mel-laa
12.05.11, 10:10
No właśnie- mam taki plan na ten sezon wiosenno-letni. Problem polega na tym, że mój M mało je- a przynajmniej mniej ode mnie. W domu nie je śniadania, do pracy bierze kromkę chleba, wraca o 16.30-17 je obiad 2 daniowy. Nie minie godzina i biegnie do lodówki by "coś" ugryźć. I teraz zastanawiam się czy do pracy nie robić mu jakiejś treściwej sałatki i chleba a po powrocie tylko zupa, czy może rozwiązać to jakoś inaczej. Aha praca siedząca. Chęci do odchudzania niby ma- niby bo obraża się jak przypominam by nie przesadzał z jedzeniem.
Jakieś sugestie?