olakociak
02.05.11, 11:45
Kurczę zawsze bardzo chciałam zrobić prawo jazdy. W końcu - bach poszłam. Cała szczęśliwa i przekonana o słuszności decyzji. I co? i dupa! miałam na razie 3 godziny jazd i na ostatnich dwóch miałam ochotę się rozryczeć i nawiać z samochodu. Dziś znowu mam jazdy i kurczę od piątku obgryzam paznokcie ze strachu... Kurczę no... ten mój instruktor to jakiś jest taki niezbyt komunikatywny - jak się go pytam czy tam gdzieś przykładowo miałam sie zatrzymać to słyszę, że miałam teorię i powinnam to wiedzieć. I koniec tematu. Buuu ja nie chcę tam dziś iść....znowu mi będzie gasł albo się cofał albo nie chciał ruszyć albo....kurdę no! Powiedzcie wy też miałyście taki strach i niechęć czy to tylko ja jestem taki skrajnie durny przypadek?