Lubicie dyngusa?

25.04.11, 10:26
Nie wiem, jak to o mnie świadczy, ale nienawidzę od dziecka. Oblewanie wodą znoszę dobrze przy temperaturze powietrza 30+ stopni, a na Wielkanoc o to w naszym klimacie trudno. Właśnie siedzę w domu i czekam, aż miejscowa młodzież zużyje zapas wody przewidziany na dzisiejszą okoliczność. Też tak macie? tongue_out
    • sowa_hu_hu Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 10:30
      Jako dziecko uwielbiałam ,specjalnie wybierałam sie w miejsca gdzie niedoszly narzeczony mógł mnie przyatakowac swoją sikawką wink

      Teraz oczywiście siedzę w domu ,opycham sie ciastem i nosa nie wychylam!
    • gku25 Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 10:39
      Jedna z najbardziej debilnych tradycji świata. Nienawidziłam, nienawidzę i na pewno mi się to nie odmieni.
    • thorgalla Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 10:43
      Jako dziecko lubiłam lanie wodą ale potem dorosłam.I nigdy nie wychodziłam w Lany Poniedziałek z domu
    • katia.seitz Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 10:43
      U nas na osiedlu raczej spokojnie powinno być, "osób trzecich" nie polewają, co najwyżej młodzież się naparza między sobą.

      BTW, od jakiego wieku wtajemniczałyście dzieci w tą tradycję? My mamy dwulatka i póki co wolimy go nie wtajemniczać. Obawiam się, że nie pojmie, że można raz delikatnie mamę skropić wodą z plastikowego jajeczka, a potem już nie - i będzie uskuteczniał taką praktykę cały dzień.
      • nutka07 Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 10:51
        Sam sobie wody nie naleje, poza tym jajeczko moze sie w kazdej chwili zepsuc wink
        • katia.seitz Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 11:27
          > Sam sobie wody nie naleje,

          Ojj - skutecznie nie naleje, ale będzie próbować, a to jeszcze gorsze big_grin

          >poza tym jajeczko moze sie w kazdej chwili zepsuc wink

          Słusznie smile
    • jusytka Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 10:53
      Teraz nikt mnie już nie leje, ale jako dziecko lubiłam, bo to była świetna zabawa, na którą się długo czekała. Moje chłopaki przygotowywały się od kilku dni i aktualnie świetnie bawią się z innymi dziećmi na podwórku, oczywiście zostali pouczeni, co im wolno, a co nie wink
      • gku25 Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 10:55
        A co w tym takiego świetnego?
    • jowita771 Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 10:59
      Ja tez nie znoszę. Nie rozumiem, jak można oblać wodą kogoś przypadkowego, przecież człowiek może być przeziębiony, spieszyć się gdzieś. Ja raz musiałam zrezygnować z uczestniczenia w poprawinach, bo mnie zlali wodą, a byłam daleko od domu i nie miałam zapasowego ubrania. Jak już muszą lać, to jeden z wiadrem czy butelka widzi drugiego tez uzbrojonego i niech się leją nawzajem , a nie przypadkowych ludzi.
    • yenna_m Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 11:33
      nie cierpie

      poki to oblewanie sie ma miejsce wsrod ludzi, ktorzy maja na to ochote i swietnie sie przy tym bawia - to ok, niech sie polewaja ile wlezie

      w momencie, gdy zabawa zaczyna sie rozszerzac na przypadkowych widzow czy przechodniow - dla mnie to zaden dyngus tylko popis zwyklego cha*mstwa
      • heca7 Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 11:57
        Nienawidzę! Już jako dziecko nie lubiłam. Moi rodzice ( szczególnie nie chodząca wtedy do kościoła matka) wysyłali mnie do kościoła a po drodze stało masę gnojków z wiadrami sad Bałam się bo polewali wszystkie dzieciaki. Przecież nie pójdę do kościoła cała mokra. Wracałam się parę razy do domu to mnie z powrotem wysyłanosad A jak wróciłam mokra to oczywiście nie wiadomo dlaczego matka była obrażona na mnie jakbym się sama o to polewanie prosiła. Nikt nie wpadł na pomysł żeby pójść do kościoła ze mną - wtedy kiedy dziecko szło z dorosłym nie polewali. Albo żebym poszła na 18 kiedy to już polewacze mieli dosyć. Do kościoła trzeba było iść rano!
        Potem jak byłam rochę większa uważałam ten dzień za wyjątkowo nieudany. Ze względu na polewanie siedziałam w domu albo w ogródku. Jka wyszłam z psem to musiałam chodzić po lesie. Raz mnie i psa polali wodą , pies się przestraszył i o mało co nie wciągnął mnie pod autobus. Uważam że to wyjątkowo debilny zwyczaj.
    • madzioreck Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 11:59
      Tak i nie - za chamstwo uważam potraktowanie wiadrem przypadkowej osoby na ulicy, ale jeśli to jest zabawa w gronie swoich, gdzie każdy może się zaraz przebrać - uwielbiam big_grin Zaraz jedziemy do teściów i jak znam życie, to teść jak co roku będzie biegał z jakąś małą armatką big_grin
      • echtom Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 12:14
        > ale jeśli to jest zabawa w gronie swoich, gdzie każdy może się zaraz przebrać - uwielbiam big_grin

        Nie uwielbiam, ale akceptuję - we własnym gronie niech każdy bawi się, jak chce. Młoda specjalnie poszła na noc do koleżanki, bo jej ojciec co roku fajne polewanko urządza wink
        • pina_colada88 Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 14:29
          Wlaśnie mialam taki wątek zakladać wink.
          Ja uwielbiam dygusa.
          Oczywiście w swoim gronie.
          Za buractwo uważam oblewanie przechodniów.

          Moje ciuchy można dziś wykręcać.
          Dostalam z 1,5 litrowej butelki od brata.
          Teraz będzie trzeba się zemścić.
          Teraz mlody pojechal do kolegów- ciekawe w jakim stanie wróci big_grin
          Ale oblewają się tylko w swoim gronie- ewentualnie bitka między osiedlami- nigdy przypadkowe osoby smile
    • anorektycznazdzira Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 14:29
      Dzisiaj to ja też nie lubię, bo mąż ma chandrę więc nikogo nie polała, a poza tym do dyspozycji pozostaje jeszcze tylko teściowa, to ja raczej podziękuję tongue_out
      • anorektycznazdzira errata:polaŁ(się jakiś purysta-ortograf przywali) 25.04.11, 14:31
    • e-dziunia Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 14:37
      jako smarkula czerpałam z tego wielką frajdę, ale im byłam starsza tym bardziej mnie to wkurzało, zwłaszcza że z roku na rok zamiast tradycyjnego chlapania ruch szły coraz większe wiadra, a młodzież była coraz bardziej chamska i nie uznawali już żadnych świętości, włącznie z zalewaniem ludziom wnętrz samochodów uncertain
      To już nie zabawa lecz wandalizm w czystej postaci.
      Córka szalała dziś z butelkami, ale zanim wyszła tłumaczyłam jej, żeby nikomu nie lała wody po buzi czy włosach, bo jest za chłodno i jak ktoś zmoczy głowę, to go mama z domu nie wypuści póki nie wyschnie i będzie mu przykro. Do butelki też lałam jej wyłącznie ciepłą wodę.
      Synek - dwulatek - też dostał dziś na spacer małą butelkę z wodą i lał sobie na trawnik, chodnik, psa ..... buty wink Miał z tego wielką frajdę big_grin
      Ale woda szybko się skończyła i finito smile
    • bez_seller Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 14:47
      U mnie w domu uzywalao sie tylko perfum w ilosciacg sladowych. Oblewanie sie woda uwazam za barbarzynski zwyczaj, zreszta oblewanie sie perfumami rowniez.
    • graue_zone Re: Lubicie dyngusa? 25.04.11, 14:52
      Uwielbiam. W domu mamy rano regularną bitwę, wszyscy ociekamy. Ale skończonym chamstwem jest oblewanie osób, które sobie tego nie życzą oraz obcych. Natomiast nie znoszę polewania perfumami. Śmierdzi się potem długo i intensywnie czymś, czego samemu się nie cierpi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja