kalarepka83
19.05.11, 15:25
Do tej pory kiedy chodziłam z córką na spacery, szłam sobie na spacer w dosłowynm tego słowa znaczeniu. Do lasu, do parku (mam dobrze, bo są w pobliżu). Nie jest to idealne miejsce do nawiązywania kontaktów z innymi mamami, bo po pierwsze, rzadko widuję kilka razy pod rząd tę samą, po drugie, najczęściej latam za dzieckiem. Ma nadal manie wkładania wszystkich śmieci do buzi i trzeba ją kontrolować. Teraz zaczął się sezon "piaskowy", więc chodzimy sobie na plac zabaw. Mam w pobliżu kilka, więc chodzimy raz tu raz tam. Moja obserwacja jest taka, ze wszyscy na tych placach zabaw się znają. Przychodzi kolejna mama czy babcia i zna przynajmniej jedną z już urzędujących na placu, w dodatku rozmowy nie są o pogodzie, więc raczej znają się choć trochę. Ja nie mam takich "podwórkowych" znajomych...czy wszystkie mamy będące z dzieckiem w domu mają koleżanki od spacerów i placów zabaw? Tylko ja taka wyalienowana jestem?