Przyjaciele a zaproszenie do podróży

19.05.11, 17:16
Od czasu do czasu wyjeżdżamy z mężem samochodem za granicę do rodziny.
Kilka razy przyjaciele dali nam do zrozumienia, że oni bardzo chętnie pojechaliby, że nikogo tam nie mają, że zobaczyliby z przyjemnością...
Ostatnim razem zaprosiliśmy ich uzgodniwszy wpierw pobyt i gościnę z gospodarzami. Mąż zakupił na tę okazję zapas procentów dla siebie i kumpla- coby było miło i wesoło- wszak mieliśmy spędzić weekend na luzie.
Podjeżdżamy po nich o uzgodnionej godzinie i... tu przyjaciółka ze swoją nastoletnią córką spakowane, gotowe do wyjazdu... "Tak z mężem zdecydowaliśmy, że Olcia pojedzie"
Zonk.
Nie tak miało być.
Ogarnął mnie niesmak jakiś, ale nic nie powiedziałam, bo uznałam, że niewarte to wieloletniej przyjaźni.
A może przewrażliwiona jestem i przyjaciele w porządku się zachowali..? Dwa miejsca były w sumie w aucie wolne, ale nie o to szło...

    • angazetka Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 19.05.11, 17:32
      Nie jesteś przewrażliwiona. Inaczej się umawialiście. Jest chyba oczywiste, że inaczej spędza się czas w gronie zaprzyjaźnionych dorosłych, a inaczej z dzieckiem. Mogli chociaż uprzedzić.
    • marzeka1 Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 19.05.11, 18:00
      Też uważam, że to żadne tam przewrażliwienie, ale sępienie ze strony "przyjaciół"- i owszem.
    • iwoniaw Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 19.05.11, 18:09
      Żadne przewrażliwienie. "Dwa miejsca w aucie" byłyby na rzeczy, gdybyście zaoferowali podwiezienie do miejsca X, a nie w sytuacji, gdy zaplanowaliście wspólny wypad i to jeszcze z gościną u ludzi, których też przecież poinformowaliście, że przyjeżdżacie ze znajomy małżeństwem, a nie ze znajomą z dzieckiem. Przecież dla gospodarzy też to mogła być znacząca różnica...
    • shellerka Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 19.05.11, 18:12
      ja nie wiem, czy to fajnie czy nie fajnie. ja wiem, jak bym się zachowałasmile ja bym się zachowała tak, żeby znajoma pożałowała, że zabrała córkę nastoletnią tongue_out
    • jusytka Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 19.05.11, 19:21
      Dla mnie samo wpraszanie do kogoś jest nienormalne. Przecież wszędzie są hotele/pensjonaty, gdzie mozna nocowac i wspólnie sie gdzieś bawić.
    • burza4 Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 19.05.11, 19:34
      albertynaa napisała:

      > A może przewrażliwiona jestem i przyjaciele w porządku się zachowali..? Dwa mie
      > jsca były w sumie w aucie wolne, ale nie o to szło...

      Nie jesteś - przyjaciele dali popis buractwa. Wy jesteście rodziną - oni korzystali z gościny na doczepkę, wprosili się, szczytem jest zabieranie kolejnych osób bez ustalenia z gospodarzami (czy też stawianie ich pod ścianą).

      Niestety - sama nacięłam się podobnie, z tym że bardziej, bo do towarzystwa dobrane były 2 koleżanki, w rezultacie dla zaproszonych przez gospodarza osób, które dojechały później - zabrakło miejsca.
    • marcelina4 Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 19.05.11, 19:52
      przyjaciele nieładnie się zachowali, nie tak sie umawialiście, ale niestety ludzie nie mają żadnych zahamowań

      kiedyś jechałam z mężem na tzw. wyjazdowy ślub i wesele, zostaliśmy poproszeni o zabranie taty pana młodego ( swoja droga to dziwne, że pan młody nie zadbał o dowiezienie własnego ojca na ślub, ale ok nie wnikałam )
      pojechaliśmy pod podany adres, a tam stoi tata i dwie ciocie, które tez chciały sie zabrać, jechaliśmy fiatem punto, który nijak limuzyną nie jest, więc sie nieco ciasnawo zrobiło, w dodatku okazało się, że tata i ciocie na tylnym siedzeniu sie nie pomieszczą, więc jako chudzielec zostałam przesadzona do tyłu między dwie miłe ciocie ( jedna jadła ciągle ciasteczka i mi podtykała pod nos, bo ja taka mizerna przecież ) i tak sobie przejechałam prawie 100 km w weselnej kiecce, która po wyjściu z samochodu nadawała się już tylko do prasowania, myślałam, że kogoś uduszę
    • pitahaya1 Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 19.05.11, 19:53
      Ciesz się, że teściowej nie zabrali.
      A swoją drogą ludzie mają wyczucie, nie ma co.
      My kiedyś umówiliśmy się na luźny wypad ze znajomymi. I był luźny, wraz z kilkulatkiemsad Co z kolei oznaczało: zajmowanie się dzieckiem, gadanie o dziecku, wczesny powrót, abstynencję na całego "bo dziecko obok".
    • kosmitka06 Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 19.05.11, 22:34
      Nie jesteś przewrażliwiona. Gdyby kobieta była w porządku zadzwoniłaby chociaż kilka godzin wcześniej z wiadomością że OLCIA chce jechać.
      Swoją drogą u moich teściów jest podobna sytuacja. Mają znajomych a oni córkę lat dokładnie 29! Zawsze i wszędzie Ania jest zabierana. I nie było by w tym nic dziwnego gdyby Ania była duuużo młodsza, gdyby była chora itp. Wyjazd w wakacje... ich czwórka- ludzie ok 50-60lat i ona, imieniny np. teścia czy teściowe- oni idą we trójkę, teście idą do nich Ania siedzi już za stołem i wita gości... Na początku jak mi opowiadali nie wierzyłam ale po kilku rodzinnych imprezach uwierzyłam smile Poza tym w miarę spokojna dziewczyna, kumata, można z nią o wszystkim porozmawiać, od czasu do czasu przewinie chłopaka (niektórzy naprawdę są "niezli" wink) Tak więc zawsze zdarzają się wyjątki smile
      Pozdrawiam
    • cygarietka Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 20.05.11, 00:00
      Masakra!
      Wkurzyłabym się trochę.
      Nie jesteś przewrażliwiona, to przyjaciele coś nie teges.

      www.ticker.7910.org/as1cAb20euJ0010NTBkanwwMDA1MjVkOXxTYW5kcmE.gif
    • misia_matysia Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 20.05.11, 10:59
      Fajni przyjaciele smile Napisz koniecznie jak Olcia się bawiła z wami i oczywiście jak wyjazd.
      A nie mogliście po prostu powiedzieć, że nie tak się umawialiście?
    • kawazwanilia Re: Przyjaciele a zaproszenie do podróży 20.05.11, 11:12
      Ciesz się, że Ci nie wręczyli dwójki dzieci big_grin
Pełna wersja