sueno
18.04.11, 09:25
Może ktoraś z Was mi odpowie na pytanie. Dlaczego one tak breczą, marudzą, wiecznie uważają my rodzice robimy źle (źle karmimy, źle ubieramy, źle się opiekujemy dziećmi etc.)
Wtrącają się w małżeństwach, nie szanują Nas synowych. Zawsze mają armie adwokatów, która poprze ich twierdzenia i tezy. Pokazując nam, że to my jesteśmy głupie i niedoświadczone.
Zawsze ma być tak jak one chcą, zawsze to one mają rację bo w końcu wychowały X dzieci.
A jak się im coś powie, to są obrażone ze ktoś raczył im zwrócić uwagę i podważył ich teorie.
Moja teściowa zmieniła się rok temu, nie wiem czy przechodzi menopauzę. Czy po poprostu pokazała swoje prawdziwe oblicze. Czy nie może się pogodzić z tym że się starzeje i nie ma kontroli nad wszystkim.
Nie jestem osobą kłótliwą, jak trzeba to zacisnę zęby. Ale parę dni temu moja teściowa przekroczyła granicę. Przy większej widowni powiedziała do mojego męża " A mówiłam, żebyś nie żenił się z dziewczyną z miasta". Moja cierpliwość się wyczerpała a tym samym obraziła mnie (nie po raz pierwszy).