Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo odmówić

26.04.11, 08:53
zwiedzania miejsca, po którego zwiedzaniu bałoby się zasnąć?
Tak mnie natchnęło, bo jak miałam 10 lat na wycieczce weszliśmy do takiego miejsca, gdzie był ludzki szkielet (prawdziwy) i potem nie spałam przez całą noc...
Myślę, że nauczyciele/przewodnicy powinni informować , co się zwiedza i pytać, czy jest kroś, kto nie chce tam iść.
    • kawka74 Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 08:55
      Myślałam, że to norma...?
      • czastin_piber Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 09:02
        W moim przypadku nie, bo nikt nie informował, co tam jest, więc było po fakcie sad.
        • kawka74 Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 09:07
          Pytanie, czy po informacji, że tutaj możecie nie wchodzić, bo stoi ludzki szkielet, spałabyś dużo lepiej ;p
          U nas jest to nieco inaczej zorganizowane: jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że niektóre dzieci mogą się czegoś przestraszyć, nie bierze się danego obiektu pod uwagę wcale - i już. Poza tym rodzice znają wcześniej program wycieczki i mogą ewentualni zgłosić swoje uwagi.
      • sarah_black38 Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 09:03
        Pewnie ma takie prawo. Pozostaje jedynie problem logistyczny - kto ma zapewnić opiekę dziecku , przecież nie kierowca autokaru? Na szkolnej wycieczce na 15 dzieci jest jeden opiekun. Pozostali wejdą na zwiedzanie i tam też muszą mieć opiekę. Wyraziłaś zgodę na udział w wycieczce, program znałaś więc w czym problem? A możesz pojechać jako dodatkowy opiekun ( rodzic też może pomagać nauczycielom), wtedy zajmiesz się swoim dzieckiem, podczas gdy inni pójdą zwiedzać owe straszne rzeczy. A może zdradzisz co to takiego?
        • czastin_piber Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 09:10
          W przeciętnej 100-osobowej wyciecze znajdą się ze 3 osoby, które nie chcą, rodzic na takiej wycieczce to obciach tongue_out ,a na klasę zawsze jadą 2 nauczycielki, z klasy jedzie 20 osób.Zawsze się ktoś znajdzie.Nie mam dzieci, wątek założyłam zainspirowana wspomnieniami z dzieciństwa wink .Pamiętam, że w programie była nazwa miejsca, gdzie będziemy przebywać, straszne ogólniki (średniowieczna wieś), zero szczegółów.
    • mallard Tak taaak! 26.04.11, 09:08
      Wymiatajcie dzieciom pył spod nóg własną koszulą - na pewno na dobre im to wyjdzie!
      • czastin_piber Re: Tak taaak! 26.04.11, 09:14
        Koszmary nocne na pewno wyjdą im na dobre smile
        • przystanek_tramwajowy Re: Tak taaak! 26.04.11, 09:22
          Tak taaaaK! Ciekawe tylko, czy pozostali rodzice będą zachwyceni, że jeden nauczyciel zostaje z takim mamlasem, co się szkieletu boję (rozumiem, że rodzice zwolnią go też lekcji biologii, bo taki wrażliwy!), a drugi nauczyciel ma wtedy pod opieką 40 pozostałych uczniów.
          Ja też mam koszmary nocne - śni mi się, że mnie wyrzucają z pracy. Czy to znaczy, że mam rzucić robotę, bo mi szkodzi?
          • czastin_piber Re: Tak taaak! 26.04.11, 09:38
            Dziękuję za nazwanie mnie mamlasem i przepraszam, że żyję, bo moją osobą pewnie popsułabym dobrą zabawę kilku osobom smile .Powinnam siedzieć w domu, bo tak trudno zorganizować opiekę jednej osobie na 5 minut smile.
            Lekcja biologii to jednak coś innego.
            Nienawidzę opinii osób, które nie doświadczyły tego, co ja i nie chodzi o to nieszczęsne zwiedzanie, tylko o to, co od zawsze mi towarzyszyło-straszący starszy brat.Przez niego do dziś boję się własnego cienia.
            • drinkit Re: Tak taaak! 26.04.11, 11:19
              czastin_piber napisała:
              Przez niego do dziś boję się własnego cienia.


              Jesteś jednak w mniejszości, zazwyczaj ludzie nie są aż tak strachliwi, nawet dzieci, więc niby dlaczego robić z tego aż taki raban? Później się okaże że niektórzy uczniowie nie śpią po zwiedzeniu Muzeum Narodowego w Krakowie czy innym mieście/ klasztoru na Jasnej Górze/ Pałacu w Wilanowie/nauce matematyki/ itd., itd. i okaże się to bardzo wygodną wymówką żeby nie poznawać "klasyków". Słabo trochę.
        • babunia_wygodka Re: Tak taaak! 26.04.11, 11:08
          czastin_piber napisała:

          > Koszmary nocne na pewno wyjdą im na dobre smile

          Tak jest. Dziecko które dzięki (między innymi) okazjonalnym koszmarom nocnym nauczy się radzić sobie ze strachem z całą pewnością na tym zyska.
      • antekcwaniak Dobre :) n/t 26.04.11, 09:18

    • iwoniaw IMO nie 26.04.11, 09:23
      Po to ustala się wcześniej plan wycieczki i po to rodzice wyrażają zgodę na udział dziecka, żeby wyeliminować oglądanie miejsc/obiektów, które z dowolnych powodów uznają za nieodpowiednie. Czas odpowiedni na informowanie, co się zwiedza, na jakich zasadach i upewnienie się, że wszyscy tam idą jest przed wyjazdem, a nie w momencie, gdy cała grupa stoi przed drzwiami muzeum/ wejściem do parku/ w przedsionku meczetu/ gdzie tam jeszcze, a jednostka nagle oświadcza, że boi się mumii/nie zdejmie butów/nie założy nakrycia głowy itd.
      • heca7 Re: IMO nie 26.04.11, 09:38
        Z drugiej strony trudno żeby nauczyciele znali listę wszystkich eksponatów znajdujących się w muzeum. Przechodząc z sali do sali można natrafić na obrazy o krwawej tematyce np.
        • kawka74 Re: IMO nie 26.04.11, 09:43
          Ryzyko zawsze istnieje, ale wtedy już nic się nie poradzi.
          • sarah_black38 Re: IMO nie 26.04.11, 09:53
            Bez przesady. Dzieci oglądają różne straszne rzeczy w bajkach ( np. na kanale zig- zap), w grach komputerowych też ich nie brakuje. W telewizyjnych wiadomościach mnóstwo scen z wojny, z zamieszek, z przepychanek pod pałacem wink . A taki Harry Potter to już w ogóle - czarownice, miotły, straszydła ... Co tam jakaś średniowieczna wioska! Najwyżej zobaczy gliniane klepisko, palenisko na środku chaty i dojdzie do wniosku, że mieszka w luksusach.
            • kawka74 Re: IMO nie 26.04.11, 10:12
              Dzieci boją się bardzo różnych rzeczy (uwierzyłabyś, że ośmiolatek boi się dinozaurów?) - po to jest przedstawianie rodzicom planu wycieczki, żeby ewentualnie móc przeciwdziałać nieprzyjemnym sytuacjom. Może jednak coś wyskoczyć w trakcie wycieczki, a wtedy wyprowadzenie dziecka z sali jest chyba normalne...?
              • sarah_black38 Re: IMO nie 26.04.11, 10:23
                No właśnie po to jest program wycieczki,żeby w razie jakiś obaw po prostu nie wyrazić zgody na udział w wycieczce. Dziwi mnie z drugiej strony to przesadne chuchanie , usuwanie każdego pyłku spod stóp ... nie da się wychować dziecka trzymając go pod kloszem . Poza tym znam jednego ośmiolatka co o dinozaurach ma wiedzę wręcz akademicką.

                Poza tym dyskutujemy , a nie znamy wieku dziecka autorki wątku. Może to całkiem duże dziecko wink
                • kawka74 Re: IMO nie 26.04.11, 10:28
                  Zdaje się, że autorka wątku pisze o swoich przeżyciach z dzieciństwa.
                  Już jakiś czas pracuję w szkole i różne rzeczy widziałam, różne lęki, opory, problemy. Nie mnie osądzać, kto gdzie zrobił błąd, i nie ja będę łamać dziecko. Mogę pomóc, zachęcić, ale jeśli sytuacja jest nieciekawa, mam obowiązek dziecko wyprowadzić. Nie jest to bardzo częste zjawisko, bo, jak już pisałam, podejmuje się wcześniej różne działania, żeby zapobiec przykrym niespodziankom. Ale jeśli już taka niespodzianka się zdarzy.... patrz wyżej.
                  • iwoniaw Re: IMO nie 26.04.11, 10:38
                    Oj no oczywiście, że "w razie czego" opiekunowie powinni adekwatnie zareagować, co nie zmienia faktu, że regułą powinno być wcześniejsze przemyślenie rodziców, dokąd zgadzają się puścić dziecko i czy to ma w jego przypadku sens. No i widzę różnicę pomiędzy nieprzyglądaniem się części eksponatów a odmową wejścia na teren np. muzeum w ogóle (skoro się już na konkretną wycieczkę zdecydowało).
                    • kawka74 Re: IMO nie 26.04.11, 10:49
                      co nie zmienia faktu, że regułą powinno być wcześniejsze przemyślenie rodziców
                      > , dokąd zgadzają się puścić dziecko i czy to ma w jego przypadku sens.

                      Napisałam to ze dwa razy smile
                      Oczywiście, że rodzice powinni zapoznać się z planem wycieczki, a potem podjąć decyzję.
                    • nanuk24 Re: IMO nie 27.04.11, 16:39
                      Rodzice i nawet samo dziecko moga byc nieswiadomi, ze cos je wystraszy lub przeraza. Np, na taki szkieletor w ksiazce dziecko moze sie gapic godzinami i nic go nie ruszy, a zob aczony na zywo - przerazi.
                  • sarah_black38 Re: IMO nie 26.04.11, 10:45
                    No fakt, biję się w piersi ( mea culpa) , nie doczytałam zbyt dokładnie, że o wspomnienia autorki się rozchodzi ... co nie zmienia mojego zdania w tym zakresie.

                    Z drugiej strony , jeżeli już taki mocno wrażliwy się przytrafi to powinien mieć opiekę zapewnioną.
                • jowita771 Re: IMO nie 26.04.11, 11:34
                  > Poza tym znam jednego ośmiolatka co o dinozaurach ma wie
                  > dzę wręcz akademicką.

                  A to ma być argument czy co?
                  • sarah_black38 Re: IMO nie 26.04.11, 12:59
                    jowita771 napisał:

                    > >Poza tym znam jednego ośmiolatka co o dinozaurach ma wie
                    >>dzę wręcz akademicką.
                    >
                    > A to ma być argument czy co?


                    Argument taki jak to, że ośmiolatek może się bać owego dinozaura. W skrócie - jeden się boi, a drugi nie, bo ma wiedzę. Moja sześciolatka z kolei nie boi się , chociaż wiedzę ma w tym zakresie niewielką. Pozdrawiamy dinozaury spod Kaszubskiego Oka wink
                    • kawka74 Re: IMO nie 26.04.11, 14:18
                      W skrócie - j
                      > eden się boi, a drugi nie, bo ma wiedzę.

                      Pudło - chłopiec, który się boi, ma większą wiedzę, niż Ty, ja i cała jego klasa razem wzięci.
                      Poza tym nie chodzi o to, kto czego się boi, tylko o to, że ma prawo się bać.
                      • babunia_wygodka Re: IMO nie 26.04.11, 15:17
                        kawka74 napisała:

                        > W skrócie - j
                        > > eden się boi, a drugi nie, bo ma wiedzę.
                        >
                        > Pudło - chłopiec, który się boi, ma większą wiedzę, niż Ty, ja i cała jego klas
                        > a razem wzięci.
                        > Poza tym nie chodzi o to, kto czego się boi, tylko o to, że ma prawo się bać.

                        A społeczeństwo ma prawo mieć w d*pie że on się boi.
                      • sarah_black38 Re: IMO nie 26.04.11, 18:14
                        kawka74 napisała:

                        > Pudło - chłopiec, który się boi, ma większą wiedzę, niż Ty, ja i cała jego klas



                        No wybacz! Czego tu się bać? Kupki kości ( nie zawsze prawdziwych) lub plastikowej rekonstrukcji big_grin


                        Prawa do lęku nie odmawiam, uważam ze dzieciaki dużo straszniejsze rzeczy oglądają w TV.
                        • angazetka Re: IMO nie 27.04.11, 13:29
                          No wiesz, jak pierwszy raz obejrzałam "Park jurajski" (miałam lat 8 czy 9), to się bałam jak cholera big_grin
                • el_jot Re: IMO nie 26.04.11, 12:44
                  Szkoda było by ,żeby dziecko nie pojechało wcale na wycieczkę z powodu jednego muzeum czy skansenu.
        • iwoniaw No bez przesady 26.04.11, 10:18
          idąc tym torem to w ogóle lepiej trzymać takie dziecko w pokoju bez okien obitym gąbką, bo inaczej jeszcze dozna trwałych obrażeń psychicznych mijając witrynę kiosku z gazetami.
          Przykład ze szkieletem zaś jako obiektem dostarczającym traumy kazałby mi się raczej zastanowić nad tym, co to biedne dziecię ma serwowane w domu rodzinnym jako lektury/filmy, jako że mnie się kościec raczej z preparatem biologicznym kojarzy. BTW - Do pracowni biologicznej też dziecię ma prawo odmówić wejścia, bo spać po nocach nie będzie mogło? A jeśli u kogoś koszmary generuje suwak logarytmiczny, to co? tongue_out
    • katia.seitz Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 10:03
      Ja pamiętam, że na szkolnej wycieczce chyba w 7 klasie podstawówki oglądaliśmy m.in. mumię Jeremiego Wiśniowieckiego. Wywarło to na mnie dość silne wrażenie wink Ale chyba nikt się tak nie przeraził, żeby nie spać po nocach. Chociaż młodszym dzieciom, takim 7-9-latkom bym raczej tej mumii nie pokazywała - a nuż trafi się jakiś wrażliwiec.
      • b.bujak Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 10:55
        Jeremiego odwiedzałam systematycznie, bo co rok spędzałam w tych okolicach wakacje u babci smile
        ale muszę przyznać, że na szkolna wycieczkę zabrali nas do Czermnej do Kaplicy czaszek:

        www.google.pl/search?q=czermna+kaplica+czaszek&hl=pl&prmd=ivns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=F4e2TdKmL8SLswa79qy6DQ&ved=0CCEQsAQ&biw=1016&bih=600
        to mocne przezycie nawet dla osoby dorosłej...
        • babunia_wygodka Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 12:00
          b.bujak napisała:

          > ale muszę przyznać, że na szkolna wycieczkę zabrali nas do Czermnej do Kaplicy
          > czaszek:
          >
          > to mocne przezycie nawet dla osoby dorosłej...

          Być może dla dorosłej. Dla przedszkolaków - tylko ciekawostka.
          • b.bujak Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 12:29
            babunia_wygodka napisała:
            >
            > Dla przedszkolaków - tylko ciekawostka.

            racja... ale myślę, że jednak cały problem polega na tym, żeby dziecko mimo wszystko odebrało również przekaz głębszy, niż tylko kolejny ciekawy obrazek do obejrzenia - powinno również zrozumieć historię i sens tego, co widzi, żeby jednak poczuć respekt wobec pewnych tematów - niektóre dzieci potrzebują indywidualnego podejścia, żeby odpowiednio przetrawić temat, więc przekaz przewodnika mowiącego do grupy może być niewystarczający albo i nawet uruchomić myśli dziecka w nieodpowiedim kierunku;
        • heca7 Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 13:29
          Eeee, ja byłam w Kaplicy Czaszek z rodzicami i bratem jak miałam 10 lat i podobało mi się. Ba! byłam zawiedzona że wycieczka taka liczna i nie mogę się bliżej eksponatów dopchaćwink
    • zdecydowana_brunetka Zabierz dziecię ze szkoły 26.04.11, 10:47
      Niektórym nie daje spać matematyka, innym chemia, a jeszcze innym ortografia, gramatyka i pan Tadeusz.
      Traumatyczne przeżycie...
    • gacusia1 Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 13:52
      Zawsze jest program wycieczki. Rodzice dostaja cos takiego i wtedy decyduja sie czy poslac dziecko,czy nie. jesli w planie jest zwiedzanie zamku "jakiegostam"a rodzic nie zna zawartosci tego zamku,to moze sobie poszukac w internecie skoro sie obawia o stan psychiczny dziecka po obejrzeniu szkieletu.
      No nie popadajmy w skrajnosci...
      • zdecydowana_brunetka Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 15:20
        A jak podczas noclegu na poduszkę wkroczy PAJĄK?
        Tego nie ma w programie, a moze się zdarzyć... Uraz do końca zycia.
        Zamknąć dziecię w sejfie.
    • zabulin padnę zaraz 26.04.11, 14:04
      Nie, no jasne, a nastepnie niech MEn wycofa ze szkoły przyrode, biologię czy jak jej tam, bo może jakieś dziecko się zsika na widok szkieletu.

      Nie, no w paranoje idzie ten kraj coraz większą.

      Mojego kolege stresowały ułamki. Ze też jego rodzice nie pozwali MEN-u za ten stres. Widocznie im na dziecku nie zależało.
    • gryzelda71 Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 15:32
      A rodzic może przed wycieczką zainteresować się gdzie i co dziecko będzie oglądać i w razie zastrzeżeń niech dołączy do innej klasy na czas wycieczki.
    • zuzanka79 Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 26.04.11, 15:37
      Kiedyś gdy pojechałam jeszcze jako studentka jako opiekun społecznie z klas 4-6 dziećmi na wycieczkę w Kotlinę Kłodzką. W planie było zwiedzanie Kaplicy Czaszek w Czermnej. Dzieci o tym co jest w środku poinformowała pani przewodnik zaznaczając, że jeśli ktoś się boi i nie chce iść może zostać z opiekunem na zewnątrz. Z ciekawości poszli wszyscy big_grin
      • b.bujak Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 27.04.11, 12:46
        zuzanka79 napisała:

        > Dzieci o tym co jest w środku poinformowała pani przewodnik za
        > znaczając, że jeśli ktoś się boi i nie chce iść może zostać z opiekunem na zew
        > nątrz.

        idiotyczne, bo ktokolwiek zechciałby zrezygnować z wejscia do kaplicy otrzyma od razu łatkę mięczaka... więc wchodzą wszyscy a potem część dzieci ma problem ze strawieniem tego, co zobaczyły!
        są miejsca, które nie nadają się na szkolne wycieczki! takie miejsce powinno się też przeżyc emocjonalnie a nie przeleciec w grupie, jak przez lunapark przy lekcewazących komentarzach "phi, to tylko stare czaszki", ot, taka sobie ciekawostka...
    • madame_zuzu Re: Czy dziecko na wycieczce szkolnej ma prawo od 27.04.11, 12:52
      ja mam jedną traumę z dzieciństwa, ale nie z wycieczki szkolnej, tylko z babcią...
      Pielgrzymka do Lichenia. Nie dośc, że byłam jedynym dzieckiem, to jeszcze byłam zmuszana do wchodzenia na Golgotę na kolanach, a żeby tego mało było, to na koniec zabrano mnie na zwiedzanie wystawy w jakiejś kaplicy. Wystawy o aborcji z krwawymi zdjęciami. Po tamtej pielgrzymce znienawidziłam i Kościoł i babcie na długie lata. ( juz mi przeszło)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja