie zgodziłabym się ale uwielbiam to , a codziennie słyszane słowa z ust dzieci : Mamo nie wyobrażam sobie życia bez Maksia i bardzo Ci za niego dziękuję, jesteś najlepsza na świecie / I to jak patrze na dzieci i psa w zabawie jest bezcenne! Sama pragnęłam zwierząt w dzieciństwie, moja mam się na nie nie zgadzała chociaż oddałabym wtedy za posiadanie psa wszystko.
        I wcale nie musi w mieszkaniu śmierdzieć psem! Mam mieszkanie rok temu remontowane w nowym bloku odkurzam codziennie i myje podłogi, wcale dużo czasu to nie zajmuje a zapachu psa nie ma, podpytuje tych co przychodzą do mnie bo mam lekkiego fisia na punkcie zapachu w mieszkaniu, w którym przebywa pies bo w nie jednym można zastać niezbyt przyjemne zapachy.
        • semihora Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 17:58
          > A czy psy zamknięte w kojcach czy też biegające samopas po podwórkach nie cierp
          > ią?


          Byłaś kiedyś na wsi? Widziałaś psa biegającego samopas po podwórzu? Wiem jedno - na pewno nie cierpi. Jasne, jak się go uwiąże przy budzie, to wybiegać się nie może, ale ludzie na noc zawsze psy spuszczają.

          > Uprzedzam pytanie, tak mam psa w bloku.

          I to wszystko wyjaśnia tongue_out

          IMHO psy się w blokach męczą, a sąsiedzi męczą się jeszcze bardziej. Psy wariują i szczekają do obłędu, kiedy słyszą kroki na schodach, s..rają pod blokami, bo szanowni psiarze, zakochani w swych pupilach, idą na łatwiznę i wyprowadzają pieski na pięć minut na trawniczek pod blokiem, a potem nie sprzątają odchodów.

          Pies musi się wybiegać, wyszaleć, wybawić, a w blokach tej możliwości nie ma.
      • edelstein Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 15:09
        Zwierzaki uwielbiam, z wyjatkiem plazow, gadow i pajakow, ale w domu nie chce miec zadnegosmile
    • jak_matrioszka Re: A kto nie lubi zwierzaków? 14.04.11, 23:46
      Mialas kota, czy mama miala kota? Bo jak mialas to chyba jednak sie sama nie zaliczasz do tych co nie lubia zwierzat?

      Ja lubie, mialam psy przez wiele lat, ale teraz obiecalam rodzinie ze sie nie dam wrobic przez nastepne 15 lat w nic nowego. Mam dwa mlode gatunku homo sapiens i mi wystarczy, odchowanie tego zajmuje wystarczajaco czasu i srodkow wink
      • sueellen Re: A kto nie lubi zwierzaków? 14.04.11, 23:50
        Mama miala rybki, ja mialam kota. Chcialam miec kolejnego ale urodzila się mała, teraz już nie chce żadnego zwierzaka.
        • jak_matrioszka Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 00:15
          Ja psa chce, nawet bardzo, ale miec nie moge, bo koliduje z bytem Malzonka.
          Kota z kolei nie chce, i tutaj moglabym sie pokusic o stwierdzenie "nie rozumiem jak ktos moze chciec". Generalnie rozumiem, ale z wielkim trudem mi to przychodzi.
          Rybki i zwierzeta w terariach to dla mnie malo zabawna rozrywka, kiedys mialam rybki i zolwia. Swiadomosc ze dla kogos to jest "lubienie zwierzat" coraz bardziej przerasta moje zrozumienie swiata.
          Gryzonie maja dla mnie wade logistyczna, przewozenie ich przez granice jest nie do konca legalne (lub wrecz od poczatku nielegalne).
          Kon jest za duzy jak na moje warunki lokalowe i samochodowe.
    • sadosia75 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 14.04.11, 23:53
      Rozumiem to, ze ktos sobie nie wyobraza ogoniastego w domu. Ale nie rozumiem tego, ze ktos nie potrafi zrozumiec czy uszanowac tego, ze ja swojego domu bez ogoniastego nie wyobrazam i moj dom jest domem pelnym tylko i wylacznie wtedy jesli sa ogoniaste.
      Ale nie rozumiem rybkarzy. Tzn fajne zajecie, ciekawe widoki ale zajmowac sie rybkami? mialam kiedys bojownika. piekny byl, czerwony i bojowy. ale ja bym sobie nie zafundowala rybek, pajakow, patyczakow itp.
      ja musze miec ogoniaste ( psy i koty )
      • ylunia78 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 00:00
        No nareszcie.A nie ciągle tylko"psiary","kociary".Ja nie lubię zwierząt.Nie wyobrażam sobie mieć psa w domu.Obojętnie czy w bloku czy w domku jednorodzinnym.Pies śmierdzi,gubi sierść i takie tam.Kot też nie wchodzi w grę.Chociaż....raz pewien kotek upodobał sobie dom moich rodziców.Była zima,u mnie w domu rodzinnym raczej też zwierząt brak,ale ten kotek tak nas uwiódł,że najpierw karmiliśmy go za dnia,(nawet w domu!wink )a na noc odwozilismy do domu do wuja.Odwoziliśmy,bo 3razy kot wracał.I już chciałam go brać wtedy do mnie do mieszkania w bloku.Ale ostatecznie zadomowił sie u wujawink
        Świnki,chomiki i inne bleee.Rybki miałam i ok.
        • lejdi111 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 07:43
          a ja jestem za wygodna aby mieć zwierzaki. Psy trzeba wyprowadzać, czesać, sprzątać po nich sierść. Podobnie z kotami. Rybkom trzeba wodę zmieniać, chomikom, królikom i innym stworkom trociny, sianka i takie tam. Do tego jeszcze od czasu do czasu wypada odwiedzić weterynarza. Tak więc to nie dla mnie. Drugiego dziecka mi się juz nie chce a co dopiero zwierzaka wink.


          a nie mówiłam?
          • echtom Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 08:35
            > Psy trzeba wyprowadzać, czesać, sprzątać po nich sierść. Podobnie z kotami.

            Po kotach wystarczy tylko sierść sprzątnąć wink
            • bri Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 10:00
              Jeśli już mamy być szczerzy to trzeba sprzątać sierść, odchody + dochodzi często usuwanie zniszczeń, walka ze smrodem obsikanych ścian, dywanów, kanap itp., bezsenne noce podczas rui itd. Poza tym dla kota tak samo jak dla każdego innego zwierzęcia trzeba zapewnić opiekę w razie wyjazdów i odwiedzać z nim weterynarza.
              • thegimel Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 10:33
                Pierwsza rzecz: zwierzę to obowiązek: generuje koszty. Jeśli się ma zwykłego dachowca, warto kota wysterylizować - kocur nie będzie lał po kątach, kotka nie będzie się darła w rui. Co do odchodów: dobrze wychowany kot nie ma problemów z korzystaniem z kuwety: żwirek kupiony w zoologicznym bryli się i łatwo jest wywalić taką bryłkę.
                Zniszczenia kojarzę tylko z młodymi kotami - przynajmniej tak było u nas. Ale w zasadzie czy masz młodego kota, psa, czy małe dziecko - zniszczenia mogą się przydarzyć. W zasadzie jedyne, co naprawdę mnie irytowało gdy mieszkałam z kotami to sierść. Teraz jest nieco lepiej - ojciec kupił odkurzacz, który sam odkurzasmile
                • mamula_to_ja Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 10:51
                  O nie. Moje koty są wysterylizowane i uparcie leją na ścianę.
                  Znaczy kocica konkretnie.
                  A i drzeć się do kotów drących się na dworze też potrafi...Nie mówiąc o wyciu do wtóru z bobasem...

                  I rzygają...
                  Na szafie na którą nie sięgam nawet z krzesła i pod łóżko którego nie da się odsunąć i trzeba podnosić materac żeby odczyścić sad
                  • ylunia78 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 11:15
                    mamula_to_ja napisała:

                    > O nie. Moje koty są wysterylizowane i uparcie leją na ścianę.
                    > Znaczy kocica konkretnie.
                    > A i drzeć się do kotów drących się na dworze też potrafi...Nie mówiąc o wyciu d
                    > o wtóru z bobasem...
                    >
                    > I rzygają...
                    > Na szafie na którą nie sięgam nawet z krzesła i pod łóżko którego nie da się od
                    > sunąć i trzeba podnosić materac żeby odczyścić sad
                    >

                    W ŻYCIU! za żadne skarby zwierzęcia w domu.Bleeeee
                    Tylko mnie utwierdziłas w moim przekonaniu.Dom obsrany,obrzygany,oszczany.A fuj!
                    Nie mówię,że nie sprzatasz,ale....nie,ja bym nie dała rady.I dziecko wychowywać w tym smrodzie.uncertain
                    • mshyde Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 18:20
                      Obsrany, obrzygany, obszczany... jak przy dziecku... toz wasze trzylatki lataja bez majtek i leja po katach?
                      Mam sporego straszliwie kudlatego psa i dwa koty, w bloku, pies wybiegany, w domu spi. Owszem, są klaki i piasek. rzyg okazjonalnie, nie sraja i nie szczaja po katach a po psie sprzatam... i nie smierdzi. W domu z noworodkiem za to cuchnie skislymi kupami, dziekuje...
              • echtom Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 10:36
                Zgadzam się, że żadne zwierzę przebywające poza akwarium/klatką nie jest dla pedantów dopieszczających swoje domowe gniazdka. Btw. uciążliwe zachowania kotów można ograniczyć poprzez sterylizację/kastrację.
                • bri Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 11:27
                  Tak, ale z kolei sterylizacja/kastracja powoduje u zwierząt problemy zdrowotne, wymagają czasem specjalnej karmy, dodatkowego leczenia, diety itp.
        • phantomka Re: Ylunia78 15.04.11, 08:12
          Pies smierdzi wtedy, kiedy sie o niego nie dba. Jakbys sie nie myla, tez bys smierdziala, to naturalne. Nie kazdy pies gubi siersc (jeszcze nigdy nie mialam pol wlosa psiego w domu, bo taka rase sobie wybralam)
          Rozumiem obiektywne argumenty za nieposiadaniem zwierzecia, nie rozumiem ludzi, ktorzy zwierzat moga nie lubic, ale faktycznie tacy ludzie posiadaja rowniez inne cechy, ktore nie budza we mnie sympatii.
          • ylunia78 Re: Ylunia78 15.04.11, 11:18
            Ależ mozesz mnie nie lubić.Proszę bardzo.winkZnam kilka osób mających psa w domu.I tylko moja ciocia mająca labradora,nomen omen fajnego od którego nie"jechało".Od reszty psów,no niestety tak.Pomimo kapieli.A jak już pies podchodzi do mnie i próbuje mnie polizać?!?
            Nie,nie,to nie dla mnie.
            Pies ma miejsce w budzie przy domu,no,powiedzmy w duzym domu.Ale pies w bloku na 50m2 to dla mnie abstrakcja.
            • landora Re: Ylunia78 15.04.11, 14:12
              Zależy jaki pies. Mój był wielkości kota, nienawidził spacerów i, uwierz mi, nie śmierdział wcale - sierść mu pachniała takim pudrowym zapachem, nie wiem dlaczego, bo przysięgam, ze go nie pudrowałam big_grin Dodatkowo sierść miał bez tej wierzchniej, twardszej okrywy - miękką i puchatą jak królik miniaturowy. Uwielbiłam się wtulać twarzą w to futro sad
              Gdyby był rasowy, to byłaby pewnie super popularna rasa, a tak - cóż, geny przepadły i nigdy już nie będę miała drugiego takiego psa (o ile w ogóle jakiegoś, w tej chwili sobie "zastępstwa" nie wyobrażam).
      • thegimel Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 08:01
        Ja bym chętnie miała zwierzaki, ale niestety mam alergię na sierść. Na szczęście rodzice mają psa i dwa koty, więc się tam wyżywam (na zyrtecu). Do bloków preferuję koty, ale jeśli ktoś ma psa, który nadaje się do małego mieszkania, nie jest zbytnio hałaśliwy i nie sra się nim pod klatką (jak to czyni sąsiad z klatki obok, grrrr), to nie widzę przeciwskazańsmile
    • kropkacom Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 08:04
      Nie wiem czy byłabym dobrym psiarzem czy kociarzem. Mogłabym chcieć mieć gdybym miała duuuże mieszkanie lub dom, nadal bym nie pracowała i nie było by w domu alergików.
    • burza4 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 08:40
      Ja. W dzieciństwie byłam zaprzysięgłą wielbicielką zwierząt wszelakich, teraz na myśl o zwierzęciu w domu mówię jasno "po moim trupie".
    • jowita771 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 08:41
      Ja lubię koty i w przyszłości będę kota mieć, jak będę miała warunki. Nie przepadam za psami, tzn. niektóre są fajne, ale zapach psa jest dla mnie trudny do zniesienia, jak zdarzy mi się psa pogłaskać, to muszę umyć rękę, bo inaczej czuję się, jakby ta ręka była nie moja, trzymam ją sztywno i nie mam z niej żadnego pożytku, bo brzydzę się czegokolwiek nią dotknąć. Z tego powodu głaszczę psa odruchowo tylko lewą smile
    • dorry Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 08:51
      Ja nie lubię zwierząt w domu. Przy trójce dzieci jest wystarczająco dużo roboty.
    • cmielak_2 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 09:03
      Uwielbiam. Np. dumne orły kołujące w przestworzach lub biegnące z szybkością światła gepardy. Super. Filmy National Georafic to dla mnie, ale w chałupie - tylko ludzie. Pieski, kotki i inne śmierdziuchy w domu no way. Jestem straumatyzowana przez zwierząta moich przyjaciół. Przez koty lejące przez złośliwość do łóżek, polujace w nocy na głowach właścicieli, gryzące po nogach, drapiące do krwi. Pieski zamkane w drugim pokoju, żeby można było zamienić chociaż jedno zdanie, liżące mnie po twarzy moment po lizaniu sobie tyłków, przewracające dzieci, sierść w każdej dziurce, w oku ,w majtkach. Brrr. I te problemy: "Nie wiem co się stało, Margasek całą noc rzygał jakimiś białymi glizdami", "Maksiu coś chyba połknął zafajdał całe mieszkanie i klatkę schodową", "Cynga nagle zaczęła ciągnąć cały tył, wygląda jakby ją sparaliżowało". dżizus. Koszmar fundowany sobie każdego dnia za własne pieniądze. No tak miłość pupila taka bezcenna taka bezinteresowna bla bla bla. I przez to na wakacje niestety nie pojedziemy przez najbliższe 15 lat. No trudno dzieci się jakoś przemęczą. Chociaż nie. Wróć! Mam koleżankę która jeździ z dwoma labradorami na spływy kajakowe. I przenosi je przez mielizny. 20 kg. każdy psiaczek.
      • kanga_roo Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 09:30
        cmielak_2, jak lubię zwierzaki i żyć bez nich nie mogę, tak przyznaję Ci rację z tą traumą. i bardzo się ubawiłam Twoim opisem właścicieli zwierząt. ja dziś niewyspana jestem, bo mój niedawno operowany pieseczek siedział po kolacji osowiały i głaskałam go do pierwszej w nocy, obserwując, czy coś się nie dzieje big_grin
    • hotya Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 09:11
      Ja nie rozumiem "wężarzy"wink Mam psa, mogłabym mieć kota, gryzonia, ptaszysko jakieś, nawet żółwia. Z rybkami gorzej, bo byłyby tylko elementem wystroju, więzi bym z nimi nie stworzyławink Ale węże nie dla mnie.
    • chusteczka4 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 09:27
      Miałam chomika, ale odkąd urodziłam postanowiłam go oddać swojej dobrej koleżance, miałam rybki pielęgnice, ale pozbyliśmy sie ich wypuszczając je do rzeki, były już za wielkie na nasze akwarium. Teraz mam na utrzymaniu kota, który sie przypałętał i go dokarmiam, ale nie trzymam go w domu, śpi sobie na korytarzu w swoim legowisku.
      • chusteczka4 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 16:10
        A i zapomnialam wspomnieč o pajáku ktory zostal ugryziony przes šwiersza,ktorego mial zjesc i umarl zabity przez wlasne jedzenie
      • mshyde Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 18:22
        lokalne rybki ucieszyly sie z egzotycznej przekaski... czy Ty naprawde myslalas, ze [pielegnice zaloza w rzece rodzine i bede szczesliwie sobie egzystowac?
        • chusteczka4 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 20:33
          Nie wiem jaki spotkał je los czy dryfowały sobie w najlepsze czy zostały zjedzone przez inne rybki, mało mnie to obchodziło a zależało mi na tym, by się ich pozbyć
    • morgen_stern Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 09:38
      A ja nie rozumiem nierozerwalnej wg niektórych zależności "nie lubię zwierząt" = "nie mam ich w domu". To nie można lubić zwierzęta, a jednocześnie nie chcieć (z rożnych powodów) trzymać ich w domu? Rozumiałabym to całkowicie. nawet uważam, że większość ludzi żadnych zwierząt posiadać nie powinna tongue_out
      Natomiast "nielubienia zwierząt" - nie rozumiem. Jak można czuć niechęć czy nawet nienawiść do zwierzaków? Jakiś absurd.

      Poza tym uważam, że większość takich "niechęci" bierze się z niewiedzy, braku doświadczenia w obcowaniu ze zwierzętami. Mój obecny od początku deklarował, że nie przepada za kotami. Teraz bawi się z nimi, zagaduje, a kiedy przebywa z nimi sam jakiś czas, to potem z przejęciem mi opowiada, co robiły, montuje dla nich półeczki na balkonie i sam przyznaje, że je lubi. Nie sprawia to od razu, że nagle sam zapragnął mieć kota, nadal nie rozumie do końca, dlaczego kot zachowuje się inaczej, niż pies, ale przekonał się, że z kotem da się żyć i te zwierzęta mogą dostarczyć wiele radości.
      Uprzedzenia, uprzedzenia i jeszcze raz uprzedzenia - to moim zdaniem główna przyczyna "niechęci" do zwierząt.
      • burza4 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 13:52
        Główną i wyłączną przyczyną mojego nielubienia psów/kotów ponoszą stanowią ich durni, bezmyślni właściciele. Na zwierzęta to się rozciąga - szczekający pies wkurza mnie na równi z jego debilnym panem.
      • hellulah Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 17:42
        > A ja nie rozumiem nierozerwalnej wg niektórych zależności "nie lubię zwierząt"
        > = "nie mam ich w domu". To nie można lubić zwierzęta, a jednocześnie nie chcieć
        > (z rożnych powodów) trzymać ich w domu? Rozumiałabym to całkowicie.

        No ja właśnie bardzo lubię zwierzaki, i dzikie, i udomowione, ale nie decyduję się na zwierzaka w domu. Fajnie, że mnie chociaż Ty rozumiesz smile

    • deodyma Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 09:39
      o moj boze...
      dzieci nie lubisz, zwierzat nie lubisz...
      Ty chyba nawet siebie samej nie lubisz.
    • judytak Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 09:41
      że nie rozumiem, to przesada
      jestem świadoma, że ludzie sa różni, posiadanie rozmaitych zwiarząt w domu bez trudu jestem w stanie zrozumieć, chociaż oczywiście tu tez, jak we wszystkim, skrajności nawet się nie staram rozumieć, wystarczy jak przyjmuję do wiadomości

      ale że zwierząt nie lubię, i nie życzę sobie mieć u siebie w domu, to jak najbardziej

      nie lubię, to nie znaczy, że nienawidzę, czy brzydzę się czy coś takiego, po prostu mam stosunek totalnie obojętny, nie odczuwam potrzeby obcowania się ze zwierzętami, i skoro żadnych przyjemnosci by mi ich posiadanie nie sprawiło, więc nie widzę uzasadnienia dla ponoszenia jakichkolwiek kosztów, czy to zajmowanie się, czas, niewygoda, odpowiedzialność, uwiązanie, cokolwiek

      pozdrawiam
      Judyta
    • bri Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 09:47
      Lubię niektóre psy i koty i jak najbardziej jestem w stanie zrozumieć przyjaźń z tymi zwierzętami. Ale nie chcę ich mieć teraz w domu, bo uważam, że nasz tryb życia na to nie pozwala. Byłoby to uciążliwe i dla nas i dla zwierząt.
    • lelija05 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 10:00
      Można lubić - jako po prostu żywe stworzenia, żyjące obok nas, ale przecież w domu nie każdy musi mieć.
      Ja miałam psa, który był częścią naszej rodziny, był takim pokręconym okazem, że mimo 8 lat od jego śmierci nadal jest wspominany przez bliższych i dalszych krewnych i znajomych smile
      I nie chcę mieć już psa. Miałam 10 lat gdy dostałam naszego ulubieńca i większość obowiązków z nim związanych przejęła mama...
      Chciałabym uniknąć jej losu, nasz pies żył prawie 20 lat i chętnych by się nim zaopiekować byśmy mogli gdzieś wyjechać nie było.
      Zwierzęta w domu, to nie tylko przyjemność z posiadania kogoś do przytulania, bawienia, oglądania - to poważny obowiązek i ja się na to nie piszę.
      I dobrze w sumie, że mam alergię, bo jak mnie kiedyś córa poprosi o jakiegoś gryzonia, których widok przyprawia mnie o palpitacje, to będę miała czym się wykręcić smile
      • lenka30a Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 10:16
        można nie trzymać w domu, ale czy od razu nie lubić?
        • kiniox Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 12:24
          Ja mam ze zwierzętami, jak z ludźmi, tzn. jedne lubię, a innych nie. Jakoś tak każdy ze znanych mi czworonogów (rybki to dla mnie niestety tylko wystrój wnętrza i narzędzie relaksacyjne) miał inny charakter i wcale nie każdy dał się lubić. Ogólnie też za leniwa jestem, żeby zwierzęta lubić czynnie. Wiem, bo miałam.
          • morgen_stern Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 12:30
            No ale wątek nie jest o odczuciach na temat Pimpka sąsiadki z dołu, a Perełki brata, tylko o zwierzętach w ogóle.
            • kiniox Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 12:43
              No i ja właśnie piszę, że nie umiem lubić zwierząt, dzieci, czy dorosłych ludzi jako byt zbiorowy, tylko indywidualnie. Taki inny punkt widzenia.
    • mamula_to_ja Jaaaaaaa! A mam dwa koty i psa... 15.04.11, 10:43
      Masakra jakaś...
      Never ever!

      Poprzestawiało mi się wraz z pojawieniem się dzieci i ograniczona ilością czasu.
      Sama jestem sobie winna...
      O ile koty były sprzed czasów dzieciowych to psa mamy od dwóch lat...
      Sama sobie to zrobiłam uncertain
      Przygranięty, uratowany...Z mega trudnym socjalizacyjnie początkiem...

      Często i gęsto mam wobec nich mordercze myśli.
      Ale widać jakieś resztki ludzkich odczuć się tlą jeszcze...

      Zwierzęta to syf w domu i uwiązanie straszliwe....

      Nie chce ktoś psa?
      Bo koty to pewnie takiej zmiany by nie przeżyły już...
      • deodyma Re: Jaaaaaaa! A mam dwa koty i psa... 15.04.11, 10:47
        tak tak, pies przeciez wszystko przezyje...
        • mamula_to_ja Re: Jaaaaaaa! A mam dwa koty i psa... 15.04.11, 10:58
          Szczerze-lepiej niż koty które są dużo starsze.
          Tak mi sie wydaje.

          Uratowanie jej to był błąd pewnie.
          Przygarnięcie-skrajnie nieodpowiedzialne z mojej strony.
          Szukałam dla niej domu ale mało skutecznie.
          I tak trwa przy nas bo nie ma wyjścia.

          Wiesz łatwo dogadywać.
          Ty zła kobieto a fe a fe. Jak mogłaś.
          No mogłaś i kiszka.
          I teraz się bujam.
          Bujam bo nie oddam do schroniska i nie wywalę do lasu.
          • echtom Re: Jaaaaaaa! A mam dwa koty i psa... 15.04.11, 11:06
            Rozumiem problem i łączę się w bólu. Też skomplikowałam domowe życie przygarnięciem czwartego kota, dla którego mało skutecznie szukałam domu. Cóż, jak powtarzam swoim dzieciom, "Na zawsze stajesz się odpowiedzialny..."
          • czarnaalineczka Re: Jaaaaaaa! A mam dwa koty i psa... 15.04.11, 11:11
            napisz na dogomanii
    • poppy_pi Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 11:09
      Ja uwielbiam smile Nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaka. Jest pusty i smutny.
      Ale za to czystszy tongue_out
    • 18_lipcowa1 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 11:50
      ja nie rozumiem jak mozna kochac tak bardzo psa czy kota by mowic do niego ''synciu'' na przyklad, nie rozumiem jak mozna pozwalac zwierzakom siedziec na kanapach, spac w poscieli i nie sprzatac ich gówien
      nie rozumiem totalnie zapatrzenia w zwierzaki
      psy lubie , ok ,moze nawet bede miala
      ale kurna pies to tylko pies

      a najbardziej mi żal bezdzietnych starych panien z kotami
      ewidentną fiksacje na ich punkcie maja
      i niech mi nikt nie wmawia ze sobie tymi kotami dzieci albo facetów nie rekompensuja
      • majowadusza Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 12:17
        będąc u mojego fryzjera słyszałam jak opowiadał komuś, że swojej Niuńci zakłada aparat na zęby. Byłam nawet zaskoczona bo dałabym sobie rękę uciąć, że on jest gej i raczej nie słyszałam dotąd o jego dziecku. Chodziło o te małe pieśki z kokardkami na czubku głowy, co się je pod pachą nosi.
      • morgen_stern Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 12:25
        Cytat a najbardziej mi żal bezdzietnych starych panien z kotami
        > ewidentną fiksacje na ich punkcie maja
        > i niech mi nikt nie wmawia ze sobie tymi kotami dzieci albo facetów nie rekompe
        > nsuja


        Teoryjka ci się trochę sypie przy dzietnych z fiksacją na temat kotów, a tych tu sporo.
        Tak ci strasznie żal hehehe jaaasne tongue_out współczujesz ich kotą
        • 18_lipcowa1 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 12:58
          uderz w stół.....
          • morgen_stern Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 13:01
            Aaa, to do mnie miało być? Niestety, pudło wink ani nie jestem panną, ani nie jestem samotna, zwierzaki to mam w domu całe życie z przerwami, ale ty masz taką FIKSACJĘ na moim punkcie, że nawet, gdybym urodziła trojkę dzieci i wyszła ponownie za mąż, to dla ciebie nadal będę samotną, smutną starą panną i będziesz mi współczuć tongue_out Ale rozumiem, że czyimś kosztem musisz sobie poprawiać samoocenę, mogę być ja, ganz egal tongue_out
            • 18_lipcowa1 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 15:08
              morgen_stern napisała:

              > Aaa, to do mnie miało być? Niestety, pudło wink ani nie jestem panną, ani nie jes
              > tem samotna, zwierzaki to mam w domu całe życie z przerwami, ale ty masz taką F
              > IKSACJĘ na moim punkcie, że nawet, gdybym urodziła trojkę dzieci i wyszła ponow
              > nie za mąż, to dla ciebie nadal będę samotną, smutną starą panną i będziesz mi
              > współczuć tongue_out Ale rozumiem, że czyimś kosztem musisz sobie poprawiać samoocenę,
              > mogę być ja, ganz egal tongue_out
              >



              Heh nie pochlebiaj sobie
              nie o tobie myslalam akurat a ogolnie
              a ze sie odezwałaś,,,,
      • czarnaalineczka Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 13:07
        a niektorzy nie wiedza jak mozna karmic piersia i spac z dzieckiem
    • majowadusza ja mam mieszane uczucia 15.04.11, 12:14
      Bo z jednej strony dom pełen sierściuchów jest przyjazny, ciepły, kochany. Taki jaki mi się kojarzy z moim dzieciństwem u moich dziadków gdzie spałam w łóżku z takim jednym ( Pikusiem ).
      Potem wciąż popychana wspomnieniami przechodziłam etapy chomików, świnek, rybek bo na tyle mi pozwalała mama w małym mieszkanku.

      Teraz kiedy jestem duża i mam własny dom, wciąż nie mam zwierzaków. Moje natręctwa czystości nie pozwalają mi. Mam przyjaciół psiarzy, kociarzy i kiedy jestem u nich bardzo lubię te stwory futrzaste któe opanowały ich dom ale kiedy wracam do domu od razu zrzucam z siebie ubrania które są w sierści kociej. Poza tym przeszkadzałyby mi kłaki turlające się pod meblami i po kątach. Nie przeszkadza mi to u innych. Ale u mnie jest to niedopuszczalne.

      Więc z poczucia własnej odpowiedzialności zwierząt nie mam. Bywa, że w domu nie ma nikogo przez 9 godzin, my lubimy wyjazdy weekendowe, często wylatujemy, więc zwierzaki absolutnie w naszej rodzinie nie będą zadowolne.

      Dopóki więc nie pokochałam żadnego futrzaka, nie będę musiała zmieniać organizacji smile

      • pysiaczek1234 Re: ja mam mieszane uczucia 15.04.11, 12:46
        Ale co Wy z tą sierścią? Ja uwielbiam czysty dom i sierści w nim nie uświadczysz no może z rana zanim odkurze smile Dobre żywienie i furminator(przyrząd do wyczesywania sporej ilości kłaków z psa) używane codziennie daje super efekt. Może mam za krótko psa ale na razie nie mam z tym większych problemów. Pies to jak kolejne dziecko, chodzi o obowiązki a nie o to , że mówie do niego syneczek smile I tak samo niszczy jak dzieciaki w dzieciństwie ale to też zależy od ułożenia psa. Odpowiednia dawka ruchu dla zwierzaka i po kłopocie niszczenia w domu.

        Nie rozumiem jak można przygarnąć psa po przejściach, a po jakimś czasie chcieć go oddać. Trzeba było dobrze szukać na początku bo teraz to ten pies przeżyje kolejną traume i jak w nowym domu napotkają na kolejne trudności to pies wyląduje w schronisku sad
        • czarnaalineczka Re: ja mam mieszane uczucia 15.04.11, 13:05
          > . Odpowiednia dawka ruchu dla zwierzaka i po kłopocie niszczenia w domu.
          >

          i tak i nie
          wybiegany pies nie bedzie domu roznosil
          ale jesli wymysli sobie dosc oryginalne hobby
          ktorego sie nie da uprawiac na dworze
          to straty bedatongue_out
          • magdal-ena78 Re: ja mam mieszane uczucia 15.04.11, 14:10
            Mozna nie chciec posiadac z takich czy innych wzgledow ale nie lubiec rowna sie dla mnie z pewnego rodzaju uposledzeniem emocjonalnym i brakiem wrazliwosci.
            • carmita80 Re: ja mam mieszane uczucia 15.04.11, 14:23
              magdal-ena78 napisała:

              > Mozna nie chciec posiadac z takich czy innych wzgledow ale nie lubiec rowna sie
              > dla mnie z pewnego rodzaju uposledzeniem emocjonalnym i brakiem wrazliwosci.

              Tez tak uwazam.
              • triss_merigold6 Re: ja mam mieszane uczucia 15.04.11, 15:07
                O toto. Na odległość lubię. Nie chciałabym mieć w domu.
        • sueellen Re: ja mam mieszane uczucia 15.04.11, 14:39
          Ok, no ja tez odkurzam często - dzisiaj nawet dwa razy bo rano posprzatałam, odkurzyłam, kurze starłam a moja mała cholera wstala i na środku pokoju wysypała chrupki, ktore potem jeszcze nózką przydeptywała by się ladnie zmiażdżyły i pprzylpeywała rączką by dobrze weszły w dywan. Jakbym jeszcze musiala po kocie czy psie sprzatac, to by mnie wkurzało. Kota miałam długowłosego, - trzeba było go czesać codziennie, czyścić kuwete, obcinac paznokcie, zakraplc oczy, ciagle podłoga kolo misek była upackana, przynajmniej raz -dwa razy dziennie trzeba bylo myć. No i sirśc, sierść sierść wszedzie w domu była zostawiana, na rajstopy trzeba było bardzo uważać bo kociak zaciągał, to samo z firankami i innymi maeriałami. Nieraz wlaził tam gdzie nie powinien i coś zrzucał. Fajny był i kochany ale upierdliwe było zajmowanie się niem. No i upupienie totalne gdy się chcialo gdzies wyjechac, - musialam organizowac opiekę.
    • triss_merigold6 Lubię na odległość 15.04.11, 15:03
      Ja lubię ale na odległość, u kogoś.
      20 lat miałam ukochane psy. Czasem mi brakuje psa w domu, ale mam świadomość obowiązków i kosztów, tym bardziej, że jedyna rasa, którą naprawdę lubię to owczarki niemieckie. Żadnych małych szczekaczy, psów mysliwskich, bojowych czy takich, które nie potrafią usiedzieć w miejscu. A owczarek wymaga czasu, długich spacerów etc. i nie widzę opcji, żeby to ogarniać codziennie.
      Koty - podobają mi się, w domu bym nie trzymała. Mam niską tolerancję na sierść i łażenie zwierzaka po meblach.
      Chomiki, świnki, żółwie etc. - niekomunikatywne i zbyt mało interaktywne.
    • veritaso Powiem, tak... 15.04.11, 16:33
      Powiem tak...
      tiny.pl/hd8sf
      • shih-mo Re: Powiem, tak... 15.04.11, 18:03
        Generalnie toleruję wszystkie, ale:
        -tych nie trzymałabym w domu i nie wzięłabym za żadne skarby do ręki: wąż, pająk, żółw i inne płazy i gady
        -tych nie trzymałabym w domu ale nawet lubię: chomik, królik, szczur, myszka, szynszyla
        -te może i bym trzymała w domu, ale tylko na wyraźną prośbę domowników: świnka morska, kot
        -a te kocham i trzymam w domu: psy
    • moofka Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 17:59
      jedne lubie inne nie lubie
      zwalszcza jak mi w przestrzen wchodza mimo checi
      albo szczekaja za scianą
      koty chetnie pomietosze, a jak male to i myszy i kroliki mnie wzruszają wink
      ale w mieszkaniu psze-nig-dy
      pasterskie obyczaje w jednej izbie z siersciuchem zyc tongue_out

Pełna wersja