Troche zaskoczona jestem

    • rechercher Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 10:49
      ja bym poszła, kwiatki i książka, jak cię stać to może 100 w kopercie - na zasadzie "wiem że zbierasz na rower" myślę że zbierze odpowiednią kwotę i będzie mogła sobie potem go kupić smile
      z książek polecam "Dziecięcym piórem" ks. Twardowskiego.
      i ze spokojem podejdź do swojej decyzji, czy pójdziesz czy nie - nie oglądaj się na to co ktoś pomyśli. ważne żebyś zrobiła to co ty uważasz za słuszne, wtedy powinnaś być zadowolona - że nikt cie nie zmusił do pójścia i wydania kasy. Dałaś tyle ile uważasz i nie musisz się nikomu tłumaczyć.
      Najgorzej to nie pójść i się dąsać - a druga strona może nawet na to nie wpaść że coś jest nie tak.
      • rechercher Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 10:53
        właśnie doczytałam że bida... to odpada dawanie kasy bo dziecko raczej wspomoże tym budżet domowy.... to lepiej coś konkretnego.
    • thorgalla Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 10:59
      Tak tak,idź koniecznie.I o grubej kopercie nie zapomnij i będziesz miała pewność,że na następną imprezę zaproszą sad Na torta
    • sheila2 Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 11:21
      Myślę , że na pewno bym nie poszła.
    • lelija05 Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 11:31
      No ale dlaczego mają nie pójść? Przecież to uroczystość dziecka, nie rodziców.
      A z tego co autorka pisała, to ma dzieci i może się ucieszą ze spotkania.
      A prezent kupcie skromny, na miarę możliwości, na obiedzie róbcie dobrą minę do złej gry, ale nie róbcie przykrości komunistce, bo pewnie z takimi rodzicami i tak ma przerąbane, a do tego z tego wynika, że reszta rodziny też się wypięła, skoro rodzice zapraszają na ostatnią chwilę.
      No tak to sobie wyobraziłam - a ciocia Zosia przyjdzie? Nie. A wujek Zbyszek? Nie. A dzwoniłaś do cioci Ewy? tak, ale nie wiem czy przyjdzie.
      No to może się dziecku przykro zrobić.
      • edelstein Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 11:39
        No jak rodzice takie wymagania co do prezentow mieli od poczatku to nic dziwnego, ze im sie goscie wykruszyli, teraz szukaja frajerowtongue_out poszlabym na sama komunie, dala cos zwiazanego z religia i wsio.
        Na chrzcie mojego dziecka byli tylko najblizsci, rodzice, rodzice chrzestni, wujek, babcia i prababcia, dziadkowie z drugiej strony i wuj nie mogli przyjechac, bo ktos musial w tym czasie zajmowac sie firma. Prezentow zadnych nie zadalismy. Dziecko dostalo medalik, ksiazeczke i obrazek zwiazany z religia i tak powinno byc. Na komunie zamierzamy postapic podobnie.
    • 18_lipcowa1 Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 11:45
      nie pojechałabym
      z reszta wymiksowalam sie tez z komunii w tym roku
      • ylunia78 Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 12:04
        A w życiu!!!!Nie poszła bym na ta komunię.Szukają jelenia i tyle.Dzwonią 3dni przed i jeszcze mają wymagania co do prezentów?!
        Olej to.Nic ci nie szkodzi,skoro i tak rodzinka kontaktuje się z Wami tylko w potrzebie gotówki.
    • abc77-only Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 12:45
      To muszę Wam powiedzieć, że w zeszłym roku była komunia dziewczynki, której mój mąż jest ojcem chrzestnym. Matka małej zadzwoniła do nas z informacją w sobotę , dzień przed uroczystością! Tak więc wydaje się, że według niektórych 3 dni to wystarczająco wcześnie....
    • aneta-skarpeta Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 12:46
      komorke teraz mozna kupic za sto pare zł, nowke+ karte za 20 zł i nawet fajne modele wiec to nie jest jakis tam wyczyn

      a jak dla nich bedzie za tania, to niech spadaja na drzewosmile
    • aneta-skarpeta Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 12:47
      aha my mamy niedlugo komunie i byl pomysl kupna roweru, ale plan zmieniony i mialby prezentem skladkowym od wszystkich- wyszloby po 100-200 od pary

      na glowe nie upadlam, zeby jeden chrzstny kupowal rower, drugi komorke za 1000, a reszta przynosila kase
    • bell82 Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 13:06
      O Jezu co za chamstwo big_grin kategorycznie odmówiłabym udziału w komunii..prawdopodobnie ktos im odmówil i maja wolne miejsce i szukaja frajera..dajcie sobie spokoj albo idzcie do samego koscioła i kupcie jakas pamiatke, ale bez przesady
      • zuzanna56 Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 15:58
        Nie poszłabym.
      • falka32 Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 15:59
        Jak przeczytałam, jaka to jest rodzina, to może niekoniecznie szukają frajerów. Raczej bym pomyślała, że chcą zrobić "porządną" komunię a nie wiedzą, jak i za co, więc starają się: torta przygotowali, remont zrobili, gości zaprosili i teraz jeszcze trzeba zorganizować prawdziwe komunijne prezenty (a prawdziwe to rower i telefon albo zegarek, prawda?), a kasy już nie mają, bo na torta i remont poszła. Przyzwyczajeni do brania, niezaradni i nieprzewidujący finansowo, mogą nie wpaść na pomysł, że to co zrobili było niegrzeczne smile
        Więc jeżeli zależałoby mi, żeby nie zrobić przykrości dziecku, to poszłabym, odsiedziałabym na obiedzie, zjadła torta i robiła frekwencję, prezent bym wybrała zaś jakiś tani, ale efektowny lub duży smile czyli nie biżuteria, tylko na przykład pościel z Barbie (ale one chyba nie są tanie) czy coś w tym stylu, w każdym razie coś, co widać z daleka. Albo zegarek wysadzany brylantami za 20 zł.
    • mamaivcia Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 15:39
      W Selgrosie w promocji jest Nokia za osiemdziesiąt parę zeta ;P
      Kup i masz z głowy, przecież prezent zgodny z życzeniem wink
      A tak serio, to pachnie mi to listą rezerwową - bo wiesz przyjęcie musi się zwrócić ;P
      Do kościoła bym poszła jak najbardziej, na przyjęcie pewnie też. To nie wina dziecka, że ma szurniętych rodziców. Ale prezentu to bym już nie konsultowała.
    • kawka74 Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 16:04
      Poszłabym do kościoła, po kościele wręczyła kartkę i drobny prezent (miniaturowy rowerek ;p), a potem się pożegnała.
      Nie wiem, jak Ty, ale ja nie lubię robić ani za zapchajdziurę, ani za sponsora.
      • bi_scotti Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 16:27
        Jakos mi sie zal zrobilo tej dziewczynki, ktora idzie do komunii. Pewnie bym poszla do kosciola (choc jam niewierzaca), dala jakis symboliczny prezent (argument z kolczykami jest rozbrajajacy - to tak jak ten, co mial juz jedna ksiazke ... telefoniczna ... i wiecej nie potrzebowal tongue_out ) i moze umowila sie z mala, ze w nastepny weekend wezme ja na lody albo jakas inna atrakcje. Bo to przeciez nie o pieniadze chodzi, prawda? Tylko zeby dziecko mialo poczucie, ze wydarzylo sie cos waznego, wartego uczczenia ...
        Ale ja pewnie beznadziejnie naiwna jestem wink
        • gryzelda71 Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 16:30
          Bo to przeciez n
          > ie o pieniadze chodzi, prawda? Tylko zeby dziecko mialo poczucie, ze wydarzylo
          > sie cos waznego, wartego uczczenia ...
          > Ale ja pewnie beznadziejnie naiwna jestem wink

          Ale to bliskie osoby maja sprawić,żeby dziecko tak się poczuło,a nie ciotki i wujki zapraszane bo miejsce się zwolniło.
    • ewaewa123 Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 17:40
      Jeżeli lubisz robić za sponsora to idź, daj super prezent i bądź pewna na mur beton zaproszą Cię na torta za rok za dwa lub przy najbliższej okazji, jeśli masz szacunek do siebie, olej całą tą sprawę. Co byś dziewczynce nie dała, to będzie źle, takim ludziom sie nie dogodzi, dzieci z takich rodzin są zazwyczaj nastawione roszczeniowo, tak jak ich rodzice. Kultury i zzasad też ich nie nauczysz, nie masz na co liczyć. Wyślij kartkę z życzeniami smile
    • fajka7 Re: Troche zaskoczona jestem 06.05.11, 20:59
      Ja bym z pewnością miała inne plany na za 3 dni.
    • thorgalla Re: Troche zaskoczona jestem 09.05.11, 10:33
      No i co? Byliście na tej komunii?
    • ewag12 Re: Troche zaskoczona jestem 09.05.11, 13:14
      Tak, byliśmy...

      Kupiliśmy bizuterię. I coś do koperty... Walutę. Mój mąż, Dobry Wujek, się uparł. To coś zostało odrazu wyjęte z koperty przez mała i ogłoszone na głos "a ile to bedzie na złote?". Myślałam, ze sie spalę ze wstydu. Zachwytu nad biżuterią nie słyszałam.

      W sumie nie wiem jak to wszystko podsumować. Bo jak podsumować biedę i bardzo skromne warunki?

      To był taki spęd, napchanie ludzi, nie ważne czy ktoś ma gdzieś usiąść, czy bedzie stał, byle by przyszedł i coś dał. Zaprosili trochę osób, ale nie pomyśleli o odpowiedniej ilośc sztućccy, talerzy... Zmyślimy sie po torcie. Czyli po godzinie.

      Wiecie przykre to było wszystko. Dla mnie nuczka. Chyba bardziej doceniam to co mam. A z drugiej strony to taka rodzina z wyuczoną bezradnością, nie umiem do końca im współczuć. Czyli wszystko - tylko nie praca. Kombinować ale nie pracować.

      Mimo, że mnie stać to napewno na komunię swoich dzieci zaproszę TYLKO najbliższą rodzinę. Lepiej zaprosić mniej osób a zapewnić im jakieś godziwe warunki, niż z frajerów z łapanki jak my...
      • naomi19 Re: Troche zaskoczona jestem 09.05.11, 15:22
        Ale takie osoby, które nie pracują tylko kombinują mają nieraz więcej niż uczciwi ludzie. Znam rodzinę, która uchodzi za patologiczną, zrobili sobie właśnie czwarte dziecko nie mając pracy (przecież mops da, przecież ldzie dadzą). Np jednym chłopczykiem zaopiekowała się pewna bedzietna sąsiadka i wszystko mu opłaca, nawet korepetycje czy zieloną szkołę. Czy mnie ktos do jasnej ciasnj coś da? Czy mojej córce ktos opłaci zieloną szkołę? Nie, ja będę harować jak wół i odkładać miesiąć w miesiąć, żeby córka pojechała.
        Taki styl życia im odpowiada, opłaca się.
        Również wolałabym zaprosić kilka osób, a mieć ich gdzie posadzić, czym nakarmić. Wstyd. Szkoda, że poszłaś, ale masz nauczkę.
Pełna wersja