temat ematkowy- teściowa

08.05.11, 21:01
Dajcie mi wódki...
Pożarłam się z teściową- o bzdurę w zasadzie, ale ciśnienie mi podniosła.
Wiecie o co?
O duperele.
O czapkę!
Bo ja się nie znam, bo to moje pierwsze dziecko, a ona dwoje wychowała, i NIE WYOBRAŻA sobie dziecka bez czapki.
A ja bezczelna nie dość, że młodemu nie zakładam, to nawet takowej nie posiadam.
To już nagminne- przy każdej, KAŻDEJ wizycie zwraca mi uwagę, że młodego za lekko ubieram, że ta czapka bla bla.
Ostatnio udało jej się ubrać dzieciaka którego trzymałam na rękachbig_grin Nie pytajcie jak,jakoś się tak obróciła, zagadała myk myk i młody był w kurtce big_grin
Doskonale wiem, że jak zostawimy jej dzieciaka, to wystroi go po swojemu; chłop obiecał, że jej nalot i kontrolę zrobi big_grin
Słyszę, że do chłopa ciągle smsy przychodzą, więc pewnie ciągle mu napier%$&@la smsami, jaka to jestem wyrodna matka, bo dziecku przy- UWAGA!!!!- 31 stopniach nie założyłam czapki na uszy.
Chłop ją zrypał, teraz nawet nie mówi co to babsko pisze, bo nie chce mnie wkurzać big_grin

Plusy sytuacji:
-chłop dzielnie stanął po mojej stronie wink
-ustaliliśmy, że z młodym do mojej matki jeżdżę ja, a do jego-onwink
    • marzeka1 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:06
      Ale ty przy 31 stopniach tak zupełnie z gołą głową to dziecko puściłaś? Może o to chodziło, niekoniecznie, że nie ubrałaś grubej czapki na uszy.
      • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:14
        Nie, ona nie wiedziała ze w słońcu tyle jest. W cieniu było jakieś 23, tyle mi termometr w samochodzie pokazywał.
        Chodziło o to, że mu uszy zawieje i powinnam mieć taką czapkę z nausznikami, wiązaną pod brodą.
        Uwielbia zarzucać mnie tonami starych ubrań, nie wiem skąd je bierze. Wśród tych ciuchów były czapki które zakładaliśmy młodemu po kąpieli, zaraz po urodzeniu. Poodcinałam sznurki i była wstrząśnięta wink

        Aha, wypomniała mi przy okazji, że pewnie mam dużo wolnego czasu bo ubranek dziecięcych nie prasuję big_grin
        • marzeka1 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:16
          Może jej dzieci zachorowały w dzieciństwie na zapalenie ucha (okropność u dziecka), stąd jej obsesja na tle czapek z nausznikami? Bo sama tak miałam, gdy młodszy przechodził zapalenie ucha.
          • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:23
            Może, ale już jej chłop tłumaczył, że zapalenie ucha nie bierze się od powietrza, ale od bakterii, poza tym szczepimy młodego na pneumokoki i nie będziemy go dręczyć jakimiś czapkami i śpiochami pod spodnie. A ta dalej swoje.
            • dulcymea11 Ty niewdzieczna kobieto 09.05.11, 13:26
              Tesciowa malo nie peknie z troski a Ty co? Tylko narzekac potrafisz.
              A teraz moja droga najpierw pokuta (sama wymysl) a potem biegiem po czapke dla tesciowej i cieply kaftan i natychmiast naloz jej to na glowe i plecy bo sie biedna kobieta jeszcze rozchoruje.

              Co ta za mlode, niewdzieczne pokolenie?! skandal !!
          • rosapulchra-0 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:40
            marzeka1 napisała:

            > Może jej dzieci zachorowały w dzieciństwie na zapalenie ucha (okropność u dziec
            > ka), stąd jej obsesja na tle czapek z nausznikami? Bo sama tak miałam, gdy młod
            > szy przechodził zapalenie ucha.

            Naprawdę uważasz, że zapalenia ucha się dostaje od nienoszenia czapki w taką pogodę? surprised
            • czarnaalineczka Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:42
              no jak grypa sie bierze z nienoszenia kapci big_grin
              to zapalenie ucha moze z braku czapki big_grin
              • czar_bajry Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:51
                no jak grypa sie bierze z nienoszenia kapci big_grin
                > to zapalenie ucha moze z braku czapki big_grin


                A zapalanie oskrzeli???big_grin
                • czarnaalineczka Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:53
                  z mokrych nog big_grin
                  jak buty przemokna to zapalenie oskrzeli murowane big_grin
              • rosapulchra-0 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:39
                A na upały najlepsza jest gorąca, gorzka i z cytryną mocna herbata! A jak boli - to bardzo dobrze! Znaczy, że się goi! Nie wspominając o tym, że jak dziecko buzię ubrudziło, to co babcia robiła? Śliniła chusteczkę i buzię dziecka wycierała. I to było jak najbardziej w porządku suspicious
                big_grinbig_grinbig_grin
                • czarnaalineczka Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:41
                  >Śliniła chusteczkę i buzię dziecka wyciera
                  > ła.
                  *&^%$#@ pamietam &^%$#@
                  • rosapulchra-0 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:44
                    Domniemam, że te znaczki to niecenzuralne słowa, tak? big_grin
                    • czarnaalineczka Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:47
                      i to jak niecenzuralne big_grin
                  • kfiatuszkowa Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 10:48
                    czarnaalineczka napisała:

                    > >Śliniła chusteczkę i buzię dziecka wyciera
                    > > ła.
                    > *&^%$#@ pamietam &^%$#@

                    Ja też! ;P
                  • czar_bajry Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 16:19
                    Śliniła chusteczkę i buzię dziecka wyciera
                    > > ła.
                    > *&^%$#@ pamietam &^%$#@

                    Jezu też to pamiętam, tylko u mnie to mama robiłabig_grin
                    Nie nienawidziłam jej wtedy przeokropniebig_grin
                    • anty_nick Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 18:45
                      O jaaaaa.Bo kiedyś nie było nawilżanych chusteczek i tak robiły mamy i babcie i wszyscy zyją i mają się dobrze,a teraz na ematce narzekanie.
                      Jakie to żałosneuncertain
      • czar_bajry Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:37
        Ale ty przy 31 stopniach tak zupełnie z gołą głową to dziecko puściłaś?

        A na cholerę młodemu czapka? Przecież on w wózku pod parasolką leży.
        • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:45
          czar_bajry napisała:


          > A na cholerę młodemu czapka? Przecież on w wózku pod parasolką leży.

          Lepiej.
          Mieliśmy do pokonania ok 10-15m od drzwi do samochodu, a młody był w foteliku samochodowym- nosidle. Śmiem twierdzić, że huraganu by nie poczuł...
          • czar_bajry Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:49
            Lepiej.
            > Mieliśmy do pokonania ok 10-15m od drzwi do samochodu, a młody był w foteliku s
            > amochodowym- nosidle. Śmiem twierdzić, że huraganu by nie poczuł...


            Mnie bardziej o te słońce porażające chodziłobig_grin
            A na poważnie to moja trójka bez czapki się wychowała i co najciekawsze wszystkie przeżyłybig_grin
    • dzoaann Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:11
      oj, ciezkie czeka cie zyciesmile
      ale sie nie daj!
      ja 13 lat temu z tesciem sie wyklocalam o dopajanie dziecka piersiowegosmile bosheee, ilez mnie to nerwow kosztowalo...
      ja nie dopajalam, bo maly byl byl tylko na cycu, a tesc, ze trzeba, bo inaczej dziecko odwodnie, bo oni dopajali ( a ze butelkowe, to nie mialo znaczenia) i tak dalej i bla, bla, bla... co wizyta to afera... potem byly jeszcze inne rzeczy...
      ale ja sie nie dalam...
      teraz przy trzecim dziecku juz sie nic nie odzywali i robili wszystko tak jak chcialam i jeszcze chwalili, jakie super wychowane wnuki majasmile

      • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:15
        Ależ oczywiście, że powinnam dopajać- słodzoną herbatą big_grin
        • kfiatuszkowa Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 10:50
          mia_siochi napisała:

          > Ależ oczywiście, że powinnam dopajać- słodzoną herbatą big_grin

          Mi moja matka każe PRZEPAJAĆ małą... Wiecie, gdzie takie rady powinno się mieć big_grin
          • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 12:00
            Tylko słodzoną herbatą? U znajomych po prostu podają ulepek złożony z glukozy i wody - żeby było łatwo przyswajalne i dzieciom smakowało. Przecież każdy tak daje suspicious I środki na uspokojenie wieczorem, żeby się nie zmęczyło wieczornym płaczem.
            • kfiatuszkowa Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 14:20
              Taaaa... Herbatka z melisy musi być!
              Ja mojej młodej dałam takową RAZ. Ryczała po niej jak wół wink
              I to oczywiście za radą "starszej-mądrzejszej" wink
              • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 14:31
                To nie była herbatka z melisy - to jestem w stanie sobie wyobrazić, choć może nie u 4 miesięcznego dziecka. To "tylko" herbatka. W rodzinie, o której mówię, dzieciom podawano środki uspokajające, dzień w dzień. Wiesz, jak fajnie spały? Aż do rana! Zaraz po kąpieli. Rewelacja po prostu.
                • kfiatuszkowa Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 14:33
                  Ojacieżpierdzielę
            • thegimel Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 21:25
              Kuzynka też wodą z glukozą dziecko poisad Najgorsze jest w tym to, że zaleciła im to lekarkasad
      • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:32
        Ah, i jeszcze:
        -ona mi się dziwi że w nocy dziecko karmię, bo powinnam mu wieczorem kaszę dać to by spał (swojego syna nakarmiła w 3 tygodniu życia kaszą manną na mleku)
        -ale jednocześnie uważa, ze karmiąc piersią nie wolno mi jeść np zupy ogórkowej czy pić wody gazowanej big_grin
        • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:35
          A wódkę możesz? big_grin Czy to na złość mamusi?
          • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:48
            Nie mogę, ale zbieram big_grin
            Serio- mam już kilka butelek wina i innych alkoholi, które zebrałam w czasie ciąży i teraz.
            Czekają.
            Z chłopem mamy już ustalone, że jak skończę karmić to się będę szmacic alkoholowo kilka dni a potem zdychać z powodu mega kaca tongue_out
            • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:49
              Ale jego odizoluj - ktoś się będzie musiał zająć synem i kotami big_grin
            • szara_komoda Re: temat ematkowy- teściowa 11.05.11, 12:08
              Zwykłego winka nic nie zastąpi ale w trakcie ciąży możesz sobie dogodzić tak: dotrzechdych.pl/wino-bezalkoholowe/
              smak poodbno normalny...
    • 18_lipcowa1 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:18
      taka jestes wygadana na forum
      nie umiesz powiedziec tesciowej tak by jej w piety poszlo i sie zamkneła?
      nawet jesli mialaby sie obrazic? co to za sens widywania sie i utrzymywania stosunkow jak tylko nerwy sie i dziecko przeciez to odczuwa

      odpowiedni ton, mimika, tekst, słowa i wszyscy bliscy ktorzy probowali mi wciskac swoje mądrosci sie po jednym razie zamykali
      • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:25
        A myślisz, ze o co ona taka obrażona i na co się tak chłopu żali?
        • 18_lipcowa1 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:30
          mia_siochi napisała:

          > A myślisz, ze o co ona taka obrażona i na co się tak chłopu żali?
          >
          >

          to powiedz chłopu zeby to krótko uciał i tyle
          jeden krótki sms do mamusi '' nie pisz do mnie na ten temat, nie komentuj ,nie wtracaj sie bo sie bedziemy rzadko widywac'' i tyle
          nie korespodnowac, nie tlumaczyc, krotka piłka i tyle
      • rosapulchra-0 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:46
        No przeca napisała:
        Dajcie mi wódki...
        Pożarłam się z teściową- o bzdurę w zasadzie, ale ciśnienie mi podniosła.
    • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:30
      O matko! Moja mama i teściowa łącznie wychowały 7. Będzie się działo big_grin
      Ja już teraz pokazuję mężowi dzieci obce i rozmawiamy: tak można ubrać dziecko, tak to można go upiec. Ani razu nie widziałam dziecka ubranego za lekko. Dobrze, że chociaż my się zgadzamy w tym temacie smile
      • anty_nick Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 18:49
        wuika napisała:

        > O matko! Moja mama i teściowa łącznie wychowały 7. Będzie się działo big_grin
        > Ja już teraz pokazuję mężowi dzieci obce i rozmawiamy: tak można ubrać dziecko,
        > tak to można go upiec. Ani razu nie widziałam dziecka ubranego za lekko. Dobrz
        > e, że chociaż my się zgadzamy w tym temacie smile

        Nie ma to jak dyskutować o kimś kogo jeszcze nie mauncertain
        I najważniejsze....My tak nie będziemy robić.Buhahaa.Nawet nie wiesz co będziesz robić a czego nie.
        • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 20:04
          Jak nie ma, jak są? Mają prawie 10 cm! To są już duzi ludzie! I kiedy mam na ten temat dyskutować z mężem? Jak się urodzą i będziemy mieli inne poglądy na ten temat?
          • anty_nick Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 21:43
            No,no,no....są,ale jeszcze ich nie ma.
    • niebieski_lisek Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:31
      Kurcze, że też ludzie na spokojnie w swojej rodzinie nie potrafią się dogadać.

      > Doskonale wiem, że jak zostawimy jej dzieciaka, to wystroi go po swojemu; chłop
      > obiecał, że jej nalot i kontrolę zrobi big_grin

      Bardzo niegrzecznie. Teściowa popilnuje wam wnuka za darmo, a wy jej kontrole będziecie robić. Przecież krzywdy mu nie zrobi.
      • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:34
        Najwyżej dziecko się przegrzeje - ale jak widać, całe pokolenia były przegrzewane i jakoś żyją, przecież to nie może być nic aż tak złego. A olewanie zdania rodziców, które jest nadrzędne w jakichkolwiek kwestiach dotyczących dziecka - oj kto by tam młodej siksy się słuchał, prawda?
        Rozumiem wdzięczność dla rodziców za zajęcie się dzieckiem, ale to się powinno odbywać na warunkach rodziców, a nie całować po stopach i pozwalać na wszystko, bo dziadkowie wezmą dziecko na chwilę.
        • niebieski_lisek Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:41
          Ano nie umrze od przegrzania. Jeśli ktoś mnie nie respektuje jako dorosłej osoby i podważa moje argumenty to nie zostawiam z nim dziecka i nie mam darmowej opieki dla niego. Albo - albo. Naloty na własną matkę - dla mnie nie do pomyślenia.
          • rosapulchra-0 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:49
            niebieski_lisek napisała:

            Naloty na własną matkę - dla mnie nie do pomyśleni
            > a.

            I niech tak zostanie. suspicious
      • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:37
        A gdzie ja napisałam, ze będzie go pilnować, w dodatku za darmo?
        To jej jedyny wnuk i już się wpisała w kolejkę do "pobycia" z nim. To my jej przyjemność zrobimy, nie ona nam.
        • niebieski_lisek Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:42
          Będziesz jej płaciła?
          • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:52
            Ale za co mam jej płacić-że babcia weźmie wnuka na lody?
            Żartujesz chyba big_grin
            • i_love_my_babies Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:31
              > Ale za co mam jej płacić-że babcia weźmie wnuka na lody?
              > Żartujesz chyba big_grin

              oj kochana, ja tu kiedyś zebrałam, jaką jestem roszczeniową wredną leniwą babą, bo chciałam na tydzień pojechać do teściów w czasie ferii zimowych
            • niebieski_lisek Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:37
              Czyli za darmo. Bo wcześniej pisałaś :

              "A gdzie ja napisałam, ze będzie go pilnować, w dodatku za darmo?"
              • thegimel Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:52
                No jak krowie na rowie...
                Niektórzy dziadkowie chcą żeby im dziecko przywieźć z wizytą na trochę. Nie zajmują się całymi dniami, nie opiekują się bo rodzice pracują, tylko chcą z wnuczkiem pobyć, nacieszyć się i podziadkować. Rozumiem, że za tego typu układ należałoby płacić? A jak jedziesz na proszony obiad do kuzynki to też za niego płacisz+ napiwek za obsługiwanie przy stole?
              • madzioreck Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:55
                Lisek Ty czytaj dobrze: teściowa nie będzie opiekunką dzieciaka, ani za darmo, ani nie za darmo...
        • anty_nick Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 18:51
          mia_siochi napisała:
          To my jej pr
          > zyjemność zrobimy, nie ona nam.
          >
          Och wielmożna pani mia robi łaskę ,żeby babcia z wnukiem,do tego jedynym pobyłauncertain
          • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 18:57
            anty_nick napisał:


            > >
            > Och wielmożna pani mia robi łaskę ,żeby babcia z wnukiem,do tego jedynym pobyła
            > uncertain

            To że jedyny, to jej problem, nie mój.
            I tak, robię jej uprzejmość, obowiązku nie mam.
            • anty_nick Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 21:44
              mia_siochi napisała:

              >
              > To że jedyny, to jej problem, nie mój.
              > I tak, robię jej uprzejmość, obowiązku nie mam.
              >
              To przeczytaj wątek o sądowym nakazie odwiedzania wnuka przez babcie.To nie tylko twoje "widzimisię"
              • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 21:58
                No,jakby mnie podała do sądu to będzie sobie musiała do wnuka przyjeżdżać, bo biorąc pod uwagę w jakiej odległości mieszkamy wyjątkową uprzejmością jest fakt, że go przywożę wink
    • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:33
      A w ogóle - jeszcze karmisz, czy już nie, że tak wódki możesz żądać? suspicious
    • rosapulchra-0 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:36
      Bo ja się nie znam, bo to moje pierwsze dziecko, a ona dwoje wychowała, i NIE WYOBRAŻA sobie dziecka bez czapki.

      No ten argument to ZAWSZE działał na mnie jak płachta na byka. I jeszcze jeden: Jestem starsza i doświadczona, a ty nie, więc słuchaj mnie ślepo, a tylko dobrze na tym wyjdziesz.
      Gdybym słuchała lub dała na sobie wymuszać jej dobre rady, to pewnie po rozwodzie wylądowałabym na ulicy, z dziećmi w domu dziecka suspicious. Dobrze czynisz, że nie zgadzasz się na teściowej dobre rady.
    • jak_matrioszka Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:44
      Przy 31C to ja bym dziecku zalozyla czapeczke, nie z powodu zimna, ale chroniaca od slonca.
      • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:02
        Od słońca ma parasol, nad morze kupimy jakiś porządny przeciwsłoneczny kapelusz.
        Nie będę dzieciaka dręczyć, nie ciągam go bez parasola w pełnym słońcu, a przed gorącem czapka nie chroni.
    • czarnaalineczka Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 21:44
      ojtam ojtam tongue_out
      no nie znasz sie big_grin
      czapka jest po to zeby przyciskala uszy do glowy
      jak dziecko nie bedzie mialo czapeczki to bedzie mialo odstajace uszy big_grin
      ksiaze karol nie nosil czapeczki i widzisz big_grin
      • mamamai_1 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:40
        Moja teściowa wygrała , mówiąc ,że ogórek(zwykły , świeży, zielonysmile jest ciężkostrawny i żebym nie dawała go mojej córce 15 miesięcznej(zrobiłam jej kanapkę z wędliną i położyłam trzy plasterki ogórka).Oczywiście był tekst ,że ona wychowała trójkę dzieci i żadne z nich nie dostawało "złego"winkogórka,odp, Jej ,że ja wychowuje jedno i moje będzie dostawało nieszczęsnego ogórkasmile)
        • adwarp Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 23:02
          teściowa ma rację, ogórek zielony jest ciężkostrawny.
          lepszy kwaszony, do tego z witaminą C, którą ten pierwszy utlenia.
          • thegimel Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 23:41
            Świeży ogórek jest silnym alergenem, ale jak dziecku nic po nim nie jest, to niech je. Poza tym dziadkowie i ciocie zabraniający ogórka bardzo chętnie poją dziecko dosładzaną herbatą i karmią schabowymi (bardziej ciężkostrawnymi niż ogórek śmiem twierdzić).
            • myelegans Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 03:48
              Swiezy ogorek i skorka z pomidora przeciez przyklejaja sie do zoladka. Nie wiesz????
              • mamamai_1 Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 12:16
                Jeśli daje córce pomidora , to zawsze go wyparzam i obieram skórkę, i jest to dosłownie plasterek , tak jak ogórka jest nie dużo , ot tyle żeby kanapka nabrała jakiegoś innego smaku , wyrazu.
                • czarnaalineczka Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 12:58
                  kurde tlumaczysz sie komus ze podkreslasz ze tylko jeden plasterek ? o_O
                  pomidorki sa pysznesmile
                  ja jak bylam mala lyzeczka jadlam big_grin
                  • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 12:59
                    Mi nie wydzielali łyżeczkami tongue_out Jadłam całe (masakra - ze skórką!).
                    • czarnaalineczka Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 13:15
                      cala to ja cebule jadlam big_grin
                      a pomidorki jadlam jak jajko na miekko
                      odcinali czesc z szypulka
                      a do reszty sypalam sobie najpopularniejsza w prl przyprawe *
                      i jadlam lyzeczka

                      oczywiscie chodzilo o sol z pieprzem w jednej solniczcetongue_out
                      • kfiatuszkowa Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 14:26
                        O Josiu, ja pamiętam jak za szczenięcych lat moja sąsiadka raz wyszła na dwór z pomidorem w jednej i solniczką w drugiej ręce i jak syyyypła na pomidora to aż się biały zrobił big_grin A ta wcinała aż jej sok po brodzie kapał smile Do dziś nie mogę zapomnieć tego widoku wink
                        I sama mam uraz i nie solę nigdy ogórka ani pomidora tym bardziej ;P Tak mi jakoś lepiej smakuje wink
                        Choć ponoć nie powinno się łączyć ogórka z pomidorem bo ten pierwszy sprawia że wit c z tomaty się nie wchłania czy jakoś takoś tongue_out
                        • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 14:32
                          Pomidor musi być słony, aż do przesady. Jest to jedyna potrawa, którą przesalam zawsze i z premedytacją. A najlepiej, jak jeszcze nie jest w pełni dojrzały - tylko taki trochę ostry w smaku. I dużo soli. A sałatka pomidorowa, mniam mniam mniam smile
                          • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 14:33
                            A - te pomidory ze śmietaną, to też od dzieciństwa. Ale mnie źle karmili, ja nie mogę wink
                            • kfiatuszkowa Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 14:36
                              No strasznie! Jakim cudem jeszcze drepczesz po tym świecie?? wink
                              Fakt faktem, mi do dziś smakuje- nauczyła mnie 13 lat starsza siostra- kanapka z cebulą i majonezem a jak nie ma to z samą cebulą wink
                              A jak raz poszłam do sąsiadki to ta mi zrobiła chleb z musztardą i cukrem big_grin Wiecie że to dobre było? big_grin
                              • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 14:55
                                Zapewne dobrze. Jednym z dziwniejszych smaków pizzy, jakie kiedyś jadłam, było takie z sosem musztardowo - miodowym. Brzmi dziko, smakuje wybornie big_grin
          • mamamai_1 Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 12:19
            Przecież ogórek z 80% składa się praktycznie z wody to jak może być ciężkostrawny?A nie daje dziecku kilograma , tylko plasterki!Do kanapeczki ,żeby lepsza była,i ona lubi ogórka , nic jej po nim nie jest.
            • thegimel Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 12:51
              I niech je na zdrowie. smile
      • rosapulchra-0 Re: temat ematkowy- teściowa 08.05.11, 22:52
        czarnaalineczka napisała:

        > ojtam ojtam tongue_out
        > no nie znasz sie big_grin
        > czapka jest po to zeby przyciskala uszy do glowy
        > jak dziecko nie bedzie mialo czapeczki to bedzie mialo odstajace uszy big_grin
        > ksiaze karol nie nosil czapeczki i widzisz big_grin

        ROTFL big_grinbig_grinbig_grin
        Czyścisz mi monitor!suspicious
        ROTFL big_grinbig_grinbig_grin
    • mia_siochi przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 06:44
      Moja teściowa uważa, że powinniśmy się pozbyć kotów, bo kot-UWAGA-w nocy położy się młodemu na grdyce i go udusi. Faktycznie, nasze leniwe sierściuchy nie mają co robić, tylko szukać szyi u dziecka.
      Pyta o te koty za każdym razem, ja ją grzecznie uspokajam, ale dość, następnym razem usłyszy parę ciepłych, niekoniecznie dyplomatycznych słów.

      A wczoraj powiedziała mi jeszcze, że powinnam po kąpieli naciągać dziecko- tak kolano do łokcia. Bo ona tak robiła i moja matka na pewno też. Odpowiedziałam, że w życiu moja matka tak nie robiła (siostrę mam dużo młodszą, asystowałam przy kąpieli).Nie uwierzyła, przecież wszyscy tak robią.
      • lilly_about Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 08:37
        Kobieto powiedz babie, żeby się nie wpierd..., bo się wykończysz od samego słuchania takich mądrości. Powiedz, że ty zyjesz w XXI wieku, a nie w epoce kamienia łupanego, jak ona.
      • chusteczka4 Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 09:43
        O ćwiczeniu dziecka po kąpieli też słyszałam od teściowej i własnej mamy, więc by sie upewnić spytałam rehabilitantki - od razu zaprzeczyła mówiąc, że można w ten sposób dziecku coś uszkodzić surprised Moja teściowa "kazała" dawać mojemu synkowi kaszkę jak tylko sie urodził a teścia bolało strasznie to, że jego wnuk nie dostawał kaszki, dopiero zaczął ją jeść po 4 miesiącu. Teraz boli ich to, że nie doprawiam małemu jedzenia, nie daje pieprzu, soli czy maggi. Strasznie wnuka im krzywdzę, ale oni nadal chcą postawić na swoim. Teraz staram sie jak najmniej czasu z nimi spędzać, bo za bardzo mnie drażnią głupimi tekstami w moim kierunku czy spojrzeniami, że nie robię tak jakby oni chcieli, po ich myśli. Teraz przynajmniej wiem, czemu mój facet w wieku niemowlęcym ciągle darł sie, nawet nie chce myśleć jakie on jedzenie dostawał
        • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 10:15
          bardzo dobre cwiczenie
          zdrowemu dziecku nic nie uszkodzisz
        • kruszynka.net Re: przeleję czarę goryczy: 10.05.11, 00:14
          Moja teściowa zrobiła małej filet z ryby i mówi do mnie, że nawet nie posoliła. Nie dowierzając skosztowałam kawałek(fuj słone jak chol@#$), aż mnie cofnęło więc mówię jak to "mama" nie soliła to jest przecież przesolone . Odpowiedź: Dodałam tylko troszkę Vegety. Chyba z kilogramwink A już myślałam , że teściowa wreszcie zmądrzała.
      • dziennik-niecodziennik Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 10:47
        > A wczoraj powiedziała mi jeszcze, że powinnam po kąpieli naciągać dziecko- tak
        > kolano do łokcia.

        a po co?? big_grin
        • mia_siochi Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 10:54
          Żeby, cytuję "równe było".
          • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:10
            mia_siochi napisała:

            > Żeby, cytuję "równe było".
            >
            to jedno z cwiczen uzywanych np w koncepcji bobath
            swietne na przekraczanie linii srodka i wyrownywanie roznych napiec i asymetrii
            czapeczka wiazana u noworodkow i niemowlakow pod szyja jest zalecana w profilaktyce logopedycznej
            oczywiscie dziecko twoje i tesciowa nahalnie sie wpierniczac nie powinna
            natomiast idiotka nie jest tylko dlatego ze raczyla byla byc tesciową
            naprawde kazda mloda mama jest taka najmadrzejsza na swiecie i wszystko wie
            a nagle po 20 latach jak jej dziecko urosnie staje sie kretynka i nic nie wie o dzieciach uncertain
            • aneta-skarpeta Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:18
              zeby naciagac dziecko to chyba trzeba sie na tym troche znac? czy nie trzeba?

              mnie nikt nigdy nie naciagał, a prosta jestem i równa

              zagrzewanie dziecka uwazam za absurd i robienie mu krzywdy

              mloda mama nie jestem

              ale ostatnio moja tesciowa ( fajna babka) zaczyna smieszne teksty rzucac

              np bylismy u nich z moim bratem, bratowa i ich dzieckiem- niemowlę, Ja mam 9latka

              i tesciowa do mnie- no to nauczysz sie teraz przy bratanicy jak sie dzieckiem zajmowac, tak na przyszlosc (???)

              ja oczy w slup, bratowa oczy w slup
              bratowa mowi- to raczej ja ciagle dzwonie do anety z milionem pytan o dziecię i ja sie ucze od niej, a nie ona ode mnie

              tesciowa zdziwonabig_grin
              • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:32
                aneta-skarpeta napisała:

                > zeby naciagac dziecko to chyba trzeba sie na tym troche znac? czy nie trzeba?
                >
                > mnie nikt nigdy nie naciagał, a prosta jestem i równa

                ale tu nie chodzi o naciaganie
                a zwykle cwiczenia z dzieckiem
                kolanko do lokcia
                naprawde nie cwiczylyscie z niemowlakami?
                ja cwiczylam, masowalam i rehabilitant mi do tego potrzebny nie byl
                potem leza takei kluchy z plaskimi glowami co to na brzuszku nie lubi bo placze
                a podniesc sie mu ciezko

                a z ta czapka tez jakas fobia
                walka jakby o maski gazowe rzecz szla
                moj trzylatek do dzisiaj nie wyjdzie z domu, bo 'capę' miec lubi

                >
                > zagrzewanie dziecka uwazam za absurd i robienie mu krzywdy
                >
                > mloda mama nie jestem
                >
                > ale ostatnio moja tesciowa ( fajna babka) zaczyna smieszne teksty rzucac
                >
                > np bylismy u nich z moim bratem, bratowa i ich dzieckiem- niemowlę, Ja mam 9lat
                > ka
                >
                > i tesciowa do mnie- no to nauczysz sie teraz przy bratanicy jak sie dzieckiem z
                > ajmowac, tak na przyszlosc (???)
                >
                > ja oczy w slup, bratowa oczy w slup
                > bratowa mowi- to raczej ja ciagle dzwonie do anety z milionem pytan o dziecię i
                > ja sie ucze od niej, a nie ona ode mnie
                >
                > tesciowa zdziwonabig_grin
                • aneta-skarpeta Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:37
                  ja swojego ginmanstykowalam, zreszta sam uwielbial np ssac duzy palec u nogi swego czasu

                  ale gimnastyka, zabawy ruchowe to nie naciaganie- przynajmniej ja to tak odbieram
                  • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:43
                    ale jakie naciganie?
                    znasz budowe dziecka? gdzie lokiec gdzie kolanko?
                    no chyba ze idiotka tesciowa kazala mu je laczyc za plecami tongue_out
                    • aneta-skarpeta Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:54
                      uff na szczescie wiem gdzie dziecko ma łokieć , a gdzie kolanotongue_out

                      a naciagnie dla mnie brzmi jasno i wymownie, a tak mowi tesciowa autorki

                      dodatkow, gdy mowi, ze robi to zeby dziecko było rowne
                • mia_siochi Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:52
                  moofka napisała:
                  > moj trzylatek do dzisiaj nie wyjdzie z domu, bo 'capę' miec lubi
                  >

                  ok, Twój lubi, a mój się drze. Najchętniej by goły leżał.
                  Moja matka mi nie zakładała, widać z domu to wyniosłam wink
                  • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:59
                    drze sie przez czapke?
                    • mia_siochi Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 12:26
                      moofka napisała:

                      > drze sie przez czapke?

                      To takie dziwne? smile
                      Jak jest zimno (żeby nie było- jak zimno to zakładam wink ) to czapka jest ostatnią rzeczą którą zakładamy, już za progiem dosłownie, bo wtedy już wie, że będzie spacer/jazda samochodem i EWENTUALNIE wtedy czapkę da się ścierpieć, o ile nigdzie nie ciśnie i nie grzeje wink Wcześniej, w domu, czapka powoduje histerię i machanie głową.
                      • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 12:33
                        dziwne niedziwne zalezy
                        niedziwne jak dziecko z cesarki
                        albo czapka klujaca z welny owczej z polskich tater wink
                        • czarnaalineczka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 12:56
                          co ma tolerowanie czapki do formy porodu??
                          a nietolerowanie skarpetek to od czego jest ?tongue_out
                          • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 13:01
                            a z bardzo roznych powodow moze byc
                            • czarnaalineczka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 13:16
                              np z jakich ?
                              chetnie poslucham big_grin
                              • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 13:23
                                wiem, ja tez chetnie slucham
                                niestety - i tu cie rozczaruje -
                                nie kazdy chce sie tak wszedzie i za darmo z trudem wystudiowana wiedza dzielic smile
                        • mia_siochi Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 14:34
                          Fakt, przechodząc przez kanał rodny nabiera się miłości do czapek big_grin

                          Foszaste czapkowo mam dziecko i zimnolubne, rozumiem to akurat. Moja matka twierdzi, że młody tak gorąca nie lubi, bo ja całą ciąże w rozpiętym, wiosennym płaszczu przechodziłam i się przyzwyczaił wink
                          • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 14:44
                            mia_siochi napisała:

                            > Fakt, przechodząc przez kanał rodny nabiera się miłości do czapek big_grin

                            ???
                            takie wnioski wysunelas?

                            >
                            > Foszaste czapkowo mam dziecko i zimnolubne, rozumiem to akurat. Moja matka twie
                            > rdzi, że młody tak gorąca nie lubi, bo ja całą ciąże w rozpiętym, wiosennym pła
                            > szczu przechodziłam i się przyzwyczaił wink

                            no a niechby tylko tesciowa sprobowala tak powiedziec

                            dwoch synow mam i jak sie tak ematek naczytam, to nabieram silnego przekonania
                            ze nawet nie bede chciala poznac osobiscie co tez sobie przygruchali tongue_out
                      • wuika Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 12:58
                        A dorosły to wszystko lubi? Stara jestem, a też czapek po prostu nie toleruję - jedyną aktywnością, przy wykonywaniu której czapka musi być to snowboard / narty. Poza tym nie noszę, bo ciężka cholera mnie bierze z powodu posiadania czegoś ciepłego na głowie (letnie lekkie kapelusze mi nie przeszkadzają). Nie widzę powodu do odmawiania dzieciom prawa do nielubienia czegoś.
                • lilly_about Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 12:22
                  No widzisz, nauczyłam dzieciaka takiego czapkowego dziwactwa i tak mu zostanie. Nie, nie ćwiczyłam z córką, bo nie było takiej potrzeby. A na zapas to można przetwory robić a nie rehabilitować dziecko, więc bzdury opowiadasz.
                  • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 12:36
                    lilly_about napisała:

                    > No widzisz, nauczyłam dzieciaka takiego czapkowego dziwactwa i tak mu zostanie.

                    ty ja?
                    juz nie wiem o kim piszesz
                    nauczylam nosic czapke tak samo jak buty
                    w naszym klimacie ciezko caly rok bez czapki ganiac

                    > Nie, nie ćwiczyłam z córką, bo nie było takiej potrzeby. A na zapas to można p
                    > rzetwory robić a nie rehabilitować dziecko, więc bzdury opowiadasz.

                    rozumiem ze cwiczenia fizyczne zawsze musza byc na cos?
                    a dzieic na wuef chodzic nie powinny bo im zaszkodzi uncertain
                    • lilly_about Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 12:38
                      Nie widzisz różnicy między wuefem a rehabilitacją niemowlaka? to przykro mi, a co do czapki, to raczej ciężko cały rok z czapką ganiać
                      • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 12:43
                        rehabilitacja?
                        ja pisze o cwiczeniach - prostych cwiczeniach dla niemowlat
                        nie pisalam o rehabilitacji
                        dotknij lewym kolankiem do prawego lokietka i zobacz czy ci sie kregoslup zlamie z miejsca


                        • lilly_about Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 13:07
                          po co to niemowlakowi? bo masz takie widzimisię?
                          • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 13:12

                            lilly_about napisała:

                            > po co to niemowlakowi? bo masz takie widzimisię?

                            ano
                            ma tez babysteper, miniatlas i bobobieżnię
                            po odpieluchowaniu wezmie udzial w maratonie
            • mia_siochi Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:22
              Słuchaj, jak mi rehabilitant ułoży zestaw ćwiczeń to będę je robić.
              Ale naciągać 2 miesięcznego dziecka tylko dlatego, że ktoś sobie coś wymyślił nie będę.
              Bo mogę zrobic mu więcej szkody niż pożytku.
              A czapek pod brodą wiązać nie będę z prostego powodu- małe dziecko w takim np foteliku samochodowym ma brodę lekko przygiętą do klatki piersiowej. Nie ma tam miejsca na sznurki.
              Choćby nie wiem ile rozumów nie pozjadała- ma się nie wpierniczać.
              Mój chłop a jej syn na skoliozę, problemy z żołądkiem (nie będę złośliwa i nie powiem że może wynikają z tego, że jako noworodka go kaszą manną na mleku karmiła; a jako 3 miesiecznego rosołem na gołębiach) i kilka różnych natręctw i nerwic. A sama przez większą część ciąży piła alkohol (teść pracował przy obsłudze wesel), czym często się chwali.
              Więc tym "wychowywaniem" nie powinna się chwalić.
              Pokolenie naszych rodziców często bywało nieodpowiedzialne (vide: wątek o schizach żywieniowych) a akcje typu: dziecko z lizakiem na patyku jeżdżące rowerem po drodze publicznej były na porządku dziennym.
              Jak mi się dzieciak rozchoruje to ja będę do niego w nocy wstawała, nie ona. Nie życzę sobie czapek i zapacania dziecka w kaftanach. Koniec i kropka.
              • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:26
                a moze tak se chciala pogadac
                skad taka wrogosc ogromna u ciebie?

                • mia_siochi Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:33
                  Zaraz tam wrogośćtongue_out
                  Zwykłe stosunki z tesciową big_grin

                  a serio: ona uważa, że jestem od niej głupsza,bo młodsza. I nie taką synową sobie wymarzyła (chłop mi powtórzył, choć wiem, że stara sie filtrować i nie mówi mi wielu rzeczy, za co jestem mu wdzięczna wink ) Na tym tle "nie wyobrazam sobie dziecka bez czapki <foch>" nabiera innego wydźwięku tongue_out
                  • moofka Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:42
                    a no to faktycznie
                    ja od swojej tez rady slyszalam rozmaite
                    ale nie odbieralam ich az tak bolesnie
                    zwyczajnie robilam jak uwazalam
                    fakt ze jako mloda matka niemowlaka masz prawo byc przewrazliwiona
                    zareczam ci ze potem ta czapka to juz tylko czapka
                    a teraz zamach na twoje matczyne kompetencje i integralnosc
                    mija big_grin
          • aneta-skarpeta Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 11:13
            big_grin

            cudna jestbig_grin
      • gazeta_mi_placi Re: przeleję czarę goryczy: 09.05.11, 13:30
        Udusić może nie, ale poczęstować jakimś robaczkiem chętnie uncertain
      • anty_nick Re: przeleję czarę goryczy: 10.05.11, 18:57

        A wczoraj powiedziała mi jeszcze, że powinnam po kąpieli naciągać dziecko- tak kolano do łokcia. Bo ona tak robiła i moja matka na pewno też.

        Tak to sie robi dzieciom i owszem,ale takim,które tego potrzebują a nie wszystkim.
    • tedesca1 Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 09:22
      zieeeeeeeeeeeeeeeeeeew nie ma chyba bardziej oklepanego tematu..
      • rosapulchra-0 Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 10:58
        tedesca1 napisała:

        > zieeeeeeeeeeeeeeeeeeew nie ma chyba bardziej oklepanego tematu..

        To nie czytaj suspicious
    • joanna29 Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 09:49
      > Bo ja się nie znam, bo to moje pierwsze dziecko, a ona dwoje wychowała, i NIE W
      > YOBRAŻA sobie dziecka bez czapki.

      Ja kiedyś na taki tekst odpowiedzialam, z jednak to wychowanie nie było najlepsze skoro teraz to dziecko nie postępuje wg wzorców wychowania.
    • mirkad Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 11:13
      kochana, wyobraź sobie co działo się u mnie: córka wcześniak z 29 tc, 3 miesiące w szpitalu;
      a ja : nie przykrywam kołderką w wózku na spacerze, pozwalam spać na ogródku 3-4 godziny, nia zakładam czapki po kąpieli, nie nagrzewam całego domu do temperatury wody użytej do kąpieli (teściowa tak robiła, a mąż urodził się z końcem maja, mimo to paliła w piecu żeby mieszkanie było odpowiednio nagrzane), nie ubieram 2 podkoszulek, skarpetek na rajstopy itp. itd.
      Kosztowalo mnie to MNÓSTWO nerwów, tym bardziej że po moich ciążowo - porodowych przejściach leczyłam się na depresję, oj było BARDZO ciężko;
      normą było też dawanie dziecku które miało ogólnie problemy żywieniowo - trawienne, czekolady, słodzonej wody itp. - bo ja żałuję córce;
      po pewnym czasie, w związku z tym że wcześniactwo oznaczało liczne wizyty u specjalistów, mówiłam "tak kazał lekarz" - inne argumenty nie trafiały, wręcz były kwitowane stwierdzeniem, że się głupot naczytałam w necie
      i mój ukochany argument: ja dwoje dzieci wychowałam, wrrrr;
      jakimś cudem, córka mająca teraz 4 lata, żyje, ma się dobrze, w szeroko pojętym rozwoju dogoniła rówieśników - i to przy takiej matce jak ja smile
      życzę siły i nie poddawania się
    • gazeta_mi_placi Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 12:12
      Powiedz mi jak ta podła i wstrętna teściowa mogła wydać na świat takiego cudownego konkubenta jak Twój chłop? Przecież dzieci 50% genów dziedziczą po matce....
      • gazeta_mi_placi Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 12:13
        A wódki nie dam bo karmisz tongue_out
      • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 12:28
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Powiedz mi jak ta podła i wstrętna teściowa mogła wydać na świat takiego cudown
        > ego konkubenta jak Twój chłop? Przecież dzieci 50% genów dziedziczą po matce...

        No ba! Sam chłop się dziwi, że on i jego siostra wyszli na ludzi wink
        Serio.
        • gazeta_mi_placi Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 12:52
          A tak z innej beczki- nie jest Ci łyso będąc konkubiną? tongue_out
          • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 09.05.11, 14:45
            A czy chociaż raz, gdziekolwiek zasugerowałam, że mam parcie na ołtarz? wink
            • gazeta_mi_placi Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 17:45
              Nie, ale z drugiej strony rzadko piszesz o swoim konkubencie "konkubent" starając się pokryć zażenowanie słowem "partner" tongue_out
              • mia_siochi Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 18:16
                Obiecuję, że specjalnie dla Ciebie będę pisała "konkubent" wink
                • gazeta_mi_placi Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 21:33
                  Według prawa jesteś oficjalnie konkubiną, nie według Gazetki tongue_out
              • wuika Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 20:05
                O Tobie rzadko piszemy tak, jak się powinno, a mimo to nie da się ukryć zażenowania Twoją osobą.
    • mia_siochi ciąg dalszy ;) 09.05.11, 19:20
      Dziś się dowiedziałam (sms do chłopa, do mnie nie ma odwagi na szczęście) że skoro jestem taka mądra i tyle rzeczy wiem ze internetu, to powinnam wiedzieć, że dziecko do roku powinno nosić czapkę, żeby chronić ciemiączko.
      • czarnaalineczka Re: ciąg dalszy ;) 09.05.11, 19:27
        to chyba kask lepiej tongue_out
        • mia_siochi Re: ciąg dalszy ;) 09.05.11, 19:38
          Może że przed słońcem?
          No litości, przecież nie wystawię dzieciaka na słońce bez parasola albo kapelusza!
      • wuika Re: ciąg dalszy ;) 09.05.11, 20:34
        Ale przed kosmitami? Był taki film - nosili czapki, bodajże z folii aluminiowej. I pili dużo wody. A Ty nie przepajasz dziecka! Przyjdą obcy i zjedzą mu mózg przez nieosłonięte ciemiączko.
      • deodyma Re: ciąg dalszy ;) 10.05.11, 09:04
        a nie mozesz powiedziec swojemu mezowi, zeby Ci tych glupot, ktore wygaduje mamusia nie powtarzal?
        ja powiedzialam swojego czasu, ze nie zycze sobie, zeby moj maz powtarzal mi wszystkie bzdety, jakie wygaduje jego mamusia i mam swiety spokoj.
        on niech sobie wysluchuje, ale ja nie musze.

        • mia_siochi Re: ciąg dalszy ;) 10.05.11, 15:05
          On mi tylko te "hity" przekazuje wink
          • deodyma Re: ciąg dalszy ;) 10.05.11, 21:24
            ale po co?
            zebys sie wkurzala?
        • anorektycznazdzira Re: ciąg dalszy ;) 11.05.11, 18:06
          O, to u nas jest odwrotnie: ja filtruję mojemu mężuwink revelacje wykonstruowane przez jego mamę, coby chłopiny do reszt szlag nie trafił i nie powiedział jej zbyt dosadnie co o niektórych pomysłach sądzi. Jestem wychowana w szacunku dla rodzicieli jako takich i nieco mi tesciowej nieraz szkoda, bo jej to samo raczej nie wyszło i dzieci potrafią jej pojechać po kalesonach. Bywa męcząca, czasem mnie podrażni, przyznaję, ale mam swiadomość, że chyba jeszcze bardziej drażni mojego chłopa...
    • gladys_g Re: temat ematkowy- teściowa 10.05.11, 16:27
      takie teściowej zbójeckie prawo big_grin
      moja też uważa że wyziębiamy potwora, że zimny chów i takie tam, ale juz się poddała wink Tylko ona wnuka widuje okazjonalnie i towarzysko, to najwyżej sobie może pogadać wink
      Ale za to dzieckiem swojej córki się zajmuje na co dzień, więc mała regularnie w upały (wczoraj na przykład, centralna Polska, maj, słońce, bezwietrznie, ludzie w t-shirtach chodzą) ubierana jest w body, bluzkę, zimową kurtkę, wełnianą czapkę ale za to bez daszka, rajstopy pod spodnie i portki i jeździ w grubym śpiworze z misia w wózku.

      I co? I nic. Żadne z dzieci nie choruje, o dziwo ;p
    • mia_siochi ładne? 12.05.11, 16:07
      https://imageshack.us/photo/my-images/7/cudoo.jpg/


      zgadnijcie od kogo taki prezent big_grin
      2 pary dostałam big_grin
      • mia_siochi Re: ładne? 12.05.11, 16:08
        [img]http://img7.imageshack.us/img7/1281/cudoo.jpg Uploaded with ImageShack.us[/img]
        • wuika Re: ładne? 12.05.11, 18:13
          Ale to dla Ciebie? big_grin
          • mia_siochi Re: ładne? 12.05.11, 18:17
            Pośredniotongue_out
            Dla mnie, żebym młodemu zakładala.
            Mam całe torby takich cudów: śpiochy, kaftany,czapki oczywiście też. Nie mam pojęcia skąd to bierze, ja przez grzeczność przyjmuję, inaczej bym musiała powiedzieć dlaczego ich nie chcę.
            Ona ma pretensje, że młody tego nie nosi, wyobraź sobie big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja