Jak się żyje w kamienicy?

19.04.11, 15:54
Przepraszam bardzo, ale robię reportaż do szkoły, a zbyt wielu znajomych mieszkających w wyżej wymienionych nie znam smile

Tak, próbowałam zaczepiać ludzi wychodzących z bram, ale po pięciu "bardzo-się-spieszących" zrezygnowałam.

Powiedzcie, emamy, jak się żyje w takiej kamienicy, jakie są ogólne warunki mieszkaniowe, czy przeważają plusy czy minusy takiego miejsca zamieszkania...
    • figrut Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 16:05
      Kamienica a kamienica. Warunki mieszkaniowe mają podobną rozpiętość różnorodności komfortu mieszkania, jak i w nowszym budownictwie.
      • lilka69 Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 19:15
        wysokie mieszkania- to jest plusem, te co znam-duuuuze- 120 , 140, 160 m. ale na jednym poziomie 160 m to zbyt duzo chodzenia. kamienice zwykle saw srodmiesciach miast wiec jest glosno. w polsce w kamienicach mieszka glownie penerstwo. prosze sieni eobrazac-pisze glownie, nie wylacznie.
        w wiekszosci sa zaniedbane. nie to co w paryzu!!!!!sam luksus (tam gdzie bylam i widzialam, chyba 16 dzielnica ale nie pamietam, w kazdym razie 10 min od wiezy eiffla).
    • aga.pier Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 19:40
      Ja nie mieszkam ale zawsze mi sie kojarzyły tak:
      - piękne klatki schodowe i schody,
      - wysokie pomieszczenia,
      - często piękne elewacje,
      - piękne drzwi i okna,
      - TE podwórka
      - duże mieszkania.
      Wiem, że większość jest zaniedbana.

      Wady:
      - przeważnie brak balkonów i wind.
      • ewelsia Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 20:11
        Ja mieszkałam, ale są kamienice i kamienice. Określ bardziej szczegółowo, o co Ci chodzi.
        • marusia_ogoniok_102 Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 23:03
          Robię reportaż o kamienicach w ogóle - tych zadbanych i "reprezentatywnych" i tych zaniedbanych. Nawet może bardziej tych zaniedbanych i zniszczonych wink Chodzi o to, żebym mogła porównać i opowiedzieć o nich jako całości.

          ...kurczę, za późno jest, nie umiem tego lepiej dookreślić.
          • kk345 Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 23:39
            > Robię reportaż o kamienicach w ogóle - tych zadbanych i "reprezentatywnych"

            Masz na myśli "reprezentacyjnych"?
            • marusia_ogoniok_102 Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 09:15
              Tak, tak właśnie. *mówiłam, że jest za późno*
      • anulla1 Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 20:12
        U mojej siostry, jest balkon - taras.
        Są duże wysokie, pomieszczenia przestronne, ogromnie okna, przejścia pomiędzy pokojami oprócz tego wejścia do pokoji z korytarza. Ma za to małą łazienkę przystosowaną ze schowka. Za to przy kuchni jest ogromna spiżarnia.

        Minusy u niej 2 piętro to w nowym budownictwie 4.
        Brak windy.
        Kłopot z parkowaniem w ścisłym centrum.
        Pomimo że kamienica jest odnowiona w piwnicy są szczury- brrr.


        -
        Złym musi być człowiek, który nie lubi pieśni, śpiewu lub muzyki.
        /W. Shakespeare/
    • kropkaaga Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 20:46
      Ja mieszkałam cztery lata w kamienicy.Wiem,że kamienica kamienicy nie równa więc moje zdanie tyczy się mojej kamienicy.
      Dla mnie ohyda.Brudne,obdrapane ściany korytarza,uszkodzone drzwi główne(z obydwu stron korytarza-przez co był wieczny przeciąg),stare,skrzypiące drewniane schody,balustrada wyłamana i okradziona,tynk zewnętrzny notorycznie odpadający,przeciekający dach,piwnica śmierdząca stęchlizną i tonąca w wilgoci.
      Moje mieszkanie było na parterze.Wysokie,ciężkie do ogrzania.Zimne od piwnicy.Notorycznie walczyłam z wilgocią.
      Jeszcze minusem był brak centralnego ogrzewania.Brak gazu ziemnego i brak kanalizacji miejskiej(tak tak było szambo).Zaznaczam,że mieszkam w dużym mieście,w XXI w.
      Plusem było fajne podwórko.
      W tamtym roku się przeprowadziłam wreszcie do bloku.Niebo a ziemia.Na prawdę.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 21:10
        z tego co widzialam u innych to :
        okropny uklad pomieszczen tj z przedpkoju do kuchni, z kuchni do pokoju, z tego pokoju do drugiego pokoju
        prysznic w kuchni
        ciezko ogrzac przez wysokiu strop
        • niejagoda Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 08:30
          Nie okropny, tylko amfiladowy. Po prostu inny niż teraz się buduje, gdy jedno pomieszczenie służy do spania, gotowania, siedzenia, (living-room z aneksem kuchennym, blee) i jeszcze niektórzy wstawiają tam reprezentacyjną wannę...
    • claudel6 Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 21:23
      wynajmuję nowoczesne mieszkanie w przedwojennej kamienicy. mieszkanie jest wysokie, ale nie jest duże (ok. 70 metrów). Jest w ruchliwej części miasta, ale część mieszkalną mamy od podwórka, ktore jest zielone i w miarę zadbane. Nie znajduję żadnych minusów - w stylu zimno, wilgoć, ale to chyba kwestia odnowienia mieszkania. Klatki schodowe - czyste i zadbane, ale w tej kamienicy jest bardzo aktywna wspólnota mieszkańców, którzy o nią dbają. Jest zabytkowa winda, było stare wielkie lustro na klatce, ale oczywiście ktos je ukradł. Acha, średnia wieków mieszkańcow jest wysoka (w sensie dużo jest starych ludzi) - niektórzy żyja tu od dziesięcioleci. Ale jakos do tej pory nam to nie przeszkadzało.
      • claudel6 Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 21:29
        średnia wieku oczywiście big_grin
        • ylunia78 Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 22:54
          Moja przyjaciółka mieszka w kamienicy-odremontowanej.Piękne klatki,slicznie odnowione poręcza(e).Mieszkanko wysokie.Jedno wieeeelkie podzielone na 3mniejsze.Mają co prawda,przechodni pokój.Kuchnia z salonem połączona.Piękne duże okna,świetny balkon,oczywiście odnowiony,jak i cała elewacja.No ale wysoko,to jeden minus,drugi,ze w centrum dużego miasta.Więc głośno,a latem strasznie słońce daje po mieszkaniu i ni jak można się przed nim obronić.Zimą ogrzewanie centralnie.
          Ale już moja bardzo dobra koleżanka mieszka w kamienicy zaniedbanej,klatki obskurne,zaniedbane,w łazience zimno.Ma 3pokoje,wszystkie przechodnie(wcale nie duże mieszkanie)Mieszka na 1p.,ale...żaden plus.Ogrzewanie na piec kaflowy,tak więc same minusy jednak.I niestety więcej znam takich kamienic,aniżeli kamienic jak mojej przyjaciółki.I czasami jeszcze wychodki na półpiętrach.Bleee
          • lola211 Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 23:28
            atem strasznie słońce daje p
            > o mieszkaniu i ni jak można się przed nim obronić

            Ano mozna-roletami.

            Ja mieszkam w kamienicy i widze same plusy.Grube mury(w mieszkaniu cisza,nie słychac sasiadow), mimo ze mieszkam w centrum miasta nie dochodza do mnie odgłosy ulicznego zgielku- a 30 m ode mnie jezdza tramwaje.Ja ich w ogole nie slysze. Za oknem zielen, balkon jest. Wszedzie blisko.
            W mieszkaniu przestrzen- 3,5 m wysokosci w najnizszym miejscu, duze okna.
            Z minusow- brak windy i zapuszczone podwórko.Ale- wchodzenie po schodach to samo zdrowie, a zamiast podwórka mam piekny park.
            Ostatnio ogladalam oferte mieszkania na sprzedaz w kamienicy niedaleko ode mnie.Cudnej urody mieszkanie 180 m2- cos fantastycznego.

            Koci kalendarz- uratuj kocie życie
            • ylunia78 Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 23:35
              lola211 napisała:

              > atem strasznie słońce daje p
              > > o mieszkaniu i ni jak można się przed nim obronić
              >
              > Ano mozna-roletami.
              >


              Mają i niestety....nie pomagają.
              • lola211 Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 07:55
                To jakie to rolety?
                Rolety zewnetrzne sobie poradza.A na zbytnie nagrzewanie pomieszczen- klima.
                Sposoby naprawde sa.
              • niejagoda Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 08:31
                Też mam gorąco, dlatego mam klimę smile
            • lilka69 lola 20.04.11, 10:37
              moze i nie slychac tych tramwajow ale wibracje pewnie czuc? chyba, ze mieszkasz wyzej niz 2 pietro. za oknem zielen- moze byc wszedzie, nie tylko przy kamienicy. niemniej uwazam, ze przyjemny chlod w mieszkaniu upalnym latem to jest duzy plus.

              lecz mieszkanie 180 m na jednym poziomie nie jest chyba wygodne. mieszkalam w 140 -metrowym mieszkaniu dawno temu. i duzo bylo chodzenia.
              • kk345 Re: lola 20.04.11, 13:10
                > lecz mieszkanie 180 m na jednym poziomie nie jest chyba wygodne. mieszkalam w 1
                > 40 -metrowym mieszkaniu dawno temu. i duzo bylo chodzenia.

                Ja mam 130 metrów w jednym poziomie i nie narzekam- ale ja nie wyobrażam sobie z kolei biegania po schodach z każdym drobiazgiem.
              • lola211 Re: lola 20.04.11, 13:19
                Mieszkam na 3 pietrze, zadnych wibracji.
                Napisalam o zieleni, bo sa kamienice,gdzie z okien widzisz tylko mury.Albo mieszkania, gdzie okna wychodza tylko na podwórze.
                >i duzo bylo chodzenia.
                smile ja tam moge sobie pochodzic po takich powierzchniach.
                • lilka69 Re: lola 20.04.11, 19:58
                  prawda jest tez to co napisala forumka wyzej, ze latanie po schodach tez jest uciazliwe.
                • isia.s Re: lola 21.04.11, 16:11
                  Mam wrażenie, że myślisz życzeniowo. Ja byłam zakochana w kamienicach,pomieszkałam 4 lata i wyprowadziłam się do tzw.apartamentowca. W skrócie wszytsko mi się pdobało, ale nie mogłam znieść hałasu. Kamienice, zwłaszcze przyzwoite, są centrum, co ma zalety, ale i wiele wad. Dla mnie główną był hałas, drgania i wiecznie brudne okna. Po prostu nie wierzę, że można nie słyszeć tramwaju przejeżdżającego w odległości 30 m. Chyba że masz głębokie uszkodzenia słuchu. Np od wieloletniego przebywania w hałasie... Może słyszysz, ale Ci to nie przeszkadza. Są tacy ludzie, ale rzadko. Jeszcze przy zamkniętych oknach idzie żyć, ale czasem przecież trzeba otworzyć. Generalnie mimo zauroczenia architekturą, uważam, że współcześnie kamienice, nawet wypasione, nie są przyjaznymi miejscami do życia. Nie mówiąc o większości tych zasyfionych.
                  • kk345 Re: lola 22.04.11, 00:05
                    > Po prostu nie wierzę, że można nie słyszeć tramwaju przejeżdża
                    > jącego w odległości 30 m. Chyba że masz głębokie uszkodzenia słuchu. Np od wiel
                    > oletniego przebywania w hałasie... Może słyszysz, ale Ci to nie przeszkadza. Są
                    > tacy ludzie, ale rzadko.

                    Taaaa... nie ma to, jak obrazić rozmówcę i przekonać go, że tylko mu się wydaje, że mysli to, co myśli i lubi to, co lubi...
    • edittt Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 23:11
      kamienice można kochać albo nienawidzić, tak samo jak mieszkanie w bloku i dom za miastem
      są plusy i minusy
      wysokie przestronne pomieszczenia które trudno ogrzać i mają często kiepskie rozmieszczenie (przechodnie pokoje)
      ciekawe możliwości aranżacji ale problemy z wygospodarowniem miejsca na łazienkę lub kuchnię
      duże okna ale często niedoświetlone
      lokalizacja zazwyczaj dobrze skomunikowana, blisko sklepy czy przychodnia, szkoła ale tragiczne warunki dla małych dzieci (brak zieleni, zaniedbane parki, niebezpiecznie)
      brak miejsc parkingowych
      klatki schodowe zadbane lub mega nieciekawe
      sąsiedztwo porządne lub tragiczne (a zazwyczaj i takie i takie)

      wybieram kamienicę, bo:
      wysokie pomieszczenie i na takim samym metrażu można zrobić więcej (antresola, piętrowe łóżka)
      nie słychać sąsiadów (grube mury)

      zazdroszczę starym blokowiskom (porównywalna cena mieszkania)
      zieleni, doświetlenia pomieszczeń, placu zabaw, ogrzewania
      nie zazdroszczę cienkich ścian, blokersów, niskich sufitów, ogólnego wrażenia ciasnoty

      porównać z nowymi osiedlami nie potrafię, bo nie mieszkałam, tam zresztą wszystko zależy od lokalizacji moim zdaniem
      z domem na podmiejskim osiedlu nie będę nawet próbować - dla mnie to spełnienie wszelkich marzeń

    • szyszunia11 Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 23:31
      ja sobie chwalę. oczywiście sa "uroki" nadgryzienia zębem czasu, ale ogólnie jest bardzo ok. nawet piece kaflowe z wkładkami elektrycznymi bardzo lubimy i dobrze się spisują.
      Aha, mam windę, solidną, przedwojennąsmile
    • kk345 Re: Jak się żyje w kamienicy? 19.04.11, 23:50
      Dla mnie moja kamienica to plusy:
      -piękne, zadbane schody i mozaika w sieni- sień i schody czyste, bo brama zamykana domofonem, nikt obcy się nie pałęta
      -oryginalna secesyjna stolarka drzwiowa, między pokojami podwójne i potrójne skrzydła drzwiowe
      -spory metraz mieszkania
      -piękny rozkład- pokoje połączone ze sobą, ale wszystkie z wyjściem na korytarz
      -łazienka z duzym oknem
      -sufity na wysokosci 3,5 metra z secesyjnymi stiukami
      -wielkie okna i spory balkon z piękną secesyjną barierką
      -cichy zielony skwer w podwórzu kamienicy
      -spizarnia!
      -przemiła właścicielka kamienicy i sympatyczni sąsiedzi
      -sumienna dozorczyni
      -ogrzewanie gazowe ale i "pozostawione dla klimatu" dwa piece kaflowe
      -ogólnie mieszkanie z duszą- nie wyobrażam już sobie blokowiskasmile

      Jedyny minus- ruchliwa ulica od strony salonu i jadalni- ale za to mieszkam w centrum, wszędzie blisko, a do parku 5 minut spacerkiem.
    • niejagoda Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 08:27
      Jeśli w Warszawie to zapraszam do siebie, chętnie oprowadzę po kamienicy smile

      Plusy
      -swietne lokalizacje (śródmieście!)
      -więcej miejsca zazwyczaj niż przeciętne mieszkanie w bloku
      -klimat
      -oddzielna kuchnia i łazienka, a nie aneksy
      -ludzie są jacyś milsi

      Minusy
      -zazwyczaj brak wind
      -zaniedbana klatka schodowa
      -stare okna jest trudniej myć
      -u mnie: złe wyciszenie, słyszę sąsiadów
      • bu-zia Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 09:18
        mieszkałam jakis czas w takiej w centrum dużego miasta. Wiecej minusow niestety - zgiełk uliczny (latem nie dało sie okna otworzyc, bo ustawiali sie na deptkau peruwiańscy bębniarze i tak od rana do wieczora). Brama (teraz zamykana) wówczas pełna róznej maści menelów, sikających i dających w żyłę sad.
        Rozwalające się schody (teraz wyremontowane) no i 3 piętro a ja z małym dzieckiem i wózkiem wink
        Za to mieszkanie piekne, 140 m, jeden przechodni pokój, duża kuchnia, korytarz tak wielki że syn sie uczył jezdzic rowerkiem po nim.
        Bez zalu jednak sie z nim pożegnałam, a teraz mimo wykonania remontu mam kłopot z jego wynajmem - czyli nie ma zbyt wielu chetnych do zamieszkania w kamienicy.
    • mamand Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 09:33
      plusy:
      1. duże mieszkanie
      2. wysokie stropy
      3. duża łazienka z oknem
      4. własne ogrzewanie gazowe
      5. wygodny układ pokoi
      6. po 2 okna w każdym pokoju
      7. zamknięte podwórko (nie studnia) które wspólnie zazieleniamy
      8. śródmieście - wszędzie blisko

      minusy:
      1. generalny remont z wymianą instalacji sporo nas kosztował
      2. od strony ulicy słychać samochody (ale mieszkam przy bocznej uliczce, więc nie jest tak źle)
      3. dzieci nie mogą wyjść "pod blok" na plac zabaw więc na tygodniu wychodzą na podwórko, a w weekend chodzimy do parku albo nad zalew na duże place zabaw
      4. nie ma windy (ale ja mieszkam na parterze)
      5. konieczny jest remont elewacji

      generalnie bardzo lubię swoje mieszkanie, oczywiście są jakieś tam niedogodności (np. sąsiedzi) ale nie można mieć wszystkiego
      • penelopa40 Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 10:57
        super!!!
        kamienica jest prawie w centrum miasta, przy spokojnej i cichej uliczce, w rejonie takich samych małych uliczek i kamienic, sporo zieleni, własność: spółdzielnia, fasada i podwórze odnowione kilka lat temu, ja tam widzę same plusy:
        1. duże mieszkania, reprezentacyjne, ale sa i małe -2 pokojowe...
        2. wysokie sufity, duże okna, półokrągłe niektóre, grube ściany z cegły
        3. s-pnia wymieniła w ciągu kilku ostatnich lat wszelkie instalacje, wyremontowała z zewnątrz i od podwórza, kamienica odnowiona, zadbana, przed oknami ogrodzony trawnik...
        4. brama z domofonami, domofony do klatek drugie, zamknięte podwórze, z zielenią i przestrzenią do zabawy dla dzieci, nie plac zabaw, ale dzieci z naszego domu tam się bawią...
        5. prawie śródmieście - wszędzie blisko, rozwinieta infrastruktura w sąsiedztwie,
        6. nie ma wandalizmu, każdy raczej dba o otoczenie, spokojni sąsiedzi, większość lokali własnościowych, sporo osób ma po 2 mieszkania, tylko 4 piętra,
        7. nieduże opłaty w porównaniu z innymi lokalami, dzielnicami..., woda ciepła miejska, CO miejskie,
        jedyny minus, nie związany bezpośrednio z rodzajem mieszkania - za mało miejsc parkingowych, brak garaży...

    • echtom Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 11:47
      Mieszkam w kamienicy z 1910 roku, w centrum miasta. Generalnie więcej minusów, ale takie domy mają "duszę" i trudno się z nimi rozstać smile 4- pokojowy przedwojenny apartament na całe piętro (160 m2) został podzielony na 2 mieszkania, czego wynikiem jest mało sensowny rozkład pomieszczeń - na nasze 95 m2 przypadają zaledwie 2 duże pokoje i malutka służbówka. "Salon" ma 34 m2 x 3,2 m wysokości - goście się zapowietrzają z wrażenia, kiedy stają w progu, ale ogrzać ten hangar w mrozy to masakra. Nie ma CO - każdy na własną rękę przerabiał kaflowe piece na ogrzewanie elektryczne lub gazowe. Nie ma windy (3 piętra + strych), a w takich miejscach mieszkają zwykle starsi ludzie. Wspólnota mieszkaniowa jest w porządku, klatka schodowa jest regularnie sprzątana i odnawiana, na większe remonty można się dogadać. Mankamentem jest wspólny strych i wspólne podwórko - niczego nie można zrobić bez zgody sąsiadów, a w prawie każdej wspólnocie trafia się jakiś "podwórkowy obszarnik" z nieustającym liberum veto uncertain Reasumując - przeprowadzki do kamienicy nikomu bym nie polecała, ale jak się już mieszka od lat, można się do miejsca przywiązać.
      • lola211 Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 13:50
        Echtom- ja sie wychowalam w kamienicy, potem sie przeprowadzilam do nowo wybudowanego bloku, by po 6 latach w podskokach wrócic do kamienicy,tyle ze pod inny adres.

        Dla mnie mieszkanie w bloku to masakra i obym nigdy juz nie musiala w takim lokalu mieszkac.
        Kwestia jest tylko taka,by znalezc wlasciwa kamienice i wlasciwe mieszkanie.
        • kropkaaga Re: Jak się żyje w kamienicy? 21.04.11, 11:43
          lola211 napisała:

          > Echtom- ja sie wychowalam w kamienicy, potem sie przeprowadzilam do nowo wybudo
          > wanego bloku, by po 6 latach w podskokach wrócic do kamienicy,tyle ze pod inny
          > adres.
          >
          > Dla mnie mieszkanie w bloku to masakra i obym nigdy juz nie musiala w takim lok
          > alu mieszkac.
          > Kwestia jest tylko taka,by znalezc wlasciwa kamienice i wlasciwe mieszkanie.

          A u mnie odwrotnie.Wychowałam się w bloku.Na nowym osiedlu(wtedy nowym).Dużo zieleni,przestrzeni,obok szkoła,przychodnia,sklepy.Jednym słowem wszystko pod ręką.Z dala od centrum,zgiełku,hałasu,spalin itp.
          Niestety przeprowadziłam się do kamienicy z racji tego,że założyłam swoją rodzinę i dostałam tam mieszkanie od miasta(na które czekałam 7 lat).O niczym innym nie marzyłam by się stamtąd wynieść i w podskokach wrócić do bloku.W tamtym roku tak się stało.Wróciłam na osiedle.To samo.Już nie nowe ale pięknie odnawiane.Odmalowywane,ocieplane.Nowe place zabaw,odnowiona szkoła.W dalszym ciągu dużo przestrzeni i zieleni.Duży balkon.Fajni sąsiedzi.I centralne ogrzewanie.To jest to czego brakowało mi najbardziej w kamienicy.No i jest tu czysto,schludnie,piwnice nieduże ale suche.Klatka schodowa zadbana.Lubię to miejsce i raczej nie zamienię tego na domek za miastem.No chyba,że będzie w nim miejskie c.owink
    • thjj Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 14:50
      Ja widzę same plusy.
      - Mało mieszkań (u mnie 6 – po 2 na piętro).
      - Nie słychać odgłosów z innych mieszkań (grube mury).
      - Wewnętrzny spory zadrzewiony ogród (tylko dla mieszkańców).
      - Pomieszczenia wychodzą albo na ogród (b. cicho), albo na jednokierunkową ulicę (mały ruch). Więc pomimo mieszkania w centrum jest bardzo cicho.
      - Piękne, wysokie okna. Dość wysokie pokoje.
      - Moje meble - antyki są na swoim miejscu (kiedyś mieszkałam w bloku - i trochę zgrzytało to zestawienie).
      - Kuchnia nie połączona z salonem (dla mnie b. duży plus).
      - Zachowane piękne architektoniczne detale.
    • lacitadelle Re: Jak się żyje w kamienicy? 20.04.11, 15:12
      znam (na szczęście nie mieszkam) jedną kamienicę w centrum Warszawy - menelstwo na klatce - jeden wielki minus, który nie pozwala myśleć o plusach (pomieszczenia wysokie, wyciszenie dobre, super lokalizacja, zielone podwórko, elewacja i klatka wyremontowana i zniszczona bardzo szybko przez mieszkańców).
Pełna wersja