w-i-k-i
11.05.11, 19:48
Ku sprostowaniu - nie prowadze bloga( tytul postu nieco przekorny), ale ostatnio troche czytalam co mnie natchnelo do poruszenia tego tematu. A mianowicie ciekawi mnie co zmusza lub kieruje ludzmi, aby tak publicznie wszem i wobec sie obnazali, uzewnetrzniajac swoje emocje, odczucia - to w ramach blogow ,,pamietnikow". Kolejne jak mozna prowadzic ogolnodostepne ,,zapiski" o rzeczach na ktorych sie nie ma pojecia - np. blogi o modzie, czytalam duzo tak z ciekawosci i przez przypadek, czesto modelkami w takich blogach sa same autorki, bardzo , bardzo przecietne wizualnie(zeby nie powiedziec, ze sa poprostu brzydkie), nie rozrozniajace bawelny od akrylu, a co dopiero jedwabiu od kaszmiru, czy DKNY od Daichman (czy jak to sie pisze - chyba jedna z ulubionych marek na forum, wiec panie napewno to wiedza) itd. itd. Jednym zdaniem tandeta, kicz i bazarek - jak to sie modnie mowi. O tyle o ile intencje tych pan sa dla mnie zagadka, to juz poklask jaki zyskuja wsrod komentujacych blogi sa dla mnie mega zagadka. Podobnie z blogami matek nudzacych sie na urlopach wychowawczych, zamiast wychowujac dzieci, zjamuja sie blogowa kaligrafia, w postaci jaki sloiczek gerbera smakuje najlepiej, jaka wozek powinien mies ozdobe zeby nie wygladal na przecietny (choc to nie zmieni jego marki), karmic dziecko piersia nalezy by wiez emocjonalna powstala itp. itp. I do tego przeokropne zdjecia z umorusanymi od jedzeniem nieladnymi dziecmi, tandetnie urzadzonymi pokoikami i odrostami matki w tle. To nie napawa optymizmem jesli chodzi o temat macierzynstwa.