kurde jestem beznadziejna:(

09.05.11, 22:42
Dzisiaj nadszedł wreszcie czas by zaserwować synuli(4,5miesiąca)pierwszy "posiłek nie piersiowy"no i wypadło na marchewkę. Ugotowałam i ugniotłam na papkę, ale ta papka wcale mi nie wyszła taka piękna jak z gerbeka tylko taka grudowata.Mały oczywiście w ogóle nie załapał..,tylko płacz.z czym teraz mu wyjechać?kaszka?
    • pali-kotka Re: kurde jestem beznadziejna:( 09.05.11, 22:47
      Nie załamuj się, do 18-ki piersiowy nie będzie. Marchew zmiksuj/zblenderuj na krem, dodaj trochę mleka piersiowego i podawaj. Ja bym podała marchew z ziemniakiem i pietruszką, moim smakowało, synul miał nawet o miesiac mniej niż Twój i załapał.
      • iuscogens Re: kurde jestem beznadziejna:( 09.05.11, 22:57
        Pognieciona to na pewno nie będzie jak gerberowa wink
        Blender w dłoń i problem z głowy.
        • iuscogens Re: kurde jestem beznadziejna:( 09.05.11, 22:58
          tzn. problem z konsystencją, bo na karmieniu to się nie znam wink
        • anilanka26 Re: kurde jestem beznadziejna:( 09.05.11, 23:01
          iuscogens napisał:

          > Pognieciona to na pewno nie będzie jak gerberowa wink
          > Blender w dłoń i problem z głowy.
          czyli bez blendera ani rusz?to jak nasze babki sobie radziły??
          • iuscogens Re: kurde jestem beznadziejna:( 09.05.11, 23:05
            anilanka26 napisała:

            > iuscogens napisał:
            >
            > > Pognieciona to na pewno nie będzie jak gerberowa wink
            > > Blender w dłoń i problem z głowy.
            > czyli bez blendera ani rusz?to jak nasze babki sobie radziły??

            Myślę, że bardzo dobrze, ale jak autorka wątku chce mieć piękną gerberkową konsystencję to jednak potrzebny blender wink
            • mgla_jedwabna Re: kurde jestem beznadziejna:( 12.05.11, 23:35
              Babki albo karmiły dzieci jedzeniem z grudkami (w sumie - w czym to przeszkadza?) albo zarzynały się przecierając przez sito.

              Tak jak z pralką - jak te babki radziły sobie bez? Ano zarzynały się nad balią.
          • thegimel Re: kurde jestem beznadziejna:( 09.05.11, 23:14
            Radziły sobie bez wielu rzeczy typu lodówka, pralka, etc. Blender się przydaje. Po etapie zupkowo-przecierkowym teżsmile
          • nowel1 Re: kurde jestem beznadziejna:( 09.05.11, 23:15
            anilanka26 napisała:


            > czyli bez blendera ani rusz?to jak nasze babki sobie radziły??

            Przecierały przez gęste sitko.
          • asia_i_p Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 10:07
            Przecierały przez sitko. Chce ci się?
      • zebra12 Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 05:35
        Od 18 stki to dopiero będzie piersiowy! Hhehe
    • thegimel Re: kurde jestem beznadziejna:( 09.05.11, 23:01
      Kup blender. U mnie się sprawdzał na początku, a potem się też przydaje - do zup-kremów chociażbysmile
    • gacusia1 Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 04:14
      Moje dzieci najpierw dostaly ziemniaki z maslem. Wcinaly,az sie uszy trzesly. Tez mialy 4,5 m-ca. Po kilku dniach doszedl kalafior. Potem dopiero marchew. Mnie zawsze wychodzila piekna papka,bez grudek.
      • suazi1 Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 10:00
        Łeee, zrobić idealna papkę z ziemniaków z masłem to żadna sztuka wink
    • miliwati Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 10:11
      anilanka26 napisała:

      > Dzisiaj nadszedł wreszcie czas by zaserwować synuli(4,5miesiąca)pierwszy

      No więc właśnie jeszcze nie nadszedł ten czas. Gdzie się tak spieszysz?

      > "posił
      > ek nie piersiowy"no i wypadło na marchewkę. Ugotowałam i ugniotłam na papkę, al
      > e ta papka wcale mi nie wyszła taka piękna jak z gerbeka tylko taka grudowata.M

      A co to za różnica? Myślisz że dziecko porównuje z reklamą i jak nie jest na miśnieńskiej porcelanie to nie zje?

      > ały oczywiście w ogóle nie załapał..,tylko płacz.z czym teraz mu wyjechać?kaszk
      > a?

      Z niczym nie wyjeżdżać. Dawać do łapki jakieś chrupki kukurydziane albo podobne rzeczy, żeby mu było łatwo rozciapać i niech sobie próbuje o co w ogóle chodzi z jedzeniem czegoś innego niż mleko.
      Tylko że i tak masz jeszcze z półtora miesiąca zanim to zacznie mieć sens.

    • moofka Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 10:58
      daj dziecku spokoj jeszcze kilka tygodni
      to nie jest kwestia smaku a gotowosci do innej funkcji pokarmowej niz ssanie
      widocznie jeszcze nie umie
      i ma prawo
    • ma_dre Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 13:49
      a co tak wczesnie? przeciez piszesz ze piersiowy uncertain to jeszcze ci jakies poltora miesiaca zostalo
    • 18_lipcowa1 Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 20:48
      anilanka26 napisała:

      > Dzisiaj nadszedł wreszcie czas by zaserwować synuli(4,5miesiąca)pierwszy "posił
      > ek nie piersiowy"no i wypadło na marchewkę. Ugotowałam i ugniotłam na papkę, al
      > e ta papka wcale mi nie wyszła taka piękna jak z gerbeka tylko taka grudowata.M
      > ały oczywiście w ogóle nie załapał..,tylko płacz.z czym teraz mu wyjechać?kaszk
      > a?



      jezu
      po prostu odpusc......
    • naomi19 Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 21:21
      Fajnie, że juz mu podajesz.
      Ja ok 5 miesiąca podałam małej pierwsze posiłki. Sadzałam ją nagusieńką w foteliku do karmienia (jak miała 5,5, mies. to samodzielnie siadała), dawałam łyżeczkę w łapkę i miseczkę na stoliczek. Przez kilka pierwszych razy nie rozumiała, o co chodz- dziecko ma do tego prawo, daj czas. Moja przez kilka pierwszych tygodni więcej się umazała niż zjadła, pod koniec dawałam łyżeczkę, dwie. Dzięki takiemu podejściu, czyli szybkiemu poznawaniu różnych smaków,a nie tylko słodkiego mleka, samodzielnej nauki jedzenia, zabawy całym zjawiskiem pt jedzenie, moja córka, gdy miała rok jadła sama wszystko, nawet zupę, czy picie ze zwykłego kubka. Uwielbiała jeść, była dumna z tego, że potrafi. Nawet nie chciała, żeby ją karmić. No i je wszystko- nie ma sprzeciwu ani na mięso, ani na szpinak, na sałatę, je wszstko.
      P/S Jesli nie masz blendera, to może masz taką blenderowatą końcówkę do miksera? Ja uzywałam takiej. Na samym początku, choćby przez kilka tygodni konsystencja musi być idealnie gładka, inaczej zniechęcisz dziecko. Później wprowadzasz grudki, później większe kawałki.
    • kozica111 Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 21:23
      Kup słoik i nie fantazjuj.
    • klubgogo Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 21:34
      Kup gerberka.
    • anorektycznazdzira Re: kurde jestem beznadziejna:( 10.05.11, 21:38
      jeszcze raz z marchewką ale tym razem tą piękną gerberowską tongue_out
      • anilanka26 Re: kurde jestem beznadziejna:( 12.05.11, 11:56
        anorektycznazdzira napisała:

        > jeszcze raz z marchewką ale tym razem tą piękną gerberowską tongue_out
        No i kupiłam piękną gerberowską marchewko cośtam..również plunąłsad a potem zaczął płakać z tą marchwią na języku..właściwie to było dośc zabawnesmile
        Chyba mu jednak wyjadę z kaszką albo czymś słodkim(jakieś owocowe przeciery)no bo przecież ta marchew w gruncie rzeczy jest ohydna i w sumie to się mu nie dziwię, że plunął.
        Mówicie żeby odpuściła na razie, ale słyszałam że im później tym gorzej dzieciaka do nowych smaków przekonać.
        • imasumak Re: kurde jestem beznadziejna:( 12.05.11, 12:21
          anilanka26 napisała:

          Mówicie żeby odpuściła na razie, ale słyszałam że im później tym gorzej dzieciaka do nowych smaków przekonać.

          Jako praktyk, twierdzę, że to nie prawda. Obie moje córki dostawały niepiersiowe jedzenie dopiero w siódmym miesiącu i obie bardzo szybko akceptowały kolejne smaki.
          Na Twoim miejscu odczekałabym. Ale skoro już musisz, to może spróbuj z czymś innym? Np ziemniak z pietruszką i marchwią? A może dynię lub szpinak?
          • naomi19 Re: kurde jestem beznadziejna:( 12.05.11, 22:41
            Jak dla mnie dwójka dzieci to wyjątek od reguły.
        • claudel6 Re: kurde jestem beznadziejna:( 12.05.11, 23:06
          za wczesnie!! co Ci sie tak śpieszy?
    • imasumak Re: kurde jestem beznadziejna:( 12.05.11, 12:14
      Dziecko piersiowe pierwszy posiłek niepiersiowy powinno dostawać w wieku około 6 miesięcy.
    • katia.seitz Re: kurde jestem beznadziejna:( 12.05.11, 12:16
      Jak zaczniesz od słodkich kaszek, to właśnie ryzykujesz tym, że się przyzwyczai do słodyczy. Bez sensu.
      Nie spiesz się tak z tym podawaniem jedzenia. Po pierwsze, dziecko nie musi załapać za pierwszym czy drugim razem - może dopiero za piątym czy dziesiątym. Po drugie - spokojnie może jeszcze pobyć miesiąc - dwa na piersi.
    • selavi2 Re: kurde jestem beznadziejna:( 12.05.11, 12:40
      Ale jeśli chodzi o niemowlęta karmione piersią, warzywa się wprowadza po ukończeniu 6 m-ca(zmiksowane blenderem, często z dodatkiem mleka mamy) i zaczyna od 1-2 łyżeczek, by po tygodniu dojść do 10-15.smile
      Każdy nowy smak i pokarm wprowadzasz w postaci jednego składnika (zeby wiedzieć czy uczula czy nie, czy smakuje czy w zadnym wypadku) i zaczynasz od 1-2 łyżeczek.
      I będziesz musiała dokończyć sama to, co zmiksowałaś, skoro maluch śladowe ilości na początku będzie jadł.smile

      W ogóle to od 2007 jest nowy schemat żywienia niemowląt karmionych piersią i (co szokujace dla mnie) po ukonczeniu 4 m-ca pierwszym "obcym"posiłkiem jest śladowa na dobę ilość GLUTENU.
      Przysięgam, ze z 3 niemowląt którymi od 2007 roku się opiekowałam - nie znam zadnego, które nie byłoby uczulone na gluten. Te próby w 4 m-cu to był tylko niepotrzebny stres dla mamy i dziecka i problemy jelitowe oraz czasem wysypka.
      Kiedyś (20 lat temu) była dieta eliminacyjna i gluten i wprowadzałam swoim alergicznym dzieciom w okolicach roczku, bacznie obserwując.
      Przy dzieciach, którymi się opiekowałam przez ostatnich 10 lat też ten schemat sie sprawdzał. No nie wiem komu to przeszkadzało skoro z moich obserwacji na prawie 9 dzieci tylko jedno nie było alergikiem.
      Cierpliwości i powodzenia Ci życzę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja