Apropos ubioru na porę roku

11.05.11, 14:09
Lubicie lato pod kątem ubraniowym ? Cieszycie się na mozliwosc biegania w klapkach , sandałach , szortach, sukienkach , topach itd ? Może jestem dziwna ale ja nie lubię lata pod kątem doboru garderoby , nie lubię chodzić w krótkich spodenkach , topikach itd i nie o to chodzi że mam nadwagę i wolałabym się zakrywać bo ważę 53 kg wink
    • angazetka Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:11
      Nie chodzę w krótkich spodenkach wink A lato lubię, mam dużo fajnych ubrań wiosenno-letnich. Kolorowych, fantazyjnych, w kwiaty.
    • 18_lipcowa1 Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:15
      lubię
    • lilly_about Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:18
      Uwielbiam. Nie trzeba nosić rajstop, pełnych butów, swetrów. Ciało oddycha.
    • kikimora78 Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:19
      Nie przepadam. Wolę pogodę, kiedy można nosić długi rękaw, i długie spodnie i zakryte buty.

      Tym bardziej teraz - kiedy pracuję w biurze, gdzie jest wiecznie 20 stopni. I jak jest upał 30 stopni i przychodzę do pracy w sandałach i letniej sukience to po 2 godzinach mam nogi sine, gęsią skórkę i gluta do pasa.

      Teraz mam dyżurny, wełniany sweter do kolan i nim się ratuję, ale to jakieś takie "nie takie"
    • martishia7 Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:25
      Nie przepadam. Po pierwsze, wcale nie jest tak łatwo. Po pierwsze różnica temperatur na zewnątrz/w pracy. Na dworze potrafi być ponad 35 stopni, w budynku mam latem max. 20, bo klimatyzacja chodzi na full. Łatwo o zaziębienie w środku lata,bo na zewnątrz się zgrzeję nim dojadę do pracy, potem zmarznę i gotowe. Trzeba pamiętać o zabraniu jakiegoś cienkiego sweterka, albo mieć kilka na stanie w robocie. Po drugie strój plażowy do pracy też niechętnie widziany. Sandałki klapki raczej też nie. Łatwiej mi się ubrać do roboty w zimie wink
    • mimka23 Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:26
      Ja nie cierpię lata pod kątem obuwia, tzn. chciałabym założyć jak niektóre dziewczyny balerinkę na bosą stopę, czy jakiś sandałek ale nie mogę, bo zawsze jak założę na boso jakikolwiek but to mnie obetrze, tylko japonki ewentualnie wchodzą w grę, więc większość lata popylam w japonkach. Ale krew mnie zalewa jak w takich japonkach zawędruję z dzieckiem do piaskownicy, noga się lekko spoci i już się ten piach lepi do stóp. Kiedyś się dziwiłam gdy widziałam kogoś w takich rajstopowych podkolanówkach do balerinek w lato przy 30 stopniach, bo nosiłam głównie adidasy jakieś i wtedy zakładałam skarpety bawełniane cienkie, ale dziś sama jestem czasem skazana w upały na takie podkolanówki...
      • lola211 Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 21:10
        Na takie wypady-piaskownica, park,spacer- idealnie nadaja sie crocsy.Nic nie obciera, nic sie nie poci, pelna wygoda.Cale lato po pracy i w weekendy pomykam wlasnie w tym obuwiu.
        Co do ubioru, to do pracy pelen rynsztunek, bo klima i w sandalkach palce by mi sie oszroniły, w aucie klima, ubior zmieniam na letni dopiero po przybyciu do domu.Wowczas w koncu czuje sie wolnosc- jakis top i spodnica czy bojówki 3/4.Mam kilka fajnych sukienek.Latem czuje sie seksownie, ladnie, wspaniale.
    • shellerka Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:27
      uwielbiam! z prostego powodu - wyjście zajmuje mi tyle, co założenie butów, a i czasami zdarza mi się chodzić po domu w tych samych butach, w których chodzę po dworze, więc już zupełnie luz.

      i ta prostota - tak mało rzeczy musi do siebie pasować wink ot - top i spódnica, ew. spodnie i bluzka, a już sukienka ? zakładasz gacie, sukienkę i buty i wychodzisz. coś pięknego!

      pokochaj długie zwiewne spódnice i sukienki - nie ma nic fajniejszego na upały!!!
      krótkie spodenki u mnie czekają, aż zrzucę 2 kg po majowym wyjeździe (grill, gofry i alko na okrągło w połączeniu z lenistwem zrobiły swoje)
      • angazetka Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:34
        > krótkie spodenki u mnie czekają, aż zrzucę 2 kg po majowym wyjeździe

        Kokietka wink
      • elejna Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:35

        Nie lubię także z tego powodu że mam jasną skórę i muszę unikać słońca tzn opalania. Więc żeby oszczedzić ciągłego odpowiadania na pytania o stan zdrowia ,pozostaje mi smarować się brązerami a to mi śmierdzi nie daje idealnego efektu ( nawet te z wyższej półki) Poza tym wszystko ze mnie spływa , nie mogę używać ulubionych perfum. Sandałów nie lubię , klapek tym bardziej. Lato kojarzy mi się z odpoczynkiem lubię te porę roku ale pod kątem ubraniowym /wyglądowym nie cierpię ! Wole juz zimę wink
        • shellerka Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:53
          no to tym bardziej ! zwiewna długa kieca i do tego kapelusz słomkowy z dużym rondem! (świetne widziałam w tesco) i lecisz! wink
          i to jak stylowo! wink
          • monette Re: Apropos ubioru na porę roku 12.05.11, 10:32
            Tak, zwłaszcza mając 160 cm wzrostu, w takim zestawie wygląda się "oszałamiająco"...
            • aandzia43 Re: Apropos ubioru na porę roku 12.05.11, 11:50
              Mam 162 cm i noszę "wyciągające" w fasonie płócienne sukienki. Leciutkie i chronią przed słońcem i ludzkimi oczami wink Wielkich kapeluszy nie noszę, ale w największy żar pozwalam sobie na niewielki słomiany daszek na czoło.
              Niemniej jednak rozumiem niechęć do lata ludzi, którzy mają bardzo jasną cerę /lub naprawdę źle znoszą upały. Trudno się takim jednostkom odnaleźć w czas kanikuły. Zawsze jednak można ruszyć głową i jakoś sobie ulżyć.
    • ola Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:32
      uwielbiam i o wiele łatwiej i fajniej komponuje mi się rzeczy na lato.
      Wolę siebie w zwiewnej sukience i sandałach niz w trzech swetrach i buciorach-śniegulach.
    • maggi9 Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 14:46
      Każda pora roku ma swoje plusy i minusy.Lato akurat lubię ale nie takie strasznie upalne.Tak ze 25 stopni jest okej.Uwielbiam chodzić w odkrytych butach i zwiewnych kieckach.Też nie przepadam za odkrywaniem ciała więc jasne, długie i przewiewne ciuchy to jest to.No i fajnie jest wychodzić z domu tak jak się stoi bez zakładania na siebie 20 warstw ciuchów, szalików, rekawiczek.Zdecydowanie łatwiej też mi się dobiera ciuchy latem, można poszaleć z biżuterią.
    • lili-2008 Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 15:10
      Lubię. O wiele łatwiej mi się ubrać, gdy jest taka ciepła wiosna tudzież lato. Nienawidzę niewygodnych dla mnie swetrów. Teraz zakładam jakąś koszulkę, spodnie, sandały i wsiosmile
      Jeszcze prościej, jak już pisały dziewczyny, gdy ubieram się w sukienkę. Raz, dwa i jestem gotowa do wyjściasmile
      Nie lubię tylko upałów, gdy od razu po umyciu się jestem z powrotem spocona. Na dodatek w pracy mamy klimę, więc można oszaleć z tą różnicą temperatur.
    • drinkit Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 15:11
      Lubię lato pod kątem ubraniowym, bo mam mnóstwo fajnych ciuchów i butów letnich i uwielbiam w nich chodzić.
      Nie lubię lata pod kątem ubraniowym, bo na ulicach pojawi się mnóstwo panów w sandałach i skarpetach, dźwigówach (na wielgachnych brzuchach) i spodniach bermudach 3/4.
      Tak więc różowo nie jest.
    • franczii Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 15:13
      Lubie ubrania letnie, skape sukienki, powycinane topy, sandaly, przewiewne cieniutkie koszule i spodnie. Ale czasami jest taki upal ze nawet w bikini za goraco i za taka pogoda nie przepadam.
    • diablica_diabla Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 21:22
      uwielbiam, chociaz pocic sie nie znosze. Kocham lato i marzy mi sie mieszkac w jakims cieplym kraju.
    • dziennik-niecodziennik Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 22:06
      mam to samo.
      nie lubię lata. nie lubię większosci letnich strojów. nienawidzę szortów.
      • czar_bajry Re: Apropos ubioru na porę roku 11.05.11, 22:10
        Uwielbiam lato i możliwość rozbierania siętongue_out
    • czekolada_kokosowa Re: Apropos ubioru na porę roku 12.05.11, 10:45
      Wiosna, zwłaszcza lato to dla mnie super sprawa na ubieranie. Spodnie/spódnica, bluzka, buty i w drogę. Kolorowo, zwiewnie-przewiewnie, lekko, to jest ! Człowiek wtedy pięknieje smile
    • jowita771 Re: Apropos ubioru na porę roku 12.05.11, 10:50
      Uwielbiam. Cieszę się, kiedy mogą założyć na siebie jak najmniej ubrań. Chętnie bym zamieszkała w jakimś cieplejszym miejscu, bo polskie lato jest dla mnie zdecydowanie za krótkie.
    • aandzia43 Trochę wyobraźni, plizzzz....!!! 12.05.11, 11:44
      Bardzo lubię lato i wszelakie ciepłe pory roku i nie mam żadnego problemu z ubiorem w ten piękny czas. Nie wiem skąd wziął się stereotyp, ze lekki strój na upały to koniecznie szorty w widokiem na celluit, top po pępek i klapki. Ludzie, wyobraźni trochę! Czy koniecznie trzeba się obnażać, bo gorąc na dworze? W upały noszę np. płócienne dość długie sukienki z nienachalnym dekoltem. Nie epatuję golizną i na pewno nie jest mi bardziej gorąco, niż paniom obnażonym, co im słońce przypieka rejony odkryte. Kocham tę letnią zwiewność i lekkość, na którą w zimniejsze pory roku pozwolić sobie nie mogę. I możliwość folgowania fantazji, bo jak zimno, to trzeba podporządkowac się głównie funkcjonalności. Kocham sandały, biżuterię na palcach i lakier na paznokciach. Lato nie oznacza konieczności pokazywania swoich miejsc niepięknych - zawsze można zamaskować to i owo.
    • ga-ti Re: Apropos ubioru na porę roku 12.05.11, 11:48
      Lubię cienkie spódnice, spodnie do kolana (krótsze noszę tylko we własnym ogródku), letnie topy, lekkość i szybkość wychodzenia z domu, ale... No właśnie, letnie ciuchy trzeba prasować (ja leniwa i zimowych swetrów, dżinsów itp. nie prasuję), nogi bardzo systematycznie depilować smile
      o stopy super dbać, aby w tych japonkach dobrze wyglądały (chociaż japonki też bardziej urlopowo noszę, bo jakoś nie wyobrażam sobie siebie chodzącą "po mieście" w klapkach - boję się, że je zgubię np. do autobusu wbiegając tongue_out ).
      Ale letni urlop, upały, bikini i zimna cola to jest to smile
      • ga-ti Re: Apropos ubioru na porę roku - kapelusz? 12.05.11, 11:51
        A, jeszcze jedno, przymierzam się do zakupu kapelusza, chyba jakiegoś słomkowego, z dużym rondem. Nie widzę ludzi w takich nakryciach głowy.
        Macie? Chodzicie? Pasuje po za plażą nosić?
    • tully.makker Re: Apropos ubioru na porę roku 12.05.11, 12:16
      Uwielbiam lato. Z rozkosza eksponuje swoje wyjatkowo urodziwe stopy we wszelkich odkrytych butach, i wszelkie inne urodziwe czesci ciala. W tym roku po raz pierwszy bede w lato w ciazy, a ze mam wyjatkowo sliczna pileczke, to nie moge sie doczekac, kiedy ja rowniez wystawie na sloneczko ( z filtrem 50, bo na odkryte czesci ciala uzywam takich praktycznie przez caly rok.

      Co do pracy, to u nas nqa szczescie ludzie sa rozsadni, wiedza, ze klimatyzacja jest szkodliwa, w zwiazku z czym u nas dziala co najwyzej lekkie chlodzenie obnizajace tempreture o gora 5 stopni.
Pełna wersja