broceliande
19.05.11, 11:49
Dziewczyna siedemnastoletnia, bardzo zdolna, uczy się w liceum w innym mieście i mieszka w internacie. Ma stałego chłopaka w miejscu zamieszkania. On wolałby, żeby była na miejscu i oświadcza, że jeszcze jendego roku jej nauki nie wytrzyma. Ona bierze pigułki za wiedzą matki.
Dowiaduję się od matki tej dziewczyny, że córka i jej chłopak wyczytali, że pigułki obniżają libido i postanowili przejść na prezerwatywy.
Ja nie komentuję, ani się nie wtrącam, ale tak sobie myślę, że on chyba chce z nią mieć szybko dziecko, znaczy, żeby na studia nie mogła pójść.
Facet dobrowolnie zgadzający się na prezerwatywy?
Po uwadze o niewytrzymaniu myślałam już, że ostrzega, że ją zdradzi i bedzie to jej wina.
Przesadzam? Czy zwyczajnie nie lubię go?