czy faceci też tak rozkminiają?

04.05.11, 23:00
Czy faceci też tak rozkminiają związki na czynniki pierwsze? Bo ja już tu kociokwiku dostaję (po lekturze forum): ciągłe debatowanie nad niewiernymi mężami, zastanawianie się co zrobić żeby nie zdradził, szukanie ostatnich desek ratunku ("Czy każdego da się poderwać?"), pocieszanie się, uświadamianie bolesnej prawdy, dochodzenie do cudacznych wniosków (np. ja wywnioskowałam, że nie mogę chłopu kazać wynieść śmieci/powiesić prania/zrobić zakupów/ugotować obiadu, bo znajdzie sobie inną panią, która mu tego nie będzie kazać i ją puknie), walka między frakcjami "kontrola podstawą zaufania" a "ufaj, bo bez zaufania nie ma związku" a "nie bądź zazdrosna bo się wkurzy i pójdzie do innej". Paranoja jakaś. Tysiące rad, recept i złotych życiowych zasad.
A faceci nad tym nie debatują, czółko złą myślą "a co będzie jeżeli ona mnie zdradzi" nieskalane, wiecznie z siebie zadowoleni (w tym tkwi może ich poczucie własnej wartości), działanie PO zdarzeniu, a nie prewencyjne. Czy to w babskich genach siedzi? Czy zmiana płci pomoże, bo już mam dość. I to nie tylko forum, ale mam wrażenie że wiele kobiet pół życia spędza na temacie "zdrada" i tym samym nakręca inne.
Czy jest tu chociaż jedna kobieta, która ma ten cały temat w głęboko w d...e?
    • bonamibo Re: czy faceci też tak rozkminiają? 04.05.11, 23:08
      Możesz chyba przeskoczyć na męskie forum? Tam to dopiero jest ciekawie.
    • edelstein Re: czy faceci też tak rozkminiają? 04.05.11, 23:11
      Jabig_grin wychodze z zalozenia, ze jak zdradzi to bede sie zastanawiac jak sie go pozbyc na najkorzystniejszych dla mnie warunkach.Przynajmniej nie bede sobie pluc w brode, ze za malo pierogow mu ulepilam albo za duzo razy kazalam wyniesc smieci. Jak ma pojsc w diably to i tak polezie. Jego problem, tego kwiatu to pol swiatusmile
      • czarnaalineczka Re: czy faceci też tak rozkminiają? 04.05.11, 23:14
        10/10
        • edelstein Re: czy faceci też tak rozkminiają? 04.05.11, 23:26
          Co jest, zdalam wlasnie mature czy jak?tongue_out
    • czarnaalineczka Re: czy faceci też tak rozkminiają? 04.05.11, 23:13
      >Czy jest tu chociaż jedna kobieta, która ma ten cały temat w głęboko w d...e?

      nigdy nie bylam zazdrosna (znaczy czasem jestem o psa)
      nigdy nie przyszlo mi do glowy kontrolowac sprawdzac faceta
      nigdy nie zastanawiam sie co robic aby chlopa zatrzymac (czesciej sie zastanawiam jak go wyslac gdzies w cholere zeby mi nie przeszkadzal tongue_out)
      nigdy nie pozwolilabym zeby facet mnie kontrolowal
      nie mowie mu gdzie chodze i z kim sie spotykam
      mam kolegow
      zdarza mi sie spac w kolega w jednym lozku
      moj facet nigdy nie jest zazdrosny ( znaczy troche o kota jest)

      i oboje sie cieszymy ze tej paranoi nam oszczedzono
      czesto sie nabijamy z paranoi znajomych ( wiem bzytko tak tongue_out )
    • cathy1976 Re: czy faceci też tak rozkminiają? 04.05.11, 23:20
      Mnie się wydaje, że jeśli tak Cię denerwuje lektura forum, to chyba nie powinnaś go czytać. To jest takie miejsce, gdzie 'z urzędu' służy do dyskutowania. I nie powinnaś pobierać sobie próby z populacji forum, i na tej podstawie wysnówać wniosków, bo tu jest próba niereprezentatywna. To tak jakbyś na podstawie rozmów u prowadzonych w poczekalni u lekarza wywnioskowała, że 100% społeczeństwa to ludzie chorzy. Taka jest specyfika tego miejsca i cześć.
      Twój post zabrzmiał trochę tak: Faceci to są klawi goście, a ja to chyba jestem podobna do nich.
    • myszmusia Re: czy faceci też tak rozkminiają? 05.05.11, 05:18
      > Czy jest tu chociaż jedna kobieta, która ma ten cały temat w głęboko w d...e?

      nie wiem kto jeszcze ale ja na pewno.
    • alabama8 Re: czy faceci też tak rozkminiają? 05.05.11, 08:14
      ... ale ... e że co robią? Rozkm i n i a j ą ? Nowe słowo - wpiszę do kajecika smile
      Nie pasi nie czytaj.
    • nenia1 Re: czy faceci też tak rozkminiają? 05.05.11, 08:20
      drinkit napisała:

      > A faceci nad tym nie debatują, czółko złą myślą "a co będzie jeżeli ona mnie zd
      > radzi" nieskalane, wiecznie z siebie zadowoleni (w tym tkwi może ich poczucie w
      > łasnej wartości), działanie PO zdarzeniu, a nie prewencyjne.

      Tak, tak, a Otello była kobietąsmile
    • lelija05 Re: czy faceci też tak rozkminiają? 05.05.11, 08:39
      Póki co, to ja.
      Ale to wynika z zalewu kłopotów jakie nas dopadły.
      Więc gdy któreś z nas zaczyna marudzić, drugie przypomina- a nie masz innych problemów? Aha, ano mam.
      Jeśli chłop miałby mnie teraz zdradzić, to chyba bym mu pogratulowała, że znalazł czas i chęci.
    • el_jot Tak, ja 05.05.11, 08:44
      Czy jest tu chociaż jedna kobieta, która ma ten cały temat w głęboko w d...e?

      Ja, być może dlatego, że nie zostałam zdradzona?
    • zdecydowana_brunetka Re: czy faceci też tak rozkminiają? 05.05.11, 10:07
      Ja. Przy czym mój facet nie jest mi zdecydowanie obojętny.
    • triss_merigold6 Re: czy faceci też tak rozkminiają? 05.05.11, 10:15
      Niektórzy owszem, inni nie. Część jest tak przekonana o swojej zajebistości, że w ogóle nie biorą pod uwagę, że ich partnerka mogłaby zainteresować się innym obiektem. Kolejna część uważa żonę/partnerkę za całkowicie uziemioną i niezdolną do wzbudzenia cudzego zainteresowania.
    • baba06 Re: czy faceci też tak rozkminiają? 05.05.11, 10:25
      nie, bo żadnemu facetowi nie przyjdzie do głowy,że jego druga połówka mogłaby GO zdradzić, choćby w myślachwink, przecież ON jest idealnysmile
    • ma_dre Re: czy faceci też tak rozkminiają? 05.05.11, 11:01
      ja mam, bardzo gleboko ! Obydwoje pracujemy nad tym zeby w domu bylo jak najlepiej, atmosfera pogodna, zawracanie doopy o to kto na kogo spojrzal, gdzie i z kim idzie, z kim sms-uje nam sie nie zdarza. U nas wszystko jawne, zadnych tajemnic (no oprocz swintuszenia we snie i w myslach, ale to kazdemu wolno wink)
      Mam co innego do roboty niz rozpatrywanie, kto to dybie na mojego chlopa (a pan swiergolacych jaki to on idealny znam na peczki).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja