rodzinne.dylematy
04.05.11, 12:12
Jestem osobą bardzo krytyczną, realnie i ostro oceniam postępowanie innych. Ale najgorsza jestem dla siebie: lubię siebie, ale widzę siebie bez różowych okularów, widze siebie taką jaka jestem, nie udaję najlepszej matki, jestem dobrą mamą, nie jestem super czystą gospodynią, ot taką co to sprząta raz w tygodniu (odkurzanie, mycie podłóg itp), nie jestem szczupła, nie jestem idealną żoną - wiem dlaczego, itp.
Jak myślicie, skąd bierze się ta ogromna chęć i potrzeba krytykowania, siebie i innych? Na dłuższą metę jest to męczące. Też takie jesteście?