Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej?

05.05.11, 18:26
Mam wielką ochotę na studia zaoczne z filologii angielskiejsmile
Mam w związku z tym pytanie, czy warto, czy jest szansa na poznanie języka w trybie zaocznym studiów? Jak mniej więcej wyglądają takie studia?
Czy to tylko dla tych, co doskonale znaja język, żeby dostać papier odpowiedni?
Nie wiem, więc pytam.
Może ktoś zechce napisać parę słów.
Dzięki
    • iwoniaw Na wszystkich filologiach 05.05.11, 18:33
      poznanie języka to tylko jeden z licznych aspektów i to wcale nie najtrudniejszy. Na filologiach bardziej "egzotycznych" są grupy dla początkujących, na tak popularnych jak anglistyka raczej startują ludzie z co najmniej przyzwoitą znajomością języka.

      Do samego nauczenia się języka lepszy jest kilkuletni college lub dobry kurs, a papiery - jeśli komuś potrzebne formalne potwierdzenie znajomości języka - lepiej zdobyć zdając międzynarodowy egzamin (np. w przypadku ang. któryś z egzaminów Cambridge: FCE, CAE lub Proficiency)
      • kocianna Re: Na wszystkich filologiach 05.05.11, 21:26
        popieram. Ja co prawda studiowałam języki na o wiele bardziej aplikacyjnym kierunku, niż filologia, jednak na opanowanie samych języków + literatura i kultura przeznaczano tam ok. 1/3 czasu. Reszta to hobbystycznie przydatne fonologia, gramatyka porównawcza, semantyka, teoria komunikacji językowej, dydaktyka, przedmioty związane z moją specjalizacją, plus odhamiacze w rodzaju filozofii. Bardzo ciekawe, jeśli to kogoś interesuje. Do praktycznej nauki języka nie ma się nijak.
        • wrednadziewucha Re: Na wszystkich filologiach 05.05.11, 21:42
          "Do praktycznej nauki języka nie ma się nijak"

          A co z takim przedmiotem "Praktyczna Nauka Języka ..." wykładanym na wszystkich filologiach przez prawie wszystkie semstry?

          Studia filologiczne pomagają nauczyć się języka, stymulują i wymuszają jakiś rytm postępów, poza tym liczy się też to, ile przedmiotów jest wykładanych w języku obcym, bo nawet literatury, kultury i historie rozwijają umiejętności językowe i znajomość tegoż gdy nie są wykładane po polsku. Jak można skończyć filologię i nie znać języka? Przecież to byłoby bez sensu! Poza tym, przy skończeniu studiów magisterskich jest wymagana od absolwentów znajomość języka na poziomie C2, czyli biegła znajomość. Nie każdemu jest to potrzebne, więc jeśli chcesz po prostu nauczyć się języka to idź na kurs i pojeździj trochę do kraju w którym się go używa. Szkoda kasy i czasu na studia zaoczne jeżeli nie chcesz pracować jako anglista.
          • vampire-freak Re: Na wszystkich filologiach 05.05.11, 21:49
            I fully agree ;p
    • i_love_my_babies Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 05.05.11, 22:42
      na filologii nie nauczysz się języka - język musisz już znać w dość zaawansowanym stopniu, jeśli na filologię startujesz, w przeciwnym razie sobie nie poradzisz, bo prawie wszystkie przedmioty wykładane są w języku obcym

      nie zgodzę się, że na filologii można się nauczyć języka - po prostu operujesz pewnym słownictwem po to, aby opisać gramatykę, opowiedzieć o historii literatury, aspektach kulturowych - i tyle
      praktyczna nauka języka na filologii (typu wkuwanie słówek) właściwie nie istnieje, niestety

      języka można nauczyć się w collegu, to takwink

      a zaoczna filologia to wg mnie rzecz bzdurna kompletnie - nie wiem, czy uczelnie państwowe wprowadziły już ten typ studiów, do niedawna było to możliwe jedynie w szkołach prywatnych...
      • zuzanna56 Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 07:31
        Ja jestem po filologii angielskiej.
        Nie będę powtarzać, zgadzam się z moją poprzedniczkami.
        • zuzanna56 Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 07:32
          miałam napisać:
          z poprzedniczką, z innymi w dużej mierze też
    • katharsisss Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 09:28
      Moim zdaniem zaoczna filologia jak najbardziej ma sens, jeżeli znasz język. Studia bowiem na pewno go nie nauczą, zwłaszcza zaoczne, dzienne zresztą też nie. Owszem, jest praktyczna nauka języka, ale jest to raczej ćwiczenie co bardziej skomplikowanych zagadnień gramatycznych czy językowych, niż nauka jako taka. Zresztą trudno nauczyć się dobrze komunikowac w obcym języku mając raz w tygodniu 1,5 godz. zajęć z mówienia w grupie dwudziestu kilku osób. Jak ktoś zna już język, to na filologii nauczy się kultury, literatury czy językoznawstwa, a do tego używania języka obcego w środowisku akademickim. Jak ktoś jezyk zna na poziomie matury to nie polecam tych studiów.
      • zuzanna56 Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 09:58
        Jak ktoś jezyk zna na pozio
        > mie matury to nie polecam tych studiów


        Tu się nie zgodzę. Jeśli ktoś zda egzamin maturalny ustny oraz pisemny na poziomie rozszerzonym na 90%, to spokojnie może iść na filologię i poradzi sobie. Często moi uczniowie z egzaminem CAE zdanym na A zdawali maturę na mniej, może koło 85%.
        • katharsisss Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 10:04
          alez oczywiście, że sobie poradzi, ale nie nauczy się biegle języka. U mnie na roku było mnóstwo osób, które będac na piątym roku studiów nie potrafiły swobodnie dogadać się po angielsku.
          • katharsisss Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 10:05
            a i ja też nie bardzo orientuję się w poziomie nowej matury, wydawało mi się, że odpowiada raczej egzaminowi FCE.
            • iwoniaw Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 10:38
              Akurat egzaminy FCE czy CAE mają się nijak do nowej matury (czy dawniej egzaminów na studia), bo one sprawdzają kompletnie inne obszary kompetencji językowych i to nie jest tak, że jeden jest z definicji "łatwiejszy" a drugi "trudniejszy"; do każdego z nich potrzeba po prostu wyćwiczyć inne umiejętności i np. to, że ktoś potrafi prawidłowo napisać list motywacyjny, nie znaczy, że równie dobrze mu idzie stosowanie rzadkich konstrukcji gramatycznych czy zna specjalistyczne słownictwo z dziedziny biologii molekularnej - i odwrotnie. A praktyczne stosowanie wszystkich ww. w życiu to jeszcze inna bajka.
              • zuzanna56 Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 15:46
                iwoniaw, masz rację, pewnie; chodziło mi o to, że tzw nowa matura, ta od 5-6 lat i do tego poziom rozszerzony zdany na przynajmniej 90% to naprawde dobry poziom znajomości języka. Kiedyś matura była łatwiejsza, to fakt.
                • iwoniaw Ja w ogóle uważam, że poziom rozszerzony 06.05.11, 15:53
                  matury, wbrew jeremiadom na forum, jak to młodzież coraz głupsza, jest wyższy niż dawne matury - niezależnie od przedmiotu. I zdanie poziomu rozszerzonego na 90% i więcej świadczy o naprawdę niezłym opanowaniu materiału. (oczywiście pomijam tu wpadki CKE z błednymi/wątpliwymi kluczami, które się czasem zdarzyły, bo to inna historia) Więc owszem, masz rację, napisałam poprzedni post raczej tytułem uzupełnienia niż polemiki smile
                  • zuzanna56 Re: Ja w ogóle uważam, że poziom rozszerzony 06.05.11, 16:01
                    smile
          • zuzanna56 Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 15:48
            katharsisss napisała:
            U mnie na
            > roku było mnóstwo osób, które będac na piątym roku studiów nie potrafiły swobod
            > nie dogadać się po angielsku.

            Nie wierzę...
            Chyba cos się w takim razie zmieniło przez ostatnich kilkanaście lat, ja jestem z troche innych czasów chyba wink
          • crises Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 16:58
            Gdzieeee? Na Uniwersytecie Lansu, Grillowania, Informatyki i Turystyki w Myciskach Niżnych? Kończyłam anglistykę mocno dwucyfrową liczbę lat temu i już na drugim roku wszyscy swobodnie rozmawiali po angielsku (bo pomyłki rekrutacyjne wyleciały po pierwszym).
    • daisy Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 15:53
      Tak jak na filologię polską nie idziemy po to, żeby nauczyć się języka polskiego, tak na filologię obcą nie idziemy, żeby nauczyć się języka obcego - ale nabyć wiadomości na temat szeroko rozumianej kultury danego obszaru językowego. Iść na fil. ang., żeby nauczyć się angielskiego to jak zatrudniać się w Media Markt, żeby sobie telewizor kupić. Wystarczy porządny kurs językowy.
      • zuzanna56 Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 16:00

        daisy napisała:

        > Tak jak na filologię polską nie idziemy po to, żeby nauczyć się języka polskieg
        > o, tak na filologię obcą nie idziemy, żeby nauczyć się języka obcego


        smile Zawsze to powtarzam smile
        • yoka1 Re: Czy jest tu ktoś po filologii angielskiej? 06.05.11, 17:47
          a ludzie i tak dalej myślą, że idzie się po to, aby jezyka się nauczyć
Pełna wersja