Każde dziecko z innym facetem

    • triismegistos Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 19:04
      Khm, woałabym sobie machnąć dzieci z różnymi tatusiami niż stracić nogi, czy zachorowac na raka, ale jeśli dla ciebie to najgorsza opcja to cóż...
    • oldbay Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 19:04
      Chyba nie do końca przemyślałaś co chcesz napisać. Co to znaczy: świadomie się na to decydują? Jakoś trudno mi sobie wyobrazić kobietę, która decyduje: ok, mam już dziecko z Wojtkiem, teraz biorę się za robotę i za 9 miesięcy urodzę dziecko Antoniego faceta a za jakieś 2 lata spróbuję z Zenkiem. To zawsze są wypadki losowe.
      Czasem związki się rozpadają jak już są w nich dzieci a życie leci dalej. Ludzie mają prawo sobie układac je na nowo, zakładać nowe rodziny. To na prawdę jeszcze nie jest koniec świata, dno moralne i patologia. No chyba, że się mieszka na małej polskiej wsi, gdzie rządzi ksiądz a sąsiedzi i inni kryształowi żyć nie dają tylko wytykają brudnymi paluchami.
      • carmelax Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 21:49
        Oj daleko nie trzeba szukac, może tydzień temu lub dwa pisała tu kobieta której nie wyszło z facetem z którym miała dziecko, pozniej swiadomie zdecydowała sie na kolejne z "przyjacielem" to też nie wyszło ,teraz została sama ze zobowiązaniami finansowymi i choc chyba niecałe 30 lat miała dopiero pisała w tonie jakby zawaliła , przegrała swoje zycie...

        Po drugie do wszystkich którzy piszą o kalectwie raku i innych nieszczesciach , prosze czytac uważniej ja napisałam jedną z najgorszych opcji nie najgorszą.
    • anorektycznazdzira Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 19:11
      To podobno rewelacja z genetyczno-ewolucyjnego punktu widzenia tongue_out
    • 4v słaba kobieta, lub słaby facet. 10.05.11, 19:19
      słaba kobieta chce zatrzymać przy sobie faceta - dzieckiem.

      słaby facet - analogicznie.

      a że są słabi, to to drugie dość szybko nie wytrzymuje i się związek rozpada.
      a później wszystko od nowa, taki to już cykl u prymitywnych ludzi jest.
    • nanuk24 Re: Każde dziecko z inna kobieta 10.05.11, 19:35
      az tak bardzo cie nie martwi?
    • rosapulchra-0 Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 20:53
      Nie rozumiesz i niech tak pozostanie.
      Jakie wpadki losowe? Chodzi ci o gwałt i poczęcie dziecka w wyniku tegoż?
      Bo każdą inną sytuację można podciągnąć do świadomego działania.
      Oczywiście nie przyszło ci do głowy, że wdowa z dzieckiem będzie chcieć ułożyć sobie życie z innym niż zmarły mąż mężczyzną suspicious Oczywiście rozwódki i panny z dzieckiem nie mogą sobie na nowo życia ułożyć i mieć dzieci z nowym partnerem. A osoby, które korzystają z banku spermy? Normalnie sodomia i gomoria! suspicious
      • carmelax Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 21:58

        Chodzi mi o ukladanie życia wchodząc w płytką relację ,bez ślubu ,zobowiązań gdy czasami ludzie krótko się znają i decydowanie się na dziecko aby niby scalić związek uczynić go trwałym.Majac juz za sobą doswiadczenie rozstania , dziecko , nieudany związek.
        Naturalnym jest dążenie do bycia z kimś i stabilizacji ale mimo wszystko uważam że decyzje o poczęciu dziecka należy podejmowac z głową a nie impulsywnie bo z tego rzadko coś wychodzi niestety.
    • echtom Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 20:56
      Powiem szczerze - ja bym też nie chciała. Nie wyobrażam sobie mieć dzieci z drugim mężem, nie wyobrażam sobie wychowywać dzieci męża z innego związku, byłabym zdołowana, gdyby eks miał dziecko z inną kobietą. Ale to wyłącznie moja osobista, "biologiczna" koncepcja rodziny (na tej samej zasadzie nie adoptowałabym dziecka) i nie uważam, że koncepcja odmienna jest "jedną z najgorszych opcji życiowych".
    • klikon55 Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 20:59
      Wszyscy znamy - Marta Kaczyńska, ostatnio niemal ciągle na okładkach. Oni wszyscy w tej rodzinie są jacyś delikatnie mówiąc inni.
    • chusteczka4 Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 21:04
      Np. moja znajoma była kilka lat z moim kumplem, zaszła w ciąże rozeszli się, poznała następnego zaszła z nim w ciążę, niedługo potem rozstali sie i teraz ma znów innego. Nawet nie wiem czy jej współczuć zrąbanego życia, które jednak chciała sobie ułożyć z kimś czy głupoty...
    • niceflower454 Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 21:36
      Nie oceniam,nie krytykuje,ale patrzę wy wyciągam następujące wnioski:

      1) osoba posaiądające dzieci z wieloma partnerami nie jest w stanie zbudować rodziny i odpowiadać za CUDZE LOSY,skoro nie potrafi za swoje.Fakt tych szeroich doświadczen nie czyni ją w zaden sposob lepsza czy dojrzalsza.
      2) ja bym nie splodzila sobie dziecka z drugim panem.Dopuszczam fakt,ze malzenstwo nie musi byc dla kobiety udane i mamy 21 w.wiec moze z niego rezygnowac.Jes tylko jedno ALE:dobro dziecka.Czy ono by chcialo miec 2 tatusiow na swieta do wyboru i przyrodnie rodzenstwo (trudny uklad).Sądze,ze nie!!!!!!!

      Wywody swoje snuje na podstawie przypadkow analogicznych w rodzinie i tu nic nie jest normalne.

      Bez wzgledu na to czy ta pani zdobedzie to czy tamto nie sadze by byla zdolna wlasciwie odpowiadac za interesy innych.Wole singli.Wiadomo czego mozna sie po nich spodziewac.

      Na dodatek czesto rozbila inna rodzine.I nie usunela w "tej wierze".Nonsens!
      • carmelax Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 22:03

        No właśnie to zawsze będzie się wiązało z mniejszymi lub większymi zawirowaniami , zawsze w tle przeszłość bo tatuś dziecka jednego czy drugiego bedzie sie przewijał przez życie kobiety , czesto szarpał nerwy jak to bywa najczęsciej i taki układ dla samych dzieci nie jest komfortowy.
        • figrut Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 22:20
          i t
          > aki układ dla samych dzieci nie jest komfortowy.
          Pytałaś samych dzieci z KAŻDEGO takiego związku ? Moi synowie są jeszcze mali, ale moja córka twierdzi, że kocha swoich braci do szaleństwa i cieszy się, że nie grozi jej wizja zostania kiedyś samej bez najbliższej rodziny.
      • figrut Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 22:18
        > 2) ja bym nie splodzila sobie dziecka z drugim panem
        Nigdy nie mów nigdy. Z ojcem mojej córki rozstałam się niemal na porodówce. To ja powiedziałam mu koniec, a nie on mnie. Gdy córa miała 6 lat, jej ojciec popełnił samobójstwo - siłą rzeczy nie mogłabym mieć już z nim więcej dzieci.
        Dwoje moich synów ma innego ojca. W tym związku początkowo nie układało się różowo, ale walczyłam o "lepsze jutro" i to lepsze nadeszło. Niestety, on również popełnił samobójstwo (tak, tak, wiem, że to dziwne dla innych - 2 samobójców) kiedy młodszy miał 6 lat. Gdybym chciała stworzyć kolejny związek, istniałoby prawdopodobieństwo posiadania dziecka z nowym partnerem. Taka sytuacja może przytrafić się każdej, nie tylko mnie. Co wtedy na to Twoje "NIGDY" ?
        • tezee Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 22:40

          Wybacz ale to co się przytrafiło Tobie to nie jest standard i nawet chyba trudno podciągnąć to pod zbieg okoliczności( ?) nie analizuję , bo nie wiem tak na prawdę co o tym myśleć... wiem na pewno że są jednostki które nie stworzą rodziny , zdrowego związku a w ich życiu zawsze będzie swoisty chaos jeśli chodzi o tę jego dziedzinę. Może dla równowagi coś innego wychodzi wam w życiu bo macie akurat te cechy charakteru które determinują sukces zawodowy czy sporo udaje wam się na innych polach.
          ja na ten przykład zawsze miałam zdrowe relacje z facetami , mam normalną rodzinę , udany związek ,nigdy w życiu żadnych zawirowań na polu uczuciowym ale sukcesu zawodowego to raczej jak żyję nie ujrzę bo taką mam konstrukcję , tego niestety nie osiągnę.
          • figrut Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 22:53
            > Wybacz ale to co się przytrafiło Tobie to nie jest standard i nawet chyba trudn
            > o podciągnąć to pod zbieg okoliczności( ?) nie analizuję , bo nie wiem tak na p
            > rawdę co o tym myśleć...
            Jak większość big_grin Nie, nie miałam z tym nic wspólnego.
            Może dla równowagi coś innego wychodzi wam w życiu bo macie
            > akurat te cechy charakteru które determinują sukces zawodowy czy sporo udaje w
            > am się na innych polach.
            W pracy wychodzi NAM (tzn. jakiejś masie NAS ?) podobnie jak u innych i niczym nie różnimy się od innych.
            > ja na ten przykład zawsze miałam zdrowe relacje z facetami , mam normalną rodzi
            > nę , udany związek ,nigdy w życiu żadnych zawirowań na polu uczuciowym
            Też zawsze miałam i nadal mam zdrowe relacje z facetami. Co więcej, ja nie z tych, co jak zacznie coś zgrzytać w związku, to pakują walizki i uciekają do mamusi.
            • iwles Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 23:05

              figrut wybacz mi, ale na wywody tezee nie umiem inaczej zareagować
              big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • morgen_stern Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 08:54
            Cytat> ja na ten przykład zawsze miałam zdrowe relacje z facetami , mam normalną rodzi
            > nę , udany związek ,nigdy w życiu żadnych zawirowań na polu uczuciowym


            Masz 92 lata i stoisz na łożu śmierci wspominając swoje spokojne, szczęśliwe życie? Nie? To skąd ta niezachwiana pewność siebie? Nie masz zielonego pojęcia, co los ci jeszcze da w prezencie, może spuść trochę z tonu?
            • lusitania2 Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 09:04
              > Masz 92 lata i stoisz na łożu śmierci

              na łożu to się leży, morgen.
              Stać to można u wrót.Albo u drzwi, czekając na Pana zmiłowanie.

              • morgen_stern Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 09:08
                Och, dzięki. Tak, leży na łożu śmierci. Teraz ok?
      • imasumak Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 22:43
        niceflower454 napisała:

        Nie oceniam,nie krytykuje,ale patrzę wy wyciągam następujące wnioski:


        Nie oceniasz? Wszystko co poniżej napisałaś jest oceną i krytyką.

        osoba posaiądające dzieci z wieloma partnerami nie jest w stanie zbudować rodziny i odpowiadać za CUDZE LOSY, skoro nie potrafi za swoje.

        Fakt posiadania dzieci z różnymi partnerami, nie jest dowodem braku odpowiedzialności.

        ja bym nie splodzila sobie dziecka z drugim panem.

        Taka jesteś pewna? A co, gdyby ten pan, twoja wielka miłość, chciałby bardzo mieć dziecko? Nawet byś nie rozważała takiej opcji?

        Dopuszczam fakt,ze malzenstwo nie musi byc dla kobiety udane i mamy 21 w.wiec moze z niego rezygnowac.Jes
        tylko jedno ALE:dobro dziecka.Czy ono by chcialo miec 2 tatusiow na swieta do
        wyboru i przyrodnie rodzenstwo (trudny uklad).Sądze,ze nie!!!!!!!


        To źle sądzisz. Mam dwie córki, obie z poważnych związków. Dla żadnej nie stanowi problemu, że mają siebie nawzajem, wręcz przeciwnie, bardzo się kochają i jedna wskoczyłaby za drugą w ogień. Mój obecny mąż, od ponad 10 lat jest wspaniałym ojcem dla starszej, czego nie można powiedzieć o jej biologicznym ojcu. Nie mam pojęcia, dlaczego uważasz, że taki układ jest gorszy od takiego, w którym nie podjęłabym decyzji o stworzeniu nowej rodziny.

        Wywody swoje snuje na podstawie przypadkow analogicznych w rodzinie i tu nic ni e jest normalne.

        Powiedz raczej od razu, że to z twoją rodziną jest nie tak, skoro nic w niej nie jest normalne.
        • tezee Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 23:11
          Ja to w ogóle jestem przejęta samym faktem że tak dużo kobiet po tego typu przejściach na tym forum , niebywałe.
          • tezee Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 23:15
            Bo słyszałam że bywa w życiu i tak ale że co czwarta pisząca w tym wątku ma co dzieci z co najmniej dwoma panami ? Skala zjawiska jest tak duża czy to jakiś zbieg okoliczności tzn nagle zbiegowisko tak żyjących kobiet na forum ?
            • imasumak Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 23:35
              I co z tego wynika? Ciebie też może to spotkać. Z moim pierwszym mężem przeżyłam kilka lat, a znaliśmy się znacznie dłużej, bo od dziecka. Gdyby mi ktoś powiedział zanim zaczęło się sypać, że będę miała kiedyś drugiego męża i dziecko z nim, to bym postukała się znacząco w czoło. Życie ułożyło mi się inaczej niż planowałam kiedyś, co nie oznacza, że nieszczęśliwie.
      • thegimel Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 13:38
        Jeśli kandydat na drugiego tatusia jest ok, to dlaczego nie? Ja tam swojego ojczyma uwielbiałam od początku i tak już zostało. A najlepiej miała moja siostra - dostawała prezenty od rodziny mamy, ojczyma, ale też od rodziny mojego zmarłego ojca - została bez problemu zaakceptowana jako nowe dziecko w rodzinie.
    • ada828 Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 21:52
      Sinead O`Connor
      • miminko Re: Każde dziecko z innym facetem 10.05.11, 22:32
        Bjork
        Kate Winslet
        Jennifer Connelly
        Kate Hudson
        Madonna tongue_out

        kazdej z nich zazdroszcze - BARDZO!
    • senseiek To idealny uklad. 11.05.11, 00:00
      > To dla mnie jedna z najgorszych opcji życiowych jakich może losowo doświadczyć
      > kobieta.
      > Nie chciałabym nigdy mieć różnych ojców swoich dzieci , czytaj każde z innym.
      > Rozumiem losowe wpadki ale nie rozumiem co skłania kobiety że się świadomie na
      > to decydują ? Znacie takie osoby ?

      No cos Ty. To idealny uklad.
      Bo Twoje DNA sie zlaczy w wieksza liczbe kombinacji.
    • coppermind Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 02:08
      to nie ma nic wspólnego z losowością.

      są kobiety, których instynkty są na tyle zwierzęco koorewskie, że
      zniszczą życie wielu dzieciom i mężczyznom - byle mieć
      każde dziecko z innym facetem (rozprzestrzenianie genów).

      to jest zwierzęcy instynkt a nie losowość.
      W Islamie takie samice się słusznie kamieniuje, bo one
      same nie wiedzą, że mordują swoje dzieci i niszczą ludzi.

      Taka koorewska przypadłość sad

      • senseiek Ale bredzisz.. 11.05.11, 02:53
        > Taka koorewska przypadłość sad

        Ale bredzisz, i bierzesz to tak emocjonalnie, jakbys byl w to faktycznie zaangazowany.. wink
        Czyzby twoja mamuska miala wiele dzieci z roznymi facetami?
        A moze nie znasz swego prawdziwego ojca i stad jestes tak rozdrazniony.. ?
        • coppermind Re: Ale bredzisz.. 11.05.11, 03:04
          to są fakty.
          Twoja reakcja wskazuje na silne wyparcie - czyżbyś była właśnie taką "matką"
          co to musi mieć każde dziecko z innym i żadnym się solidnie nie opiekować ?

          albo po prostu jajniki Cię swędzą, bo ktoś śmiał naruszyć ich status-quo ?

          To nie emocje - tylko współczucie dla tych zagryzanych przez wyparte samice dzieci
          powodują, że się czasem wypowiadam na tych forach pełnych babskich kłamstw i racjonalizacji.
          Ktoś musi wrzucić czasem granat do tego babilońskiego szamba.
          instynktów jajników.
          • ekav Re: Ale bredzisz.. 11.05.11, 07:34
            dziwne wspólczucie okazujesz czlowieku.. hmm choc w tobie tyle człowieczeństwa co zakladasz w innych więc niewiele
          • gabi683 Re: Ale bredzisz.. 11.05.11, 07:43
            coppermind napisał:

            > to są fakty.
            Z skąd zaczerpnęłaś te fakty ?

            > Twoja reakcja wskazuje na silne wyparcie - czyżbyś była właśnie taką "matką"
            > co to musi mieć każde dziecko z innym i żadnym się solidnie nie opiekować ?
            >
            To ze ktoś ma inne zdanie to znaczy ze ma dzieci z rożnych ojców ,ciekawa teoria ciekawa

            albo po prostu jajniki Cię swędzą, bo ktoś śmiał naruszyć ich status-quo ?

            Ale pierdaczysz tongue_out

            >
            > To nie emocje - tylko współczucie dla tych zagryzanych przez wyparte samice dzi
            > eci
            > powodują, że się czasem wypowiadam na tych forach pełnych babskich kłamstw i ra
            > cjonalizacji.
            > Ktoś musi wrzucić czasem granat do tego babilońskiego szamba.
            > instynktów jajników.


            Odnoszę wrażenie że jesteś facetem bo żadna normalna kobieta nie wypisywała by takich debilizmów
          • morgen_stern Re: Ale bredzisz.. 11.05.11, 08:55
            Cytat> To nie emocje - tylko współczucie dla tych zagryzanych przez wyparte samice dzi
            > eci
            > powodują, że się czasem wypowiadam na tych forach pełnych babskich kłamstw i ra
            > cjonalizacji.
            > Ktoś musi wrzucić czasem granat do tego babilońskiego szamba.
            > instynktów jajników.


            Myślałeś o specjaliście? Mógłby ci pomóc ułożyć sobie zdrowe relacje z kobietami.
          • echtom Re: Ale bredzisz.. 11.05.11, 09:21
            Funstein, czemu zmieniłeś nicka?
          • mangusta_rysiowa Re: Ale bredzisz.. 11.05.11, 12:38
            znam taka jedna. ex mojego meza. Po 6 latach zwiazku zachcialo jej się szalec,zyc pelnia zycia itd big_grin. no i pozyla do nast miesiaca,kiedy byla juz w ciazy z nowopoznanym gosciem, szybki slub,dzieciak nie mial roku,jak byl rozwod. po jakis 4 latach zaczela sypiac z szefem, ciaza-ale ten ją zostawil smile teraz ma kolejnego kolesia,tylko czekamy na kolejnego dzieciaka.Super sprawa,kazde dziecko inne nazwisko ma,choc 1 ceche wspolną-debilną matkę big_grin
      • gabi683 Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 07:37
        coppermind napisał:

        > to nie ma nic wspólnego z losowością.
        >
        > są kobiety, których instynkty są na tyle zwierzęco koorewskie, że
        > zniszczą życie wielu dzieciom i mężczyznom - byle mieć
        > każde dziecko z innym facetem (rozprzestrzenianie genów).
        >
        > to jest zwierzęcy instynkt a nie losowość.
        > W Islamie takie samice się słusznie kamieniuje, bo one
        > same nie wiedzą, że mordują swoje dzieci i niszczą ludzi.
        >
        > Taka koorewska przypadłość sad
        >

        Ale masz nasrane w garze!
        • coppermind Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 10:19
          same widzicie, że na rzeczowe i prawdziwe argumenty potraficie zareagować wyłącznie
          bezmyślną agresją.

          to jest istota problemu samic - gdy chodzi o interesy jajników stają się wyłącznie
          posłusznymi ich instynktom zwierzętami.

          rozum śpi a zwierzę grasuje - dlatego uważam, że warto oswajać zwierzęta z ich własnymi instynktami, bo to jedyna droga do tego aby mniej dzieci wisiało na krzyżach.

          już Konfucjusz twierdził, że kobieta to mocno uszkodzony emocjonalnie człowiek - i Wy to
          właśnie udowadniacie. Szkoda, że kolo miał rację sad
          • morgen_stern Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 10:31
            W każdym razie jakbyś poguglował, to w necie na pewno znajdziesz jakiegoś dobrego psychiatrę. Choć nie jestem pewna, czy mizoginia jest uleczalna.
            • coppermind Re: Każde dziecko z innym facetem 17.05.11, 08:44
              jak się coś nie zgadza z interesem jajników to na pewno musi być choroba big_grin

              dobry Boże - dlaczemu jesteście takie głupie ?!
              • imasumak Re: Każde dziecko z innym facetem 17.05.11, 09:03
                No cóż, mizoginizm zdrowy nie jest. A tak właściwie co stoi u podstaw twojej nienawiści? Przykre doświadczenia z rodzicielką? Czy po prostu jesteś zwykłym szowinistą?
              • gabi683 Re: Każde dziecko z innym facetem 17.05.11, 09:06
                coppermind napisał:

                > jak się coś nie zgadza z interesem jajników to na pewno musi być choroba big_grin
                >
                > dobry Boże - dlaczemu jesteście takie głupie ?!


                Mężczyźni! Jakiś niższy gatunek ludzki, rodzaj zwierząt, które należy opanowywać, ujarzmiać, tresować, które należy umieć trzymać. Poświęca się temu całe życie, całą inteligencję uczucia, cała przemyślność instynktu. Stwarza się nową dyscyplinę psychologiczną, pełną wskazań, norm i paragrafów – na próżno."
      • rosapulchra-0 Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 09:23
        a ty, oczywiście, tylko na takie trafiasz..
        suspicious uncertain
      • aurita Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 10:31
        a u facetow jak sie taka przypadlosc nazywa? (mam na mysli wkladanie pracia w kazda dziure jaka sie napotoczy?)
        W Islamie takich tez kamieniuja smile
        • echtom Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 11:18
          > a u facetow jak sie taka przypadlosc nazywa?

          "Był sprawcą wielu ciąż jako mąż i niemąż" wink
      • jowita771 Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 10:55
        O rany, ale koleś, pewnie żadna go nie chce, to sobie chociaż tutaj poużywa.
        big_grinbig_grinbig_grin
        Może impotent?
      • edelstein Re: Każde dziecko z innym facetem 15.05.11, 18:34
        Wow nie znam ani jednej kobiety, ktora by odeszla od faceta, z reguly to facet pozostawia kobiete z przychowkiem. Rozumiem, ze jego zycie zostaje zniszczone, gdy kobieta postanawia zalozyc nowa rodzine?o i oczywiscie tych facetow to sie sila do zwiazkow zmusza i oni tak potulnie zostaja jak baranki, to skad prosze ciebie tyle dzieci co maja innych ojcowtongue_out
        • tully.makker Re: Każde dziecko z innym facetem 15.05.11, 22:59
          > Wow nie znam ani jednej kobiety, ktora by odeszla od faceta,

          A to poznajmy sie, tully jestem. Dzien, w ktorym wezwalam slusarza, nadal uwazam za jeden z najpiekniejszych w moim zyciu.
          • imasumak Re: Każde dziecko z innym facetem 16.05.11, 10:26
            I ja się zgłaszam - imasumak
            Nawet ślusarza nie musiałam wzywać, bo mój eks nigdy kluczy nie nosił tongue_out
    • ekav Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 07:30
      Skoro to dla Ciebie najgorsza opcja to dlaczego nia sie zajmujesz? dlaczego oceniasz ludzi? nie zaleznie o systuacjii nie masz prawa oceniac/. Podejrzewam ,ze masz w innej sferze zycia problemy, jestes nie w zgodzie z soba i na tym tle chcesz sama przed soba lepiej sie widzieć..
      Zycie mimo chęci niektórym ukladasie źle. Podejmuja kolejne próby.A otoczenie podobnie jak Ty dowrtosciowuje sie nimi. Wiem ze w takim domu dostalbym szybciej kromke chleba i szkalnke wody niz w tych "porządnych"
      ZAjmij się zalożycielko rowojem swoim a nie dowartościowywaniem kosztem innych. A ai jeszcze dalas choc raz chleb takiemu dzieciekowi? wytarłas nos, czy łzę? jęsli nie to zamilcz
      • a-ronka 100 11.05.11, 09:44
        trafiłam setkę
        A co do tematu- każde dziecko z innym tatusiem? Hmm mamusia się musi nabiegać w dzień ojca tongue_out

        P.S
        Carmelax a jak twój mąż? Uspokoił się z tą "miłością" ?
    • delfina77 Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 10:50
      Z niektorymi takimi kobietami mam do czynienia z racji mojego zawodu. Coz mozna powiedziec? Sa to czesto kobiety proste, slabo wyksztalcone, pochodzace z rodzin patologicznych. One nie znaja normalnego zycia bo nigdy go nie zaznaly, wiec same tez tworza patologie. Tak to juz jest...
      • tezee Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 11:00
        Los , los , okrutny los to może nam zesłać ciężko chorobę np a nie układać patologiczne zycie , dryfujecie przez nie bezwładnie jak śnięte ryby ? No właśnie !
        Jeśli myslicie że "trafiacie" na takich a nie innych facetów i to jest wyłącznie ten losowy pech to jestescie w błędzie.
    • aiwlysji Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 11:13
      to ile znasz kobiet, ktore sobie zaplanowaly, ze kazde dziecko beda mialy z innym facetem? kiedy to sie planuje, tzn. ile lat przed pierwsza ciaza...zazwyczaj?

      strasznie smieszny temat, zycie sobie, dywagacje sobie.
      gdybys nie zauwazyla, to przypomne, ze liczba rozwodow wciaz rosnie, dzis oczywiscie wydaje ci sie, ze tobie "cos takiego" nie moze sie przytrafic...a jak przytrafi?...aaaa rozumiem, ty bedziesz z tych, ze losowo.....to ja juz ci dzis powiem, ze tacy jak ty dzis, szybko okrzykna cie koorewka, nie wytlumaczysz sie losem...bo tacy jak ty nie sluchaja tylko osadzajawink
    • fourchet Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 11:42
      Mam dwoje dzieci - każde z innym facetetem. Zła w tym nie widzę - po prostu w pierwszą ciążę zaszłam niechcący, z mężczyzną, z którym raczej nie miałam szans na dłuższy związek. Kiedy kilka lat później spotkałam mojego ukochanego, dla nas obojga było jasne, że zmajstrujemy sobie jeszcze jedno. Za mąż wychodzić nie zamierzam. Mam udane, ładne, mądre i dobrze wychowane dzieci, fajną pracę, różne ciekawe zainteresowania i udane życie. Gdzie ten życiowy dramat?
    • wiotka_trzpiotka Re: Każde dziecko z innym facetem 11.05.11, 13:29
      ojej, to jak u Beaty w Klanie
      pewnie dlatego zaginęła- nie mogła żyć ze świadomością, że jej opcja życiowa odrzuca pewne e-matki
      jednak to życiowy serial jest...
    • poranna_smerfetka Re: Każde dziecko z innym facetem 15.05.11, 12:06
      Jestem matką piątki dzieci.
      Dwoje mam z pierwszego związku troje z drugiego.Pierwszy mąz odszedł do Pani która ma również piątkę dzieci z tym że każde z innym ojcem a do dwójki jest pozbawiona praw.No cóż zdarza się.Drugi mąż okazał sie przemocowcem.
      Obecnie jestem w trzecim związku ,Pan jest po rozwodzie ja również.Żyjemy i jest cudownie oboje jesteśmy jednego zdania DZIECI NA ŚWIAT SIĘ NIE PROSIŁY SA TO TRZEBA JE WYCHOWAĆ.
      Dzieci są jedno za drugim i nie ważne ze jest duża różnica wieku.Tak się potoczyły losy i życie.
      JESTEŚMY TERAZ NAPRAWDĘ SZCZĘŚLIWA RODZINĄ .NIGDY NIE POWIEM ZE NIE MA W TYM MOJEJ WINY ALE NA BŁĘDACH SIĘ UCZY.
      Ktoś zresztą kiedyś powiedział nie ważne kto spłodzi ale ważne kto wychowa.A najważniejsza jest miłość i zrozumienie!!!
      • conspicuous_caring Re: Każde dziecko z innym facetem 15.05.11, 16:19
        Dowcip o matkach, ktore nie potrafia utrzynac p....y na wodzy:
        Dzieci chwala sie
        - Nas jest w domu czworo i kazdy z nas ma swoj lowelek - mowi dziewczynka
        - a nas jest piecioro a kazdy z nas ma swoj pokoj
        a Jasio mowi, k...a, tez mi wielkie co, nas w domu jest siedmioro i kazdy z nas ma swojego tatusia
        • poranna_smerfetka Re: Każde dziecko z innym facetem 15.05.11, 21:00
          conspicuous_caring napisał:

          > Dowcip o matkach, ktore nie potrafia utrzynac p....y na wodzy:
          > Dzieci chwala sie
          > - Nas jest w domu czworo i kazdy z nas ma swoj lowelek - mowi dziewczynka
          > - a nas jest piecioro a kazdy z nas ma swoj pokoj
          > a Jasio mowi, k...a, tez mi wielkie co, nas w domu jest siedmioro i kazdy z nas
          > ma swojego tatusia
          >

          Wiesz co ja nie wiem co w tym dziwnego ze każdy chce dobrze dla SWOICH DZIECI.
          Wiem natomiast ze każdy kto jest sam jak palec układa takie dowcipysad
          Smutne ale prawdziwe.Ludzie którym wydaje się ze matki z więcej niż jednym dzieckiem (rodziny) to patologia.Nic bardziej błędnego.Są rodziny wielodzietne których dzieci są magistrami i lekarzami są uczulone na krzywdę ludzką i ubóstwo.Są też dzieci z dobrych domów które no cóż ćpają ,piją i robią inne złe rzeczy tego się nie widzi ale kiedy przychodzi po delikwenta policja słychać"to taki dobrze wychowany dzieciak,matka lekarka ojciec adwokat"i co z tego miał wszystko bardzo łatwo a chciał więcej i dlatego więcej zrobił coś bardzo głupiego.
          Widząc jak rosną moje dzieci i jak rosną dzieci w innych domach mogę powiedzieć tylko jedno nie ważne kto spłodził ale ważne kto wychował na PORZĄDNEGO CZŁOWIEKA.KTO POKAZAŁ CO ZNACZY ZROZUMIENIE I MIŁOŚĆ.
          A tak w ogóle to przecież WSZYSTKI9E DZIECI SA NASZE!!!!!
    • garkuchta a Tobie co do tego ? 15.05.11, 17:48
      Przepraszam, a Tobie co do tego ? Każdy żyje tak, jak mu pasuje i nie komentuj czyichś losów. Raczej miej nadzieję, że jeśli to taka zła opcja, Tobie się nigdy nie przydarzy.
    • anulina Re: Każde dziecko z innym facetem 15.05.11, 17:58
      oj kobito, są gorsze nieszczęścia...
    • bmk567 Re: Każde dziecko z innym facetem 15.05.11, 21:25
      moja droga, nie ma kobiet ktore sie swiadomie na to decyduje - to tak jak decydowac sie na zawieranie zwiazku z mezczyzna wiedzac z gory ze sie rozpadnie - logiki troche by ci sie przydalo w rozumowaniu - ale zakladam ze masz pewnie 16 lat albo mniej i jeszcze duzo przed toba
      • dareck_1 Re: Każde dziecko z innym facetem 15.05.11, 23:38
        sa takie kture mi zaufaja i niektura sie wyda "ożenie sie z tym bo jest bogaty a dziecko bede miala z tamtym bo jest ładniejszy wiekszy lepiej zbudowany to ze siedzial kilka lat to nie istotne ". mysle że to brak poukladania w glowie, takie wychowanie,
    • wielbicielnaruto niestety znam - to moja babcia 16.05.11, 09:02
      Trójka dzieci - każde z innym ojcem. Plus mój ojcec nie poznał imienia i nazwiska ojca nawet na łożu śmierci swojej matki. Przy czym, żeby nie mówić - żadna patologia. Dwoje pierwszych - wojenne miłości jako robotnica w Niemczech, jedno w Polsce. Sama wychowała, nie miała potem żadnych partnerów życiowych (cholerka może już miała dosyć tych chłopów). Ja na ojca nie narzekam - był i jest dla mnie wzorem, młodszy brat trochę za dużo wychuchany, ale już nie żyje, więc niech mu ziemia lekką będzie. Czyli zgodnie z tematem można.
    • bm_ka Re: Każde dziecko z innym facetem 16.05.11, 09:02
      Co nazywasz "losową wpadką" ?
      Czy znasz kobietę, ktora świadomie, przed pierwszą ciążą zdecydowała się na posiadanie np. czworki dzieci, kazde z innym ojcem?
      Bo dwójka dzieci to norma u większości kobiet w powtornym związku, ale czy to grzech? Patologia? Koorestwo - jak napisal tu pewien men?
      Ktoś inny pisze : że posiadanie kilkorga dzieci z innymi ojcami to konsekwencja życia w związku "bez ślubu" .... Szkoda czasu na czytanie tych bzdur, przeczytalam kilka wypowiedzi i mam dość uczonego bełkotu.
      Ludzie???!! Czytam ten wątek i zastanawiam się skąd w jednym miejscu tyle/tylu kobiet/osobników o zacofanych poglądach i zaściankowym spojrzeniu na życie?????!!!
      I nie piszcie mi tu, ze" mam dzieci z innymi ojcami, moja matka miała dzieci z innymi ojcami" lub inne , podobne głupoty, bo wycieczki osobiste w merytorycznej dyskusji potwierdzają brak argumentow i mały zakres wiedzy w temacie.

      Życzę każdej kobiecie tylu dzieci ile chce i z kim chce. Prawo do życia wg wlasnego scenariusza i brak zgody na komentowanie naszego postepowania zapewnia nam poczucie, na szczęście, wolnej woli. Wolność wyboru sposobu na życie to nasza naczelna możliwość, nasza - Ziemian, więc niech każda matka i każde dziecko żyje sobie w błogiej świadomości, że życie się nie powtórzy i trzeba z niego brać to co najlepsze i cieszyć się, ze się TU znalazło i przekazało geny następcom.
    • andrzejto1 Re: Każde dziecko z innym facetem 16.05.11, 09:34
      carmelax napisała:

      >
      > To dla mnie jedna z najgorszych opcji życiowych jakich może losowo doświadczyć
      > kobieta.
      > Nie chciałabym nigdy mieć różnych ojców swoich dzieci , czytaj każde z innym.
      > Rozumiem losowe wpadki ale nie rozumiem co skłania kobiety że się świadomie na
      > to decydują ? Znacie takie osoby ?

      Pijesz do niesławnej Pamięci Alicji 300 Tys?? Troje dzieci każde z innym...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja