czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku?

04.05.11, 20:31
temat taki troche walniety.
Chcialabym po smierci byc skremowana i albo niech mnie trzymaja w domu w urnie albo jak nie chca to niech mnie rozsypia w jakims ladnym miejscu.

- draznia mnie koszty pochowku - mi tam po smierci wszystko jedno - niech rodzina nie wywala kasy bez sensu
- nie wiem jak Wy ale nie pamietam zadnej prababci (tak, zeby cos dziecku poopowiadac) a juz gdzie jest grob moich pra pra dziadkow... nie mam pojecia. Po co wiec silic sie na napis na plycie i miejsce jak bede w pamieci najwyzej do 3 pokolen
- osobiscie bede bardziej wdzieczna rodzinie jak rozloza album ze zdjeciami i porozmawiaja o tym jaka bylam a nie, ze poleca 01.11 i zamelduja sie ze swieczka na grobie, wyklepia 'wieczne odpoczywanie x 3' i zaliczone
- i tak troche na przekor naszej instytucji Kosciola, ktora jak kiedys byla dla ludzi tak teraz jest wylacznie dla kasy. Na mojej smierci akurat nie musza zarobic (uwazam, ze na zadnej nie powinni bo to ich tak zwana posluga ale to temat na osobna dyskusje)

Jest juz wiec taka mozliwosc?

Czy ktos juz sobie rozmyslal w ten sposob pomimo mlodego wieku smile Jakies plany?
    • figrut Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 20:39
      Istnieje możliwość wysypania Twoich prochów w tzw. miejscu pamięci, ale nie wolno rozsypywać szczątków ludzkich gdzie się komu podoba. Nikt nie nakazuje pochówku z całą oprawą pogrzebową. Mogą Cię pochować w jakimś grobie Twoich przodków bez jakiejkolwiek ceremonii.
      > - i tak troche na przekor naszej instytucji Kosciola, ktora jak kiedys byla dla
      > ludzi tak teraz jest wylacznie dla kasy.
      Nie bardzo rozumiem. Nikt nie nakazuje obecności księdza podczas pochówku, a więc o jakiej przekorze piszesz ?
      • dulcymea11 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 20:51
        no dlatego pytam. Bo wydawalo mi sie, ze cmentarze przypisane sa jakos do Kosciolow a te stawiaja okreslone wymagania. Wydawalo mi sie takze, ze nasze prawo wymaga aby udokumentowac fakt pochowku a w moim przypadku ostatnim miejscem z dokumentem byloby krematorium. Nie chce na zaden cmentarz i do zadnego grobu.

        To nie mozna gdzie sie podoba? Musze byc wysypana wedlug okreslonej szerokosci i dlugosci geograficznej? sad
        • broceliande Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 20:56
          Może prawo zabrania, ale da się jakoś obejść?
          Na przykład przesypać prochy do czegoś innego i rozsypać tam, gdzie sproszkowany chciał?
        • figrut Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 20:58
          > To nie mozna gdzie sie podoba? Musze byc wysypana wedlug okreslonej szerokosci
          > i dlugosci geograficznej? sad
          Nie można, a przynajmniej dwa lata temu nie można było (o zmianach w prawie nic mi nie wiadomo). Nie musisz być pogrzebana. W Poznaniu np. przy zakładzie kremacyjnym jest ogrodzone miejsce pamięci, gdzie można wysypać prochy zmarłego bez tradycyjnego pochówku w grobie lub w niszy.
        • angazetka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:17
          Są przecież cmentarze miejskie, wojskowe, cywilne.
          • estelka1 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 15:36
            Te "przykościelne" są w sumie rzadkością. I nawet jeśli leżą w sąsiedztwie kościoła, na ogół pełnią rolę komunalnych
            • naomi19 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 21:20
              Rozumiem, że nie piszesz o Polsce smile
        • hanna26 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:19
          dulcymea11 napisała:

          > Bo wydawalo mi sie, ze cmentarze przypisane sa jakos do Kosci
          > olow a te stawiaja okreslone wymagania.

          To ci się źle wydawało. Są cmentarze komunalne, które należą do miasta.
          • naomi19 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 21:24
            Tak, w mojej okolicy są one rzadkością. Nie ma na nich już praktycznie miejsca, są powiększane w miarę możliwości, grób ustawiany ciasno przy grobie, nie można przejść.
        • imasumak Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 22:36
          Do kościoła są przypisane wyłącznie cmentarze parafialne.
    • szyszunia11 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 20:48
      dulcymea11 napisała:

      > temat taki troche walniety.
      > Chcialabym po smierci byc skremowana i albo niech mnie trzymaja w domu w urnie
      > albo jak nie chca to niech mnie rozsypia w jakims ladnym miejscu.

      do tego momentu lektury jeszcze nic mnie nie zdziwiło...



      >
      > - draznia mnie koszty pochowku - mi tam po smierci wszystko jedno - niech rodzi
      > na nie wywala kasy bez sensu

      to też jeszcze rozumiem...

      > - nie wiem jak Wy ale nie pamietam zadnej prababci (tak, zeby cos dziecku poopo
      > wiadac) a juz gdzie jest grob moich pra pra dziadkow... nie mam pojecia. Po co
      > wiec silic sie na napis na plycie i miejsce jak bede w pamieci najwyzej do 3 po
      > kolen

      ale ta argumentacja zupełnie do mnie nie trafia. Ja owszem, wiem sporo o przodkach (od strony mamy) , wręcz kultywujemy w rodzinie pamięć o nich i na pewno to co wiem, przekażę moim dzieciom. Wiem, gdzie są pochowani pradziadkowie, a nawet dalej. Na pewno dopilnuję, żeby mój synek wiedział, kim byli ci ludzie. Chcemy tego czy nie, ale jednak to kim jestesmy jest w jakimś stopniu dziedzictwem naszych przodków. Nie zawsze się nam to dziedzictwo podobna, być może zdarzają się osoby, które chcielibyśmy wymazać z pamięci, ale tak "domyślnie", to jednak nasza osobista historia. Już nie wspominając, o dziedzictwie materialnym - gdyby nie odwaga i ciężka praca mojego pradziadka, nie miałabym np. w tej chwili swojego mieszkania, w którym mieszkam z mężem i dzieckiem.


      > - osobiscie bede bardziej wdzieczna rodzinie jak rozloza album ze zdjeciami i p
      > orozmawiaja o tym jaka bylam a nie, ze poleca 01.11 i zamelduja sie ze swieczka
      > na grobie, wyklepia 'wieczne odpoczywanie x 3' i zaliczone

      hmm, a to jedno z drugim się wyklucza? ten album ze zdjęciami może być dobrym wstępem do pójścia (niekoniecznie "polecenia") na cmentarz któregoś dnia (niekoniecznie tylko we Wszystkich Świętych), zapalenia znicza (nie po to, żeby się zameldować, ale żeby wykonać gest będący wyrazem pamięci) i pomodlą się, nie tylko za zmarłego ale i przez jego wstawiennictwo (niekoniecznie wyklepią 'wieczne odpoczywanie x 3' i zaliczone). Tak więc może odejdź nieco od swego schematycznego myślenia, jesli mogę coś poradzić.


      > - i tak troche na przekor naszej instytucji Kosciola, ktora jak kiedys byla dla
      > ludzi tak teraz jest wylacznie dla kasy.

      a tak z ciekawości: kiedy przebiega ta cezura dzieląca Kościół dla ludzi od Kościoła dla kasy? coś mi się wydaje, że bardzo upraszczasz zagadnienie.



      • dulcymea11 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 23:24
        szyszunia11 napisała:
        ale ta argumentacja zupełnie do mnie nie trafia. Ja owszem, wiem sporo o przodk
        > ach (od strony mamy) , wręcz kultywujemy w rodzinie pamięć o nich i na pewno to
        > co wiem, przekażę moim dzieciom.


        No widzisz - to wasza rodzinna tradycja. Ciebie ktos tego nauczyl i sama masz chec to kontynuowac. Uwazam, ze to dobry zwyczaj i madry. Moze tak to powinno wygladac...
        Mnie tego nie nauczono ale tez brak mi checi do grzebania w przeszlosci

        > hmm, a to jedno z drugim się wyklucza? ten album ze zdjęciami może być dobrym w
        > stępem do pójścia (niekoniecznie "polecenia") na cmentarz któregoś dnia (niekon
        > iecznie tylko we Wszystkich Świętych),


        nie wyklucza sie nie mniej jednak mi starczy, ze przejrza raz na jakis czas album. Moje doswiadczenie wskazuje na to, ze taki grob to pewna uciazliwosc dla osob zyjacych a czasem nawet bywa rodzinna koscia niezgody - nie potrzebuje tego. Dodam jeszcze jeden argument, ktory z cala pewnoscia Cie juz zupelnie powali... Cmentarz nie jest jakims przyjemnym miejscem w moim odczuciu, rzeklabym nawet - niehigieniczny... nie bardzo sie tam widze.
        Mysle, ze najlepiej mi bedzie w pamieci ludzi, ktorych znam.

        > a tak z ciekawości: kiedy przebiega ta cezura dzieląca Kościół dla ludzi od Koś
        > cioła dla kasy? coś mi się wydaje, że bardzo upraszczasz zagadnienie.

        Ty mi odpowiedz - bo ja konkretnej daty nie uchwycilam. Pamietam zderzenie z rzeczywistoscia przy okazji bycia: chrzestna, swiadkiem bierzmowania, panna mloda, rodzicem podajacym wlasne dziecko do chrztu, itd... Rozne parafie, rozne lokalizacje a jakos tekst taki sam: co tak MALO? Ze 3 x powiedziany wprost (zamurowalo mnie), kilka razy wybakniety i zawoalowany, innym razem sam foch i wywracanie oczami.

    • broceliande Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 20:55
      a już dwa pogrzeby świeckie organizowałam, da się bez księdza zrobić "fajne" ceremonie.
      Sama chyba się każę pogrzebać.
      Wydaje mi się, że zwłoki mają więcej wartości odżywczych.
      • figrut Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:01
        > Wydaje mi się, że zwłoki mają więcej wartości odżywczych.
        Niby tak big_grin
        Wydaje mi się jednak, że pogrzeb z urną zamiast trumny jest mniej traumatyczny, ale to moje subiektywne odczucie.
        • broceliande Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:04
          Ale to już nieważne, czy to ciało czy proch... To już nie jest ta osoba, zostaje tylko pamięć.
          Zawsze mnie dziwiło przywiązywanie do zwłok takiej wagi. Na przykład relikwie, wiezienie gdzieś czyjegoś serca.
          • figrut Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:29
            > Ale to już nieważne, czy to ciało czy proch...
            Dla mnie było bardzo ważne. Mój tata kazał się skremować, moja teściowa (nieformalna) była chowana tradycyjnie, mój konkubent również tradycyjnie w trumnie i różnica była dla mnie ogromna. Na pogrzebie taty nie było takiej traumy związanej z tym, że w trumnie jest to kochane ciało, które jeszcze kilka dni wcześniej żyło. Na pogrzebie teściowej i konkubenta wyobraźnia działała i było dużo gorzej, niż ze świadomością, że grzebie się prochy.
            • broceliande Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:33
              Ale te prochy, w takim małym czymś. To wszystko, czym człowiek był...
              Ale jeśli mniej traumatyczne, to oczywiście popieram.
              • dulcymea11 Ale czemu ma byc traumatycznie? 04.05.11, 22:01
                Ja to bym chciala, zeby zebrali sie zainteresowani, w strojach w jakich im wygodnie, w jakims ladnym plenerze, zeby zabrali posilek (moze i alkohol), rozne zdjecia.
                Zeby sobie siedli i troche z usmiechem, troche przez lzy obgadali mnie 'ku pamieci'. A nawet niech pokrytykuja - co mi tam.
                Daleka jestem o podnioslej atmosfery pogrzebu jaki znam...
                • figrut Re: Ale czemu ma byc traumatycznie? 04.05.11, 22:11
                  > Ja to bym chciala, zeby zebrali sie zainteresowani, w strojach w jakich im wygo
                  > dnie, w jakims ladnym plenerze, zeby zabrali posilek (moze i alkohol), rozne zd
                  > jecia.
                  > Zeby sobie siedli i troche z usmiechem, troche przez lzy obgadali mnie 'ku pami
                  > eci'. A nawet niech pokrytykuja - co mi tam.
                  > Daleka jestem o podnioslej atmosfery pogrzebu jaki znam...
                  Patrzysz na pogrzeb z perspektywy "głównego bohatera", któremu po śmierci będzie już wszystko jedno. Ci, którzy pozostaną, będą tęsknić za Tobą i im raczej do śmiechu nie będzie. Do pogrzebu mojego taty myślałam tak samo jak Ty, ale życie zweryfikowało moje poglądy. Mój tata, teściowa i konkubent nie życzyli sobie żadnej żałoby ani rozpaczy, ale to nie oni tęsknią, tylko my żyjący. Nie noszę żałoby na sobie, żyję z uśmiechem na ustach, sylwestra (2,5 miesiąca po ostatnim pogrzebie) świętowałam rozrywkowo, ale jednak na pogrzebie nie miałam ochoty na imprezowanie z okazji ostatniego pożegnania.
                  • turzyca Re: Ale czemu ma byc traumatycznie? 04.05.11, 22:50
                    > m pogrzebie) świętowałam rozrywkowo, ale jednak na pogrzebie nie miałam ochoty
                    > na imprezowanie z okazji ostatniego pożegnania.

                    A ja ostatnio doszlam do wniosku, ze taka tradycyjna stypa ma sens. Jest ten straszny moment pogrzebu, ten koszmarny dzwiek sypiacej sie ziemi, a potem... a potem jest wlasnie potem, poczatek powrotu do rownowagi - siadamy razem z tymi, ktorych lubimy, i znowu gadamy, gadamy, gadamy, wspominamy, opowiadamy odwieczne rodzinne anegdotki, produkujemy nowe. Oczywiscie tej jednej osoby potwornie brakuje, ale tak bedzie juz zawsze. Tylko ze latwiej sie z tym zmierzyc w gronie bliskich niz siedzac samemu.
                    • estelka1 Re: Ale czemu ma byc traumatycznie? 05.05.11, 15:46
                      podpisuję się pod tym smile
                  • dulcymea11 Re: Ale czemu ma byc traumatycznie? 04.05.11, 23:07
                    Nie mowie o regularnej imprezce - zreszta w naszej tradycji czyms takim jest stypa. Spotykaja sie ludzie, ktorzy znali zmarlego z wesel i pogrzebow a na stypie w uzyciu sa wszelkie biezace tematy - nie ma to nic wspolnego ze wspominaniem zmarlego. Bywa, ze z dalszej czesci stolu slychac gromki smiech - wkurza mnie to.
                    Ponadto tu trzeba dopilnowac obslugi lub stanac nad garem (jesli stypa w domu), tam trzeba sie rozliczyc, ustalic ilosc osob a tego zmarlego tak naprawde wspomina sie po powrocie do domu, bez tego calego zgielku.
                    NIE
                    Mowie o spokojnym zajeciu miejsc, przy drobnym posilku (niekoniecznie przy stole - moze na kocu), zebraniu osob wylacznie zainteresowanych (w miare bliskich) i rozmowie - lub wspolnym pomilczeniu (albo jedno i drugie). Wyobrazam sobie, ze bylby czas na rzewne lzy i chwile 'oddechu' w objeciach wiatru a moze nawet wspominanie jakichs zabawnych sytuacji...
                    Taka mieszanina smutku ale i spokoju i refleksji bez pogoni za jakimis materialnymi sprawami. Tak sobie wyobrazam pozegnanie bliskiego.

                    Pogrzeby, w ktorych dotychczas uczestniczylam to po prostu kolejna 'impreza' do ogarniecia. Malo w tej imprezie samego zmarlego - jesli mozna to tak ujac.
                    • iwles Re: Ale czemu ma byc traumatycznie? 05.05.11, 00:06

                      > Mowie o spokojnym zajeciu miejsc, przy drobnym posilku (niekoniecznie przy stol
                      > e - moze na kocu),


                      widze, że zaplanowalaś też pore roku swojej smierci oraz cudowną sloneczną piknikową pogodę ?
                      • dulcymea11 Re: Ale czemu ma byc traumatycznie? 05.05.11, 09:15
                        iwles napisała:
                        > widze, że zaplanowalaś też pore roku swojej smierci oraz cudowną sloneczną pikn
                        > ikową pogodę ?

                        tongue_out
                        myslalam o tym i doszlam do wniosku, ze mozna mnie rozsypac po prostu taka pora roku - nawet jak 'zejde' w listopadzie. Do tego czasu moge pomieszkac w urnie smile

                        No dobra - moze tez byc stara goralska, trzeszczaca chata zimowym wieczorem - jak juz nie da sie wytrzymac ze mna te pare m-cy...
                • imasumak Re: Ale czemu ma byc traumatycznie? 04.05.11, 22:42
                  dulcymea11 napisała:

                  Ja to bym chciala, zeby zebrali sie zainteresowani, w strojach w jakich im wygodnie, w jakims ladnym plenerze, zeby zabrali posilek (moze i alkohol), rozne zdjecia.
                  Zeby sobie siedli i troche z usmiechem, troche przez lzy obgadali mnie 'ku pamieci'. A nawet niech pokrytykuja - co mi tam.


                  Tylko pamiętaj, że pogrzeb jest dla tych, którzy zostali przy życiu, a nie dla zmarłego.
            • pomarola Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 09:45
              figrut napisała:

              > >Na pogrzebie taty nie było takiej traumy związan
              > ej z tym, że w trumnie jest to kochane ciało, które jeszcze kilka dni wcześniej
              > żyło. Na pogrzebie teściowej i konkubenta wyobraźnia działała i było dużo gorz
              > ej, niż ze świadomością, że grzebie się prochy.

              Tak, to prawda. Mój ojciec był skremowany i faktycznie podczas uroczystości pogrzebowych tak jakoś wszystko "lżej" się przeżywało, z tą świadomością, że Ojca jako takiego, jako ciała, osoby, JUŻ NIE MA. Za to kremacja (bo wybraliśmy wariant uroczysty, przebiegający w obecności rodziny) była takim prawdziwym pochówkiem, pożegnaniem Ojca w jego fizycznej postaci....
        • estelka1 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 15:44
          A wiesz, że chyba nie do końca. Ja co prawda w najbliższym otoczeniu miałam wyłącznie tradycyjne pogrzeby, więc nie mam skali porównawczej, ale powołam się w tym momencie na rodzinę znajomego, który po śmierci został skremowany i dopiero potem pochowany. Cała rodzina zgodnie stwierdziła, że było to przeciąganie ceremonii w czasie i w zasadzie podwójny pogrzeb, bo najpierw pożegnanie przed kremacją, a potem pożegnanie na cmentarzu. Owszem pogrzeb z urną był mniej traumatyczny niż zwykły, ale sama kremacja, to była dla nich bardzo trudna i bolesna.
    • czarnaalineczka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:08
      wcale nie walniety
      >
      > Czy ktos juz sobie rozmyslal w ten sposob pomimo mlodego wieku smile Jakies plany?

      Ja rozmyslam i strasznie mnie wkurza ze nie moge zdecydowac co sie ma stac z moim cialem po smierci ;/ a jedyny sposob zeby to obejsc to popelnic samobojstwo w taki sposob zeby moich zwlok nikt nie znalazl tongue_out
      tylko ze to prawie niewykonalne sad
      • broceliande Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:15
        Chyba skoczyć do czynnego wulkanu.
        • czarnaalineczka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:31
          nieee
          zwyczajnie podciac sobie zyly
          w obecnosci hien i sepow wink
          tylko niestety nierealne

          chyba ze mi sie uda jakos tybetanski pogrzeb zalatwic ( dla mnie idealny)
          jest mozliwosc wywiezienia ciala polskiego obywatela w tym celu ?
          • broceliande Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:34
            Może piranie?
            • czarnaalineczka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:42
              kosci piranie nie zjedza
              zaraz by sie jakis nadgorliwiec trafil ktory kosteczki pozbiera i na cmentarzyk walnie
              a jak sie uprze to i bez ciala pomnik postawi

              szkoda ze sie nie da w testamencie zostawic ciala jakiemus milemu krokodylkowi z zoo wink
              • claudel6 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 23:53
                sępy tez kości nie zjedzą.
                • czarnaalineczka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 23:58
                  zobacz zdjecie ponizej
                  osoby zajmujace sie pgrzebem jak juz sostaja same kosci to je rozbijaja mlotkami
                  na male kawalki
                  a ptaszki grzecznie czekaja smile
          • czarnaalineczka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:44
            img.wendmag.com/uploads/20090212133519956.jpg
            jak grzecznie czekaja smile
    • gupia_rzona Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 21:18
      ja tylko chcę żeby zabrano moje wnętrzności jak będą się nadawały, a resztę niech spalą. Już moja rodzina od dawna o tym wie.
      A czy zrobią mi pogrzeb i grób z urną w środku, czy postawią mnie na kominku czy też rozsypią?... nie moja już sprawa. Będą chcieli klepać po trzy razy "wieczny odpoczynek" na moim grobie z kamienną tabicą we Wszystkich Świętych? to proszę bardzo.
      Wiem, że moja mama chciałaby mieć mój grób, gdybym zmarła wcześniej niż ona. Ale moja mama doskonale zna moje zdanie na ten temat i zupełnie nie martwię się o to, co stanie się z moimi szczątkami smile



      https://www.suwaczek.pl/cache/bf768549d6.png
      • edelstein Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 22:11
        Ja chce,by moj syn sprzedal kazda czesc nadajaca sie do sprzdazy, a reszte spalil, gdzie rozsypie czy pochowa mi wsio rawno. Tylko niech zrobi biznes na tym, nie chce byc przeznaczona tylko dla robakow za freebig_grin
    • kosc_ksiezyca Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 22:49
      Obecnie trwają pracę nad zmianą ustawy - jest anachroniczna (pochodzi bodaj z początku lat 60.) i nie zakłada, że ktoś po prostu chciałby 'stać' w urnie na kominku.

      Mam podobne zapatrywania na te sprawy - po śmierci wyciąć, co się da, podarować ludziom, którzy tego potrzebują, resztę spalić i na kominku postawić wink

      Myślę jednak, że zanim będzie to nam potrzebne, to prawo już zostanie zmienione.
      • dulcymea11 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 23:34
        kosc_ksiezyca napisała:
        > Obecnie trwają pracę nad zmianą ustawy - jest anachroniczna (pochodzi bodaj z p
        > oczątku lat 60.) i nie zakłada, że ktoś po prostu chciałby 'stać' w urnie na ko
        > minku.
        >

        To juz jawna nietolerancja!
        A jesli moim ostatnim zyczeniem bedzie stanie na kominku wlasnie? To co?! Panstwo mi zabroni??? Co to w ogole za wymysly.
        Ustawa dopuszcza rozporzadzanie ludzkimi narzadami a taki sproszkowany, nikomu nie przeszkadzajacy nieboszczyk nie moze ani zajac eksponowanego kominka we wlasnym domu ani nawet zostac wdeptany w chodnik jesli tylko tego zapragnie?
        Ja tam rodzine juz uswiadamiam w temacie, zeby nie bylo, ze nie wiedzieli i mysle (mam nadzieje), ze moja wola ma dla nich wieksza wage niz ustawa tongue_out

        • kosc_ksiezyca Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 00:34
          Niestety, muszę Cię rozczarować - nawet po skremowaniu jest OBOWIĄZEK złożenia szczątków w miejscu do tego wg ustawy przeznaczonym. Tak reguluje to prawo, na szczęście niedługo się zmieni.

          W praktyce może być jednak tak, że krewni odbierają urnę z prochami, a na cmentarz oddają urnę... z czymś innym - nikt tego nie sprawdzi smile
          • pomarola Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 09:41
            > W praktyce może być jednak tak, że krewni odbierają urnę z prochami, a na cment
            > arz oddają urnę... z czymś innym - nikt tego nie sprawdzi smile

            W praktyce to raczej nie zdarza się, żeby krewni odbierali urnę - odbiera upoważniony pracownik firmy pogrzebowej, organizującej całe przedsięwzięcie. No chyba że ktoś to wszystko załatwia sam, "na piechotę", ale to raczej trudno wykonalne...
            • kosc_ksiezyca Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 11:24
              Niekoniecznie smile Tak się składa, że owym 'pracownikiem' w jednej firm jest bliska mi osoba, stąd mam jakieś pojęcie, jak to wygląda.

              Owszem, rodzina może odebrać samodzielnie, to raz. Dwa, po odebraniu przez pracownika z krematorium, a przed pogrzebem i tak rodzina może sobie zażyczyć dostać urnę do rąk własnych. Możliwości są - tylko po co kombinować, skoro można by zmienić prawo?
    • claudel6 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 04.05.11, 23:55
      moja rodzina jest uświadomiona co ma zrobić. póki co moje życzenia są niezgodne z prawem.
    • klubgogo Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 09:36
      Ustawa o cmentarzach i pochówku zmarłych nakazuje szczątki pochowac, niezależnie czy jest to ciało, czy prochy.
      Ja wyraziłam wolę kremacji i chciałabym ,aby moje prochy były gdzieś tam rozsypane.
      Rodzina powinna spełnic wolę umierającego...
    • carrymoon Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 09:39
      a może w diamencik kazać się zamienić
      wiadomosci.onet.pl/kiosk/ciekawostki/diamenty-ze-zwlok,1,3328774,wiadomosc.html
      i później w wisiorek lub pierścionek

      ta opcja najbardziej do mnie przemawia choć baaardzo dorga
      • landora Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 12:56
        A co, jeśli wypadniesz z pierścionka i się zgubisz? Trochę głupio zgubić własną matkę tongue_out
        • czarnaalineczka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 13:00
          big_grin
    • onika27 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 10:41
      Ty sobie chcesz stać na kominku? w sumie w końcu ciebie już nie będzie a pomyślałaś co chcą ci co zostaną? szczerze nie wyobrażam sobie w domu takiej "pamiątki" Dla mnie obrzydliwe i już.Co do rozsypania prochów :ciebie już nie będzie A może dla twoich bliskich bedzie ważne ze jest miejsce (grób) gdzie mogą przyjść zapalić świeczkę pomyśleć o tobie. Dla mnie to bardzo ważne ze np moja mama ma swój grób i to ważne miejsce. Nauczyłam swojego synka dbać o groby i mam nadzieję ze on kiedyś zadba o mój grób i nauczy dbać o groby swoje dzieci.Pamietam jak z mamą chodziłam na cmentarz tak codziennie nie tylko od swięta.jak ty tego nauczysz to potem będa dbac A że do 3 pokolenia cóż takie jest zycie.Ale zgadzam się z Toba tez chcę być skremowana ale tez chcę miec grób po za tym to trzecie pokolenie skoro cię nie znało i tak zapomni o tobie Chociaz teraz moze zostana po tobie setki zdjęć a nie tylko jedno wyblakłe
      • czarnaalineczka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 11:34
        > A
        > może dla twoich bliskich bedzie ważne ze jest miejsce (grób) gdzie mogą przyjść
        > zapalić świeczkę pomyśleć o tobie.

        mnie by to malo obchodzilo
        gdyby moje dzieci potrzebowaly zgnilego trupa pod granitowym pomnikiem zeby o mnie myslec to by znaczylo ze strasznie zawalilam ich wychowanie

        z tym cialem sie urodzilam i chche sama zdecydowac co sie stanie z nim po mojej smierci

        • tacomabelle Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 12:05
          Pod warunkiem, że nie inegruje to w innych. Ja nie chcialabym być narażona na wdychanie zanieczyszczonego powietrza albo kąpanie się w "roztworze", bo silące się na oryginalnośc rodziny masowo życzą sobie ruczania progów na wiatr albo wrzucania ich do zbiorników wodnych.

          Kremacja owszem, ale jednocześnie ścisłe regulacje co potem może dziać się z prochami, a nie pełna samowolka.
          • czarnaalineczka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 12:11
            przy tym co sie w wodzie i w powietrzu znajduje to prochy to pikus wink

            zreszta ja nie o kremacji pisalam
            • tacomabelle Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 12:14
              Mnie nie obchodzi co się obecnie znajduje w wodzie i powietrzu. Po prostu miałabym, i prawdopodobnie wiele innych osób, dyskomfort ze świadomościa, że sa tam prochy zmarłych.
        • angazetka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 12:27
          > gdyby moje dzieci potrzebowaly zgnilego trupa pod granitowym pomnikiem zeby o m
          > nie myslec to by znaczylo ze strasznie zawalilam ich wychowanie

          Nie gadaj głupot. Ludzie po to wymyślili pogrzeby i cmentarze w takiej formie, by mieć miejsce "spotkań" ze zmarłymi. Większości jest to potrzebne - poczytaj sobie, jaki dramat przeżywają np. rodziny osób, których ciała nie odnaleziono, które nie mają gdzie postawić znicza. To, że TOBIE nie jest to potrzebne, nie znaczy, że inni też tak mają.
          • czarnaalineczka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 12:38
            chcesz mniec pomniki to sobie stawiaj
            ja ci nie zabraniam
            wiec ty tez sie nie wtracaj do tego co chche zbey sie stalo z moim cialem

            ale moj trup moja wlasnosc wink
            a przynajmniej mam nadzieje ze zanim umre tak bedzie
            • angazetka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 12:42
              Odniosłam się tylko do tych głupot o złym wychowaniu.
              Twój trup to juz własność innych, sorry tongue_out No i jest jeszcze prawo.
              • czarnaalineczka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 12:45
                a prawo ma to do siebie ze sie zmiania wink
                i zawsze mozna je jakos ominacwink

                dla ciebie glupota moze byc brak miejsca na cmentarzu
                dla mnie glupota jest zamykanie cial w trumnach i stawianie pomnikow
                • angazetka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 13:00
                  > dla ciebie glupota moze byc brak miejsca na cmentarzu

                  Przeczytaj uważnie, co napisałam i na jaki temat.
              • tacomabelle Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 12:48
                Nie może być pełnej dowolności w dysponowaniu szczątkami zmarłych. Przynajmniej nasz kultura i etyka nie aprobuje tego.
            • iwles Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 12:51
              czarnaalineczka napisała:


              > ale moj trup moja wlasnosc wink
              > a przynajmniej mam nadzieje ze zanim umre tak bedzie


              hmmmmmmmmm...........
              zanim umrzesz trupem nie będziesz, a jak już umrzesz, to prawo własności przestanie ciebie obowiązywać.
              • czarnaalineczka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 12:58
                tak prawo wlasnosci trace ale jakos mam prawo rozdysponowac moim majatkiem
                wiec i cialem tez chce
                • tacomabelle Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 13:01
                  W granicach prawa.
                • iwles Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 14:12

                  ale pamiętaj, że nawet jak sama rozdysponujesz swój majątek, to prawo stoi także po stronie tych, którym nic nie dałaś i sąd może rozdysponować inaczej niż ty.
        • gupia_rzona Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 13:02
          cyt> z tym cialem sie urodzilam i chche sama zdecydowac co sie stanie z nim po mojej smierci ...

          A czy sama decydowałaś z jakim ciałem się urodzisz? smile tak OT
    • ar-yp Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 14:09
      dulcymea11 napisała:

      > - i tak troche na przekor naszej instytucji Kosciola, ktora jak kiedys byla dla
      > ludzi tak teraz jest wylacznie dla kasy. Na mojej smierci akurat nie musza zar
      > obic (uwazam, ze na zadnej nie powinni bo to ich tak zwana posluga ale to temat
      > na osobna dyskusje)

      Ostatnio organizowałam pogrzeb Taty. Do księdza z kopertą poszłam po wszystkim. Chciałam mu coś dać, bo naprawdę się spisał. To nie było suche wypowiedzenie modlitw, ale był naprawdę przygotowany, powiedział też piękne wspomnienia o Tacie, którego poznał przychodząc do Taty przez ostatnie pół roku nawet częściej niż co tydzień, czasami tylko po to, żeby porozmawiać, bo Tata miał taką potrzebę. Przed pogrzebem ksiądz nawet nie zająknął się o pieniądze. Jak przyszłam, to prawie siłą musiałam mu dać, bo nie chciał przyjąć. Uważam, że swoje zarobił. Z czego on ma żyć? Przecież te śluby i pogrzeby to jego sposób pracy zarobkowej. Jeśli chcę, żeby był dostępny, to muszę go utrzymać.
    • wilk.w.owczej.skorze Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 15:25
      dulcymea11 napisała:

      > temat taki troche walniety.
      > Chcialabym po smierci byc skremowana i albo niech mnie trzymaja w domu w urnie
      > albo jak nie chca to niech mnie rozsypia w jakims ladnym miejscu.


      Też bym tak chciał. Ale to w Polsce jeszcze nie jest możliwe.
    • sadosia75 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 15:40
      Koszty pochowku zwracaja.
      A u mnie niech wezma co sie nada do przeszczepu, pochowaja obok Mamy i jej rodzicow i jak nie chca to niech nie przychodza smile
      ja wroce do swoich do swojego miejsca ukochanego a reszte mam gleboko w de smile
      Ale zeby mnie spalic i jeszcze na kominku trzymac? a pozniej maz wezmie slub z inna i trafi sie jakas wredna ( bo przeciez na druga tak fantastyczna nie trafi to jasna jasnosc jest oczywista ) i jeszcze mnie ta jedza wysypie do kosza albo do kuwety kota.
      Phi! Nie dam sie big_grin
      • dulcymea11 Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 05.05.11, 21:54
        sadosia75 napisała:
        i jeszcze mnie ta jedza wysypie do kosza alb
        > o do kuwety kota.
        > Phi! Nie dam sie big_grin

        Poddajesz sie walkowerem? Przeciez wiadomo, ze nieobecni nie maja racji a ja bede obecna i bede wzbudzac respekt (jesli rodzina wybierze opcje kominkowa - choc nie upieram sie - rownie dobrze moge dac sie wysypac).
        A jesli mnie jakas jedza wsypie tam, gdzie mi sie nie spodoba to zaczne ja straszyc az sfiksuje i skonczy w zakladzie dla oblakanych big_grin
        • konwalka Re: czy nasze prawo dopuszcza juz brak pochowku? 06.05.11, 06:46
          Niedaleko mnie jest bardzo specyficzny cmentarz-łąka
          Tutaj realizuje się idee tzw zielonych pogrzebów
          Natural burial ground to dość młoda idea, ale do mnie przemówiła
          cmentarz wygląda jak niby-łąka, niby zagajnik
          Najważnuiejsze są dzrewa, dużo kwiatów, ot tak sobie rosnących
          Zmrłych chowa się w całunach, bez trumien, a w miejscu zakopania wsadza sie dzrewko, które wyrasta sobie razem z duszą? pamięcią? osoby pochowanej
          Pamięć jest w kwiatach i dzrewach właśnie
          Te miejsca są piękne i inne niż wszytskie dotychczasmi znane
          I mój mąż także zachwycił się tym sposobem grzebania zwłok
          Nakazał mi się tak właśnie pochować, wsadzić nad nim bodajże wiśnię, a rokrocznie w rocznicę śmierci uwalić się na umór winem "sporządzonym z hasbiego"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja