Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą lepie

18.04.11, 09:25
Może ktoraś z Was mi odpowie na pytanie. Dlaczego one tak breczą, marudzą, wiecznie uważają my rodzice robimy źle (źle karmimy, źle ubieramy, źle się opiekujemy dziećmi etc.)
Wtrącają się w małżeństwach, nie szanują Nas synowych. Zawsze mają armie adwokatów, która poprze ich twierdzenia i tezy. Pokazując nam, że to my jesteśmy głupie i niedoświadczone.
Zawsze ma być tak jak one chcą, zawsze to one mają rację bo w końcu wychowały X dzieci.
A jak się im coś powie, to są obrażone ze ktoś raczył im zwrócić uwagę i podważył ich teorie.

Moja teściowa zmieniła się rok temu, nie wiem czy przechodzi menopauzę. Czy po poprostu pokazała swoje prawdziwe oblicze. Czy nie może się pogodzić z tym że się starzeje i nie ma kontroli nad wszystkim.
Nie jestem osobą kłótliwą, jak trzeba to zacisnę zęby. Ale parę dni temu moja teściowa przekroczyła granicę. Przy większej widowni powiedziała do mojego męża " A mówiłam, żebyś nie żenił się z dziewczyną z miasta". Moja cierpliwość się wyczerpała a tym samym obraziła mnie (nie po raz pierwszy).
    • xxx.16 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 09:33
      Nie odpowiem Ci na dreczace Cie pytanie bo tak juz czasem jest niewiem dlaczego....Poradze Ci daj na luz mimo ze bola słowa ale one swiadcza o osobie ktora je wypowiada.....A jezeli mieszkacie osobno to zawsze mozna ograniczyc liczbe odwiedzin aby unikac złosliwych uwag.....wazne jak Ty do tego podejdziesz......Ja usłyszałam os swojej po 5 latach ze nie złozyła mi zyczen imieninowych bo zapomina ze naleze do rodziny....wyobrasz sobie jak mnie to zabolalo.....powodzenia
    • lilka69 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 09:36
      twoje dziecko ma bardzo ladne imie, rzado teraz uzywane.
      to raz. a dwa u mnie role tesciowej (tesciow) doskonalespelniaja rodzice smile
      daleko mieszkam,3 razy do roku jezdze, do porad sie nie dostosowuje niemniej denerwuje mnie to. i staram sie pamietac ,ze to co dla mnie nie jest mile dla moich dzieci w przyszlosci tez nie bedzie.

      a obiektywnie- ludzie uwielbiaja dawac porady, wtracac sie! tesciowe to inny dom, roznicie sie i dlatego chca cie nawrocic. bo jestes inna.
      • xxx.16 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 09:39
        I super to jest racja bo ludzie uwielbiaja doradzac innym nie sobie bo najlepiej komentuje doradza sie innym.........
    • czarnaalineczka Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 09:49
      > Zawsze ma być tak jak one chcą, zawsze to one mają rację bo w końcu wychowały X
      > dzieci.

      a moze wlasnie chodzi o to ze nie wychowaly
      w czasach rodzin wielopokoleniowych ( czesc z wyboru , wiekszosc z braku mieszkan )
      one najczesciej mialy g do powiedzenia
      to ich matki i tesciowe decydowaly plus tysiac rad od ciotek i sasiadek
      plus super zalecenia lekarskie ( nie nosic , karmic co 3 godziny , nie reagowac jak placze )
      ktore byly wbrew instynktowi mlodej matki

      zazdroszcza ze teraz "mloda siksa" sobie decyduje o wlasnym dziecku ( bo one nie mogly)
      wiec sie produkuja w dowalaniu mlodej
      • lilka69 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 10:04
        czarnalineczka- masz racje- w pewnych rzypadkach to jest zazdrosc! ja zawsze mowie- SWOJA SZANSE NA WYCHOWANIE DZIECKA JUZ MIALAS/MIALES, teraz ja mam.
    • princess_yo_yo Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 10:10
      odpowiedz jest bardzo prosta, dlatego ze moga a w rozszerzeniu bo sie im na to pozwala
      • lilka69 princess-no nie zawsze 18.04.11, 20:49
        niektorzy sa WYTRWALI do bolu mimo, ze sie nie pozwala. bo co to znaczy w skrajnosci nie pozwalac? powiedziec "spier..." ? dla mnie nie bardzo zatem ograniczam konktakty do czasu gdy widze poprawe-wtedy jade. jak znowu zaczynaja- znowu ograniczam. i tak w kolkosmile
        • princess_yo_yo Re: princess-no nie zawsze 19.04.11, 11:12
          rozumiem ze niektorzy sa niereformowalni, moja matka taka byla i w zwiazku z tym nasze kontakty przez wiekszosc mojego zycia polegaly na cywilizacyjnym minimum. po prostu nauczylam sie ignorowac fochy, szantaz emocjonalny i inne takie wybryki, wiem ze nie kazdy potrafi ale trzeba dbac o swoje zdrowie psychiczne, jak sie nie dba to niestety trzeba sie liczyc z konsekwencjami swojego zaniedbania w tym temacie.
          • mathiola Nie rozumiem 19.04.11, 13:24
            sama ze sobą polemizujesz czy co?
    • sadosia75 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 10:13
      Bo Ty jestes dla nich obca. A tesciowa to rodzina. Wiec adwokaci sie znajduja zawsze. W koncu bronia swojej przed obca.
      Dlaczego tesciowa tak robi?
      Pewnie uwaza, ze wie lepiej, ze zrobi lepiej, ze chce dla Was dobrze. Ale jej dobrze nie zawsze jest dobre dla Was.
      Inne pokolenie, inne poglady na swiat i zycie.
      Najlepiej po prostu olac sprawe, nie denerwowac sie tym i zyc o swojemu.
      Ja kiedys powtarzalam mojej tesciowej " ty zyj jak ty chcesz, my bedziemy zyc po swojemu"
      To maz z Toba zyje nie tesciowa. i to jemu powinno odpowiadac to jak zyjecie. tesciowa jak chce to niech sobie narzeka. Ty czlowieka nie zmienisz. pozatym nie widze sensu w zmienianiu doroslej kobiety,ktora swoje juz przezyla i ma swoje poglady.
      Poki dziecka nie wychowuje o swojemu calkowicie zmieniajac Wasz poglad na wychowanie dziecka - olej.

      Pewnie pojawia sie wpisy tych kobiet, ktore maja ze swoimi tesciowymi bardzo dobry kontakt. I wiecie co kobiety? No zesz... zazdroszcze Wam bardzo!!!!
      • wuika Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 10:33
        Ja mam bardzo dobre kontakty suspicious Bo rzadkie (tak, wiem, osoby, które mają do teściów ileśset km to dopiero mają super wink ), ostatnio nie jak niedawno - co tydzień, tylko co kilka. Na dodatek ma taką zasadę, że b. rzadko kiedy mówi coś otwarcie, a ja stwierdziłam, że dopóki nie wyłoży swoich racji tak po prostu, to ja uważam (choć znam te racje i najchętniej bym je skomentowała takim, czy innym słowem), że ich nie posiada. Nie mieszkamy razem, nie sądzę, żebyśmy zamieszkali, nie będę sobie psuć krwi wywlekaniem tego, czego ona nie ma zamiaru. Jak chce, niech kisi to w sobie. Nie mój problem. I jest to swojego rodzaju chowanie głowy w piasek, ale nie mam zamiaru iść na wojnę jednostronną, bo po co?
        • ylunia78 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 10:38
          Moja teściowa na szczęście wie,że to ja wiem lepiejwinkNawet tesciu mówi"po co się wtrącasz,to ich sprawa/dziecko/życie"wink
          Ale z drugiej strony uważam,że moja mama zna zycie lepiej i jej się radzętongue_out
      • kasia191273 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 10:37
        u mnie i teściowa, i własna matka się tak zachowują

        więc czy rodzina z krwi czy tylko z papierka, nie ma nic do rzeczy- tutaj gra rolę taki czynnik 'mam prawo się wtrącać jako starsza i jako matka' oraz 'przecież chcę dobrze' (a jak wiadomo, dobrymi chęciami piekło wybrukowane). U nas to wtrącanie się spowodowało całkowite zerwanie kontaktów. Niestety, ani prośby, ani groźby nie pomogły, odbyło się milion rozmów wprost o problemie wtrącania się i niestety nie dociera... Moja matka zawsze kończy rozmowę 'tak, ja mówię prawdę, a prawda Cię boli' demonicznym tonem. Dla mnie to koniec relacji

        obcej dziewczynie nie robiłyby uwag, córce czy synowej jak najbardziej
      • mgla_jedwabna Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 23:12
        To mit, że "teściowa chce dobrze". Jak może chcieć dobrze osoba, która świadomie okazuje nam lekceważenie (np. mówiąc o nas w 3. osobie, w naszej obecności) albo otwarcie i niekonstruktywnie nas krytykując?

        Większość osób, które tłumaczą się (lub są tłumaczone przez otoczenie), że "chcą dobrze" tak naprawdę chce zrobić dobrze swojemu ego. Żeby było "moje na wierzchu", żeby wyszło na to, że "moja racja jest najmojsza", że ja jedna jestem mądra, a synowa to głupia siksa.

        Oprócz egoizmu w stanie czystym mamy też do czynienia z zazdrością. O młodość - więc trzeba synową nazwać smarkulą, o małe dziecko - więc trzeba ją zdyskredytować jako matkę, o uwagę swojego syna - więc trzeba robić synowej konkurencję, o możliwość rozwoju zawodowego (jeśli synowa ma) - wtedy trzeba zniszczyć jej radość udowadniając, że "za to" jest złą żoną i matką.

        Jest jeszcze chęć władzy nad innymi ludźmi, w tym nad synem i synową. Jeśli ma się jakieś możliwości na tym polu - trzeba skwapliwie wykorzystać. Jeśli utraciło się kontrolę nad synem, całą winę należy przypisać synowej (albowiem syna nie postrzega się jako jednostki zdolnej do samodzielnych decyzji) i zrobić z niej złodziejkę, co to matce syna ukradła.

        Zwykłe ludzkie wady, z tym, że pozycja teściowej daje wielkie pole do popisu w tym temacie.
    • scarlett.o-hara Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 11:46
      Doskonale Cię rozumiem. Ja tak mam z teściami. Wiedzą wszystko najlepiej i ciągle udzielają "dobrych" rad, wg mnie niepotrzebnych, bo swój rozum mamy. Był okres, że zajmowali się naszą córką, zanim poszła do żłobka. Przez to byłam na skraju załamania nerwowego, bo mimo że z nimi nie mieszkamy, oni zajmowali się córką w naszym domu. Wszystko im nie pasowało: nie tak myjemy naczynia, że używamy zmywarki; butelka od piwa stała, to już zrobili z nas alkoholików, butów dla dziecka kupić nie umiemy, babcia lepszą zupkę zrobiła niż mama, a czemu takie zabawki kupiliśmy dla małej, a nie inne (dziadek kupuje wszystko najlepsze), lepiej niż pediatra wie, na co córka jest chora itp. itd. Na każdej dziedzinie życia znają się najlepiej, a Twoje zdanie (mimo że również słuszne), jest be, bo inne, bo oni wiedzą lepiej. Zrezygnowaliśmy z opieki, mała poszła do żłobka, wizyty ograniczyliśmy do minimum, czasem zajmą się małą jeśli jest chora, a my nie możemy wziąć zwolnienia - i jest ok.
      Teraz kupujemy nowe mieszkanie, teściowie byli z mężem na budowie i mimo, ze nam się mieszkanie podoba, skrytykowali wszystko, co tylko było możliwe, nawet widok z okna. Dziadek lepiej wie niż projektant czy wanna w łazience się zmieści czy nie. Brak słów. Tak to jest, jak ktoś ma za mało własnych spraw i problemów i za bardzo interesuje się życiem innych. Syn jest jedynakiem, bo gdyby mieli jeszcze drugie dziecko, to może to ich "zainteresowanie" by się jakoś rozłożyło.
      Najlepsza rada: ograniczyć wizyty do minimum, robić swoje.
      Uszy do góry, pozdrawiam.
    • izabellaz1 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 11:50
      Jakiś taki smutny i zdegustowany ten tygrysek na suwaku w Twojej sygnaturce.
      • pulcino3 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 12:06
        Tygrysek strzelił focha
        • laura771 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 12:18
          Bo najlepsza teściowa taka co jest głucha i niema. Serio.
        • zuzi.1 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 14:12
          Tak jak teściowa smile
    • tully.makker Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 11:54
      Wprawdzie nie wiem, co to znaczy brecza, ale powiem ci, jak jest u nas.

      Otoz tesciowie nie wtracaja sie w nic, co nas dotyczy, bo doskonale wiedza, ze po pierwszym zdaniu ich wlasny syn zrobi im z dooopy jesien sredniowiecza. Jeszcze zanim sie poznalismy zostali skutecznie przyuczeni, ze ich syn jest dorosly, kieruje wlsnym zyciem, a jak bedzie chcial poznac ich opinie, to ich zapyta.
    • broceliande "Breczeć" 18.04.11, 11:58
      Jakis regionalizm. Myślałam, że pomyłka, ale w poście też "breczą". To to samo, co "marudzić"?

      Co do tematu, nie wiem, czy zawsze, moja trochę.
      A jak będę miała synową, to mam nadzieję, że zacisnę zęby i zmilczę.
      • mikas73 Re: "Breczeć" 18.04.11, 12:29
        > A jak będę miała synową, to mam nadzieję, że zacisnę zęby i zmilczę.

        Ja może będę miała aż dwie.
        Po lekturze wątków o stosunkach teściowa-synowa bywam przerażona i niedługo zacznę radzić synom, żeby po studiach zamieszkali 500 km od nas, a najlepiej wyemigrowali wink
        • broceliande Re: "Breczeć" 18.04.11, 12:36
          A nie, ja mam jednego syna, to nie chciałabym, żeby za daleko był (oczywiście tego też nie powiem), ale ja z teściową żyję dobrze i postaram się tak dalejsmile
          • mikas73 Re: "Breczeć" 18.04.11, 12:43
            >ale ja z teściową żyję dobrze i postaram się tak dalejsmile

            Jakieś światełko w tunelu, uffff wink
    • rosapulchra-0 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 12:26
      Co to znaczy "breczą"?
      • mikas73 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 12:31
        webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:http://pl.wiktionary.org/wiki/br%C4%99cze%C4%87
    • sueno Breczą = Marudzą = Narzekają = Zrzędzenie 18.04.11, 13:34
      To z poznańskiego smile
      • mikas73 Re: Breczą = Marudzą = Narzekają = Zrzędzenie 18.04.11, 13:40
        bręczą
    • sueno Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 13:40
      Dziekuje za wasz odzew. Moje rodzenstwo stwierdzilo, ze teraz wie dlaczego jest tyle kawalow o tesciowychwink
      Zostaje mi wytrzymac jeszcze 1,5 roku z nimi, a potem miejmy nadzieje ze bedzie lepiej na odleglosc. Bedzie niedaleko, ale zawsze sie smieje, ze tesciowa bedzie musiala sie do nas cofnac, wiec moze jej bedzie nie po drodzewink
    • anorektycznazdzira weszłam tu tylko po to... 18.04.11, 16:46
      ... żeby się dowiedzieć co oznacza słowo "breczeć"
      tongue_out
    • lilka69 odleglosc to nie jest rozwiazanie problemow 18.04.11, 20:56
      bo moga dzwonic wink

      ja mieszkam pol polski od tesciow i rodzicow. tesciowie akurat raczej sie nie wtracaja. ale rodzice, szczegolnie matka to mistrzyni! i dzwoni, dzwoni...od dawna juz nie odbieram i pisze glownie smsy a ona nie lubi odpisywac wiec ...mniej truje, niemniej truje smile
    • ida771 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 22:39
      Dlaczego? Bo synowe zajmują się Ich Genami w osobach syna i wnuków. Czasem też trzymają łapę na Ich Majątku. I nie chciałyby żeby opieka nad genami i majątkiem była niewłaściwa\niezgodna z ich wyobrażeniem\marnowała ich potencjał.
    • shellerka Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 18.04.11, 23:20
      a ja będąc w pierwszej ciązy i wysłuchując krytykującej mnie wiecznie tesciowej odpowiedzialam jej, ze przykro mi bardzo ale autorytetem w dziedzinie rodzenia i wychowywania dzieci dla mnie nie będzie, gdyż osoba która pali w ciąży, a potem zastanawia się dlaczego jej dziecko jest chorowite i alergiczne autorytetem byc w tej dziedzinie nie moze. ponadto ktos kto samodzielnie dziecka nie wychowuje, tylko lata po swiecie, a dziecko podrzuca swoim rodzicom również radzić mi raczej nie ma co.
      usłyszałam, ze jestem taka zimna i wyrachowana smile
      • lilka69 Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 19.04.11, 11:01
        shellerka - zimna i wyrachowana?moglas jej powiedziec, zeby zostawila sobie te opinie na inna okazje bo w tej syutacji kiepsko pasuje smile
    • deodyma Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 19.04.11, 08:46
      no jesli nie bylo to po raz pierwszy, to znaczy, ze juz wczesniej pokazywala swoje prawdziwe oblicze.
      a maz co na to?
    • a.nancy Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 19.04.11, 12:31
      co to znaczy "breczą"?
    • mathiola Re: Dlaczego teściowe breczą wtrącają się wiedzą 19.04.11, 13:22
      e tam. Nie wszyscy i nie zawsze.
      A często synowe dokładają do tego ogniska własne polanko wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja