To ja sie zglaszam z problemem.

15.05.11, 19:18
I mam nadzieje, ze doradzicie. Mam kolezanke, Wloszke,kolezanka bardzo chialaby w wakacje pojechac do Wloch, maja tam dom, maz ze wzgledu na prace, nie moze jej towarzyszyc, a ona sama nie ma ochoty spedzic wakaji tutaj, ani siedziec samej na plazy calymi dniami (wloska rodzina mieszka gdzie indziej i pracuja). W zwiazku z tym, zaproponowala, bym poleciala razem z nia, oczywiscie z dziecmi,jedynie za przelot i jedzenie musialbym zaplacic reszte funduje ona. Chetnie skusilabym sie na wakacje we Wloszech, problem w tym, ze nie widzi mi sie, tak z pustymi rekoma jechac, w sensie nie placic za mieszkanie. Jednak to osoba, ktora za zadne skarby swiata nie przyjmie ode mnie kasy za pobyt, i jak ja znam gdy bede chciala fundowac jedzenie w restauracjach, czy rozrywki dla dzieci, tez odmowi i bedzie mi wypchac kase spowrotem do kieszeni. Nie lubi zyc na cudzy rachunek, nawet jesli to jest w ramach przyjazni. Macie jakies pomysly jak to rozegrac, zeby ona sie nie obrazila, a ja zebym miala czyste sumienie, ze nikogo nie objadam i nie robie sobie wakacji na cudzy koszt.
Czekam na jakies propozycje. Nie chcialabym jej tez odmawiac, bo bardzo liczy, ze z nia pojade.
    • verdana Re: To ja sie zglaszam z problemem. 15.05.11, 19:26
      Nie zawracać głowy, tylko jechać. Przyjaciołom za mieszkanie się nie zwraca.
      Kup jej fajny prezent i bedzie kwita.
    • pamela788 Re: To ja sie zglaszam z problemem. 15.05.11, 19:26
      Poorostu powiedz jej,ze zle bedziesz sie z tym czula jesli nie bedziesz mogla za siebie placic.
    • kosheen4 Re: To ja sie zglaszam z problemem. 15.05.11, 19:28
      w zasadzie, skoro to przyjaźń a przynajmniej dobra znajomość, to czy nie ma opcji porozmawiania otwarcie i wyjaśnienia że będziesz się z tym źle czuła? i na przykład - zaproponowania że sfinansujesz samochód/inny transport na czas pobytu wakacyjnego?

      a jeśli nie ma opcji - to może jakiś wypaśny prezent po powrocie? smile
      • edelstein Re: To ja sie zglaszam z problemem. 15.05.11, 19:52
        taa od tyg. probuje proponowc rozmaite wersje, i zwykle pada," nie2, albo "wez przestan"tongue_out
    • iwles Re: To ja sie zglaszam z problemem. 15.05.11, 19:38

      to teraz odwroć sytuację.
      gdybys ty chciała ja gościc w Polsce (na tej samej zasadzie ), wzięłabys od niej pieniądze za sam fakt spędzenia z tobą wakacji ? smile
      • edelstein Re: To ja sie zglaszam z problemem. 15.05.11, 19:56
        Nie, ale zaakceptowalabym fakt, ze chce sie dorzucic w jakikolwiek sposob, ona niestety z typowym Wlochom temperamentem wszelkie proby dolozenia sie do imprezy zakancza slowem "nie"big_grin moze faktycznie kupie jej tam, albo po powrocie jakis wypasiony prezent.
    • niezwykladziewczyna Re: To ja sie zglaszam z problemem. 15.05.11, 19:41
      Rewanż? Zaproponuj chociaż tydzień u siebie?
    • gryzelda71 Re: To ja sie zglaszam z problemem. 15.05.11, 19:48
      Przecież będąc na miejscu możesz robić zakupy.Niekoniecznie z nią.
      • annie_laurie_starr Re: To ja sie zglaszam z problemem. 15.05.11, 20:35
        A moze powiedz jej, ze chcesz ja zabrac do jej ulubionej restauracji w ramach przyjazni. Jesli nie bedzie chciala to kup prezent - postaraj sie wybadac co naprawde by chciala.

        Chociaz z drugiej strony - my kieys goscilismy u siebie u Wlocha plci meskiej kilka dni i wszystkie rachunki za knajpy, kregle i inne duperele placilismy my. Moze tak jest przyjete, ze gosciowi sie stawia, a jak sie jest gosciem to sie ma stawiane.

    • fajka7 Re: To ja sie zglaszam z problemem. 15.05.11, 20:48
      Ja uważam, ze w takich sytuacjach i relacjach, wypasiony prezent oddający rangę przysługi w wymowny sposób jest jak najbardziej na miejscu a zarazem wystarczający.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja