uduszę opiekunkę

22.04.11, 22:55
Postanowiłam nagrać na dyktafon opiekunkę, która od 3 tygodni zajmuje się moim synkiem (1,5 roku, wcześniej chodził do małego, prywatnego żłobka ale wiadomo choroby...).
Wydawała się miłą, sympatyczną osobą, 23 letnia studentka pedagogiki, z doświadczeniem w opiece nad dzieckiem. A tu zonk. Okazało się, że opiekunka po moim wyjściu z domu włącza Tv, a jej zajmowanie się dzieckiem polega na siedzeniu na kanapie i mówieniu: nie wolno, uważaj, am podczas jedzenia itp. W ciągu nagrania z całego dnia (2 godziny dźwięku) nie wyłapałam ani jednej zachęty z jej strony do zabawy, ani jednego zdania nawet najbardziej prozaicznej nauki części ciała, zwierzątek czy przeglądania książeczek. Nie mówi do dziecka prawie wcale, nie opowiada, czasem naśladuje jakieś jego popiskiwania i nie odpowiada na ciągle padające pytanie "co to?".

Tragedia, dziewczyna o 2 twarzach, przy mnie miła i zaangażowana, pozostawiona sama idzie na łatwiznę, a mój maluch się nudzi (co słychać po stukaniu różnymi przedmiotami o podłogę, czy specyficznym pojękiwaniu - podejrzewam, że każda matka jest to w stanie rozpoznać).

Chyba nie przesadzam, co? Mam zamiar zakończyć współpracę zaraz jak przyjdzie pierwszy dzień po świętach, a mnie czeka szukanie nowej opiekunki...

    • marzeka1 Re: uduszę opiekunkę 22.04.11, 22:59
      E, tam, to i tak niedużo, chociaż zmianę opiekunki zalecam jak najbardziej. Mój kolega z pracy zatrudnił jako opiekunkę miłą panią, która okazała się pijaczką, gdy wrócił raz z pracy, dziecko było umazane kupą, a pani leżała nawalona na kanapie.To dopiero hardcore.
      • majowadusza Re: uduszę opiekunkę 22.04.11, 23:07
        nie strasznie dziewczyny.

        Wiadomo, ze skrajne przypadki istnieją. Aby jednak oskarżyć kogoś o niekompetencję musisz się upewnić, ze masz rację.

        Miałam 8 ( słownie: osiem ) opiekunek, spotkałam rożne przypadki i wiem co mówię.
      • rosapulchra-0 Re: uduszę opiekunkę 25.04.11, 21:22
        Też kiedyś taką miałam, wyszła z dziećmi na spacer, wróciła i ledwo się w drzwi zmieściła, tak była nawalona. Na szczęście była u nas bardzo krótko.
    • majowadusza Re: uduszę opiekunkę 22.04.11, 23:03
      Spokojnie, to tylko dwie godziny nagrania. Nie słyszałaś nic obraźliwego pod adresem dziecka, nie słyszałaś płaczu dziecka. Skąd wiesz, czy w pozostałe godziny nie było intensywnej zabawy ?
      Ja sama non-stop przez 8 godzin nie zajmuje się dziećmi.

      Jeśli się niepokoisz, ponagrywaj ją jeszcze. Codziennie po dwie, trzy godziny. Zajrzyj tez do domu w środku dnia. Wówczas tez zostaw dyktafon.

      Ja przez pierwsza godzinę pracy potrzebuję czasu na rozruch - mocna kawa, sprawy lajtowe nie wymagające jeszcze ostrych akcji. Nie usprawiedliwiam
      Twojej opiekunki ale daj jej jeszcze szanse.
      • sylki Re: uduszę opiekunkę 22.04.11, 23:08
        majowadusza napisała:

        > Spokojnie, to tylko dwie godziny nagrania. Nie słyszałaś nic obraźliwego pod ad
        > resem dziecka, nie słyszałaś płaczu dziecka. Skąd wiesz, czy w pozostałe godzin
        > y nie było intensywnej zabawy ?
        > Ja sama non-stop przez 8 godzin nie zajmuje się dziećmi.
        >
        > Jeśli się niepokoisz, ponagrywaj ją jeszcze. Codziennie po dwie, trzy godziny.
        > Zajrzyj tez do domu w środku dnia. Wówczas tez zostaw dyktafon.
        >
        > Ja przez pierwsza godzinę pracy potrzebuję czasu na rozruch - mocna kawa, spraw
        > y lajtowe nie wymagające jeszcze ostrych akcji. Nie usprawiedliwiam
        > Twojej opiekunki ale daj jej jeszcze szanse.


        Zgadzam się, dodam jeszcze, że zawsze możesz trafić na gorszą.
    • fabryka.lodow.napatyku Re: uduszę opiekunkę 22.04.11, 23:12
      nie zaufalabym nikomu, kto nie ma nad soba nadzoru: ani zadnej opiekunce, ani zadnym przydomowym zlobkom
      jedynie babcia, dziadek lub normalne publiczne zlobki czy przedszkola
      zbyt duze ryzyko, jesli chodzi o wlasne dziecko
      • rybka300 Re: uduszę opiekunkę 22.04.11, 23:24
        to samo może spotkac dziecko w panstwowym żłobkuwinkwiec poprostu trzeba nianie sprawdzic przed zatrudnieniem i tyle.
        • moofka Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 13:15
          rybka300 napisała:

          > to samo może spotkac dziecko w panstwowym żłobkuwinkwiec poprostu trzeba nianie
          > sprawdzic przed zatrudnieniem i tyle.

          ciekawe jak sprawdzisz przed zatrudnieniem jak bedzie sie zajmowala twoim dzieckiem
          pobozne zyczenia
          panstwowy zlobek natomiast ma ramowy plan dnia i program do zrealizowania na kazdy miesiac,
          jak przychodze po dziecko do zlobka to ono przy stoliczku z innymi dziecmi uklada edukacyjne klocki i bawi sie z innymi dziecmi
          na tablicy widza jego prace i wierszyki ktorych aktualnie sie ucza
          a co ajkis czas odbywaja sie przedstawienia na ktorych juz dwulatki prezentuja nowe umiejetnosci
          nikt mi nie wmowi ze dla dziecka powyzej roku lepsza jest niania z lapanki niz placowka edukacyjna
          no chyba ze wybitnie chorowite

          • anorektycznazdzira Re: uduszę opiekunkę 24.04.11, 12:39
            Dokładnie!
    • changeone Re: uduszę opiekunkę 22.04.11, 23:18
      Z duszeniem przesadzasz wink ale ja doradzam zmianę. Krzywdy Mu może i nie zrobi (to na rady, że mogłaś trafić gorzej, choć też nie wiadomo, co robi gdy Młody jest np. mniej sympatyczny) ale kurnia mogłaby coś więcej z siebie wykrzesać niż komendy do małego pieska uncertain
    • kol.3 Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 08:44
      Może nie rób a priori zalożeń że opiekunka musi być koniecznie studentką po psychologii, bo to świadczy o jej kwalifikacjach. Liczy się przede wszystkim człowiek. Rozejrzyj się pogadaj z ludźmi, może ktoś miał opiekunkę i może ją polecić. Małym dzieckiem trzeba się zajmować, inicjować zabawy, rozmawiać z nim, pokazywać mu obrazki, rysować, to nie dziecko ma się samo bawić tylko opiekunka ma się nim zajmować.
      Z moich doswiadczeń wynika, że te panie, które robią najlepsze wrażenie na rozmowach wstępnych są niekoniecznie najepsze.
    • malunia_pl Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 12:33
      A może daj dziewczynie szansę, i tak nie masz nikogo na jej miejsce.
      Postaraj się jej podpowiedzieć co ma robić z Twoim synkiem. Np. zostaw klocki i książeczkę, i powiedz, żeby najpierw ułozyli garaż z klocków, a później niech poopowiada synkowi co jest na obrazkach. Każ jej wziąć dziecko na godzinny spacer na plac zabaw, naszykuj łopatkę i foremki, i niech bawią się w piaskownicy.
      Swoją drogą to trochę dziwne, 23-letnia kobieta podejmuje się pracy opiekunki a nie wie co ma z takim sporym już dzieckiem robić.
      • triss_merigold6 Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 14:14
        No halo, nie po to się płaci opiekunce, żeby jej jeszcze plan zabaw z dzieckiem układać.
        • malunia_pl Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 14:30
          No halo, nie po to się płaci opiekunce, żeby jej jeszcze plan zabaw z dzieckiem
          > układać.

          W teorii tak, ale życie wymusza kompromisy. Opiekunka sierotka a autorka nie ma nikogo lepszego. A dzieckiem ktoś musi się zajmować. I nikt nie zagwarantuje że następczyni nie będzie gorsza.
          • claudel6 Re: uduszę opiekunkę 25.04.11, 21:09
            no nie wiem, ale np. w warszawie na jedno ogłoszenie o pracę niani zgłasza się kilkadziesiąt opiekunek. pewnie w innych miastach nie jest gorzej. jest z czego wybierac i nie ma powodu płacić pannie, która ewidentnie nie wywiązuje się ze swoich obowiązków.
        • berenika.5 Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 14:55
          "..nie po to się płaci opiekunce, żeby jej jeszcze plan zabaw z dzieckiem
          > układać."

          Z jednej strony masz rację, z drugiej są RÓŻNI rodzice - to co jedni akceptują, inni odrzucają uważając że dla ich dziecka to nie jest dobre. Np ja miałam zwracaną uwagę, że bawiłam się z dzieckiem w chowanego a nie układałam obrazki z klocków, albo że kiedy nie chciało jeść opowiadałam o samolotach - w pierwszym przypadku takie zabawy pobudzają dziecko umysłowo itd. w drugim, dziecko ma być nauczone jeść jak człowiek, a nie jeść bo się mu bzdety opowiada. ( mama nie ma czasu i ochoty potem opowiadać o samolotach, woli żeby dziecko po prostu jadło)
          Rodzice mają różne odchyły i różne preferencję co do wychowania własnych dzieci. Jedni uważają, że dziecko powiano ganiać po parku a jak się wywróci to nic, wszak ma sobie radzić, inni uważają, że trzeba dzieciaka za rączkę trzymać CAŁY CZAS, a wywracanie się dzieci uważają za "potworną krzywdę" do jakiej dopuszcza osoba pilnująca.

          O ile uważam opiekunkę za postu za osobę totalnie niezaangażowaną i czarno widzę jej pedagogiczne wykształcenie o tyle uważam, że rodzice opiekunce powinni zarysować plan wychowania własnego dziecka - bo potem są wąty, że dziecko się nauczyło czegoś/robiło coś a oni tego sobie nie życzą.
          • duch_mariana Re: uduszę opiekunkę 24.04.11, 00:03
            > O ile uważam opiekunkę za postu za osobę totalnie niezaangażowaną i czarno widz
            > ę jej pedagogiczne wykształcenie o tyle uważam, że rodzice opiekunce powinni za
            > rysować plan wychowania własnego dziecka - bo potem są wąty, że dziecko się nau
            > czyło czegoś/robiło coś a oni tego sobie nie życzą.

            Ale o co w ogóle chodzi? Nie podoba się, to niech najpierw zapłaci konkretne pieniądze, a potem wymaga, a nie płaci jakieś grosze a oczekuje nie wiadomo czego. Jak jej nie pasuje to niech się zwolni z roboty i sama zajmuje swoim dzieckiem. W końcu od tego jest matką.
        • berenika.5 Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 14:55
          "..nie po to się płaci opiekunce, żeby jej jeszcze plan zabaw z dzieckiem
          > układać."

          Z jednej strony masz rację, z drugiej są RÓŻNI rodzice - to co jedni akceptują, inni odrzucają uważając że dla ich dziecka to nie jest dobre. Np ja miałam zwracaną uwagę, że bawiłam się z dzieckiem w chowanego a nie układałam obrazki z klocków, albo że kiedy nie chciało jeść opowiadałam o samolotach - w pierwszym przypadku takie zabawy pobudzają dziecko umysłowo itd. w drugim, dziecko ma być nauczone jeść jak człowiek, a nie jeść bo się mu bzdety opowiada. ( mama nie ma czasu i ochoty potem opowiadać o samolotach, woli żeby dziecko po prostu jadło)
          Rodzice mają różne odchyły i różne preferencję co do wychowania własnych dzieci. Jedni uważają, że dziecko powiano ganiać po parku a jak się wywróci to nic, wszak ma sobie radzić, inni uważają, że trzeba dzieciaka za rączkę trzymać CAŁY CZAS, a wywracanie się dzieci uważają za "potworną krzywdę" do jakiej dopuszcza osoba pilnująca.

          O ile uważam opiekunkę za postu za osobę totalnie niezaangażowaną i czarno widzę jej pedagogiczne wykształcenie o tyle uważam, że rodzice opiekunce powinni zarysować plan wychowania własnego dziecka - bo potem są wąty, że dziecko się nauczyło czegoś/robiło coś a oni tego sobie nie życzą.

    • prophetess.pl Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 15:03
      I dlatego u nas na telewizorze i komputerze jest hasło... Ale do mówienie do dziecka jej nie zmusisz, ale możesz np. kazać puszczać bajki i piosenki z płyty... No i możesz zwolnić...

      Ale najgorsze jest to, że kiedy zatrudniasz z ogłoszenia zawsze jest loteria. Mamy, które nie były tak sprytne jak ty, z czystym sercem polecą Ci mrukliwą opiekunkę, ty z kolei jak posłuchasz opowieści pt. "jakie opiekunki potrafią być" pomyślisz sobie - "pomęczymy się jeszcze do września, a od września spróbujemy znów posłać do żłobka...".
      Ja sama miałabym ochotę podać Ci 10 pierwszych z brzegu przykładów z mojego i moich znajomych "opiekunkowego" doświadczenia, ale niech tam, może innym razem... Twoja pani nadaje się do wymiany i tyle.
      • duch_mariana Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 23:49
        > . Twoja pani nadaje się do wymiany i tyle.

        Wymienić to sobie możesz koło w samochodzie. Opiekunka jest człowiekiem a nie rzeczą. Jest pracownikiem i pracownikowi się szacunek należy. I godziwe wynagrodzenie.
        • gazeta_mi_placi Re: uduszę opiekunkę 24.04.11, 19:00
          Nie sądzę aby większość matek zatrudniała nianię legalnie.
    • rulsanka Ile jej płacisz za godzinę? 23.04.11, 16:32
      Być może jaka płaca taka praca...
      • malunia_pl Re: Ile jej płacisz za godzinę? 23.04.11, 16:49
        Tu się nie zgodzę. Wysokość wynagrodzenia mała czy duża - w pracy trzeba się starać. Jak nie pasuje - zmień pracę.
        Ach to prl-owskie podejście uncertain
        • zdzisnadzis Re: Ile jej płacisz za godzinę? 23.04.11, 17:34
          malunia_pl napisała:

          > Tu się nie zgodzę. Wysokość wynagrodzenia mała czy duża - w pracy trzeba się st
          > arać. Jak nie pasuje - zmień pracę.
          > Ach to prl-owskie podejście uncertain

          ahahahahah no to to dopiero podejscie, oczywiscie ze trzeba sie starac, ale zalezy od nadmiaru i roznorodnosci obowiazków..inne obowiazki sa za tysiaka, inne za cztery tysiaki..ma sie rozumiec ze z twoim rozumowaniem uroiłabyś sie po pachy za tysiaka chociaz nalezałoby ci sie cztery tysiaki..bo ty roznicy nie widzisz i tak trzeba sie starac..co do autorki - wszystko zalezy od tego jaka umowa byla na pozatku - czy mialo to byc tylko pilnowanie, czyli nie spuszczanie dziecka z oka czy właśnie dodatkowe zajecia , gdzie trzeba sie bardziej zaangazowac..niestety ale dzisiaj swiatem rządzi pieniadz, nikt nie bedzie urabiał sie za marny grosz..jezeli jest to jakas posucha za godzine to nie licz na to ze opiekunka bedzie skakac koło dziecka jak pawian..taki lajf
          • malunia_pl Re: Ile jej płacisz za godzinę? 23.04.11, 18:32
            Jeśli opiekunce czy innemu pracownikowi nie pasuje wynagrodzenie - to niech się zwolni, a nie pracę traktuje "po łebku". Rozumiem że siedzenie i wydawanie komend dziecku: nie wolno, tak, nie - to dla Ciebie jest opiekowanie się dzieckiem?? Jak uważam że pensja za mała to się nie podejmuję i już, a nie stwarzam pozory że PRACUJĘ.
            Niestety, niektórzy już za samo to że są - chcą "tysiaka" ,a za to że zabiorą dziecko na spacer - to już cztery tysiaki. Litości...
            • gazeta_mi_placi Re: Ile jej płacisz za godzinę? 23.04.11, 18:45
              A dziecko kto karmił/przebierał, pilnował żeby mu się nie stała krzywda?
              To nie jest praca?
              Chyba, że opiekunka nie tylko nie mówiła za dużo do dziecka, ale je nie karmiła, nie przebierała...
              • malunia_pl Re: Ile jej płacisz za godzinę? 23.04.11, 18:58
                Praca opiekunki, nani, jest pracą specyficzną. Obowiązki nie ograniczają się do obługi potrzeb fizjologicznych... Poza tym nieupilnowanie dziecka przed zrobieniem sobie krzywdy można podciągnąć pod zaniedbanie, a to już inna bajka.
            • zawsze-soffie Re: Ile jej płacisz za godzinę? 23.04.11, 19:22
              "Rozumiem że siedzenie i wydawanie kom
              > end dziecku: nie wolno, tak, nie - to dla Ciebie jest opiekowanie się dzieckiem
              > ??"

              a co to jest?

              "Jak uważam że pensja za mała to się nie podejmuję i już, a nie stwarzam pozo
              > ry że PRACUJĘ."

              1) na jakim ty świecie żyjesz? czasem nie ma możliwości żeby sobie przebierać ( studenci) a jak już się chce bawić w wybrzydzanie to trzeba mieć jakieś zaplecze finansowe bo szukanie tej idealnej pracy raczej trwa, chyba ze ma się szczęście - a do tego czasu powietrzem się nie żywi, powietrze nie płaci rachunków itd no chyba, że się mylę?

              2) już widzę jak wszyscy ludzie na świecie tak sumienie i dokładnie pracują, na każdym kroku wykazując się kreatywnością i inwencją twórczą, a jak im sie nie chce to się lecą zwolnić, bo co będą stwarzać pozory ...w takie bajki to może 5 letnie dzieci wierzą big_grin




              Pomijam już kwestię, że wg mnie pracodawca ma uświadomić pracownika o jego obowiązkach w troszkę szerszym aspekcie niż " zaopiekuj się moim dzieckiem" a potem je egzekwować, jeśli mu się nie podoba niech zwróci uwagę lub wywali.

            • zdzisnadzis Re: Ile jej płacisz za godzinę? 23.04.11, 19:48
              malunia_pl napisała:
              > Niestety, niektórzy już za samo to że są - chcą "tysiaka" ,a za to że zabiorą d
              > ziecko na spacer - to już cztery tysiaki. Litości...

              w którym momencie tak zostało napsiane??? oto płytkie myślenie własnie..pomiedzy taka płatnoscia a taka jest całe spektrum obowiązków a nie tylko spacer..nie ma to jak sobie cos uroic i sie samemu dziwic na koniec konczac słowem - litosci..no własnie litości..
              • malunia_pl Re: Ile jej płacisz za godzinę? 23.04.11, 20:39
                >pomiedzy taka płatnoscia a taka jest całe spektrum obowiązków a nie tylko spacer

                Na przykład? Jakież to obowiązki trzeba wykonywać przy półtorarocznym dziecku?
                • gazeta_mi_placi Re: Ile jej płacisz za godzinę? 24.04.11, 19:10
                  Na przykład dyskutować z nim o teoriach Hegla.
          • anorektycznazdzira Re: Ile jej płacisz za godzinę? 24.04.11, 12:54
            >> Tu się nie zgodzę. Wysokość wynagrodzenia mała czy duża - w pracy trzeba się st
            >> arać. Jak nie pasuje - zmień pracę.
            >> Ach to prl-owskie podejście
            >
            >ahahahahah no to to dopiero podejscie, oczywiscie ze trzeba sie starac, ale zalezy od nadmiaru >i roznorodnosci obowiazków..inne obowiazki sa za tysiaka, inne za cztery tysiaki

            Skąd wy się oboje oberwaliście? W pracy nie macie ani się z defoltu "starać" nie ważne ile wam płacą ani nie macie analizować czy macie tysiaka czy cztery.
            JEST UMOWA, którą dorosły i w pełni władz umysłowych człowiek najpierw analizuje a potem zawiera. Ta umowa określa CO macie robić oraz ZA ILE. Jak zostaje zawarta, to za późno drogi pracowniku na fochy, że masz tam tysiąc a chciałeś cztery więc sobie odejmiesz obowiazków i za późno drogi pracodawco na jęki, że myślałeś, że ktoś coś zrobi a on nie robi.
            Jeśli autorka jasno podała opiekunce, że będzie oczekiwała edukacji i co przez to rozumie, a nie tylko pilnowania to nie ma o czym mówić, opiekunka zawala i nie ma znaczenia czy dostaje tysiąc złotych czy 650. Jak nie podała, to sama jest sobie winna. Zakładanie, że coś się rozumie samo przez się w umowach o pracę to chyba najbardziej idiotyczne zagranie, jakie można zrobić.
        • duch_mariana Re: Ile jej płacisz za godzinę? 24.04.11, 00:01
          > Wysokość wynagrodzenia mała czy duża - w pracy trzeba się starać.

          To staraj się staraj. Udowodnij pracodawcy, ops, przepraszam - Jaśnie Panu Pracodawcy że jesteś warta te 1200 złotych. Skakaj wkoło niego jak kundelek, buty mu wyczyść. Może zostaniesz doceniona i dostaniesz podwyżkę o stówkę miesięcznie. Wtedy będziesz jeszcze bardziej skakać wkoło swego chlebodawcy i jeszcze dokładniej mu buty glancować. Przecież trzeba się starać. A gdzie twoja godność? Gdzie twój honor? Sprzedałaś za najniższą krajową? Jak hrabianka zamiast zajmować się swoim dzieckiem woli zatrudniać kogoś za grosze, to niech nie oczekuje że ktoś będzie się turlał po podłodze z jej synem. JA się chętnie zatrudnię za 40 zeta na łapę za godzinę. Wyjdzie jakieś 7 tysięcy na miesiąc. Za tyle to nawet mogę jej kamery i mikrofony zainstalować z możliwością odbioru online żeby nie musiała bunkrować dyktafonu. I ma gwarancję że będę się bawił z jej dzieckiem i na spacery brał i do ZOO i wsadzę go w fotelik i zabiorę na wycieczkę rowerową chociażby do Choszczówki, czy do Lasku Bielańskiego (W-wa). Bo za tyle, to ja mogę się starać, bo to więcej niż zarabiam w obecnej pracy, a muszę się użerać z pasażerami z hrabiowską mentalnością, co płacą grosze z przejazd, a oczekują standardu Lexusa i obsługi w smokingach.
          • malunia_pl A dlaczego wszyscy zakładacie że opiekunka źle... 24.04.11, 06:35
            zarabia??? A może całkiem super?
            Wyszło z Was ciekawe podejście do życia. Za grosze to się nie będę starał, tylko za grubą kasę. A gdzie Wasze kwalifikacje, umiejętności? Umiecie tylko wymagać? Czy może znacie po dwa języki, obsługi fachowych programów czy urządzeń itp? Do pracy trzeba mieć pasję, umiejętności i chęci. Wtedy nawet jako sprzątaczka zarobi się sporo i będzie sie docenionym.

            a muszę się użerać
            > z pasażerami z hrabiowską mentalnością, co płacą grosze z przejazd, a oczekują
            > standardu Lexusa i obsługi w smokingach.

            Zmień robotę człowieku. Dlaczego się użerasz? Trzyma Cię ktoś tam na siłę? ?
            • franczii Re: A dlaczego wszyscy zakładacie że opiekunka źl 24.04.11, 06:46
              Wynagrodzenie jest bardzo waznym czynnikiem zachecajacym do pracy.
              Co wiecej z doswiadczenia wiem, ze pracownika, ktory sie sam nie ceni nie szanuje nawet pracodawca.
              • malunia_pl Re: A dlaczego wszyscy zakładacie że opiekunka źl 24.04.11, 07:17
                Zgadzam się. Tylko niech najpierw pracownik pokaże swoje plusy a później niech żąda podwyżki. Zazwyczaj jeśli jest jej wart to ją dostanie (pomijam firmy które ledwo ciągną)
                • moofka Re: A dlaczego wszyscy zakładacie że opiekunka źl 24.04.11, 07:34
                  malunia_pl napisała:

                  > Zgadzam się. Tylko niech najpierw pracownik pokaże swoje plusy a później niech
                  > żąda podwyżki. Zazwyczaj jeśli jest jej wart to ją dostanie (pomijam firmy któr
                  > e ledwo ciągną)

                  lol
              • gazeta_mi_placi Re: A dlaczego wszyscy zakładacie że opiekunka źl 24.04.11, 19:05
                >Co wiecej z doswiadczenia wiem, ze pracownika, ktory sie sam nie ceni nie szanuje nawet pracodawca.

                Niestety masz rację.
            • laracroft82 Re: A dlaczego wszyscy zakładacie że opiekunka źl 24.04.11, 10:04
              malunia_pl napisała:

              > zarabia??? A może całkiem super?
              > Wyszło z Was ciekawe podejście do życia. Za grosze to się nie będę starał, tylk
              > o za grubą kasę. ;;

              a gdzie ty wyczytalas ze nikt nie bedzie sie starał?? kazdy pisze o obowiazkach adekwatnych do pensji a nie o tym czy starania maja byc wieksze czy mniejsze..moze jakis mały kurs czytania ze zrozumieniem?
              • malunia_pl Re: A dlaczego wszyscy zakładacie że opiekunka źl 24.04.11, 11:08
                Duch_mariana napisał że może zajmować się dzieckiem za jakieś 7 tys miesięcznie. Uważasz że to jest pensja adekwatna do obowiązków?
                Wszystkim niezadowolonym szczerze radzę - zmieńcie pracę zamiast uważać że jesteście wykorzystywani. Ciężko? Bo może jednak nie jesteście takimi atrakcyjnymi pracownikami tylko leniami albo nie umiecie zbyt wiele?
                Poza tym odbiegacie od tematu. Założycielka wątku żali się że opiekunka nie rozmawia z dzieckiem. Ile wg Was powinna płacić opiekunce żeby dziecku ze dwie bajki i dwa wierszyki dziennie przeczytała?? Czy to jest naprawdę tak ciężkie zajęcie że wybiega poza typowe obowiązki opiekunki? Bo wg mnie to jest normalne że opiekunka dba o dziecko i organizuje mu czas poprzez zabawę i naukę. I mając taką świadomość na miejscu opiekunki przyjmuję pracę za tyle żeby nie czuć się wykorzystywanym. A jeśli ambicje są za wysokie to neich sobie założy firmę, zobaczymy ile nazarabia.
                • duch_mariana Re: A dlaczego wszyscy zakładacie że opiekunka źl 24.04.11, 11:33
                  > Duch_mariana napisał że może zajmować się dzieckiem za jakieś 7 tys miesięcznie
                  > . Uważasz że to jest pensja adekwatna do obowiązków?

                  Za zajmowanie się dzieckiem to ja tylko bym chciał 2 tysiące. Pozostałe 5 jest za znoszenie rozkapryszonej mamci.
                  • malunia_pl Re: A dlaczego wszyscy zakładacie że opiekunka źl 24.04.11, 11:40
                    wink Nie wszystkie mamcie są rozkrapryszone, więc jakbyś niefortunnie trafił to żeby dotrzymać słowa musiałbyś pracować za 2 tysiaki wink
                    • duch_mariana Re: A dlaczego wszyscy zakładacie że opiekunka źl 24.04.11, 11:51
                      Chyba jednak wolę autobus. Pensja równie kiepska, ale na przewegetowanie do sierpnia wystarczy smile
          • claudel6 Re: Ile jej płacisz za godzinę? 25.04.11, 21:15
            dostaje za swoją robotę tyle ile jest warta. pensje opiekunek dyktuje rynek. słyszałes o istnieniu takiego?
    • czerwonypaxdziernik Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 18:54
      wydaje mi się, że przesadzasz... na pewno zajmowała się szkrabem. ty też cały czas latasz za dzieckiem? chyba nie.
    • antekcwaniak Zatrudniasz legalnie opiekunkę ???? n/t 23.04.11, 19:02

      • mama-nastolatki Re: Zatrudniasz legalnie opiekunkę ???? n/t 23.04.11, 19:27
        Masz racje ja bym ja zwolnila i poszukala innej.
        Dla tak malego dziecka uczenie typu jak robi piesek a jak kotek jest bardzo wazne.
        Widac ze idzie na latwizne.
        • gku25 Re: Zatrudniasz legalnie opiekunkę ???? n/t 24.04.11, 11:21
          A czemu to opiekunka ma się zajmować uczeniem dziecka? Jak sama nazwa wskazuje ona jest od opieki a nie od uczenia. Mamuśce korona ze łba nie spadnie jak się zajmie czasem dzieckiem i nauczy, że krowa robi mu, a kotek miau.
          • rosapulchra-0 Re: Zatrudniasz legalnie opiekunkę ???? n/t 25.04.11, 21:24
            Jakie toto mundre! No ludzie, no takie mundre, jakby wszystkie rozumy zeżarło. To coś, w sensie gku25 suspicious uncertain
      • claudel6 Re: Zatrudniasz legalnie opiekunkę ???? n/t 25.04.11, 21:19
        ale co to znaczy zatrudniasz legalnie? opiekunka sama powinna zadbac o legalność swojej pracy, czyli przedstawic umowę zlecenie albo świadczyć uslugi jako firma i odprowadzac podatki. nie ma obowiązku zawierania z opiekunką stosunku pracy.
        • antekcwaniak Re: Zatrudniasz legalnie opiekunkę ???? n/t 26.04.11, 12:31
          A to czy zgłosili ją do US, ZUS i płacą za nią świadczenia. Ty masz pojęcie. Chyba tylko o rozmnażaniu wink
      • rosapulchra-0 Re: Zatrudniasz legalnie opiekunkę ???? n/t 25.04.11, 21:23
        antekcwaniak, a co cię to obchodzi, bucu jeden? suspicious
        • antekcwaniak Re: Zatrudniasz legalnie opiekunkę ???? n/t 26.04.11, 12:30
          A obchodzi ropucho jedna !!!
          Większość emam-oszustek zatrudnia na "czarno" opiekunki. A jak coś jest nie tak, to ujadają "uczciwiny" Kiedyś na forum gazety była taka jedna co się wymądrzała o zatrudnianiu opiekunki.
          US szybko ją namierzył. A może ktoś im pomógł... wink
    • gosia336 Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 21:34
      mialam niestety podobna sytuacje.Podziekowalam pani po 2 tygodniach ,zaluje,ze nie zrobilam tego juz po tygodniu,ale ludzilam sie ,ze bedzie lepiej.Szukanie nowej opiekunki meczace ,ale dobro mojego dziecka jest najwazniejsze.Pani ,ktora dzis do nas przychodzi jest witana radosnie i widze ze moje dziecko ja lubi i czuje sie z nia bezpiecznie.Poza tym zawsze widac ,ze cos z dzieckiem robila -rysunki ,wyklejanki obrazki malowane farbami albo mloda spiewa nowa piosenke albo mowi nowy wierszyk a ma zaledwie 2 latka
    • el_jot Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 21:47
      Czy przed "zatrudnieniem" opiekunki ustaliłaś z nią zakres obowiązków?
    • jamesonwhiskey Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 21:54
      > Postanowiłam nagrać na dyktafon opiekunkę, która od 3 tygodni zajmuje się moim
      > synkiem

      zlamalas prawo , nie mozesz nagrywac pracownika bez jego powiadomienia o tym
      • gazeta_mi_placi Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 23:07
        To prawda, pracownik musi być powiadomiony o tym że jest nagrywany/filmowany...
        A jeżeli Pani nie ma zaufania do opiekunek niech sama najlepiej zostanie z dzieckiem w domu.
        • el_jot Re: uduszę opiekunkę 23.04.11, 23:54
          A jeżeli Pani nie ma zaufania do opiekunek niech sama najlepiej zostanie z dzie
          > ckiem w domu.


          Pierdaczysz, jak zwykle.
    • selavi2 Re: uduszę opiekunkę 24.04.11, 00:16
      Jako niania i mama napisze - zwolnić pannę i szukać do skutku. Wiem, że to nie łatwe więc zyczę Ci duuużo cierpliwości i ...powodzenia.
    • angazetka Re: uduszę opiekunkę 24.04.11, 00:26
      Rozumiem, że jesteś niezadowolona z opiekunki, ale po tak kuszącym tytule spodziewałam się opisów jakiegoś skrajnego zaniedbania z jej strony, a nie zwykłego braku kreatywności.
      • jogo2 duchy, gazety i inne stałe trolle 24.04.11, 16:46
        rodem z PRL-u!
        podziwiam wasze podejście do pracy! Chyba nigdy nie słyszeliście o tym, że praca ma wartość przede wszystkim moralną a nie tylko materialną. Jest to fakt naukowo udowodniony. Siedząc na tyłku z dzieckiem to taka fatyga zagadać do niego? Choćbym pracowała tylko za marny wikt i opierunek i zero kasy na rękę nie byłabym w stanie nie odzywać się w ogóle do dziecka siedząc z nim pod jednym dachem (bo zwracania uwagi za odzywanie się nie liczę)! To trzeba sumienia nie mieć i nie trzeba mieć żadnego wykształcenia, żeby zrozumieć, że dla dziecka towarzystwo takiej osoby przez osiem godzin, która ma go w nosie, jest bardzo negatywnym, a nawet niszczącym, doświadczeniem (delikatnie mówiąc).
        Rady typu płacisz grosze to rzuć pracę i sama się zajmuj dzieckiem to jest zwykłe trollowanie. Macie coś nie w porządku z psychiką, że potrzebujecie takiego prymitywnego wyładowania agresji na kimkolwiek.
        Druga rzecz, tyle jojczenia, że opiekunka tak marnie zarabia, a przeczytać książęczkę to chyba 5 zł by się należało od jednego przewrócenia kartki. A ile zarabia kelnerka w McDonaldzie? 8 i 12 godzin na stojąco w oparach frytek i innych smrodach? W porównaniu z tym praca w spokojnym domu z jednym dzieckiem toż to raj prawie jest. No ale na tym forum jest takie trendy bronic uciskanego pracownika opiekunki i uświadamiać kobietom, że zajmowanie się ich dzieckiem to gorsze od łupania kamieni na szosie. Stąd tak ustawione donny lat 23 przychodzą z górą fochów, czują się spostponowane nie wiadomo czym i potknąć się można o te korony co im z głów pospadały, a potem młodość mija i te same naburmuszone księżniczki idą do sto razy gorszej pracy, którą wykonują sto razy lepiej, bo nie mają wyjścia. Bo taka matka w pojedynkę to może im podskoczyć razem ze swoją kamerą, chociaż warunki pracy u niej są o wiele lepsze, a potem, jak one idą do "pracy" gdzie jest "pracodawca", system kontroli, to się starają i nawet nie pamiętają, jak załaziły za skórę komuś za rzetelnie wypłacane pieniądze.
        Ja też byłam zmuszona zatrudniać opiekunki i wierzcie mi, że najchętniej sama bym się zajęła swoim dzieckiem i domem i zrobiłabym to o niebo lepiej od najmniej leniwego dziewczęcia, które mi się przez dom przewinęło, tylko, drobiazg, skąd byśmy wzięli na życie.
        No ale to Wolska, gdzie się taki etos pracy wynosi z domu, na zachodzie nikt się nie czuje jak "służąca", że dziecku trzeba książeczkę poczytać, że o tym, żeby po sobie brudny kubek od herbaty odnieść do kuchni to nie wspomnę.
        • rulsanka Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 24.04.11, 17:06
          Ja uważam pracę opiekunki za pracę odpowiedzialną i trudną - właśnie ze względu na rolę w wychowaniu dziecka i obowiązek jego edukacji. Taka praca powinna być szanowana i odpowiednio opłacana. Niańki powinny być ciepłe, dobre dla dziecka, mieć dobrą organizację pracy, być komunikatywne itp itd. To nie praca dla każdego. Za mniej niż 12 zł za godzinę trudno znaleźć kogoś sensownego, bo taki ktoś ma po pierwsze swoją godność, a po drugie umie znaleźć lepszą pracę. Dodam, że nigdy nie byłam i nie będę niańką, nie nadawałabym się. Ale wiem ile zarabia sprzątaczka w domu i moim zdaniem niańka zasługuje na więcej (a normalnie zarabiają mniej). Na prawdziwą niańkę mało kogo stać. A za mniej niż 1500 i to na czarno nie liczcie na coś więcej niż "pilnowanie dziecka". Takie jest moje zdanie i wiem, że jest kontrowersyjne, szczególnie dla osób korzystających z nianiek, które chciałyby mało płacić a dostawać full serwis.
          Ja posłałam dziecko do żłobka - uważam, że osoby tam pracujące zarabiają lepiej i że jest selekcja i weryfikacja. We własnym domu niańkę podsłuchiwałabym (z jej zgodą) i nagrywała, bo jak inaczej miałabym ją sprawdzić?
          • iskierka40 Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 24.04.11, 17:15
            rulsanka napisała:

            > Ja uważam pracę opiekunki za pracę odpowiedzialną i trudną - właśnie ze względu
            > na rolę w wychowaniu dziecka i obowiązek jego edukacji. Taka praca powinna być
            > szanowana i odpowiednio opłacana. Niańki powinny być ciepłe, dobre dla dziecka
            > , mieć dobrą organizację pracy, być komunikatywne itp itd. To nie praca dla każ
            > dego. Za mniej niż 12 zł za godzinę trudno znaleźć kogoś sensownego, bo taki kt
            > oś ma po pierwsze swoją godność, a po drugie umie znaleźć lepszą pracę. Dodam,
            > że nigdy nie byłam i nie będę niańką, nie nadawałabym się. Ale wiem ile zarabia
            > sprzątaczka w domu i moim zdaniem niańka zasługuje na więcej (a normalnie zara
            > biają mniej). Na prawdziwą niańkę mało kogo stać. A za mniej niż 1500 i to na c
            > zarno nie liczcie na coś więcej niż "pilnowanie dziecka". Takie jest moje zdani
            > e i wiem, że jest kontrowersyjne, szczególnie dla osób korzystających z nianiek
            > , które chciałyby mało płacić a dostawać full serwis.
            > Ja posłałam dziecko do żłobka - uważam, że osoby tam pracujące zarabiają lepiej
            > i że jest selekcja i weryfikacja. We własnym domu niańkę podsłuchiwałabym (z j
            > ej zgodą) i nagrywała, bo jak inaczej miałabym ją sprawdzić?




            dokładnie tak samo uważam.
            • jogo2 Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 24.04.11, 18:04
              iskierka40 napisała:

              > rulsanka napisała:
              >
              > > Ja uważam pracę opiekunki za pracę odpowiedzialną i trudną - właśnie ze w
              > zględu
              > > na rolę w wychowaniu dziecka i obowiązek jego edukacji.
              A ja uważam pracę lekarza / pielęgniarki za odpowiedzialną i trudną. I co z tego. Czy osoby te zarabiają krocie adekwatne do ich odpowiedzialności zawodowej ? A czy z tego powodu, że nie zarabiają kroci mają prawo w dupie mieć swoje obowiązki?
              Taka praca powinn
              > a być
              > > szanowana i odpowiednio opłacana.

              Tiaa, a w grudniu powinny kwitnąć tulipany i najlepiej wprowadźmy to w życie odpowiednią ustawą Sejmu.

              Niańki powinny być ciepłe, dobre dla dz
              > iecka
              > > , mieć dobrą organizację pracy, być komunikatywne itp itd. To nie praca d
              > la każ
              > > dego. Za mniej niż 12 zł za godzinę trudno znaleźć kogoś sensownego, bo t
              > aki kt
              > > oś ma po pierwsze swoją godność, a po drugie umie znaleźć lepszą pracę. To znaczy jaką? Jaka praca jest lepsza niż siedzenie na dupsku z jednym dzieckiem i nie kiwnięcie palcem oprócz tego co naprawdę już nie da się nie zrobić, połączone z kantowaniem / okradaniem pracodawcy, który i tak nie ma innego wyjścia nie mówiąc o kantowaniu państwa polskiego poprzez nieodprowadzanie podatków a byciu ubezpieczonym dzięki rencie / emeryturze / studiom zaoczno / wieczorowo / eksternistyczynym lansu i bansu na najgorszej w rankingu uczelni stolycy.

              D
              > odam,
              > > że nigdy nie byłam i nie będę niańką, nie nadawałabym się. Ale wiem ile z
              > arabia
              > > sprzątaczka w domu i moim zdaniem niańka zasługuje na więcej (a normalnie
              > zara
              > > biają mniej).
              To zupełnie tak jak ja. Ja też zasługuję na więcej.

              Na prawdziwą niańkę mało kogo stać.
              "czytaj: nie jestem wynagradzana jak "prawdziwa" niańka - jestem święta, że w ogóle 1 x dziennie zmieniłam bachorowi pieluchę?"
              A za mniej niż 1500 i t
              > o na c
              > > zarno nie liczcie na coś więcej niż "pilnowanie dziecka". Takie jest moje
              > zdani
              > > e i wiem, że jest kontrowersyjne, szczególnie dla osób korzystających z n
              > ianiek
              > > , które chciałyby mało płacić a dostawać full serwis.
              Por. komentarz dot. wynagrodzenia lekarza / pielęgniarki. Poza tym co to znaczy prawdziwa niańka - jak na razie kandydatkami są panie, których jedynymi kwalifikacjami są palcem na wodzie pisane referencje, fakt studiowania czegośtam, "własne dzieci wychowałam" - jakie kwalifikacje taka płaca - nie chcą zarabiać 1500 niech szukają innej pracy.

              > > Ja posłałam dziecko do żłobka - uważam, że osoby tam pracujące zarabiają
              > lepiej.

              ???? To znaczy ile??? Ile lepiej za zajmowanie się 20 a nie 1 dzieckiem bez możliwości picia cudzej kawy / herbaty / podkradania cudzych kosmetyków i gapienia się w cudzy telewizor w godzinach pracy - zusu nie liczę, bo on i tak zazwyczaj jest, a że nie z kieszeni pracodawcy, to inna sprawa.
              > > i że jest selekcja i weryfikacja.
              I to jest właśnie bezczelność i nieuczciwość pseudonianiek. Tylko kogo ty bronisz? Uważasz, że 1500 to jest za mało za przesiedzenie dnia na tyłku. I tak, przyznaję, że nicnierobienie też jest męczące, podobnie jak gryzące sumienie (w postaci zaniedbanego dziecka).

              We własnym domu niańkę podsłuchiwałabym
              > (z j
              > > ej zgodą) i nagrywała, bo jak inaczej miałabym ją sprawdzić?


              A ja przestępców zamykałabym do więzienia też tylko za ich zgodą, bo jak inaczej by tam poszli.

              No comments. Gratuluję logiki i Wolskiego etosu pracy.
              >
              >
              >
              >
              > dokładnie tak samo uważam.
              >
              • gazeta_mi_placi Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 24.04.11, 18:41
                >> A ja uważam pracę lekarza / pielęgniarki za odpowiedzialną i trudną. I co z teg
                > o. Czy osoby te zarabiają krocie adekwatne do ich odpowiedzialności zawodowej ?

                Czy opiekunka z tego wątku zachowuje się nieodpowiedzialnie? Spóźnia się, zostawia dziecko same, nie przebiera, nie karmi, czy stała się dziecku pod jej opieką krzywda (wypadek, poparzenie, uderzenie)? Chyba nie. Brak inicjowania rozmów z dzieckiem to nie jest nieodpowiedzialność.
                Poza tym przejrzyj dowolne wątki o lekarzach (pielęgniarkach lub położnych), jakoś najlepsze podejście do pacjenta, często lepsze sprzęty itp. mają ci z prywatnej służby zdrowia, prywatnie opłacani niż z państwowej placówki gorzej opłacani.
                Nawet w tym zawodzie widać korelację między wysokością dochodów a podejściem do pacjenta.

                >nie jestem wynagradzana jak "prawdziwa" niańka - jestem święta, że w o
                > góle 1 x dziennie zmieniłam bachorowi pieluchę?"

                Bachor sam sobie nie zmieni pieluchy ani sam nie poda sobie posiłku, matka jeżeli jest w pracy też nie, więc ktoś to musi zrobić, to także jest praca nawet jeżeli niedużo się mówi do dzieciaka...
                Z reguły tak jakoś jest że lepiej opłacani pracownicy bardziej garną się do pracy, są kreatywniejsi i generalnie bardziej szanują pracy niż ci mniej opłacani (zwłaszcza jeżeli ci ostatni nie mają nawet legalnej umowy o pracę ze wszystkimi świadczeniami).

                >Ile lepiej za zajmowanie się 20 a nie 1 dzieckiem bez moż
                > liwości picia cudzej kawy / herbaty / podkradania cudzych kosmetyków.

                Przykro mi, że trafiłaś na złodziejki, ale takie osoby zdarzają się wszędzie i we wszystkich branżach, nawet takich gdzie praca jest w pełni legalna i lepiej opłacana niż praca niańki.

                >> A ja przestępców zamykałabym do więzienia też tylko za ich zgodą, bo jak inacze
                > j by tam poszli.

                Prawo w Polsce i w większości cywilizowanych krajów jest takie, że nagrywając pracownika bez jego zgody popełniasz przestępstwo, koniec kropka...
          • gazeta_mi_placi Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 24.04.11, 18:42
            A ile średnio za godzinę zarabiają nianie?
        • duch_mariana Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 24.04.11, 17:47
          > Chyba nigdy nie słyszeliście o tym, że praca ma wartość przede wszystkim moralną
          > a nie tylko materialną. Jest to fakt naukowo udowodniony.

          Weź mnie nie rozśmieszaj. Mnie kapitalizm mózgu nie wyprał żebym łykał takie bajeczki. Ja pracuję tylko i wyłącznie po to żeby zarabiać pieniądze. Gdybym miał z czego żyć, nikt by mnie w żadnej pracy nie zobaczył.

          > Rady typu płacisz grosze to rzuć pracę i sama się zajmuj dzieckiem to jest zwykłe
          > trollowanie. Macie coś nie w porządku z psychiką, że potrzebujecie takiego prymitywnego
          > wyładowania agresji na kimkolwiek.

          Jak płaci grosze, to niech nie ma oczekiwań jakby płaciła kilka tysięcy. Jak kupię samochód za 2 tysiące, to czy mam oczekiwać luksusu na czterech kółkach i idealnego stanu technicznego? Za swoje fanaberie trzeba płacić. Nie każdego stać. Wówczas są dwa wyjścia. Albo zacząć zarabiać tyle, żeby było stać na spełnianie swoich fanaberii, albo dostosować wymagania do możliwości finansowych. Skoro masz dzieci, to wiesz jak upierdliwe jest odpowiadanie na pierdyliard pytań małego dziecka. Ze swoim ciężko, a co dopiero z obcym.

          > A ile zarabia kelnerka w McDonaldzie? 8 i 12 godzin na stojąco w oparach frytek i innych
          > smrodach? W porównaniu z tym praca w spokojnym domu z jednym dzieckiem toż to raj
          > prawie jest.

          Babranie się w kupach cudzego dziecka rajem nie jest. Ciągłe pilnowanie półtoraroczniaka też nie. Bo pilnować trzeba. Jak sobie coś zrobi przy mamusi, to w porządku, ale jak przy opiekunce to mamusia gotowa oczy wydrapać i po sądach opiekunkę ciągać. Do tego dodaj pytania dziecka "co to?" zadawane z częstotliwością po kilka na minutę i mamusię dziecka, która oczekuje od opiekunki odpowiadania na każde z nich, a pod powrocie z pracy oczekuje szczegółowej relacji z każdego kroku dziecka, co robiło, co zjadło, co wypiło, ile razy siusiu, ile kupka. Jednak chyba łatwiej wytłumaczyć zawiłości menu w MacDonaldzie tępej dziuni ze wsi, która przyjedzie do stolicy nawpieprzać się frytek i hamburgera, po czym wsiąść z tym bufetem do autobusu i zaświnić siedzenie i podłogę.
          • jogo2 Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 24.04.11, 17:51
            Od... się duchu mariana i zajmij się swoimi bachorami (ale tak od wieku 0+). Dopiero wówczas porozmawiamy na mniej więcej równym poziomie.
            • duch_mariana Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 24.04.11, 22:33
              Nie porozmawiamy na równym poziomie bo kwoka wyżej płota nie frunie, a ja latam wysoko smile
          • gazeta_mi_placi Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 24.04.11, 18:27
            Podpisuję się pod Duchem...
            Ciekawe czy gdybyście same musiały (bez żadnej pomocy ze strony rodziców czy męża) utrzymać siebie też pierdyczyłybyście tyle o przede wszystkim moralnym znaczeniu pracy, a na drugim miejscu dopiero finansowym...
            Opieka nad cudzym dzieckiem nie jest żadnym cymesem i w dodatku najczęściej jest na czarno, bez zus-ów, ubezpieczenia itp.
            • joanna_poz Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 26.04.11, 12:24
              > Opieka nad cudzym dzieckiem nie jest żadnym cymesem i w dodatku najczęściej jes
              > t na czarno, bez zus-ów, ubezpieczenia itp.

              ale ktos te nianie do tej pracy zmusza?
              czy same się do niej zgłaszają i zgadzają?
              chyba sa tego swiadome?
        • gazeta_mi_placi Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 24.04.11, 18:56
          >A ile zara
          > bia kelnerka w McDonaldzie? 8 i 12 godzin na stojąco w oparach frytek i innych
          > smrodach?

          Ma legalną umowę o pracę, płacone ZUS-y i inne świadczenia, jest chroniona przez nagłym wyrzuceniem z pracy z dnia na dzień bez konsekwencji "bo np. babcia jednak zdecydowała się od jutra zostawać z małym", ma możliwość awansu itp.
          Ma też mniejszą odpowiedzialność, a tu ryzykuje że jak dziecku stanie się krzywda (nawet jeśli sama matka by w danej sytuacji nie byłaby w stanie upilnować) to jak ktoś słusznie zauważył "miałaby wydrapane przez rodziców oczy" .
          A przy małym dziecku łatwo o wypadek.

          >W porównaniu z tym praca w spokojnym domu z jednym dzieckiem toż to r
          > aj prawie jest.

          Wbrew pozorom mam dość dużo znajomych z małym dzieckiem (lub małymi dziećmi) i tylko o jednym takim domu mogę powiedzieć, że jest spokojny, jest to dom dziecka z ciężkim porażeniem mózgowym.
          Normalne zdrowe małe dziecko raczej nie bywa spokojne i ciche.

          >a potem młodość mija i te same naburmuszone księżni
          > czki idą do sto razy gorszej pracy.

          Możesz zawsze wybierać tylko starsze (to jest np. powyżej 30-40 lat) kandydatki skoro młode są "be", tylko wtedy z kolei najczęściej są fochy, że taka Pani jest zbyt pewna siebie i wprowadza wbrew rodzicom własne metody wychowawcze ( i w odróżnieniu od niedoświadczonych młodych panienek nie da sobą pomiatać).
          • kol.3 Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 25.04.11, 22:03
            Nierzadko wynajmujące nianię panie chciałyby aby "w wolnej chwili" niania wyprasowała, podgotowała im obiad i odkurzyla. Najlepiej 3 w jednym - czyli niania, kucharka i sprzątaczka, no i bez fochow finansowych.
        • claudel6 Re: duchy, gazety i inne stałe trolle 25.04.11, 21:22
          wielki brawo. nie mam nic do dodania.
    • mamausi Re: uduszę opiekunkę 25.04.11, 22:24
      big_grin
      zamierzam kupić dyktafon , by zobaczyć jak moja niania zajmuje sie naszą pociecha, przeglądam allegro, a tam 600stron z dyktafonami, jaki się nada, by był cichy, dyskretny i dobrze nagrywał? smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja