Jak reagujecie na występki waszych dzieci w szkole

09.05.11, 10:27
Jak reagujecie na występki waszych dzieci w szkole? Na przykład w sytuacjach gdy wasz dzieciak bierze udział w szykanach kolegi itd.

Dużo pisze się na forach o tego typu wykroczeniach dzieci i zawsze ze strony pokrzywdzonego. Nie wierze, że nie ma tu rodziców dzieci z drugiej strony barykady.
    • ceide.fields Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 10:42
      Jeśli dziecko coś przeskrobie, jest przywracane do pionu.

      Raz czy dwa zdarzyło mi się być proszoną przez wychowawczynię o rozmowę. Szykany to nie były, ale klasowe wygłupy, w których młody brał entuzjastyczny udział. Raczej z głupoty i podążaniem za grupą niż ze złosliwości.
      • jszko222 Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 10:46
        To było dawno, ale wolałabym do tego nie wracac, a najlepiej, jakby się dało cofnąć czas i nigdy by do tego nie doszło. Mój syn, jak był w wieku ok. 13-14 lat prawie uderzył nauczyciela na lekcji uncertain. Nigdy nie zapomne afery, jaka miała miejsce w szkole, dośc, że go z niej wyrzucono.
        Tak to żadnych innych nie miałam, nie pamiętam. Ta sytuacja była jedyna, ale chyba nigdy jej nie zapomnę.
        Gdyby dokuczało jakiemuś dziecku - na pewno długo rozmawiałbym na ten temat, do skutku.
      • sowa_hu_hu Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 10:48
        Moj dzięki Bogu jeszcze nikogo nie szykanował i mam nadzieję ,że nigdy nie będzie bo staram sie z nim rozmawiać na tego typu tematy... ale zdarzało sie ,że wariował w szkole... ostatnia wywiadówka nie była dla mnie zbyt przyjemna. No więc była rozmowa i to nie jedna.
        Ale wiem ,że sa rodzice którzy nie dopuszczają do siebie ,że ich dziecko coś przeskrobało...
      • gazeta_mi_placi Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 14:40
        >Szykany to nie były, ale klasowe wygłupy, w których młody brał entuzjastyczny udział. Raczej z głupoty i podążaniem za grupą niż ze złosliwości....


        Dla Twojego dziecka na pewno nie były to szykany, ale czy dla dziecka które było ofiarą tych wygłupów?
    • aneta-skarpeta Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 10:58
      zdarzało się, że był w konflikcie z kolegą, w sumie trudno stwierdzic kto zaczął

      zawsze na wszelkie występki, wygłupy w skzole ( niestosowne)reaguje bardzo stanowczo
      z mojego doswiadczenia jak były jakies bojki, szarpanie etc ( niby nic powaznego) to tak naprawde niby jeden zaczął, ale drugi wczesniej prowokował, w rezultacie trudno dociec

      dowod na wine syna mam jasna- jak czuje sie pokrzywdzony to od razu mowi, ze np byl szarpany bez powodu, jak nic nie mówi znaczy= ma cos na sumieniusmile
      • kropkacom Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 11:07
        > jak nic nie mówi znaczy= ma cos na sumieniusmile

        No właśnie, dobrze znać swoje dziecko big_grin

        Mnie przerażą, że gdzieś tam są rodzice, którzy mają gdzieś wybryki swoich dzieci albo są wręcz z nich dumni.
        • aneta-skarpeta Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 16:11
          znam takich, masakra


          jakby moj syn notorycznie zaczepial kolegow, lazil po sali na lecji itd i bylyby ciagle tego typu problemy to bym wziela pana do galopu

          a wielu rodzicow kontratakuje rodzica, albo nauczycielke skladającą skargę- ze to nie jej sprawa, ze to po prostu zywe dziecko blablabla
    • e_r_i_n Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 11:14
      Moje dziecko nie należy do aniołków, więc reagować trzeba.
      A reakcja różna, w zależności od przewinienia - od pogadanki (plus zawsze obowiązek przeproszenia, egzekwowany od razu, telefonem do 'ofiary') przez mniejsze lub większe 'kary' w postaci szlabanów itd.
    • rosapulchra-0 Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 11:16
      Moje nie szykanowały i nie szykanują. Starają się nie brać udziału w konfliktach klasowych.
      Ale przypomniała mi się sytuacja, która przytrafiła się mojej średniej córce, gdy była w 3 klasie szk. podst. Podczas przerwy dzieciaki biegały i moje dziecko zderzyło się z drugim dzieckiem, tak niefortunnie, że to drugie dziecko złamało sobie mały palec u ręki. Przerażona moja córka natychmiast przeprosiła, nauczycielka była przy tym i potwierdziła, że to był wypadek. Postanowiłyśmy, już w domu, kupić tej poszkodowanej jakiś prezent plus słodycze. I tak też uczyniłyśmy. Na drugi dzień zaprowadziłam dzieci do szkoły, a ponieważ się spieszyłam do pracy, to odprowadziłam je pod drzwi szatni i pożegnałam. Okazało się, że za tymi drzwiami czekała babcia poszkodowanej dziewczynki. Owa pani w słowach uznanych za obelżywe nakrzyczała na moje dziecko, wyzywając ją od m.in. bandytek, k*urew młodocianych, narkomanek, patologii itp, itd. Moje dziecko przerażone uciekło ze szkoły. Dosłownie zwiała, bo tak się tej babci przestraszyła. Znaleziono ją po godzinie, niedaleko szkoły, zagubioną i przestraszoną. Powiem szczerze - o mało tej babci kudłów nie powyrywałam. Niech będzie wdzięczna, że przy naszej rozmowie była wychowawczyni dziecka i nauczycielka, która była świadkiem tego zderzenia.
      Wśród takich małych dzieci, jeśli zdarzają się jednostki, które innych szykanują, to muszą mieć przykład w swoim najbliższym środowisku (rodzice, rodzeństwo, koledzy z podwórka, dostęp do nieodpowiednich filmów) i w/w babcia jest właśnie takim przykładem.
    • gazeta_mi_placi Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 14:39
      Dokładnie. Też jestem ciekawa smile
    • wuika Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 15:02
      Ja jeszcze nie mam dzieci, ale mam dużo młodszego brata, w którego wychowaniu uczestniczyłam. Sytuacja jakaś bardziej drastyczna poza sporadycznymi bójkami chłopaków w przedszkolu była jedna - po lekcji wychowawczej, gdzie była pogadanka na temat prześladowania w szkole i konieczności zgłaszania takich zdarzeń, młody poszedł do nauczycielki i powiedział, że czasem gonią go i starają się pobić dwaj chłopcy ze starszej klasy. Tamci zaprzeczyli, pani uwierzyła im (bo to dobrzy uczniowie są!), potem młodego gonili po szkole dalej, utopili mu plecak w kiblu. Nie wiem jak, ale zamknął obu w toalecie, po czym z tymi mokrymi rzeczami zwiał do domu. Mieliśmy megazagwozdkę, jak to rozwiązać, bo z jednej strony poradził sobie z sytuacją, kiedy mówiąc oględnie - wychowawczyni dała ciała, z drugiej strony nie można zamykać nikogo w toalecie i sobie pójść. Dostał opierdziel, że nie poszedł zaraz z tym do innego nauczyciela (faktem, że gonili go znowu, uszkodzili mu rzeczy, a on ich jakimś cudem od siebie odseparował), albo nie powiedział od razu, że nie skończyło się na utopieniu jego rzeczy, ale że im się odwdzięczył.
      • verdana Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 15:15
        Moje dzieci jakos nikogo nie szykanowałysmile
        Reaguję b. różnie, w zaleznosci od tego, co się stało. Dwa razy zdarzyło się nam pogratulować dziecku tego, ze narozrabiało. Raz bylo to uderzenie kolegi w obronie własnej, drugi - obsobaczenie nauczycielki, przy czym dyrekcja szkoły chyba podzialała nasze zdanie, bo po surowej naganie w gabinecie dyrektora, w obecności rodziców dziecię otrzymalo na semestr ocenę wzorową z zachowania...
    • 79werka Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 15:46
      Za niestosowanie się do poleeń pani wychowawczyni - rozmowy doprowadzające do pionu.
      natomiast moje dziecko było chyba za grzeczne ( nie oddawało - bo bić się nie wolno, nie skarżyło się - bo to donosicielstwo). Po jednej zadymie w przedszkolu , kiedy wezwano mnie od roztrzęsionego dziecka ( pani się nie poskarzył bo na kolegów się nie donosi itd.) _ zaaplikowałam dziecku rozmowę ze straszymi wujkami ( moi bracia ). Rada wujków- jak kolega dostanie lanie za dokuczanie drugi raz tego nie zrobi ( w bardziej dosadny sposób). Syn (dosyć wyrośnięty i silny na swój wiek) wziął to sobie do serca, poskutkowało. ( Normalnie wiedząc ,ze to efekt rady mojego brata, olałam sprawę i wo góle nie zaregowałam) Efekty w mojej ocenie bardzo pozytywne- do dziś syn nie ma żadnych problemów z kolegami. Wieksze wybryki na razie się nie zdarzały ( 7 latek)- więc na razie się cieszę.
    • selavi2 Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 16:41
      To było z 6 lat temu.
      Moja córka wraz z dwiema przyjaciółkami były dręczycielkami w 2 gimnazjum.
      Tato tej dziewczynki przyszedł niespodziewanie do domu i poinformował mnie o wszystkim.
      Ponieważ dobrze znam swoją córkę i wiedziałam jaka portafi być nieprzyjemna i złośliwa, wysłuchałam człowieka, powiedziałam, ze jestem skłonna mu wierzyć. Zwłaszcza, ze rzecz miała miejsce na 12-dniowej wycieczce w Grecji i jego córka (spokojna i troszeczkę wolniej kojarząca) była poniekąd skazana na towarzystwo wrednego klubiku wzajemnej adoracji.
      Powiedziałam, ze to dla mnie oczywiste, ze może zgłosić te zachowania dziewczyn na Komisje Wychowawczą w szkole. Ze jestem zszokowana, bo nie na dręczycieli wychowywałam swoje dzieci i choć bardzo kocham córkę, to dopilnuję, zeby Mołda poniosła wszystkie nalezne jej konsekwencje, jeśli to wszystko prawda, a podejrzewam, ze tak.
      Tato poszkodowanej uznał, ze komisja to będzie wtedy, kiedy dziewczyny bedą dalej kontynuować ten haniebny proceder. Natomiast poprosił mnie o rozmowę z córką w mojej obecności.
      Przed tym spotkaniem rozmawiałam z córką, potwierdziła swoją rolę, powiedziałam, ze chociaz ją kocham to dopilnuję, by poniosła konsekwencje, jesli nie zmieni swojego zachowania.
      W czasie tej rozmowy stanowczo i kategorycznie zażyczył sobie ustania wszelkich kontaktów z jego córką, a jeśli tego nie dotrzymają i corka zgłosi mu jakikolwiek incydent, to będzie i komisja i Policja. Upewniwszy się, że jego córka nie będzie się odgrywać na dziewczynach i np.opowiadać o czymś, co nie miało miejsca, poparłam go w 100%.
      I tyle.
      Pan odbył takie rozmowy z pozostałymi delikwentkami i ich rodzicami.
      Powtórki nie było.
      Natomiast córka, obecnie studentka - bardzo jest wojująca o słabszych. W maturalnej klasie tak ją wzięło i trwa dalej. Jakieś wolontariaty i te sprawy. Sama z siebie.
      Więc chyba dobrze ją wychowałam.
      P.S.
      Po zajęciach z pedagogiki, złozyła mi gratulacje. Pan wykładowca prosił by te gratulacje od niego przekazać opiekunom sześciorga z 32 osób w grupie,które wychowały swoje dzieci bez przemocy psychicznej i fizycznej. . Szok.
    • selavi2 Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 16:54
      Doczytałam teraz resztę komentarzy.
      Ja np. nie poczuwam się do w sensie dawania przykładu. Mam to szczęście, ze moje dzieci nie były obiektami ani swiadkami przemocy ze strony rodziny. Tak, tacy "święci" jesteśmy.;-P
      Skąd więc takie zachowanie u mojej córki?
      Myślę, ze z dorastania i hormonów oraz z poczucia siły, którą daje "my trzy jesteśmy takie wspaniałe, nie chcemy nikogo."
      Teraz sobie przypomniałam jeszcze coś.
      Ponoć już wcześniej dziewczyny dokuczały, ale NIKT nie zareagował.
      Jak poszłam póżniej do wychowawczyni, pytać się czy miała wcześniej jakieś sygnały, to usłyszałam, ze tak ale przecież moja E. to taka dobra uczennica, działająca na rzecz klasy i szkoły i tym podobne pierdy, że ona myślała, ze to taki pojedynczy epizod itp.
      , bo to taka porządna dziewczynka.
      I przez to sprawa wyszła na szersze forum dopiero , kiedy doszło do eskalacji negatywnych zachowań.
    • zuzanka79 Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 17:00
      Moje dziecko raczej z tych stających w obronie szykanowanych więc i jemu czasem się dostanie przy okazji wink
      Ale pamiętam taką sytuację. Kolega syna przyszedł do szkoły w bluzie z napisem "od jutra będę grzeczny", a że do grzecznych nie należy jedna z dziewczyn w szatni powiedziała, że jest osłem i takie tam. Filip powtórzył za koleżanką, doszło do tego że kolega nie chciał wejść do klasy na lekcje w tej bluzie. Całą sytuację widziała mama tegoż, koleżanka się wybroniła, Fil nie i na niego spadły cięgi. Powiedziałam mu by na drugi raz nie powtarzał głupot to nie będzie miał problemów. Kolegę przeprosił i w ramach zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy obdarował ołówkiem z ben10.
    • lilka69 Re: Jak reagujecie na występki waszych dzieci w s 09.05.11, 19:59
      nie mialam takiej sytuacji ale NIE POZWOLILABYM!!!
Pełna wersja