Dlaczego tak przeżywacie

01.05.11, 18:06
no wiadomo co, ten ślub!
Serio pytam, widzę kolejny już wątek.
Mnie to komletnie nie rusza, no za wyj. wątku o sukience, z ciekawości poszukałam zdjęcia.
Naprawdę was to tak podnieca? i dlaczego?
    • moni692 Re: Dlaczego tak przeżywacie 01.05.11, 18:08
      Mnie nie podnieca smile.
    • agata_abbott Re: Dlaczego tak przeżywacie 01.05.11, 18:41
      Zaraz tam podnieca. Temat do rozmowy jak każdy inny...
      • el_jot Re: Dlaczego tak przeżywacie 01.05.11, 19:04
        agata_abbott napisała:

        > Zaraz tam podnieca. Temat do rozmowy jak każdy inny...
        Na pewno?
        • agata_abbott Re: Dlaczego tak przeżywacie 01.05.11, 19:21
          Na pewno. Po prostu o ślubie wszyscy wiedzą, wszyscy widzieli zdjęcia - trudno było nie widzieć, skoro wyskakiwały z każdej gazety, telewizora i z czego tam jeszcze mogły wyskakiwać. A skoro wszyscy wiedzą - wszyscy też mogą wcisnąć swoje trzy grosze do dyskusji, przez co wątki same się nakręcająsmile
          Inna sprawa, że uwielbiamy oglądać śluby, komentować suknie ślubne i plotkować na tematy z przystojnymi księciami związanesmile
    • myga Re: Dlaczego tak przeżywacie 01.05.11, 19:20
      moze dlatego, ze wszyscy maja dosc smolenska, krzyzy, klotni, brzydkich, wykrzywionych zloscia twarzy, biedy na codzien i polskiej ponurej codziennosci?
    • jak_matrioszka Re: W celu przyjemnego spedzenia czasu 01.05.11, 20:04
      O ile sie nie myle, to akurat ten slub jest JEDYNYM do ktorego dostep (poprzez media) mialy wszystkie e-mamy, logiczne wiec jest ze akurat ten przezywamy: mozemy sie wymienic pogladami i spostrzezeniami z pierwszej reki. No i zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze slub stanowi przyjemna odmiane po martylologicznych polskich swietach.
    • kol.3 Re: Dlaczego tak przeżywacie 01.05.11, 22:23
      Przeżywanie to może za duże słowo. Ślub z całą jego otoczką jest wielkim barwnym widowiskiem, przywiązanie Angoli do tradycji, zachowanie starych rytuałów, sztywnej etykiety jest mimo wszystko piękne.
      Podziwiać - bo to rzadkośc w dzisiejszym sprymitywizowanym świecie (nawet jeśli brytyjska rodzina królewska jest niedoskonała).
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Dlaczego tak przeżywacie 01.05.11, 22:39
      bo to bylo ciekawe wydarzenie, z ciekawoscia obejrzalam, poczytalam, ale w przeciwienstwie do Ciebie watku nie zakladalam, to kto tak naprawde to przezywa, he?
      • el_jot Re: Dlaczego tak przeżywacie 01.05.11, 23:19
        to kto tak naprawde to przezywa, he

        No na pewno nie jatongue_out Nie zakładam piątego wątku poślubnego, ślubnego, sukienkowego itp itd. Chciałam się dowiedzieć o co chodzi, ale mnie żadne śluby nie podniecają, chyba nawet własnego jakoś strasznie nie przeżywałamtongue_out
        • myga Re: Dlaczego tak przeżywacie 01.05.11, 23:27
          Chciałam się dowiedzieć o co chodzi, ale mnie żadne śluby nie podn
          > iecają, chyba nawet własnego jakoś strasznie nie przeżywałamtongue_out
          _______-
          wspolczuje. Takie zycie bez emocji to takie ubogie jest.
          • el_jot Re: Dlaczego tak przeżywacie 02.05.11, 11:45
            myga napisała:

            wspolczuje. Takie zycie bez emocji to takie ubogie jest.

            Nie, to nie to.
    • deodyma Re: Dlaczego tak przeżywacie 02.05.11, 07:17
      mnie tam nie podnieca, nawet nie wiem, jak panmna mloda byla ubrana.
      jakos mnie ten temat nie interesuje, nie ogladalam nawet kawalka tej uroczystosci.
    • angazetka Re: Dlaczego tak przeżywacie 02.05.11, 07:56
      Bo to było ładne wydarzenie, medialnie głośne i jakby przyjemniejsze od Smoleńska i polskich kłótni. Wolę przeżywać suknię Kate i kapelusze z rogami, serio-serio.
    • ola Re: Dlaczego tak przeżywacie 02.05.11, 08:35

      a mnie podnieca.
      zazdroszczę Anglikom, że maja takie pozytywne wydarzenia masowe, poruszające ludzi w tak fajny sposób.
      Zazdroszczę im tych kolorowych poprzebieranych tłumów wiwatujących na ulicach.
      Wolę to od naszych żałosnych wariatów z krzyżem wieszczących narodową zagładę.
      Marzy mi się wymiana naszego parlamentu na jakąs sympatyczną monarchię i ładna, uśmiechniętą książniczke smile
    • b.bujak Re: Dlaczego tak przeżywacie 02.05.11, 10:57
      tak, po prostu... pozytywne, radosne wydarzenie - po prostu miło jest popatrzeć i poanalizować smile

      mnie bardziej zastanawia trend ku epatowaniu obojętnością i komentarze z serii "mam to gdzieś", "nie interesuje mnie" - przecież nie ma obowiązku odpowiadania we wszystkich watkach ani nawet ich czytania - jak mnie temat nie interesuje to omijam watki i juz...
      • el_jot Re: Dlaczego tak przeżywacie 02.05.11, 11:50
        mnie bardziej zastanawia trend ku epatowaniu obojętnością i komentarze z serii
        > "mam to gdzieś", "nie interesuje mnie" - przecież nie ma obowiązku odpowiadania
        > we wszystkich watkach ani nawet ich czytania - jak mnie temat nie interesuje t
        > o omijam watki i juz...

        Dokładnie tak robię. Ale ciekawośc mnie zżera dlaczego ten ślub w Polsce to takie wydarzenie. Wolno mi, prawda.
    • bri Re: Dlaczego tak przeżywacie 02.05.11, 11:15
      Synek Diany się żeni. Prawie jak rodzina wink
    • poppy_pi Re: Dlaczego tak przeżywacie 02.05.11, 11:37
      Bo fajnie było zobaczyć takie pozytywne wydarzenie, oderwac się od szarej polskiej rzeczywistości, zobaczyć suknię jej i zaproszonych gości i pomyśleć jak to życie dziwnie się układa, że Kate kilkanaście lat temu oglądała Wiliama na okładkach pism a teraz zostaje jego żoną i że gdyby się nie spotkali tamtego dnia na pokazie (dobrze pamiętam?) to może Wiliam żeniłby się teraz z zupełnie inną dziewczyną a Kate machałaby do nich chorągiewką z tłumu wink i popodniecac się, ze jeszcze jest dla nas szansa żeby wżenic się w rodzinę dzięki Herry'emu big_grin


    • kosheen4 Re: Dlaczego tak przeżywacie 02.05.11, 11:40
      przeżywają, bo to wydarzenie jest przyjemne w oglądzie i łatwe do przełknięcia. fajna suknia, piękny orszak, kareta i jeszcze można ponadawać na dziwaczne kapelusze wink
      nie trzeba za bardzo umysłu angażować, wystarczy oglądać i chłonąć kolory smile
Pełna wersja