thea19
01.05.11, 21:10
normalnie porażka. Nic mi nie idzie. Mam do zrobienia mikroskopijny projekt o powierzchni aż 40m2 i doooopa. Normalnie wszystko zrobiłabym w godzinę a ja siedzę i nie idzie mi. Nie mogę dobrać sensownie badyli, nic mi nie pasuje... Do zrobienia mam jeszcze 3 duże projekty i za nic nie mogę się za nie wziąć. Nawet profilaktycznie w rozmowie z klientami uprzedzam, że mi to trochę czasu zajmie i pytam czy im się spieszy (miałam nadzieję, że ograniczenie czasowe mnie zmotywuje). Jak na złość wszyscy mają czas bo: dom dopiero budowany, mieszkamy za granicą itp.
Nie wiem czy to przemęczenie czy już wypalenie. Lubię swoją pracę ale jakiś dziwny leń mnie dopadł i nie umiem się zorganizować.
Jak sobie z tym poradzić?