kfiatuszkowa
04.05.11, 09:37
No właśnie- a skąd mamy mieć pewność, czy jakaś osoba w sklepie nie "sprawdziła" zapachu poprzez otwarcie kosmetyku? To jest trochę nie przemyślane przez producentów, gdyby były membrany- ok. Ale niestety większość kosmetyków można swobodnie otworzyć. Ile razy byłam świadkiem jak ktoś nie dość, ze otworzył sobie w sklepie to jeszcze wycisnął sobie np balsam na rękę, coby konsystencję sprawdzić, a potem odłożył na półkę. A my nie wiemy ile taki produkt tam potem leży. Czy jest to rzeczywiście ważne?