duch_mariana Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 18:31 Ja rozumiem, że niektórzy nie wyobrażają sobie domu bez futrzastych, ogoniastych, czy pierzastych. Ich sprawa, jeśli tylko ich zwierzaki nie zasrywają trawników, chodników, nie podszczywają kół w samochodacy, ani nie hałasują. Ale niech miłośnicy zwierząt zrozumieją także choćby mnie. Nie zgadzam się ze często przytaczanymi stwierdzeniami, że miarą człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt. Nie czuję się gorszym człowiekiem przez to, że ośmieliłem się włożyć na dupę spodnie za 3 stówy, na klatę koszulkę z Jeżem Jerzym za 5 dych, a na to bluzę za 4 stówy w kolorze dominującym białym i jeszcze spryskałem się czerwoną Lacostą. Gdzie tu jest miejsce na przytulającą się psią mordę? Przecież taki pies albo obślini i zostawi plamę, albo nazostawia kłaków, a ja jeszcze dziś muszę wyjść i nie mam zamiaru wyjść poplamiony, obleziony kłakami, a śmierdzieć wolę Lacostą niż psem. Albo taki kot. Jak ktoś do kotów przyzwyczajony, to nie czuje kociego smrodu. Ja czuję natychmiast, nawet jak kuweta regularnie sprzątana. No i kot do tej kuwety włazi łapami, łapami w niej grzebie i potem tymi samymi łapami łazi po stołach, po szafkach w kuchni. Dla mnie to już jest nie do przyjęcia. Ptactwo śmieci wokół klatki i się drze. Sąsiad miał fazę na papużki faliste i sobie postawił wolierę w pokoju. Wrzask od świtu do nocy. Gryzonie wszelkie śmierdzą i ja to czuję od razu, choćby nie wiem jak czysta klatka czy terrarium było. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 18:49 Rozumiem, ze ktoś może nie chcieć. Ale nie łapie takiego jednostronnego i prostackiego obrazu zwierząt jaki tu niektorzy prezentują przedstawiając zwierzaka jako hybrydę srania, rzygania, smrodu i zniszczeń. Upraszanie rzeczywistości nie świadczy najlepiej o kondycji umysłowej. Przecież o dzieciach czy facetach też można napisać, że srają, rzygają, śmierdzą i niszczą. Ba - wszyscy sramy, rzygamy, śmierdzimy i niszczymy. Na dodatek kota czt chomika można zostawić w domu i pojść swobodnie do fryzjera czy na zakupu. Małego dziecka nie. Poza tym, nie wiem, czy ludzie nie wiedzą, że zwierzęta można wychować? Mam koty ponad 15 lat i nigdy nie zdarzyło się, że jakiś lał poza kuwetą. Albo żeby były jakieś zniszczenia. To co tu czytam to jakiś kosmos, wynikający albo z niewiedzy, ale z dorabiania ideologii do własnych wyborów. Nabycie zwierzęcia powinno być przemyślną decyzją, można kupić zwierzaka z dobrej hodowli, odpowiednio wychowanego, zsocjalizowanego, a potem jedynie konsekwentnie wymagać od niego przestrzegania reguł, które ustalamy, aby zupełnie mieć 3/4 problemów, o których tu piszecie. Odpowiedz Link Zgłoś
duch_mariana Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 19:26 > Mam koty ponad 15 lat i nigdy nie zdarzyło się, że jakiś lał poza kuwetą. I to wystarczy. Leje do kuwety, która jest w domu. I ta kuweta dla mnie zawsze śmierdzi. Kot do tej kuwety włazi łapami. Tymi samymi łapami włazi na stół. Przy tym stole ja jem. I to już mi wystarczy żeby nie mieć kota w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 20:08 Wierz mi, gdyby ta kuweta śmierdziała to kot by się do niej nie załatwił. To wyjątkowo czyste i wybredne zwierzęta, bardzo dbają o czystość i higienę. Żaden człowiek nie ma węchu lepszego od kota, więc jeśli czujesz, że kuweta śmierdzi znaczy to tyle, że ktoś jej bardzo długo nie sprzątał. Obecnie są bardzo dobrej jakości żwirki np. silikonowy, które absorbują zapachy i nie masz zielonego pojęcia, że w domu jest kot, dopóki go nie zobaczysz. Co do chodzenia po stole to kwestia wychowania, jeśli tobie by to przeszkadzało bez problemu kota nauczysz, ze na stół nie wolno wchodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
donnasanta Re: A kto nie lubi zwierzaków? 18.04.11, 12:26 nenia1 napisała: > Co do chodzenia po stole to kwestia wychowania, jeśli tobie by to przeszkadzało > bez problemu kota nauczysz, ze na stół nie wolno wchodzić. W zyciu kota nie nauczysz, zeby na stol nie wlazil, przy Tobie moze nie bedzie, ale jak bedzie sam, to hulaj dusza piekla nie ma....mialam kota wiem co mowie.. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: A kto nie lubi zwierzaków? 15.04.11, 20:40 Ja nie lubię zwierząt, zamiast kanapki z szynką wolę z ogórkiem pomidorem lub serem żółtym. Odpowiedz Link Zgłoś
tag.net poważnie 16.04.11, 12:36 Lubią zwierzęta? Szanują je? Ale zabijają i zjadają zwierzęta. Poważnie, też są tacy "miłośnicy" zwierząt Odpowiedz Link Zgłoś
donnasanta A jak ktos nie chce w domu 18.04.11, 12:22 tzn , ze nie lubi? Bo ja lubie koty, psy, rybki ecc ale na odleglosc, tzn w domu nie chce zadnego.. jestem malo tolerancyjna dla brudzenia przez zwierzeta, nie potrafie kochac bezwarunkowo Odpowiedz Link Zgłoś