Nowe Przepisy drogowe dla rowerów

21.05.11, 14:15
polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,9635933,Nowe_przepisy_dla_rowerzystow_wchodza_w_zycie___Rower.html
Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacji ...
Tylko czy aby trup nie zacznie się scielic gęsto? Na fali wątków ostatnich jakoś wydaje mi się ze przepisy bedą swoje a kierowcy swoje
    • czarnaalineczka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 14:21
      przepisy przepisami a kierowcy i tak beda tratowac rowerzystow jak podludzi sad
      • ania2003i2011 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 15:19
        kierowcy i tak beda tratowac rowerzystow jak podludzi sad

        sorry, ale nie dziwię się
        np. u mnie w mieście są ścieżki rowerowe i notorycznie rowerzyści jeżdzą obok ulicą wrrrrrrrrr
        mam wtedy ochotę albo wezwać straż albo kompletnie przyblokować

        ale jeśli się wymaga kultury od kierowców, tak samo powinno się wymagać kultury od rowerzystów
        teraz oni będą jeżdzić pomiędzy autami, nei tylko motocykliści
        i ... coś mi się wydaje, że częściej będziemy słyszeć i czytac o ofiarach śmiertelnych sad
        • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 15:42
          A ty jezdzilas tymi sciezkami, ze jestes w stanie z cala pewnoscia stwierdzic, ze rowerzysci nie maja zadnego powodu jechac obok sciezki? Trudno mi doprawdy uwierzyc, ze rowerzysta woli jezdnie od wygodnej i w przemyslany sposob zaprojektowanej sciezki. Ja wybieram jesli moge sciezke bo to zadna frajda jechac wsrod samochodow ale czasami zla nawierzchnia i rozne budowlane cuda typu sciezka urywa sie nagle w chaszczach lub zmienia w waski chodnik bez zadnego nawet podjazdu dla rowerow, mnie zniechecaja i jade po prostu ulica.
          • ania2003i2011 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 15:47
            u nas w mieście są ładne proste ścieżki rowerowe i jest ich dużo
            ja nie mówię o tych ulicach, gdzie obok ścieżki nie ma - tu zrozumiałe, że rowerzysta jedzie ulicą
            ale gdy obok są ścieżki - to na diabła taki - nie wyrażę się kto - jedzie ulicą, ba, zeby on jeszcze jechał blisko prawej krawędzi - ale nie, bo przecież on użytkownik drogi wrrrr

            samochodem jeżdzę tylko 16 lat
            rowerem więcej lat jeżdziłam i jeżdzę, więc śmiało stwierdzam, że niektórzy rowerzyści to nawet nie powinni wsiadać na rower, bo nie umieją jeżdzić i nie znają znaków i ich nie przestrzegają
            • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 15:59
              u nas w mieście są ładne proste ścieżki rowerowe i jest ich dużo
              > ja nie mówię o tyc
              Nie o tym pisalam a o tym, ze bywa, ze sciezka sie urywa nagle i nie ma nawet przyzwoitego bezpiecznego zjazdu na ulice. W takim razie nie ma sensu na taka sciezke wjezdzac.
              Jako rowerzystka powinnas wiedxziec, ze bardzo blisko krawedzi jezdni rowerem sie po prostu nie da jechac ze wzgledu na dziury, studzienki i wyrwysuspicious
              • ania2003i2011 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 16:14
                no u nas ścieżki się nie urywają gwałtwonie - są długie
                jeśli ścieżka ma powiedzmy 6-7 km długości, jest ładna, nowa, prosta, a taki rowerzysta jest spotykany w połowie tej drogi na ulicy - to co? miał prawo jechać ulicą? nie - ma super ścieżkę do tego

                i u nas nei ma studzienek, wyrw, dziur - drogi są całe, za kasę unijną położone
                ścieżki rowerowe powstały w rejonach ulic nowych, z nową powierzchnią

                więc gdy jest ścieżka rowerowa, rowerzysta jest użytkownikiem tej ścieżki, a nie drogi
                stąd takie moje pojęcie powiedzmy, że skrótowe smile
                • czarnaalineczka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 16:22
                  nie wierze ze jezdzisz rowerem
                  ktos kto jezdzi czegos tak glupiego by nie napisal big_grin
                  skoro jest sciezka to wg ciebie rowerzysta powinien jak debil jezdzic od punktu gdzie sciezka sie zaczyna do punktu gdzie sie konczy ??
                  nie pomyslalas ze rowerzysta jedzie gdzies w konkretne miejsce ?
                  i nie ma w to miejsce zjazdu ze sciezki wiec musi jechac po jezdzni zeby skrecic tam gdzie ma dojechac ?????
                  • ania2003i2011 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 16:28
                    umiesz czytac ze zrozumieniem?????????
                    jesli tak, to jeszcze raz przeczytaj
                    jesli nie - no cóż, nie dziwię się, że niektórzy nie stosują się do znaków

                    napisałam wyraźnie, ze tam gdzie sa scieżki - to rowerzyści nie powinni jeżdzić ulicą
                    nie piszę o tym, gdzie nie ma ścieżek
                    wiem, mieszkam na wsi, nie ma u nas nawet chodnika, by chociaż dziecko mogło nim jechać
                    ale tam gdzie są ścieżki, długie, dobre, to na diabła rowerzysta pcha się na ulicę?
                    od razu nadmieniam - przy łądnej pogodzie i przy ładnej ścieżce - po co jedzie ulicą?
                    nie widzi znaku, że obok jest dla neigo droga?
                    to tak samo jakby pieszy zaczął iść ulicą, mimo że obok jest chodnik ładny, prosty itp.
                    • czarnaalineczka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 16:33
                      jeszcze raz moze dotrze
                      jest ulica x od niej odchodzi ulica y
                      wzdluz ulicu x jest sciezka rowerowa z ktorej nie ma zjazdu na ulice y !!!!
                      wiec jak rowerzysta ktory musi pojechac na ulice y ma jechac wg ciebie ???
                      • ania2003i2011 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 16:38
                        a do ciebie dotrze, ze ja o czym innym pisałam??????????
                        pisałam o tym, że na diabła rowerzysta jedzie drogą, gdy obok jest ściezka długa na kilka km???????
                        • czarnaalineczka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 16:47
                          moze daltego ze z tej sciezki nie ma zjazdu !!!
                          caly czas za nim, jechalas ze wiesz gdzie skrecal ????

                          po wuja mi sciezka na kilka kilometrow jesli nie mam z niej jak zjechac tam gdzie jade ????

                          dojezdzam do pracy na ulice y na ktora skrecam z ulicy x
                          wiec jade po tej ulicy x mimo ze przy neij jest sciezka
                          bo jakbym miala ta **** sciezka jechac to bym nie mogla skrecic w y i dojechac do pracy
                          dociera??
                          czy kolejny tempy kierowca ktory widzi rowerzyste przez 10 sekund na ulicy zamiast na sciezce i juz sobie wlasne pop*** teorie tworzy ???
                          • ania2003i2011 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 17:02
                            ale akurat z tej ścieżki ma spokojny zjazd na wszytsko - w każdą stronę
                            i k... ty naprawdę nie czytasz ze zrpzumieniem
                            jeśli ścieżka jest długa na kilka km - i nie ma po drodze żadnych skrzyżwań ani przejść dla pieszych - to na diabła ten rowerzysta jedzie ulicą?
                            nawet nie miałby gdzie zjechać, bo żeby gdzies dojechać musi dojechać do końca ścieżki, wiec po kiego jedzie ulicą, gdy ma swoja drogę????????

                            ja nie piszę o tym, gdy są scieżki złe, krótkie, z licznymi zjazdami itp. - ale gdyby nawet to ma ścieżkę rowerzysta dla siebie, a nie ulicę

                            więc jak masz ... złe doświadzczenia, że biedna nie mogłaś jechać drogą czy coś w tym rodzaju, zę u ciebie są złe i neiwygodne ścieki, to się nie musisz przyczepiać do mnie tongue_out
                            • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 22:27
                              a zdradzisz, gdzie jest ten raj dla rowerzystów?
                            • baltycki Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 00:17
                              czarnaalineczka napisała:
                              > kolejny tempy kierowca (....) sobie wlasne pop*** teorie tworzy ???

                              ania2003i2011 napisała:
                              > k... ty naprawdę nie czytasz ze zrpzumieniem

                              baltycki napisał:
                              Lubie to.smile smilesmile
                          • attiya Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 22:41
                            czekaj, czekaj....w w-wie jest wiele ścieżek, jeździłam nimi, nigdy nie widziałam ścieżki bez zjazdu na ulicę, to samo w Białym, nawet w tych Ząbkach całych takoż są zjazdy.
                            Poza tym jak nie ma już zjazdu, to może wystarczy zejść z roweru i wprowadzić rower na ulicę, wsiąść na niego i jechać dalej, nikt nikomu przez ekhm chaszcze nie każe jechać
                            a tak przy okazji to w jakiej to miejscowści i dokładnie gdzie takie chaszcze sa i taki brak zjazdów? chętnie się dowiem
                          • attiya Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 22:42
                            zakładasz, ze akurat rowerzysta musi gdzieś skręcić, bo mu nie po drodze
                            a jak jest mu po drodze a jedzie mimo to drogą, którą nie powinien jechać?
                            • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 00:37
                              Ja na sciezke wjezdzam dopiero na wjezdzie. Dlaczego mam tachac rower?? Czasem musze podjechac i z km jezdnia obok sciezki zeby dojechac do wjazdu. Tak samo jest ze zjazdem.
                        • pitahaya1 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 17:00
                          A u nas ścieżki są, a jakże. Długie na 200-300m, znikają i pojawiają się za kolejnym skrzyżowaniem, to znów znikają, to się pojawiają. To są z lewej, to znów z prawej strony chodnikasmile)))
                          I co wtedy? Oficjalnie ścieżki są. nieoficjalnie konia z rzędem temu, któremu uda się bezpiecznie po nich jechać.
                          Aha, na jednym odcinku na środku ścieżki są stoliki od pizzeriismile) Na środku ścieżki, za zgodą urzędusmile

                          Oczywiście prawa strona jezdni opisana przez koleżankę wcześniej, czyli wyrwy, przerwy w nawierzchni asfaltowej, studzienki i inne obniżenia nawierzchni.
                          • gryzelda71 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 17:08
                            > A u nas ścieżki są, a jakże. Długie na 200-300m, znikają i pojawiają się za kol
                            > ejnym skrzyżowaniem, to znów znikają, to się pojawiają. To są z lewej, to znów
                            > z prawej strony chodnikasmile)))

                            O to tak jak i u nas.Ale da się jednak jechać,no ja potrafię,a jak się kończy nagle to dalej jadę chodnikiem,aż do kolejnego cudownego pojawienie się ścieżki.
                            • pitahaya1 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 20:12
                              Sęk w tym, że te rwane odcinki są na starych chodnikach, tych metrowychsad I na takim chodniku pieszy+rower=kraksa.
                            • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 00:39
                              Jesli sie da jechac chodnikiem bo jest na tyle szeroki i pusty to super ale jesli jade sama a chodnik uczeszczany to naprawde stosowniejszym miejscem dla mnie jest jezdnia.
                              • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 00:51
                                Sama pisalam w sensie bez dziecka w foteliku. Z dzieckiem na ulice nie wjezdzam tylko zawsze po chodniku.
                          • agamama123 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 13:25
                            Byłam wczoraj na spacerze z dziećmi - tereny zalewu znajdującego się niedaleko centrum miasta. Dookoła zalewu śliczne, wypieszczone chodniczki, trawka, ścieżka rowerowa. Dodam, że ścieżka rowerowa szeroka, oddzielona od deptaku dla pieszych wypielęgnowanym trawniczkiem. Wszystko cacy.... Do momentu w którym moja psina nie wykonała kupy na jeden z wypielęgnowanych trawników. Sprzątnęłam po niej i w tym momencie zorientowałam się, że nie wierzę w to co widzę.... Barana, który to zaprojektował odznaczyłabym medalem chyba. Wszystkie - dosłownie wszystkie kosze na śmieci znajdowały się tuż obok ławek. A wszystkie ławki znajdowały się wzdłuż ścieżek rowerowych.... Żadna ławka nie była przy ciągu dla pieszych. Żeby na niej usiąść trzeba podeptać wypielęgnowany trawniczek, przemaszerować w poprzek ścieżki rowerowej unikając rozjechania przez rowerzystów, którzy było nie było mają ciut większe prawo się tam znajdować a potem już można usiąść bądź szybko wywalić śmieci do kosza i dawaj sprintem znów pomiędzy rowerzystami.... Cud, miód, malina po prostu.
                    • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 00:33
                      To ty nie rozumiesz i w dodatku nie jezdzisz .
                      Sciezka moze i ma 6-7 km. Ale nie kazdy jedzie do konca 7 km tylko cel jego podrozy moze sie znajdowac na 4tym km i w tym miejscu ma potrzebe zjechania ze sciezki a tam zonk zjazdu nie ma . Jak wiec on twoim szanownym zdaniem ma dojechac do celu? I to nie zaden zmyslony problem tylko codziennosc rowerzysty, ja sie bardzo czesto z tym spotykam, nie wierze, ze u ciebie w zadnym miejscu takich dylemeatow nie ma.
            • czarnaalineczka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 16:06
              >- jedzie ulicą
              > , ba, zeby on jeszcze jechał blisko prawej krawędzi - ale nie, bo przecież on u
              > żytkownik drogi wrrrr
              >

              wtf ??

              rowerzysta to jest uzytkownik drogi !!!
              niby czemu ma jezdzic blisko krawedzi ??
              i jak ?
              po studzienkach ?
              do dziurach ?
              "rzeczkach " z syfem plynacych przy krawezniku ??
              • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 09:21
                > niby czemu ma jezdzic blisko krawedzi ??

                Bo kazdy uzytkownik dróg ma jechac mozliwie blisko prawej krawedzi.Teraz widze dla rowerzystow sie zmienilo.
                Co do dziur i studzienek - witaj rzeczywistosci! Kierowcy tez sie borykaja ze zlym stanem nawierzchni i nie zauwazylam na tym forum by ktos wykazywal dla tego zrozumienie.Kierowca ma jechac zawsze i wszedzie zgodnie z pierdylionem przepisow i nie ma ze boli.W tym momencie dylematy rowerzystow mnie kompletnie nie obchodza.
                • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 20:08
                  > Bo kazdy uzytkownik dróg ma jechac mozliwie blisko prawej krawedzi.Teraz widze
                  > dla rowerzystow sie zmienilo.

                  tak właśnie. MOŻLIWIE blisko. przejazd po studzienkach czy koleinach stwarza realne niebezpieczeństwo, bo może się skończyć wywrotką pod koła samochodu. dlatego omijanie ich jest jak najbardziej zgodne z przepisami.
                  • thegimel Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 20:59
                    Oczywiście, że może a nawet powinien omijać dziury, czy studzienki, ale powinien najpierw UPEWNIĆ się, że nikomu nie zajeżdża drogi i ZASYGNALIZOWAĆ wcześniej zamiar skrętu.
                    • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 21:41
                      Dlatego wlasnie, zeby nikomu drogi nie zajezdzac na trasie z dziurami jade plynnie ok. pol metra od brzegu. Nie ma wtedy niespodzianek ani dla mnie ze jakiejs przeszkody nie zauwaze ani dla samochodu jadacego za mna ze mu nagle wpadne pod kola. A wjechanie w dziure dla rowerzysty moze spowodowac duze zagrozenie, nie polecam.
                      • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 23:24
                        Czyli rozumiem ja samochodem spokojnie moge jechac srodkiem- pol pasa prawego pol lewego.Bo z prawej dziury, a lewy pas wzdluz torowiska to wrecz wyrwy(Pulaskiego we Wroclawiu).powinnam byc usprawiedliwiona.Ale jakos nie wydaje mi sie by inni uzytkownicy dróg mi na to pozwolili.
                        Rowerzysta jadacy srodkiem/zbyt daleko od prawej skutecznie blokuje samochod za nim.Bo nie daje sie czesto wyprzedzic, lewym pasem non stop jada auta, nie ma miejsca by zjechac na sasiedni pas, wiec sie czlowiek wlecze za takim rowerem i go cholera bierze.
                        • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 06:28
                          Ale czemu porownujesz samochod z rowerem?
                          Dla roweru dziury i wyrwy sa niebezpieczne a dla samochodu tylko niewygodne. Kiedy jade samochodem to po dziurach a rowerem po dziurach lub wyszcerbionym brzegu drogi sie nie da przejechac. A ze w takiej sytuacji blokuje? No trudno, jest uzytkownikiem jak inni, omija przeszkode jak kazda inna, zazalenia chyba nie do niego nalezy kierowac a do tych co drogami zarzadzaja.
                          • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 11:38
                            Kierowca dziury musi omijac, chyba ze chce non stop odwiedzac warsztat i pakowac ciezko zarobiona kase w naprawy.Nikt rozsadny nie naraza pojazdu na uszkodzenia.Od kierowców wymaga sie przy takim stanie drog zawsze i wszedzie jazdy wedlug przepisów.Niech mu koło urwie, ma jechac swoim pasem i g.ówno kogo obchodzi, ze to niebezpieczne(bo bywaja takie dziury, ze tylko idiota by ich nie omijal).Jak widze rowerzystow sie usprawiedliwia.Jezdnia nie nadaje sie do jazdy takim pojazdem? No to zmykaj na chodnik i w razie czego tlumacz sie istnieniem dziur na jezdni uniemozliwiajacych jazde przepisowo.

                            >omija przeszkode jak kazda inna

                            A jakaz to porownywalna zawalidroge masz na mysli?
                            • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 11:54
                              > A jakaz to porownywalna zawalidroge masz na mysli?

                              Np. zle zaparkowany samochodtongue_out Ktoremu kuper wystaje na droge.
                              Albo taki co niby na chwile przystanal bo wszystkie miejsca parkingowe zajete.

                              Jadac rowerem ok. metra od brzegu jade nadal moim pasem czyli przepisowo, nie wyjezdzam przeciez na sasiedni.
                              • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 12:10
                                Takie sytuacje jak podajesz sa sporadyczne, a rowerzystow na drodze multum- zupelnie inna czestotliwosc wystepowania.Poza tym to raczej spotykane na malych uliczkach, tam jest latwiej przeszkode wyminac, bo ruch niewielki,a nie na drodze z 2-3 pasami, gdzie non stop jada auta i taki rowerzysta skutecznie blokuje sprawna jazde i płynne przemieszczanie sie samochodow prawym pasem.
                                • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 12:35
                                  E to ja po takich drogach 2, 3 pasmowych nigdy rowerem nie jezdze to sie nie wypowiem. Z reguly jezdze po centrum lub po mojej dzielnicy gdzie ulice sa waskie i czesto jakis samochod musi sie wlec za mna przez pareset metrow i pewnie mnie kierowca w duchu blogoslawi ale inaczej sie nie da.
                                  Problem dziurawej drogi jest powazny dla rowerzysty i trzeba sie z tym liczyc, ze on po prostu samym brzezkiem jechac nie zawsze moze bo przyczyna nie jest jego kaprys a obiektywne przeszkody.
                                  • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 12:52
                                    Po osiedlowych uliczkach i tak jezdzi sie wolno,wiec rowerzysta to nie jest wielki problem.Ale wlasnie na tych szybkich ulicach rowerzysta jadacy srodkiemto istny zawalidroga, niestety.Nie da sie wyminac, bo musisz zjechac na sasiedni pas, a tam sznur samochodow.
                        • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 10:21
                          Jazda przez dziury samochodem i rowerem to co innego. Niebezpieczeństwo utraty felgi to nie to samo to niebezpieczeństwo wywalenia się na wyrwie wprost pod koła.
                          Co do wleczenia się: jadę rowerem, zapala się zielone, wszystkie samochody raz dwa mnie wyprzedzają, po czym spotykamy się wszyscy na kolejnych światłach.
                          • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 11:45
                            > Co do wleczenia się: jadę rowerem, zapala się zielone, wszystkie samochody raz
                            > dwa mnie wyprzedzają, po czym spotykamy się wszyscy na kolejnych światłach.

                            Mala wyobraznia.Otóz taki rowerzysta uniemozliwiajac szybkie zjechanie z duzego skrzyzowania odpowiada za znaczne spowolnienie ruchu.Zamiast 5 samochodow swiatla przejada 3, w tym np. nie przejada te dwa, ktore planuja wlasnie skrecic w prawo, a z ktorymi juz sie przez to nie spotkasz na kolejnych swiatlach, bo ty i te 3 samochody pojechaly prosto.Te skrecajace musza stac kolejna zmiane swiatel.
                            W sytuacji, gdy miasto jest zakorkowane liczy sie kazda sekunda- im sprawniej i szybciej auta opuszcza skrzyzowanie tym mniej bedzie zatorów.Taki rowerzysta jadacy srodkiem wymusza na reszcie wleczenie sie na drugim biegu, zanim gdzies daleko nadarzy sie okazja , by go wyminac.
                            • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 15:13
                              Ależ kierowcy mnie radośnie wyprzedzają na skrzyżowaniu, nie przejmując się za bardzo przepisami. Ale spoko, od teraz będę jeździć środkiem pasa wink
                              W sytuacji wiecznego zakorkowania miasta priorytetem powinno być skłonienie części osób, by zmieniły środek transportu na zabierający mniej przestrzeni.
                              Zwiększanie przepustowości to taki fetysz urbanistów z lat 60. i 70. i droga donikąd.
                              • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 16:11
                                Tak, tak radosnie cie wyprzedzaja zjezdzajac na sasiedni pas i taranujac auto z boku.Jasne.

                                priorytetem powinno być skłonienie czę
                                > ści osób, by zmieniły środek transportu na zabierający mniej przestrzeni.
                                Pojdzmy dalej- cofnijmy sie w rozwoju i zacznijmy poruszac sie piechota.Wszelkie problemy komunikacyjne znikna.
                                • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 16:23
                                  Nie zachowują przepisowej odległości. Wcale nie muszą zjeżdżać na sąsiedni pas.
                                  • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 20:47
                                    Aby zachowac bezpieczny odstep od rowerzysty musza niestety czesciowo zjechac na sasiedni pas- i najczesciej nie moga tego zrobic, bo tym pasem jada non stop samochody.Trzeba sie niezle nagimnastykowac w niektorych sytuacjach, by ten manewr sie udal.
                                    • hanalui Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 21:09
                                      lola211 napisała:
                                      > Trzeba sie niezle nagimnastykowac w niektorych sytuacjach, by ten man
                                      > ewr sie udal.

                                      No i..?
                                      Zawsze sie mozesz przesiasc na rower i miec w 4 literach ze ktos sie gimnastykuje tongue_out
                            • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 20:35
                              Jeśli przesiądę się z roweru na samochód, to na tej samej trasie będziesz mieć kolejny samochód. To chyba jednak wbrew Twoim interesom.
                    • hanalui Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 12:09
                      thegimel napisała:

                      > Oczywiście, że może a nawet powinien omijać dziury, czy studzienki, ale powinie
                      > n najpierw UPEWNIĆ się, że nikomu nie zajeżdża drogi i ZASYGNALIZOWAĆ wcześniej
                      > zamiar skrętu.

                      U mnie ten obowiazek jest przerzucony na kierowce, to on powinien brac pod uwage ze rowerzysta bedzie cos wymijac niewielkiego na swojej drodze (jak wlasnie dzury czy studzienki) sygnalizowanie wymijania jest tylko w przypadku samochodow, innych uzytkownikow, ba...ustawodawca nawet przewidzial w przepisach kaluze...i to kierowca ma brac pod uwage ze taki rowerzysta moze je chciec wymijac przy deszczowej pogodzie i ma jechac tak bezpiecznie by tegoz rowerzysty nie uszkodzic...

                      W sumie nie trzeba nawet przepisu by sie domyslec ze taki rower w kaluze nieznanej glebokosci nie bedzie wjezdzac, nie tylko na glebokosc ale bezpieczenstwo rowniez
          • attiya Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 22:36
            a dlaczego uważasz, że nie mają powodów? Obok mnie wybudowano nowy odcinek drogi, ze ścieżką rowerową, odcinek równy a rowerzyści i tak jadą ulicą. A jadąc ulicą narażasz świadomie siebie na niebezpieczeństwo i łamiesz świadomie przepisy, bo jeśli droga się kończy w chaszczach, to 100 czy 50 metrów wcześniej trzeba po prostu zjechać n a ulicę i tyle
            • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 00:44
              > , bo jeśli droga się kończy w chaszczach, to 100 czy 50 metrów wcześniej trzeba
              > po prostu zjechać n a ulicę i tyle

              No wlasnie, zjezdza sie na ulice i jedzie kawalek obok sciezki a mijajaca rowerzyste Aniacostam mysli sobie ze glupi ulica jedzie a obok ma sciezke.suspicious
              Tak samo mysli sobie kiedy rowerzysta smie nie jechac tuz przy krawedzi.
              Niech sie sama przejedzie rowerem tuz przy prawej krawedzi to pogadamy. Na razie nie ma pojecia o rzeczywistosci, w jakiej poruszac sie musza rowerzysci a sie wymundrza.
          • burza4 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 22:34
            franczii napisała:

            > A ty jezdzilas tymi sciezkami, ze jestes w stanie z cala pewnoscia stwierdzic,
            > ze rowerzysci nie maja zadnego powodu jechac obok sciezki?

            Powiem brutalnie - guzik mnie obchodzi jego komfort. Zły stan nawierzchni nie upoważnia mnie jeszcze do jazdy samochodem po chodniku, nawet jeśli jest równiejszy niż jezdnia. Wybór jest ograniczony - albo się jedzie ścieżką - albo szuka innej, albo nie jedzie wcale.

            Efekt jest jeden - sznur samochodów wlekących się 15/h za fanatykiem kolarstwa - oni nagminnie jeżdżą ulicami w mojej okolicy, i jakość ścieżek nie ma tu nic do rzeczy.
            Co gorsza - jakiś debil wyprowadził możliwość jazdy kilku rowerzystów obok siebie....
            • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 06:34
              To ja tez powiem brutalnie, jakos ze swoja frustracja bedziesz musiala sobie poradzic sama. Albo zaakceptowac fakt, ze rowerzysta ma takie samo korzystac z drogi jak ty jadac samochodem.

              A co do kolarzy jezdzacych ulicami zamiast sciezka. Na sciezkach, przynajmniej w Europie obowiazuje przepis ograniczenia predkosci do 15 km. Jesli rower jedzie szybciej to jedzie ulica. I wszystko jasne.
        • alabama8 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 14:11
          ania2003i2011 napisała:
          sorry, ale nie dziwię się np. u mnie w mieście są ścieżki rowerowe i notorycznie rowerzyści jeżdzą obok ulicą wrrrrrrrrr
          To, że gmina narysuje na chodniku rewerek, obok ciąglą linię i postawi kilka znaków nie oznacza, że już mamy prawdziwą ścieżkę rowerową.
          Wczoraj jechałam "ścieżką" rowerową na ul. Banacha w Wawie. Zwykły chodnik z betonowych kwadratowych płyt pamiętający jeszcze czasy komuny, popękany, dziurawy, wijący się wzdłuż sklepików (plus krawężniki 20 cm) - no i to oznaczono jako ścieżkę rowerową ... na piechotę można sobie nogi połamać. Tak mnie wytrzęsło, że mi dupa wygląda jak u ofiary zbiorowego gwałtu.
      • duch_mariana Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 20:54
        > przepisy przepisami a kierowcy i tak beda tratowac rowerzystow jak podludzi sad

        Nieprawda. Wcale tak nie jest. W Polsce infrastruktura drogowo - ścieżkowo - chodnikowa jest taka, że najrozsądniejszy byłby system ruski, czyli prawo większego i mocniejszego. Rowerzysta jedzie rowerem, nic go nie zabezpiecza, waży razem z rowerem około 100 kilo. Kierowca jedzie obudowany blachą i waży razem z samochodem około 2 ton. Rowerzysta będzie miał pierwszeństwo, kierowca się zagapi. Kierowca będzie winnym wypadku, ale dla niego skończy się tylko na porysowanym lakierze. Rowerzysta może wylądować na resztę życia na wózku inwalidzkim. A więc mimo pierwszeństwa i niewinności bilans strat zawsze będzie dla rowerzysty niekorzystny. Więc to rowerzysta powinien bardziej uważać dla swojego dobra. W Polsce infrastruktura jest jaka jest, czyli ogólny kocioł i burdel. Przegubowce muszą wjeżdżać w uliczki, które nie są dostosowane do ruchu autobusowego. Żeby jeszcze przegubowce. Przegubowcem łatwiej skręcić niż 15 metrową solówką. Nie dość że samochody parkują od czapy, jeżdżą jak niemoty, piesi łażą jak krowy po pastwisku, to jeszcze między tym wszystkim będą się przeciskać rowerzyści. Zrobi się jeszcze gorszy sajgon.
    • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 14:22
      cóż, trup już w tej chwili ściele się gęsto
    • thegimel Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 16:31
      Kierowcy traktują rowerzystów źle, fakt, ale rowerzyści też nie są bez winysad
      W środę dziewczynka (na oko sądząc dwunastolatka) śmignęła mi przed tuż maską, na szczęście wolno jechałam. Dziś zza zaparkowanego samochodu wjechała na ulicę pani, zawróciła na środku jezdni i wjechała na chodnik i stanęła. Czemu miał służyć ten manewr oprócz skutecznego zatrzymania ruchu w obydwu kierunkach i wkurzeniu kilku kierowców - nie mam pojęcia. Żeby nie było, że zły kierowca się czepia rowerzystów - sama jeżdżę sporo na rowerze i kierowcom mam sporo do zarzucenia - kiedyś przez genialnego pana kierowcę wylądowałam w rowie - na szczęście tylko się potłukłam.
    • szyszunia11 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 16:36
      rowerzyści -0 o zgrozo - od dawien dawna to praktykują i często jest to arcyniebezpieczne.
      Sama bywam (a bywałam bardzo często) rowerzystą, ale jako kierowca - widząc (i słysząc relacje od rodziny) co oni wyprawiają na drogach - no masakra po prostu. Często zachowują sie jakby nie obowiązywały ich żadne przepisy bo "tu się przecież zmieszczę, tam zdążę..." no i są całkowicie bezkarni. Przykro mi, ale nie lubię rowerzystów. Jestem spokojnym, doświadczonym kierowcą, ale obawiam się wypadku najbardziej właśnie z ich udziałem. Teraz po zmianie przepisów to już będzie sajgon.
      • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 22:00
        Ależ w Polsce już obowiązuje prawo dżungli. Wklejam moją wypowiedź z innego wątku, bo mi się nie chce powtarzać:

        Przykład: skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Zapala się zielone. Kiedy jadę samochodem na wprost, skupiam się przede wszystkim na płynnym ruszeniu, bo jest raczej niewielka szansa, że z prostopadłej ulicy ktoś radośnie ruszy na czerwonym i mnie staranuje. Kiedy jadę rowerem, wiem, że szansa na bycie staranowaną jest całkiem wysoka, więc skupiam się przede wszystkim na samochodach, które mają zamiar skręcić na zielonej strzałce (i pewnie za chwilę wymuszą pierwszeństwo).
        Słabszy uczestnik ruchu ma w Polsce przerąbane. Tutaj masz kolejny przykład, tylko że tym razem na gorszej pozycji są kierowcy osobówek:
        www.tvn24.pl/12690,1697623,0,1,wal-po-osobowce-szokujace-nagrania-ze-szkolen-kierowcow,wiadomosc.html
        • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 22:02
          Sorry, to była odpowiedź na ten post:
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,125408621,125416504,Re_Nowe_Przepisy_drogowe_dla_rowerow.html
    • drinkit Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 19:17
      wydaje mi się ze przepisy bedą swoje a kierowcy swoje


      Dobrze Ci się wydaje. Nie ma dnia bez pyskówy (mojej) z kierowcami. Jestem pieszym, kierowcą i rowerzystą, ale najbardziej i najchętniej tym ostatnim. Nie kupuję tekstów, które m.in. pojawiły się w tym wątku "bo rowerzyści to sami zarobili sobie na takie traktowanie" czy coś w ten deseń. G...prawda. W Polsce jest żenująco niska kultura jazdy, kierowcy generalnie traktują wszystkich nieżyczliwie (w tym innych kierowców), trzeba wielu, wielu lat na zmianę mentalności. Dodatkowo rowerzyści muszą borykać się ze znikającymi ścieżkami rowerowymi, źle utrzymanymi, źle wydzielonymi. Co z tego ze za kasę z UE będzie 10 km ścieżek, otwartych przy akompaniamencie buldożerowego tańca, skoro nigdzie nie prowadzą??
      Zawsze zastanawiam się jak studenci z państw cywilizowanych rowerowo i przyzwyczajeni do nieco innych standardów radzą sobie w PL? Giną? Walczą o przeżycie w miejskiej dżungli? Może któraś ma znajomka np. z Holandii, który jeździ intensywnie na rowerze w Polsce?
      • duch_mariana Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 20:35
        Ja dziś miałem dwie pyskówki z rowerzystami. A jeździłem krótko, bo tylko 3 godziny. Raz pan rowerzysta wpieprzył się z chodnik przede mnie, zatrzymał się, odwrócił się w moją pokazał mi ręką żebym się zatrzymał, a drugą ręką pokazał rodzince, że droga wolna. Dałem po klaksonie, no bo niby z jakiej racji mam z kilkudziesięcioma pasażerami czekać aż jaśnie państwo rowerzyści sobie przejadą w miejscu niedozwolonym? Rodzinka nie odważyła się wjechać przed autobus, a pan zaczął pyszczyć. Uciekł mi z drogi dopiero po szarży Solarisem. Drugi raz jakaś średnio przytomna dziumdzia usiłowała się wcisnąć między autobus a chodnik jak ruszałem z przystanku. Wyprzedziła mnie z prawej zatoką przystankową, ja ją przyblokowałem, żeby nie narobiła sajgonu na drodze, to i tak się wcisnęła zmuszając mnie do hamowania, po czym zatrzymała się przede mną i zaczęła kłapać dziobem. Stałem i czekałem kiedy się wreszcie zamknie i pojedzie, ale nie zamierzała szybko skończyć. Ponieważ ZTM niespecjalnie toleruje opóźnień w godzinach "luźnych", więc musiałem niunię potraktować typowym północnopraskim pozdrowieniem z serii spier. ku. bo ci zaj. i po prostu ruszyć. Czyli w sumie kolejna szarża na rower. Albo będziemy się wzajemnie szanować na drodze, albo żadne przepisy nie pomogą i będzie wojna. Jeśli zamierzasz uskuteczniać pyskówki z kierowcami, to pamiętaj, że ja jestem człowiekiem spokojnym i łagodnym, ale są tacy, którzy nie zawahają się wysiąść i natrzaskać Ci kilku liściów i poprawić z laczka. Kiedyś na takiego trafisz i po co Ci to?
        • drinkit Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 21:28
          A skąd przekonanie że dymię dla zabawy? I że inicjuję pyskówki? Ja zaczynam rozwiązywanie problemów od uprzejmej wymiany zdań, a że dosyć często kierowcy są nerwowi to i dyskusja idzie w bardziej gorącą stronę. To raz.
          Dwa - ja nie łamię przepisów jako rowerzysta (wspomniałam że jestem i kierowcą i rowerzystą, i pieszym, więc wiem jak to wygląda z różnych perspektyw), więc jeszcze nie zdarzyło się żeby z mojej winy była jakaś draka. Za to spotykam się z nagminnym łamaniem prawa ze strony kierowców.

          • duch_mariana Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 23:20
            Radzę Ci nie wdawać się w ogóle w dyskusje na drodze. To bez sensu. Większość ludzie nie da się przekonać, że białe jest białe, a czarne jest czarne smile Ja unikam kontaktu wzrokowego, bo od tego się najczęściej zaczynają draki. Moje zadanie, to jechać zgodnie z rozkładem i dowieźć ludzi bezpiecznie na przystanek docelowy. Gdybym chciał każdemu tłumaczyć co zrobił źle na drodze, to nie miałbym czasu na nic innego. Też jeżdżę rowerem. Dla mnie priorytetem jest moje bezpieczeństwo, a nie kto ma jakie prawo i kto ma pierwszeństwo. Tobie też tak radzę. Uważaj na siebie i nie wdawaj się w dyskusje, bo nic dobrego z tego nie ma.
          • babunia_wygodka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 13:54
            drinkit napisała:

            > A skąd przekonanie że dymię dla zabawy? I że inicjuję pyskówki? Ja zaczynam roz

            A choćby i stąd że normalnym ludziom pyskówki na drodze zdarzają się może raz na rok.

      • babunia_wygodka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 13:56
        drinkit napisała:

        > Dobrze Ci się wydaje. Nie ma dnia bez pyskówy (mojej) z kierowcami. Jestem pies

        Znajdź sobie inne hobby. Jak ktoś codziennie się kłóci to albo po prostu lubi wk*rwiać innych, albo jest tak złym kierowcą że codziennie stwarza groźne sytuacje na drodze.

        > zym, kierowcą i rowerzystą, ale najbardziej i najchętniej tym ostatnim. Nie kup
        > uję tekstów, które m.in. pojawiły się w tym wątku "bo rowerzyści to sami zarobi
        > li sobie na takie traktowanie" czy coś w ten deseń. G...prawda. W Polsce jest ż
        > enująco niska kultura jazdy, kierowcy generalnie traktują wszystkich nieżyczliw

        W Polsce jest, owszem, niska kultura jazdy i to dotyczy tak samo kierowców jak rowerzystów.
        Przy czym kierowcę jeszcze jakoś moderuje świadomość że mogą mu spisać rejestrację, a rowerzysta nawet tego nie musi się bać.

    • duch_mariana Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 20:11
      > Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacji ...

      Jak chcesz zobaczyć cywilizację w tematach rowerowych, to odwiedź np. Danię. Tam jest infrastruktura dla rowerów a nie to co nas i tam można. U nas dalej będzie jak jest, tylko winnym wypadku będzie niewinny kierowca, a nie pędzący na oślep rowerowy wariat. Jak zrobią śluzy dla rowerów, to zaczną się problemy z punktualnością komunikacji miejskiej, a konkretnie autobusów. Są rowerzyści, którzy się rowerami poruszają sprawnie i na odcinku gdzie mam przystanki blisko siebie nie dogonię takiego rowerzysty. Ale nowe przepisy umożliwią jazdę jełopowatym mamuśkom i tatuśkom z dzieckiem w przyczepce. I będzie wyglądało to tak, że ja wyprzedzę raz, zatrzymam się na przystanku, odjadę z przystanku, złapią mnie światła, a w międzyczasie jełop z przyczepką doturla się, ominie wszystkich prawą stroną, ustawi się na śluzie i ruszy powoli, ociężale i będzie się wlókł 15 na godzinę, a ja z setką pasażerów na pokładzie za nim, w końcu wyprzedzę, zatrzymam się na przystanku, a przy następnych światłach to samo. Możecie zapomnieć o punktualności w takim przypadku. To inaczej powinno być rozwiązane. Na przykład ulica Puławska w Warszawie powinna mieć pas dla rowerzystów najbliżej chodnika, potem buspas, a dalej pasy albo pasy dla samochodów. Wtedy by to miało sens, bo by rowerzyści nie wchodzili w drogę autobusom.
      • insomnia0 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 11:39
        zgadzam sie.. powstaną większe korki..
        bo rowerzysta kazdy i ten jadacy wolniutko też bedzie jeździł ulicami.
        A kierowca samochodu, który nie będzie w stanie wyprzedzić rowerzysty- bedzie zmuszony wlec się za nimsad i każdy następny samochód też..
        Jednak rower to nie to co motocykl, który szybko rusza ze świateł i nie wlecze się.


        https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
    • hotya Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 22:11
      A ja uważam, że jeśli rowerzysta ma uzyskać przywilej, powinien wcześniej pokazać, że zna przepisy o ruchu drogowym. Kilka razy w ostatnim czasie widziałam rowerzystów, którzy na drodze zachowują się nieodpowiedzialnie, ewidentnie nie znają znaków, nie znają przepisów. Myślę, że stanowią zagrożenie nie tylko dla innych uczestników ruchu, ale i dla siebie.
      To jako kierowca. A jako pieszy, spacerujący w jednej z "urodzajnych w rowerzystów" dzielnic królewskiego miasta, proszę, żeby zwolnili na chodniku, bo zaczynam się ich bać.
      • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 22:27
        > A ja uważam, że jeśli rowerzysta ma uzyskać przywilej, powinien wcześniej pokaz
        > ać, że zna przepisy o ruchu drogowym.

        Ale o jakim przywileju tu mówisz? To chyba NORMALNE, że słabszych uczestników ruchu trzeba chronić? Egzaminy na prawo jazdy istnieją dlatego, że samochód może b. łatwo zabić. Tymczasem rower to raczej nie jest broń śmiercionośna.
        Zgadzam się, że przepisy warto znać, ale... Piesi też mają "przywileje", a jakoś egzaminów dopuszczających do użytkowania chodników nie muszą zdawać.
        Oczywiście, że są rowerzyści, którzy jeżdżą jak idioci, ale sprawdź statystyki - w Polsce większość wypadków z udziałem rowerzystów powodowana jest przez kierowców. Mimo że kandydaci na kierowców przechodzą wielogodzinne szkolenie zakończone obowiązkowym i dość trudnym egzaminem. To jest niestety kwestia mentalności.
        • hotya Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 22:37
          Pierwszeństwo w niektórych sytuacjach to przywilej, prawda?

          Jeśli zabiję jakiegoś rowerzystę, który wymusił pierwszeństwo, na przykład, to nie będzie dla mnie lajcik. Przeżyję, bo mnie ochroni blacha samochodu, ale świadomość, że kogoś (nawet przypadkiem) uśmierciłam nie będzie przyjemna.
          A jeśli ucieknę pod tira i zginę, bo będę chciała ochronić słabszego uczestnika ruchu, któremu obce są przepisy ruchu drogowego?
          Nawet dla własnego bezpieczeństwa rowerzysta powinien znać przepisy!

          Dziś rowerzysta wpadł na mnie, kiedy wyprzedzał z prawej strony samochód, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, żeby między innymi mnie przepuścić. Mam rozwaloną łydkę. Zgadzam się z Tobą, rower nie jest bronią śmiercionośną.
          • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 22:46
            Wymuszanie pierwszeństwa rzadko wynika z nieznajomości przepisów.
            Dbam o swój tyłek - jadąc rowerem, jestem bardzo ostrożna, dlatego parę razy uniknęłam rozjechania mnie przez wymuszających pierwszeństwo kierowców. Doskonale wiedzieli, co robią. Po prostu prezentowali jakże powszechne podejście "Nie będzie rowerzysta pluł mi w twarz".
            • hotya Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 22:55
              A z czego wynika wymuszanie pierwszeństwa przez rowerzystów? Kamikadze?
              • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 23:00
                a w jakich np. sytuacjach?
                • hotya Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 23:10
                  Ally, no standardowo, ja, stary zardzewiały grat, mam pierwszeństwo, on na rowerze się wbija. Sytuacja ma znaczenie? smile Że na przykład ja mam zielone, a on czerwone, ale i tak wymusza to źle. A jak ja jadą główną, a on z podporządkowanej, ale i tak wymusza, bo jest szczupły i się spieszy to dobrze. Sytuacja nie ma znaczenia moim skromnym zdaniem.
                  A tak naprawdę to, co z tego, że sobie tu podyskutujemy, skoro ani ty nie przyznasz mi racji, ani ja Tobie, bo jutro wsiądziesz na swój rower i będziesz kląć, że kierowcy nie traktują Cię jak pełnoprawnego uczestnika ruchu drogowego, a ja wsiądę do swojego grata i będę kląć, że rowerzysta z pasa do skrętu w prawo jedzie prosto. A potem ja siądę na swój rower i się wkurzę, że kierowcy jadą za blisko prawej strony, a Ty wsiądziesz do swojej bryki i zaklniesz, że rowerzysta jedzie zygzakiem i się nie daje wyprzedzić. Hołkwink
                  • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 20:12
                    > Ally, no standardowo, ja, stary zardzewiały grat, mam pierwszeństwo, on na rowe
                    > rze się wbija. Sytuacja ma znaczenie?

                    pytałam, bo jeszcze nigdy w życiu nie widziałam rowerzysty jadącego beztrosko np. na czerwonym świetle. serio.

                    > A potem ja siądę na swój rower i się wkurzę, że kierowcy jadą za
                    > blisko prawej strony, a Ty wsiądziesz do swojej bryki i zaklniesz, że rowerzyst
                    > a jedzie zygzakiem i się nie daje wyprzedzić. Hołkwink

                    eee tam. ja mam dużo wyrozumiałości w stosunku do rowerzystów i pieszych smile
                    • thegimel Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 21:07
                      Ja widziałam w tym tygodniu dwa bezmyślne i niebezpieczne zagrania rowerzystów. Dwa tygodnie temu byłam świadkiem śmierci rowerzystysad Kierowcy nie są bez winy, ale rowerzyście niestety teżsad Rowerzystów przejeżdżających na czerwonym również widuję - kiedyś stanęłam na czerwonym - obok mnie przeturlała się na rowerze babcia - skręcała sobie nie dość, że na czerwonym, to jeszcze pod prąd. A jest to skrzyżowanie, na którym z trzech kierunków jeżdżą tiry i wypadków jest kupa. Sama jestem rowerzystką, staram się o tym nie zapominać kiedy wsiadam do auta, przepuszczam rowerzystów i pieszych gdy tylko jest to bezpieczne, nie wciskam rowerzystów do krawężnika wyprzedzając ich - zawsze to robię ze sporym marginesem miejsca, pamiętając, że kiedyś sama w rowie leżałam zepchnięta przez kierowcę-idiotę, ale rowerzyści muszą również znać przepisy i się do nich stosować.
                    • kobieta_z_polnocy Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 21:30
                      Ally,
                      a ja takich pajaców na rowerach, co przejeżdżają na czerwonym obserwuję nawet w tej zachwalanej Danii, gdzie infrastruktura dla rowerzystów jest niemalże wzorcowa.

                      O niektórych szaleńcach na dwóch kółkach w Warszawie nawet nie wspomnę.

                      Uwierz, że rowerzyści to nie jest jakaś wyższa rasa ludzka, więc nie idealizujmy ludzi tylko dlatego, że żyją modnie i zdrowo.
                      • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 21:51
                        > Uwierz, że rowerzyści to nie jest jakaś wyższa rasa ludzka, więc nie idealizujm
                        > y ludzi tylko dlatego, że żyją modnie i zdrowo.

                        A kto ich idealizuje? Nie widuję rowerzystów przejeżdżających na czerwonym, nic na to nie poradzę wink. Czasem widzę, jak łamią inne przepisy. A niektórzy ich nie znają. W zeszłym tygodniu moja znajoma zaczęła zasuwać pod prąd, a gdy ją zatrzymałam, zapytała: "A skąd wiesz, że to jest jednokierunkowa?".
                        Niemniej jednak statystyki są niebłagane: większość wypadków z udziałem rowerzystów powodują kierowcy samochodów.
                        Mam wrażenie, że w Polsce przyzwyczailiśmy się do powszechnego łamania przepisów przez kierowców (przekraczanie prędkości, niesygnalizowanie zmiany pasa ruchu, nieprzepuszczanie pieszych, rozjeżdżanie trawników), za to jak ktoś zobaczy jednego debila na rowerze, to od razu to odnotowuje i potem w dyskusji wytacza armaty.
                        • thegimel Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 22:01
                          Może takie już moje szczęście, ale ostatnio widziałam trzech nieprzestrzegających przepisów rowerzystów, dla jednego z nich skończyło się to tragicznie. Może dlatego, że mieszkam w dziurze i sporo dziadków jeździ sobie na rowerkach po piwku albo dwóch? Rowerzyści powinni znać przepisy i być świadomi, że każde złamanie przepisów, każde wymuszenie, wciśnięcie się, czy przeskoczenie na czerwonych jest dla nich potencjalnie śmiertelnie niebezpieczne.
                          • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 10:08
                            Nikt nie kwestionuje, że rowerzyści powinni znać przepisy, ale niestety za wiele im to nie pomoże, skoro to nie oni powodują większość wypadków.
                        • kobieta_z_polnocy Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 22:48
                          Nie, to nie jest tak, że wyjątkowi rowerzyści rzucają się w oczy. Przyjmijmy do wiadomości, że rowerzyści nagminnie łamią przepisy - ośmielę się nawet stwierdzić, że nie rzadziej niż kierowcy - bo są przecież "tylko na rowerze". I nie jest to tylko przejazd na czerwonym, ale też wpychanie się ostatniej chwili przed maskę, zajeżdżanie innym rowerzystom drogi, blokowanie ścieżek rowerowych - tu akurat przodują rodzice z dziećmi, wszyscy rowerzyści ich tutaj nienawidzą wink

                          A że u nas infrastruktura rowerowa leży, więc jest jeszcze gorzej. Tyle tylko że zamiast starać się współżyć zgodnie z innymi użytkownikami byle jakich dróg i chodników, to wolą prawo siły, stąd taka niechęć do rowerzystów zarówno wśród kierowców jak i pieszych. I ani jednym ani drugim się nie dziwię, bo na warszawskich ulicach naoglądałam się już wystarczająco wielu scenek rodzajowych. Ot wszyscy są sobie wrogami. Nikt nie jest bez winy, nikt nie jest "lepszy" od innych.
                          • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 10:05
                            Powtórzę jeszcze raz: sprawdź statystyki dotyczące wypadków. Wynika z nich niezbicie, że jednak niektóre grupy są "lepsze".
            • madzioreck Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 21.05.11, 23:13
              > Dbam o swój tyłek - jadąc rowerem, jestem bardzo ostrożna, dlatego parę razy un
              > iknęłam rozjechania mnie przez wymuszających pierwszeństwo kierowców. Doskonale
              > wiedzieli, co robią.

              A ja wczoraj uniknęłam rozjechania rowerzysty, który, wymuszając pierwszeństwo, wtrynił się na rondo, prosto pod moją maskę. Dałam po hamulcach, a ten głupek jeszcze się uśmiechnął i podziękował - nie wiem, czy za "wpuszczenie", czy za to, że go jednak nie zabiłam...
              Debile zdarzają się i w aucie, i na rowerze, tyle, że jak stuknę głupka w drugim aucie, to przy takiej prędkości, jak wczoraj, będą reflektory do wymiany i zadrapany lakier, a jeśli stuknę rowerzystę, to mogę go zabić. Może więc jednak rowerzyści również powinni znać przepisy, choćby dla własnego bezpieczeństwa - zawsze mnie to dziwiło, że ktoś, kto jest tak odsłonięty i narażony na niebezpieczeństwo, może sobie jeździć po ulicach jak święta krowa. Dziwi mnie, że można pomykać skuterem czy inną motorynką, i też nie musieć mieć bladego pojęcia o przepisach.
        • thegimel Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 12:23
          Rowerzyści powinni mieć również szkolenia i egzaminy - zwłaszcza ci, którzy nie mają ani prawa jazdy, ani karty rowerowej. Wiadomo - o wiele krótsze, prostsze i tańsze niż na prawo jazdy. Może warto byłoby się zastanowić nad powrotem kursów na kartę rowerową w szkołach? Wszystkich problemów to nie wyeliminuje, ale może chociaż część rowerzystów zacznie zachowywać się przewidywalnie. Kurde, w ciągu ostatniego tygodnia widziałam wypadek, w którym zginął rowerzysta (z własnej winy niestety- wymuszenie poza terenem zabudowanym), sama mało nie przejechałam nastolatki i starszej pani, które zza zaparkowanego (prawidłowo) samochodu nagle wyjechały na jezdnie. Zaczynam bać się rowerzystów. Nie mam ochoty stać się przyczyną czyjejś śmierci czy kalectwa. Znam faceta, któremu nawalony facet wlazł prosto pod koła. Jechał maluchem, z prędkością dozwoloną, miał świadków - sprawa została od razu umorzona- wtargnieci6 na jezdnię. Ale facet po kilku miesiącach wylądował u psychiatry, do dziś leczy depresję i nie umie żyć ze świadomością, że zabił człowieka.
          Rowerzyści powinni znać znaki i zasady poruszania się na drodze. Właśnie dlatego, że są bezbronni. Nieistotne czy jadę autem, czy rowerem - stosuję się do znaków, do przepisów, nie wymuszam, nie wciskam się, stosuję zasadę ograniczonego zaufania i robię to w trosce nie o lakier i nerwy innego kierowcy, ale żeby chronić swój tyłek. Nie ukrywam - że chciałabym trochę jeszcze pożyć.
    • minerallna Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacji 22.05.11, 02:03
      Ja mam tylko cichą nadzieję że skręcając w prawo, z najwiekszą ostrożnoscią nigdy nie trafię na rowerzystę ktorego nie widziałam bo zapitalał zamiast spokojnie przejechać w oznakowanym miejscu.
      A widuję takich.

      I jeszcze jedno. Przepisy ok- tylko poproszę o wariant holenderski. Z drogami, rondami... ale jakos tak inaczej zbudowanymi niz u nas.

      I tak ci na rowerze z tymi w samochodach nigdy w PL nie wygaraja bo auta maja balchy .

      I jednym i drugim brakuje porzadnych DRÓG.
      • hanalui Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 22.05.11, 14:25
        minerallna napisała:

        > Ja mam tylko cichą nadzieję że skręcając w prawo, z najwiekszą ostrożnoscią nig
        > dy nie trafię na rowerzystę ktorego nie widziałam bo zapitalał zamiast spokojni
        > e przejechać w oznakowanym miejscu.
        > A widuję takich.

        No tak...zamiast jechać na palę będziesz musiała sprawdzić lusterka z prawej, z lewej czy tez nie ma rowerzysty i ustąpić im pierwszeństwa. Ja myśle ze największy problem w przypadku polskiego kierowcy to właśnie najbardziej bolesne to "ustąpić pierwszeństwa".

        Mieszkam za granica, drogi są rozne, lepsze i gorsze, wezsze i szersze, ruch na nich z pewnoscia nie mniejszy, fakt - dla rowerów sporo drozek, ale tez wiele z nich podobnie jak w pl ze studzienkami, dziurawe, krzywe, często z zaparkowanymi samochodami itd, jedno co różni tutejsze ulice to zachowanie kierowców w stosunku do innych kierowców, a zwłaszcza do słabszego użytkownika drogi jakim jest pieszy czy rowerzysta. Nie mówię, ze jest idealnie bo zdarzają się i kierowcy idioci, sama byłam potracona lusterkiem ze 2-3 razy, widziałam sporo lekkich potracen, znam osoby które koziolkowaly przez maski, kopaly auta idiotów, którzy nie sprawdzają lusterek i jada na pale, zeby sie o idiote nie rozkwasic.

        Kiedy jednak jestem w PL strach być jakimkolwiek użytkownikiem bo chamstwo wali z kazdej strony, no ale ludzie sami sobie gotują ten los, może to taka mentalność kozaka ktorym się jest zawsze i wszędzie
        • ally Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 22.05.11, 20:04
          > No tak...zamiast jechać na palę będziesz musiała sprawdzić lusterka z prawej, z
          > lewej czy tez nie ma rowerzysty i ustąpić im pierwszeństwa. Ja myśle ze najwię
          > kszy problem w przypadku polskiego kierowcy to właśnie najbardziej bolesne to "
          > ustąpić pierwszeństwa"

          tak jak pisałam: nie będzie rower pluł mi w twarz!
        • minerallna Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 22.05.11, 23:12
          Mam dziwne wrażenie że nie do końca trafia do Ciebie słowo pisane.
          A napisałam wyraźnie o co mi chodzi. Na pewno nie o rowerzystów jadących spokojnie. Tylko o pojawiających sie znienacka wariatach.

          hanalui napisała:
          No tak...zamiast jechać na palę będziesz musiała sprawdzić lusterka z prawej, z
          lewej czy tez nie ma rowerzysty i ustąpić im pierwszeństwa. (...)

          Tylko co to ma do skręcania w prawo o którym pisałam?

          Ale oczywiście Twoja wypowiedź (...)Mieszkam za granica (...) to kluczowe.
          A kojejna to juz wzbudza we mnie śmiech:
          (...)Kiedy jednak jestem w PL strach być jakimkolwiek użytkownikiem bo chamstwo wali z kazdej strony, no ale ludzie sami sobie gotują ten los, może to taka mentalność kozaka ktorym się jest zawsze i wszędzie (...)

          Proponuje pojeździć w tej cywilizowanej Europie, choc trochę. Ciekawe w ilu krajach taki sam strach Cie dopadnie.
          • hanalui Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 23.05.11, 12:25
            minerallna napisała:
            > hanalui napisała:
            > No tak...zamiast jechać na palę będziesz musiała sprawdzić lusterka z prawej, z
            > lewej czy tez nie ma rowerzysty i ustąpić im pierwszeństwa. (...)
            >
            > Tylko co to ma do skręcania w prawo o którym pisałam?
            >

            Ze po prawej bedzie mogl ci sie pojawic rowerzysta ktory jedzie prosto, i ktory ma pierwszenstwo przed twoim skretem i ty bedziesz musiala go przepuscic nim skrecisz w owe prawo, jak nie to ci wykopie butem drzwi...jak wolisz.
            No i jescze bedziesz musiala sie upewnic ze z lewej nie ma tez zadnego rowerzysty bo bedzie mial tez pierewszenstwo przed twoim skretem, inaczej znowu wykopie ci butem drugi boczek lub pupsko auta big_grin
            • babunia_wygodka Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 23.05.11, 13:07
              hanalui napisała:

              > Ze po prawej bedzie mogl ci sie pojawic rowerzysta ktory jedzie prosto, i ktory
              > ma pierwszenstwo przed twoim skretem i ty bedziesz musiala go przepuscic nim s
              > krecisz w owe prawo, jak nie to ci wykopie butem drzwi...jak wolisz.

              Wykopie butem? No to będzie płacił za spowodowane szkody. Bo jakby jeszcze wpadł przednim kołem, to rozumiem - nie wyhamował przed zajeżdżającym drogę. Ale butem, moja droga, to się wali w bok, czyli jadąc RÓWNOLEGLE do auta.

              > No i jescze bedziesz musiala sie upewnic ze z lewej nie ma tez zadnego rowerzys
              > ty bo bedzie mial tez pierewszenstwo przed twoim skretem, inaczej znowu wykopie
              > ci butem drugi boczek lub pupsko auta big_grin

              Czyli ten też będzie płacił, z takiego samego powodu jak poprzedni.

              Oczywiście o ile da się go złapać, bo "równoprawni użytkownicy dróg" na rowerach nie mają rejestracji ani skrupułów żeby zniknąć sobie gdzieś w bocznej uliczce, jak popełnią wykroczenie.

              • hanalui Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 23.05.11, 13:22
                babunia_wygodka napisała:
                > Wykopie butem? No to będzie płacił za spowodowane szkody. Bo jakby jeszcze wpad
                > ł przednim kołem, to rozumiem - nie wyhamował przed zajeżdżającym drogę. Ale bu
                > tem, moja droga, to się wali w bok, czyli jadąc RÓWNOLEGLE do auta.

                Skrecajace auto i rowerzysta jadacy prosto oraz proba unikiniecia zderzenia i wychodzi kolo i but w bok przy skladaniu sie rowerzysty i odepchnieciu sie by w ten samochod nie wpasc.
                Szkoda? To obrona wlasna przed tym ktory wymusza pierwszenstwo tongue_out
                > Czyli ten też będzie płacił, z takiego samego powodu jak poprzedni.

                Serio? WIdac przepisy w PL jakies durne skoro wymuszajacy pierwszenstwo jest uprzywilejowany i to jemu trzeba placic za to ze prawidlowo jadac pakuje mu sie w bok lub dupsko.

                > Oczywiście o ile da się go złapać, bo "równoprawni użytkownicy dróg" na rowerac
                > h nie mają rejestracji ani skrupułów żeby zniknąć sobie gdzieś w bocznej uliczc
                > e, jak popełnią wykroczenie.

                Pewnie czesciej kierowcy znikaja z miejsc wypadku, potracen rowerzystkow niz owi biedacy na rowerach.
                • babunia_wygodka Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 23.05.11, 13:47
                  hanalui napisała:

                  > babunia_wygodka napisała:
                  > > Wykopie butem? No to będzie płacił za spowodowane szkody. Bo jakby jeszcz
                  > e wpad
                  > > ł przednim kołem, to rozumiem - nie wyhamował przed zajeżdżającym drogę.
                  > Ale bu
                  > > tem, moja droga, to się wali w bok, czyli jadąc RÓWNOLEGLE do auta.
                  >
                  > Skrecajace auto i rowerzysta jadacy prosto oraz proba unikiniecia zderzenia i w
                  > ychodzi kolo i but w bok przy skladaniu sie rowerzysty i odepchnieciu sie by w
                  > ten samochod nie wpasc.

                  Fantazjuj sobie fantazjuj, a fizyka i tak wie swoje. Albo omijasz - i wtedy łuk przy którym jesteś bokiem do samochodu wyprowadza Cię już daleko za nim, albo hamujesz - i wtedy nie poruszasz się w ogóle bokiem do samochodu. Po prostu nie ma czegoś takiego jak przypadkowe kopnięcie w drzwi pojazdu który masz przed sobą.

                  > Szkoda? To obrona wlasna przed tym ktory wymusza pierwszenstwo tongue_out
                  > > Czyli ten też będzie płacił, z takiego samego powodu jak poprzedni.
                  >
                  > Serio? WIdac przepisy w PL jakies durne skoro wymuszajacy pierwszenstwo jest up
                  > rzywilejowany i to jemu trzeba placic za to ze prawidlowo jadac pakuje mu sie w
                  > bok lub dupsko.

                  Jeżeli na samochodzie w takiej sytuacji jest ślad kopnięcia to to nie jest pozostałość po kolizji tylko po akcie wandalizmu.

                  > > Oczywiście o ile da się go złapać, bo "równoprawni użytkownicy dróg" na r
                  > owerac
                  > > h nie mają rejestracji ani skrupułów żeby zniknąć sobie gdzieś w bocznej
                  > uliczc
                  > > e, jak popełnią wykroczenie.
                  >
                  > Pewnie czesciej kierowcy znikaja z miejsc wypadku, potracen rowerzystkow niz ow
                  > i biedacy na rowerach.

                  "Biedacy na rowerach" łamią niestety przepisy na bezczelnego, bo wiedzą że nikt ich nie będzie gonił. W PL, jakbyś nie wiedziała, powszechny jest widok "biedaka na rowerze" wskakującego z chodnika na jezdnię prosto przed samochód, albo omijającego kolejkę pojadów przed czerwonym światłem i wjeżdżającego na skrzyżowanie - bo akurat puste.
                  No i nie zapominajmy o batmanach i slalomistach chodnikowych. Dzwonienie na kobietę z wózkiem na chodniku to też norma.
                  • hanalui Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 23.05.11, 14:03
                    babunia_wygodka napisała:
                    > Fantazjuj sobie fantazjuj, a fizyka i tak wie swoje. Albo omijasz - i wtedy łuk
                    > przy którym jesteś bokiem do samochodu wyprowadza Cię już daleko za nim, albo
                    > hamujesz - i wtedy nie poruszasz się w ogóle bokiem do samochodu. Po prostu nie
                    > ma czegoś takiego jak przypadkowe kopnięcie w drzwi pojazdu który masz przed s
                    > obą.

                    Nie musze fantazjowac...jezdze na rowerze i zderzenie sie czolowo roweru z bokiem samochodu gwarantuje mi przelot przez maske z fikolkiem, zlozenie sie bokiem do czolowej przeszkody i odepchniecie od przeszkody gwarantuje slizgowy upadek w druga strone, nie na przeszkode lub pod przeszkode z dodatkowym wychmowaniem, czyli mniejszym impaktem upadku.
                    Ale nie oczekuje ze zrozumiesz...nie tylko kiepsko na drogach widzisz to jeszcze na rowerze pewnie nie potrafisz jezdzic i upadac w miare bezpiecznie

                    > Jeżeli na samochodzie w takiej sytuacji jest ślad kopnięcia to to nie jest pozo
                    > stałość po kolizji tylko po akcie wandalizmu.

                    A ja mysle ze w przypadku wymuszenie pierwszenstwa bedzie to obrona wlasna i ratowanie wlasnego karku przed idiota ktory lamie przepisy tongue_out

                    > "Biedacy na rowerach" łamią niestety przepisy na bezczelnego, bo wiedzą że nikt
                    > ich nie będzie gonił. W PL, jakbyś nie wiedziała, powszechny jest widok "bieda
                    > ka na rowerze" wskakującego z chodnika na jezdnię prosto przed samochód, albo o
                    > mijającego kolejkę pojadów przed czerwonym światłem i wjeżdżającego na skrzyżow
                    > anie - bo akurat puste.
                    > No i nie zapominajmy o batmanach i slalomistach chodnikowych. Dzwonienie na kob
                    > ietę z wózkiem na chodniku to też norma.

                    Wow...w takim razie pilnie sprawdzaj lusterka, doszlifuj przepisy i sie do nich stosuj, no i jeszcze nie zapomnij o siwatlach cobys dobrze wsio widziala, jak nie chcesz miec uroczego odcisku buta w drzwiach, a jesli juz to zycz sobie zwyklego trampka a nie kolarskiego bucika bo odcisk moze byc bardzo bolesny tongue_out
                    • babunia_wygodka Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 23.05.11, 14:45
                      hanalui napisała:

                      > Nie musze fantazjowac...jezdze na rowerze i zderzenie sie czolowo roweru z boki
                      > em samochodu gwarantuje mi przelot przez maske z fikolkiem, zlozenie sie bokiem
                      > do czolowej przeszkody i odepchniecie od przeszkody gwarantuje slizgowy upadek

                      Bardzo niewielu rowerzystów w ogóle potrafi postawić rower tak w poprzek na normalnej, szorstkiej nawierzchni. A z tych nielicznych co to potrafią trzeba jeszcze znaleźć takich, którzy to zrobią w ułamkach sekund na drodze, zamiast po prostu ścisnąć hamulce do oporu.

                      > w druga strone, nie na przeszkode lub pod przeszkode z dodatkowym wychmowaniem
                      > , czyli mniejszym impaktem upadku.

                      No, wpadnięcie pod samochód to naprawdę świetny pomysł smile

                      > Ale nie oczekuje ze zrozumiesz...nie tylko kiepsko na drogach widzisz to jeszcz
                      > e na rowerze pewnie nie potrafisz jezdzic i upadac w miare bezpiecznie

                      Jak przeważająca większość rowerzystów. Weź mnie nie rozśmieszaj. Ludzie nie mają nawet kart rowerowych i przepisy znają ze słyszenia, a Ty oczekujesz że będą umieli wykonywać zaawansowane manewry rowerem.

                      > > Jeżeli na samochodzie w takiej sytuacji jest ślad kopnięcia to to nie jes
                      > t pozo
                      > > stałość po kolizji tylko po akcie wandalizmu.
                      >
                      > A ja mysle ze w przypadku wymuszenie pierwszenstwa bedzie to obrona wlasna i ra
                      > towanie wlasnego karku przed idiota ktory lamie przepisy tongue_out

                      W przypadku nikłego procenta kolarzy-zawodowców może i tak będzie. Pozostaje olbrzymia większość która ślad buta jest w stanie zostawić wyłącznie jako zemstę za zajechanie drogi.

                      > > "Biedacy na rowerach" łamią niestety przepisy na bezczelnego, bo wiedzą ż
                      > e nikt
                      > > ich nie będzie gonił. W PL, jakbyś nie wiedziała, powszechny jest widok
                      > "bieda
                      > > ka na rowerze" wskakującego z chodnika na jezdnię prosto przed samochód,
                      > albo o
                      > > mijającego kolejkę pojadów przed czerwonym światłem i wjeżdżającego na sk
                      > rzyżow
                      > > anie - bo akurat puste.
                      > > No i nie zapominajmy o batmanach i slalomistach chodnikowych. Dzwonienie
                      > na kob
                      > > ietę z wózkiem na chodniku to też norma.
                      >
                      > Wow...w takim razie pilnie sprawdzaj lusterka, doszlifuj przepisy i sie do nich

                      Taaaa, nagle się okazało że rowerzyści nie są tacy święci więc pozostała ci tylko wolta w słabą złośliwość suspicious
                      Zmartwię cię - mnie te nowe przepisy nie robią żadnej praktycznej róznicy. W moim sposobie jazdy nic się nie zmieni, bo nie będzie takiej potrzeby.

                      > stosuj, no i jeszcze nie zapomnij o siwatlach cobys dobrze wsio widziala, jak
                      > nie chcesz miec uroczego odcisku buta w drzwiach, a jesli juz to zycz sobie zwy
                      > klego trampka a nie kolarskiego bucika bo odcisk moze byc bardzo bolesny tongue_out
                      • hanalui Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 23.05.11, 15:29
                        babunia_wygodka napisała:
                        > Bardzo niewielu rowerzystów w ogóle potrafi postawić rower tak w poprzek na nor
                        > malnej, szorstkiej nawierzchni. A z tych nielicznych co to potrafią trzeba jesz
                        > cze znaleźć takich, którzy to zrobią w ułamkach sekund na drodze, zamiast po pr
                        > ostu ścisnąć hamulce do oporu.

                        Potrafi, potrafi, to taki zwyczjany odruch obronny jak kierowcy zeby uniknac czolowki - skret w bok i zaangazowanie czego co sie da zeby spotkania z przeszkoda uniknac tongue_out. Swoja droga hamulce tez trzeba umiec uzywac i do oporu znaczy ze mozna przefrunac nad kierownica z uroczym debem zwlaszcza jesli nawet lekko zderzy sie czolowo - az dziw ze fizyczce to trzeba tlumaczyc.
                        Kiedy ostatni raz siedziala na rowerze? W wieku lat 4-5?

                        >
                        > > w druga strone, nie na przeszkode lub pod przeszkode z dodatkowym wychmo
                        > waniem
                        > > , czyli mniejszym impaktem upadku.
                        >
                        > No, wpadnięcie pod samochód to naprawdę świetny pomysł smile

                        Brawo....no wlasnie to zly pomysl stad but moze byc pomocny bo odbic w druga strone. Przeczytala ze zrozumieniem? Bo mam watpliwosc.
                        No ale to ty uwazsz ze but to wandalizm, dla mnie to samoobrona.
                        Swoja droga dziwie ci sie, ze cie tak ten "but boli" za to rowerzysta koziolkujacy i rozkwaszajacy sie po masce, przedniej szybie i kopiacy obuwiem wowczas po wszystkim, gdzie popadnie cie nie przeraza? Wolisz urocze wgniecenia przedniej maski wykonane latajacym workiem 60-90 i wiecej kilogramowym?

                        > Jak przeważająca większość rowerzystów. Weź mnie nie rozśmieszaj. Ludzie nie ma
                        > ją nawet kart rowerowych i przepisy znają ze słyszenia, a Ty oczekujesz że będą
                        > umieli wykonywać zaawansowane manewry rowerem.

                        Tiaaa...ja wiem, dla takich jak ty za kolkiem to nawet pieszy powinien miec przeszkolenie zeby wychodzic z domu, bo z pewnoscia samobojca i specjalnie na zlosc wychodzi zeby sie zabic wink

                        Szkolenie polskich kierowcow jak widac tez niewiele daja, niby znaja przepisy i nagminnie je lamia, szkoda czasu i pieniedzy. Co mi z tego ze bede znala przepisy jak ktos taki jak ty za kolkiem w ramach tego ze oblachowany i wiekszy, bedzie wolal mnie brac na maske niz ustapic mi na rowerze pierwszenstwa?

                        > W przypadku nikłego procenta kolarzy-zawodowców może i tak będzie. Pozostaje ol
                        > brzymia większość która ślad buta jest w stanie zostawić wyłącznie jako zemstę
                        > za zajechanie drogi.

                        Widzisz robaczku ja nie mowie o wandalizmie tylko o samoobronie. Guzik mnie bedzie obchodzil twoj samochod skoro moge sobie skrecic kark bo ty nie przestrzegasz przepisow.

                        A z zemsty....to cie rownie dobrze mozna kluczykiem przejechac w te i we wte na parkingu, i buta ci na dodatek w prezencie dolozyc, tu nie trzeba tego robic widowiskowo na ulicy przy jezdzie na rowerze ryzykujac dodatkowo niefortunny wypadek przy odbiciu tongue_out

                        > Taaaa, nagle się okazało że rowerzyści nie są tacy święci więc pozostała ci tyl
                        > ko wolta w słabą złośliwość suspicious

                        Ale ja jeszcze nigdy nie widzialam rowerzysty specjalnie atakujacego samochod....skoro ty takich widujesz i masz z nimi doczynienie widac cos nie tak z twoja jazda...serio...nic przypadkowo sie nie dzieje. Zwykle jest jakas akcja i reakcja tongue_out - fizyka, fyzyka pani

                        > Zmartwię cię - mnie te nowe przepisy nie robią żadnej praktycznej róznicy. W mo
                        > im sposobie jazdy nic się nie zmieni, bo nie będzie takiej potrzeby.

                        No popatrz ty sie...u mnie tez nic sie nie zmieni, bo w moich przepisach ten fancy przepis juz istnieje wiec nowoscia dla mnie nie jest, poza tym przy kazdym manewrze nalezy sprawdzac to co sie dziele wokol oraz sprawdzac lusterka, ba...nawet bez manewru tez nalezy je sprawdzac od czasu do czasu, w przepisach srednio co 20-30 sekund rzucic na nie okiem big_grin.


                        • babunia_wygodka Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 23.05.11, 15:54
                          hanalui napisała:

                          > Potrafi, potrafi, to taki zwyczjany odruch obronny jak kierowcy zeby uniknac cz
                          > olowki - skret w bok i zaangazowanie czego co sie da zeby spotkania z przeszkod

                          Żaden "zwyczajny odruch obronny" nie spowoduje u niewyszkolonego rowerzysty postawienia roweru bokiem na normalnej drodze. Pomyliłaś chyba rower z nartami. Zwyczajny odruch obronny to hamulce i, owszem, próba ominięcia - ale od tego to ślizgu bokiem jeszcze daleko.

                          > a uniknac tongue_out. Swoja droga hamulce tez trzeba umiec uzywac i do oporu znaczy ze
                          > mozna przefrunac nad kierownica z uroczym debem zwlaszcza jesli nawet lekko zde
                          > rzy sie czolowo - az dziw ze fizyczce to trzeba tlumaczyc.

                          Dziw to jest po co to tłumaczysz. Przecież to istotnie oczywistość.
                          Chociaż nie, wiadomo po co "tłumaczysz". Chcesz sprawić wrażenie że nie wiem o czym mówię, bo ci brakuje argumentów merytorycznych. Ratujesz się więc złośliwościami i ssaniem palca, z którego wyciagasz bajki o powszechnym stosowaniu manewrów wymagających nieźle zaawansowanego treningu.

                          > Kiedy ostatni raz siedziala na rowerze? W wieku lat 4-5?

                          Przedwczoraj.

                          > > > w druga strone, nie na przeszkode lub pod przeszkode z dodatkowym
                          > wychmo
                          > > waniem
                          > > > , czyli mniejszym impaktem upadku.
                          > >
                          > > No, wpadnięcie pod samochód to naprawdę świetny pomysł smile
                          >
                          > Brawo....no wlasnie to zly pomysl stad but moze byc pomocny bo odbic w druga st
                          > rone. Przeczytala ze zrozumieniem? Bo mam watpliwosc.

                          Właśnie dlatego się nabijam z twoich pomysłów wjeżdżania pod samochód że ze zrozumieniem.

                          > No ale to ty uwazsz ze but to wandalizm, dla mnie to samoobrona.

                          Dla nikłego odsetka wyjątkowo wyszkolonych rowerzystów to będzie samoobrona. Dla zwykłego, typowego rowerzysty to możę być tylko wandalizm, bo na taką samoobronę nie ma umiejętności.

                          > Swoja droga dziwie ci sie, ze cie tak ten "but boli" za to rowerzysta koziolkuj
                          > acy i rozkwaszajacy sie po masce, przedniej szybie i kopiacy obuwiem wowczas po
                          > wszystkim, gdzie popadnie cie nie przeraza? Wolisz urocze wgniecenia przedniej
                          > maski wykonane latajacym workiem 60-90 i wiecej kilogramowym?

                          Może byś tak się zdecydowała czy piszesz o wjechaniu w rowerzystę przeodem samochodu, czy o rowerzyście wjeżdżajacym w bok samochodu, co? Bo je nie zamierzam się miotać po tematach tylko dlatego że w kolejnym ci zabrakło argumentów.

                          > > Jak przeważająca większość rowerzystów. Weź mnie nie rozśmieszaj. Ludzie
                          > nie ma
                          > > ją nawet kart rowerowych i przepisy znają ze słyszenia, a Ty oczekujesz ż
                          > e będą
                          > > umieli wykonywać zaawansowane manewry rowerem.
                          >
                          > Tiaaa...ja wiem, dla takich jak ty za kolkiem to nawet pieszy powinien miec prz
                          > eszkolenie zeby wychodzic z domu, bo z pewnoscia samobojca i specjalnie na zlos
                          > c wychodzi zeby sie zabic wink

                          Tak, tak. Nie umiesz udowodnić że kładzenie roweru to umiejętność znana każdemu rowerzyście więc pozostaje ci tylko uciekać w żałosną "ironię".

                          > Szkolenie polskich kierowcow jak widac tez niewiele daja, niby znaja przepisy i
                          > nagminnie je lamia, szkoda czasu i pieniedzy. Co mi z tego ze bede znala przep
                          > isy jak ktos taki jak ty za kolkiem w ramach tego ze oblachowany i wiekszy, bed
                          > zie wolal mnie brac na maske niz ustapic mi na rowerze pierwszenstwa?

                          Tak, tak, i jeszcze będzie przy tym zgrzytął zębami a potem wyskoczy wyssać ci krew.

                          > > W przypadku nikłego procenta kolarzy-zawodowców może i tak będzie. Pozost
                          > aje ol
                          > > brzymia większość która ślad buta jest w stanie zostawić wyłącznie jako z
                          > emstę
                          > > za zajechanie drogi.
                          >
                          > Widzisz robaczku ja nie mowie o wandalizmie tylko o samoobronie. Guzik mnie bed

                          Mówisz o czymś co jest samoobroną dla znikomego odsetka, a dla reszty jest dostępne wyłacznie jako wandalizm.

                          > zie obchodzil twoj samochod skoro moge sobie skrecic kark bo ty nie przestrzega
                          > sz przepisow.
                          >
                          > A z zemsty....to cie rownie dobrze mozna kluczykiem przejechac w te i we wte na
                          > parkingu, i buta ci na dodatek w prezencie dolozyc, tu nie trzeba tego robic w
                          > idowiskowo na ulicy przy jezdzie na rowerze ryzykujac dodatkowo niefortunny wyp
                          > adek przy odbiciu tongue_out

                          Taaaa, typowe podejście cykllisty. Narobić bydła po kryjomu, żeby nie złapali.

                          > > Taaaa, nagle się okazało że rowerzyści nie są tacy święci więc pozostała
                          > ci tyl
                          > > ko wolta w słabą złośliwość suspicious
                          >
                          > Ale ja jeszcze nigdy nie widzialam rowerzysty specjalnie atakujacego samochod..

                          A samochód specjalnie atakujacy rowerzystę?

                          > ..skoro ty takich widujesz i masz z nimi doczynienie widac cos nie tak z twoja

                          Ja widuję? Kłamiesz.

                          > jazda...serio...nic przypadkowo sie nie dzieje. Zwykle jest jakas akcja i reakc
                          > ja tongue_out - fizyka, fyzyka pani
                          >
                          > > Zmartwię cię - mnie te nowe przepisy nie robią żadnej praktycznej róznicy
                          > . W mo
                          > > im sposobie jazdy nic się nie zmieni, bo nie będzie takiej potrzeby.
                          >
                          > No popatrz ty sie...u mnie tez nic sie nie zmieni, bo w moich przepisach ten fa
                          > ncy przepis juz istnieje wiec nowoscia dla mnie nie jest, poza tym przy kazdym
                          > manewrze nalezy sprawdzac to co sie dziele wokol oraz sprawdzac lusterka, ba...
                          > nawet bez manewru tez nalezy je sprawdzac od czasu do czasu, w przepisach sredn
                          > io co 20-30 sekund rzucic na nie okiem big_grin.

                          To jak już cię mąż nauczył że masz rzucać okiem w lusterka to jeszcze niech cię nauczy korzystania ze zdobytych w ten sposób informacji.
                          • hanalui Re: Swietnie... Nareszcie dolaczemy do cywilizacj 23.05.11, 19:09
                            babunia_wygodka napisała:

                            > hanalui napisała:
                            >
                            > > Potrafi, potrafi, to taki zwyczjany odruch obronny jak kierowcy zeby unik
                            > nac cz
                            > > olowki - skret w bok i zaangazowanie czego co sie da zeby spotkania z prz
                            > eszkod
                            >
                            > Żaden "zwyczajny odruch obronny" nie spowoduje u niewyszkolonego rowerzysty pos
                            > tawienia roweru bokiem na normalnej drodze. Pomyliłaś chyba rower z nartami. Zw
                            > yczajny odruch obronny to hamulce i, owszem, próba ominięcia - ale od tego to ś
                            > lizgu bokiem jeszcze daleko.

                            A ja gdzies pisalam ze hamulcow, by nie spotkac sie z przeszkoda sie nie uzywa? Wydawalo mi sie to tak oczywista oczywistoscia ze nie trzeba wspominac. Wymienilam co mozna w ostatecznosci zrobic jeszcze dodatkowego. Jak widac twoim wypadku oczywista oczywistosc nie jest taka oczywista wink.

                            A...i ten odruch obronny, ktory tak cie zaskakuje ma moj 4 latek ktory w tym sezonie zaczal przygode z 2 kolkami tak na full time, nie jest nijak wyszkolonym rowerzysta, nigdy jeszcze po ulicy nie jezdzil, jedyne jego przeszkody to jakies krzaczory, lawki, murki, wieksze krawezniki.

                            > Dziw to jest po co to tłumaczysz. Przecież to istotnie oczywistość.
                            > Chociaż nie, wiadomo po co "tłumaczysz". Chcesz sprawić wrażenie że nie wiem o
                            > czym mówię, bo ci brakuje argumentów merytorycznych. Ratujesz się więc złośliwo
                            > ściami i ssaniem palca, z którego wyciagasz bajki o powszechnym stosowaniu mane
                            > wrów wymagających nieźle zaawansowanego treningu.

                            Patrz wyzej...po powyzszym mam watpliwosc, co dla ciebie jest oczywiste, .....chodz nie...nie mam watpliwosci...malo rzeczy dla ciebie jest oczywistych... to raz, dwa - te zaawansowane manewry opanowal moj 4 latek, jak raz przelecial przez kierownice to sie nastepnym razem zlozyl ze skretem zeby przeszkody uniknac...

                            > > Kiedy ostatni raz siedziala na rowerze? W wieku lat 4-5?
                            >
                            > Przedwczoraj.

                            No to chyba tylko siedzialas big_grin

                            > Właśnie dlatego się nabijam z twoich pomysłów wjeżdżania pod samochód że ze zro
                            > zumieniem.

                            Kiepsko ci idzie...wychodzi na to ze nie rozumiesz o co chodzi i trzeba ci tlumaczyc nieco jasniej i bardziej obrazkowo big_grin

                            > Dla nikłego odsetka wyjątkowo wyszkolonych rowerzystów to będzie samoobrona. Dl
                            > a zwykłego, typowego rowerzysty to możę być tylko wandalizm, bo na taką samoobr
                            > onę nie ma umiejętności.

                            Znam sporo rowerzystow, jezdzacych codziennie do pracy, 5 razy w tygodniu tam i z powrotem juz od kilku lat, dodatkow w weekendy w ramach rekreacji i jak na razie znam jednego, ktory w ten sposob musial sie ratowac - no popatrz pani jakie chamstwo.
                            Swoja droga zastanawiasz sie co pleciesz?...tego buta to tez trzeba umiec odpowiednio przysadzic zeby sie mocniej nie poturbowac...przeciez sama twierdzisz ze tylko wyszkoleni rowerzysci potrafia stawiac rower, to przecie skoro wiekszosc niewyszkolona to taki but moze sie dla tej niewyszkolonej wiekszosci skonczyc bardziej dramatycznie niz jego brak, nieprawdaz? A...zapomnialam...po polskich ulicach samobojcy chodza i jezdza wink.

                            > Może byś tak się zdecydowała czy piszesz o wjechaniu w rowerzystę przeodem samo
                            > chodu, czy o rowerzyście wjeżdżajacym w bok samochodu, co? Bo je nie zamierzam
                            > się miotać po tematach tylko dlatego że w kolejnym ci zabrakło argumentów.

                            Cos ci sie znowu pokrecilo...to rowerzysta wjezdza w samochod ktory wymusil na rowerzyscie pierwszenstwo...np przy skrecie w prawo...i teraz zalezy czy rowerzysta probujac uniknac zderzenie uderzy w przednia czesc boku samochodu czy srodkowa czy tylnia czesc i pod jakim katem do siebie nastapil impakt to przez rozna czesc samochodu moze przeleciec, na roznych czesciach samochodu moze wyladowac lub sie rozkwasic...jasne czy bardziej obrazkowo?
                            > Tak, tak. Nie umiesz udowodnić że kładzenie roweru to umiejętność znana każdemu
                            > rowerzyście więc pozostaje ci tylko uciekać w żałosną "ironię".

                            A o czym tu ironizowac...kiepskim kierowcom, nieprzestrzegajacym przepisow, ktorzy sa chamami, kozakami i burakami zawsze wszystko bedzie przeszkadzac.
                            Ja nie wymagam zeby wszyscy znali przepisy, wiem ze w przypadku pieszych, zwlaszcza dzieci oraz rowerzystow mam zachowac szczegolna ostroznosc i to w zupelnosci wystarcza. Kuma czy za trudne? Nie rozbieram wlosa na 50 ze droga nie taka, za powinien byc na drozce, ze za wasko, ze bedzie za wolno, ze nie mozna wyminac, ze jada tak czy smak, ze sie nie znaja, ze wykonuja niebezpieczne i niespodziewane manewry itd, itp....zachowuje szczegolna podkreslam szczegolna ostroznosc...

                            > Taaaa, typowe podejście cykllisty. Narobić bydła po kryjomu, żeby nie złapali.

                            Widac roznych typowych cyklistow znamy tongue_out
                            Zaczyne rozkladac rece z zalamaniem ze jak nie butem cie to cie kluczykiem po kryjomu...ze tez sie jeszcze nie zastanawiasz czemu cie te akty wandalizmu spotykaja...czyzby dlatego ze z przepisowa predkoscia jezdzisz wink?

                            > A samochód specjalnie atakujacy rowerzystę?

                            Atakujacego nie, ale wymuszajacego pierwszenstwo, jadacy zbyt blisko, oblewajacy woda z kaluz i owszem.

                            >
                            > > ..skoro ty takich widujesz i masz z nimi doczynienie widac cos nie tak z
                            > twoja
                            >
                            > Ja widuję? Kłamiesz.

                            No ja nie wiem co ty widujesz...ale wyraznie masz problem. W przeciugu tygodnia 2 tematy uliczne i to ty mi udowadniasz jak to zle jest...a ja z upartoscia ci powtarzam ze zacznij od siebie, zacznij wlasciwie sie poruszac i rozgladac po drogach to sie problemy rozwiaza tongue_out

    • shellerka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 07:40
      ja się o tych przepisach dowiedziałam dzień po traumatycznych przeżyciach z rowerzystą, który na skrzyżowaniu garbary / solna w poznaniu - właściwie to już od starej rzeźni zajeżdżał mi drogę. nie jechał bokiem, tak żeby go można w jakiś sposób wyminąć, tylko środeczkiem elegancko popylał.
      w dodatku w taki sposób, ze nieomal urwałby lusterko autu, które próbował wyminąć na światłach. wyprzedzić się go nie dało, facet pchał się pod koła.
      i przysięgam, że gdyby nie było mi żal auta, to dałabym mu nauczkę.
      nie mam nic przeciwko rowerzystom, ale ich też chyba jakiś zdrowy rozsądek obowiązuje?
      i obawiam się że nowe przepisy spowodują wysyp chamów na rowerach, którym SIĘ NALEŻY.
      • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 20:03
        facet jechał prawidłowo, tak? chciałaś go wyprzedzić na skrzyżowaniu i jeszcze się oburzasz, że się nie dało? chciałaś mu "dać nauczkę", a sama skarżysz się na chamstwo? hello?

        • shellerka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 09:59
          nie, facet nie jechał prawidłowo, bo jechał tak, że tarasował całą ulicę, nie próbował nawet zjeżdżać na bok, a zapewniam, że miejsca miał sporo. w godzinach szczytu stanowił zagrożenie dla wszystkich. wpychał się na tzw. chama i rozpraszał uwagę kierowców np. moją, bo musiałam uważać, żeby mnie nie rypnął tym swoim rowerem.
          na skrzyżowaniu, niech sobie jedzie jak chce, ale na boga, nie na ruchliwej ulicy!!! gdzie nie ma możliwości ominięcia go. może jeszcze niech pozwolą im jeździć niestachowską środkowym pasem!
          • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 10:28
            nie wiem, co to jest niestachowska wink
            z poprzedniego opisu wynikało, że jechał środkiem pasa przez skrzyżowanie.
      • landora Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 10:54
        Ja się rowerów zwyczajnie boję. Jedzie taki środkiem ulicy, po lewym pasie mkną auta, nikt mnie nie wpuści, nie mogę go wyprzedzić, więc się ciągnę 10km/h... Co wcale dobre dla środowiska nie jest. Za mną się wkurzają i trąbią, a ja boję się, że wyprzedzając na siłę go potrącę. Rowerzysta jadący sensowną prędkością przez miasto, przy prawym krawężniku - ok. Ale kolebiąca się na składaku staruszka - naprawdę, wole ja na chodniku, niż pod kołami.
        A rowerzyści na drogach typu trasa katowicka czy Niestachowska to jest w ogóle nieporozumienie. Na drodze ekspresowej jest zakaz poruszania się rowerów! A i tak ciągle je tam spotykam.
        P.S. Niestachowska to taka ulica w Poznaniu wink
        • shellerka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 11:40
          landora - no dokładnie!smile
    • leeloo2002 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 21:53
      Powiem taK: dla mnie to żadna nowośc, codziennie spotykam rowerzystów na chodnikach, również przy ładnej pogodzie. W ub roku wjechał taki młodzieniec wjecał w moją trzyletnią córkę. skończyło się na sińcach , otarciach i izbie przyjęć w szpitalu.
      Kilka tyg potem inny młody człowiek znowu prawie nas nie rozjechał na chodniku (słuchawki na uszach, komóra w dłoni i pisał sms-a jadąc).
      Wierzę że większość rowarzystów jest uważnych, ale na chodnikach czują się się na tyle pewnie że sami stwarzają zagrożenie
      • leeloo2002 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 22.05.11, 21:57
        Ups nie doczytałam pierwszego postu. Ale równolegle z tym prawodawstwem weszło dopuszczenie rowerów do ruchu po chodnikach podczas brzydkiej pogody - do tego się odnosiłam
    • insomnia0 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 10:41
      Myslę, że jesli rowerzysta ma prawo jazdy może mieć prawo poruszać się po ulicach, jesli nie posiada, powinien być obowiazek posiadania karty rowerowej ( takowa jeszcze istnieje?)

      Reasumując jesli nie został przeszkolony nie powinien mieć prawa jeździc po ulicach bo jako nieswiadomy zasad jak poruszać się po drogach stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
      Oczywiście - wyprzedzając niektóre pytania- znajomośc owego prawa nie daje w 100 % bezpieczeństwa- ale przynajmniej taka osoba wie jak powinnać się zachowywać.
      Rowerzysta, który nie uczył się prawa drogowego zwyczajnie może nie znać zasad poruszania się.
      To samo powinno tyczyc się do osób na skuterach- nie wiem czemu , tacy nie musza posiadać prawa jazdy bo nie rozwijają większych prędkości? bzdura..


      https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
    • izabellaz1 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 11:02
      Nie da się wdrożyć cywilizacji na niecywilizowane drogi.
      Mnie się te przepisy w ogóle nie podobają, bo dojdziemy do absurdu, że aby przejechać przez al. Niepodległości pozostanie słownie jeden pas dla wszystkich samochodów.
      • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 12:04
        Absurd to własciwe slowo.Drogi istnieja po to, by ludzie mogli przemieszczac sie szybciej niz furmanka.Po to wydaje sie miliony na drogowe inwestycje, by transport byl ulatwiony.
        A tu wychodzi na to, ze najlepiej by bylo poruszac sie 15 km/h- bo rowery, bo riksze, bo piesi.
        Najlepiej w ogole zakazac jazdy samochodem i problem sie rozwiaze.
        • hanalui Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 12:39
          lola211 napisała:

          > Absurd to własciwe slowo.Drogi istnieja po to, by ludzie mogli przemieszczac si
          > e szybciej niz furmanka.Po to wydaje sie miliony na drogowe inwestycje, by tran
          > sport byl ulatwiony.
          > A tu wychodzi na to, ze najlepiej by bylo poruszac sie 15 km/h- bo rowery, bo r
          > iksze, bo piesi.

          Brawo...tak wlasnie jest u mnie...w tzw godzinach szczytu i nie tylko, lepiej posiadac rower bo jest duzo duzo szybciej niz autem...ba...nawet panstwo wspomaga chetnych do jezdzenia na rowerach, maja ulgi podatkowe jak to zadeklaruja, natomiast tym z samochodami pracodawcy naliczaja dodatkowy podatek za miejsce parkingowe pod praca, poza tym platne parkingi gdzie sie tylko da, tak bys swoje wlasne 4 kolka zostawila w domu
          • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 12:55
            Jasne, przesiadzmy sie na rowery- zwlaszcza w polskim klimacie.
            • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 14:56
              > Jasne, przesiadzmy sie na rowery- zwlaszcza w polskim klimacie.

              Spoko, wystarczy przesiąść się w tramwaj.
              Prawie każdego stać obecnie na samochód, a miast zwyczajnie nie da się dostosować do zwiększającego się ruchu (patrz np. prawo Lewisa-Mogridge’a). Nie ma innych rozwiązań niż uprzykrzanie życia kierowcom i ograniczanie ich obecności przynajmniej w pewnych rejonach. Na Zachodzie to już staje się standardem, a im szybciej my wyrośniemy z mentalności rodem z epoki Gierka (czyli wielopasmówki i przejścia podziemne rulez), tym lepiej.
              • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 16:14
                Nie ma sprawy, pod warunkiem, ze usprawnia komunikacje miejska.Bo dopoki przejazdzka tramwajem bedzie mi zabierac 2- 3 razy wiecej czasu niz samochodem-ani mysle korzystac z tego rozwiazania.
                • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 16:20
                  Doskonale Cię rozumiem.
                  Problem w tym, że czasem to usprawnienie pociąga za sobą konieczność utrudnienia życia kierowcom (np. ustawienie świateł "pod tramwaj", zapewnienie wygodnego dojścia do przystanków, buspasy) i raczej trudno to w polskich miastach przeforsować.
              • thegimel Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 21:29
                Fajnie jeśli się da. Do pracy mogę dojeżdżać Pks-em, rowerem albo samochodem. PKS kosztuje 6 złotych w jedną stronę (trasa ok 10 km), jeździ o takich porach, że musiałabym wychodzić z domu godzinę wcześniej niż teraz. Samochodem jestem szybciej i taniej. Uczę angielskiego w prywatnej szkole - wlokę ze sobą walizkę na kółkach z książkami. Nie mam najmniejszego zamiaru targać jej autobusem płacąc jeszcze za bagaż. Jazda rowerem odpada - zbyt dużo bagażu, poza tym nie mogę na zajęciach śmierdzieć, a po dziesięciokilometrowej trasie z ważącym z 20kg plecakiem raczej potrzebny byłby mi prysznic. Do moich rodziców mam około 60 km, mieszkamy w województwie Śląskim, dość blisko Katowic - komunikacja na tle innych regionów wcale niezła. Dojazd autem zajmuje mi mniej niż godzinę. Komunikacją miejską - pół godziny jednym autobusem + godzina z hakiem drugim autobusem + 50 minut trzecim autobusem.
                Może zamiast uprzykrzać życie kierowcom NAJPIERW usprawnić komunikację publiczną, a dopiero wtedy, gdy będzie się dało z niej korzystać w miarę bezproblemowo, a POTEM skłaniać ludzi, żeby z niej korzystali?
                • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 21:41
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,125408621,125462409,Re_Nowe_Przepisy_drogowe_dla_rowerow.html
        • izabellaz1 Proponuję... 23.05.11, 15:16
          ...w ogóle zainstalować na drogach Remiego
          www.youtube.com/watch?v=gHCxdlZ7G18
          big_grin
    • rozaly Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 13:14
      No przykro mi, ale nie cierpię rowerzystów, mimo tego że sama czasem na rowierze jeżdzę. Mieszkam w Krakowie w rejonie gdzie rowierzystów jest dużo, przy każdej ulicy jest ścieżka rowerowa i eleganckie zjazdy na skrzyżowaniach i nie tylko - i co..., notorycznie spotykam rowierzystów jeżdzących obok ścieżki, ruchliwą drogą, przejeżdzających na czerwonym świetle, rzadko który sygnalizuje skręt wyciągnięciem ręki, notorycznie zajeżdzają mi drogę, wyczyniają cuda. Jestem zdania, że wraz z nowymi przepisami powinien wrócić wymóg zdania egzaminu na kartę rowerową!
      • izabellaz1 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 15:20
        rozaly napisała:

        > Jestem zdania, że wraz z nowymi przepisami powinien wrócić wymóg zdania egzaminu na > kartę rowerową!

        Też jestem tego zdania. I byłam tego zdania jeszcze przed zmianą przepisów, bo rowerzyści w większości albo nie znają zasad poruszania się w ruchu ulicznym albo mają te przepisy w doopie, bo przecież mają wszędzie pierwszeństwo i są prawnie nietykalni.
        • hanalui Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 15:48
          izabellaz1 napisała:

          > rozaly napisała:
          >
          > > Jestem zdania, że wraz z nowymi przepisami powinien wrócić wymóg zdania e
          > gzaminu na > kartę rowerową!
          >
          > Też jestem tego zdania. I byłam tego zdania jeszcze przed zmianą przepisów, bo
          > rowerzyści w większości albo nie znają zasad poruszania się w ruchu ulicznym al
          > bo mają te przepisy w doopie, bo przecież mają wszędzie pierwszeństwo i są praw
          > nie nietykalni.

          A ja mysle ze zdecydowana wiekszosc rowerzystow nie tylko zna przepisy co i jeszcze ma na dodatek prawo jazdy. PRzy czym ze znajaomoscia przepisow i przestrzeganiem ich przez polkich kierowcow widomo jak jest. - na wszelki wypadek jechac, jak najszybciej, nikogo nie przepuszczac, bo moze to byc dla niego zagrozeniem, jesli nie zagrozeniem to co sie ma mi wpychac, glowna zasada - samochod przed toba twoj wrog, slabszy uzytkownik drogi wrog nr 1 - do tego by sie mniej wiecej to sporwadzalo. No wiec czemu sie potem dziwic ze i rowerzysci jezdza jak jezdza...jacy kierowcy tacy i rowerzysci przeciez big_grin
          • rozaly Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 22:11
            No nie wiem czy zna i czy ma prawo jazdy - duża część z nich to np nastolatki.
            Czy Ty naprawdę myślisz, że ja rano wsiadam za kierownicę samochodu z marzeniem żeby kogoś rozjechać?! Kierowcy też są różni, ale samochód przejeżdzający na czerwonym świetle widziałam kilka razy w życiu, rowerzystę widzę notorycznie.
    • aniorek Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 14:31
      Z przerazeniem czytam wysoce buraczane wypowiedzi typu "mam w d.pie komfort rowerzysty", bo przeciez najwazniejsze, zeby przypadkiem lakieru nie porysowal, cham jeden. Takie podejscie jak najbardziej znajduje odzwierciedlenie na polskich drogach, gdzie zarowno piesi jak i rowerzysci codziennie ryzykuja zdrowie i zycie. Oczywiscie, ze rowerzysci powinni zachowac ostroznosc, ale jednak to kierowca absolutnie powinien uwazac przede wszystkim, bo w razie wypadku to chyba oczywiste, kto bedzie bardziej poszkodowany??? Trzeba byc idiota, zeby w ogole to kwestionowac.

      Infrastruktura to jedno, ale buractwo i brak szacunku dla innych to juz stan umyslu i niestety nawet najlepsze drogi tego nie wylecza.
      • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 14:52
        Nie, nie nie.
        Wedlug opinii forumowych to wlasnie rowerzysta badz pieszy powinien uwazac a nie kierowca bo w razie zderzenia kierowcy sie i tak nic nie stanie a rowerzysta/pieszy ma mniejsze szanse.
        • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 15:05
          Wyjątkowo buraczana mentalność. Najlepiej zamienić miasta w autostrady, a pieszych upchnąć do przejść podziemnych. Bo samochód ma stać w centrum wszechświata i być jedynym punktem odniesienia przy planowaniu infrastruktury i tworzeniu przepisów.
          Bardzo mnie też bawi to rozliczanie rowerzystów ze znajomości przepisów. Ciekawe, ile osób wypowiadających się w tym wątku jeździ po Polsce samochodem z przepisową prędkością.
          • babunia_wygodka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 15:17
            ally napisała:

            > Bardzo mnie też bawi to rozliczanie rowerzystów ze znajomości przepisów. Ciekaw

            A rozliczanie kierowców ze znajomości przepisów to Cię nie bawi?

            > e, ile osób wypowiadających się w tym wątku jeździ po Polsce samochodem z przep
            > isową prędkością.

            A na przykład ja, bo co?
            • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 15:32
              > A rozliczanie kierowców ze znajomości przepisów to Cię nie bawi?

              Kontekst, kontekst.

              > A na przykład ja, bo co?

              Super. Ja też. Chyba zauważyłaś, że należysz do rzadkości?
              • babunia_wygodka Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 15:42
                ally napisała:

                > > A rozliczanie kierowców ze znajomości przepisów to Cię nie bawi?
                >
                > Kontekst, kontekst.

                Tak, kontekst.

                > > A na przykład ja, bo co?
                >
                > Super. Ja też. Chyba zauważyłaś, że należysz do rzadkości?

                Bynajmniej. Nie należę.

                • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 15:46
                  > Bynajmniej. Nie należę.

                  Papier (klawiatura) wszystko zniesie.
          • izabellaz1 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 15:23
            Ja jeżdżę i co z tego? Gdybym potrąciła rowerzystę nawet z jego winy, to i tak ja dostanę po doopie. Dokładnie tak jak z pieszym, bo przecież kierowca MA przewidzieć WSZYSTKIE możliwe scenariusze podczas jazdy.
            • lola211 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 16:18
              Otóz to.
              Cala odpowiedzialnosc zrzuca sie na kierowcow,bagatelizujac udzial w stwarzaniu groznych sytuacji rowerzystow i pieszych.
    • aga90210 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 15:24
      Dużo jeżdżę rowerem i jestem wielką przeciwniczką ścieżek w wydaniu polskim- tzn. zazwyczaj z kostki, wydzielone z chodnika, dziwnie skręcające, po których chodzą psy a matki pchają wózki. Dla rowerzystów powinny być wyznaczone oddzielne pasy na jezdni, chodniki są dla pieszych.

      Poza tym po jezdni jedzie się zwyczajnie szybciej niż po ścieżce z kostki.
    • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 23:08
      a ja musze pochwalic Wlochow chociaz raz. Przecietny Wloch sie porusza tylko samochodem i wszedzie nim musi dojechac nawet 200metrow do parku i jeszcze zaparkowac metr od wejscia bo by sie za bardzo biedaczek zmeczyl. I ma w du.pie pieszego i rowerzyste. Biorac pod uwage gestosc zaludnienia zwlaszcza na polnocy kraju mozecie sobie wyobrazic tutejszy ruch samochodowy. No i w tej sytuacji gminy zlokalizowane nad pewnym jeziorem alpejskim w moich okolicach zdecydowaly sie zwezic szose i zrobic szeroka wygodna sciezke pieszorowerowa na calym obwodzie jeziora czyli ok. 100km. Co to bedzie za satysfakcja kiedy bede ta sciezka jechac w niedzielny poranek a oni beda gnic i czekac w kilkugodzinnych krokach:p No chyba ze zrozumieja i tez tylek na rower wsadza.
      • franczii Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 23:10
        aha a szose juz i tak nie najszersza bo z jednej strony jezioro a z drugiej gory zwezili o 1/3 na oko moje. Beda sie ciagnac w dlugasnych kolejkach bez mozliwosci wyprzedzenia:p
      • hanalui Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 23.05.11, 23:33
        franczii napisała:
        Co to bedzie za satysfakcja kiedy bede ta sciezka
        > jechac w niedzielny poranek a oni beda gnic i czekac w kilkugodzinnych krokach
        > :p No chyba ze zrozumieja i tez tylek na rower wsadza.

        Ja mam taki seaside walk ze sciezka rowerowa, jakies 50km moze wiecej i uwielbiam ta satysfakcje kiedy z gory sobie patrze na tych sterczacych w korku...gorzej jak wiatr od morza ma 30-50 i wiecej km/h i trzeba pod niego jechac
        • wiera1 Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 24.05.11, 12:01
          A propos jeżdżenia ulicami przez rowerzystów- w W-wie w maju w ub roku, po deszczu jechałam wąską ulicą a przede mną jechał rowerzysta. Dobrze, że bałam się go wyprzedzić bo w pewnym momencie, przed torami tramwajowymi przewrócił się pod mój samochód. Nacisnęłam hamulec i zaczęłam się modlić, żeby moje 2,5 tonowe auto ( jechałam na dwójce) zahamowało przed nim a nie na nim. Zahamowało ale tak, że już go nie widziałam. Stanęłam (na torach tramwajowych więc też niemądrze) wyszłam i zapytałam czy OK.? Facet cały blady stwierdził, że się przewrócił na koleinach i żebym już jechała bo we mnie z kolei wjedzie tramwaj. Dobrze, że nie jechało z nim dziecko ( a miał fotelik na rowerze).
          Ta sytuacja prześladuje mnie do dzisiaj i jak widzę rowerzystę to omijam go wjeżdżając na drugi pas ale tak się nie da często.

          Powiem tak, ja (jako kierowca) zwyczajnie boję się, po zmianie przepisów o bezpieczeństwo rowerzystów. Dlaczego? Bo przepis, przepisem a życie - życiem. W wielu miejscach nie ma ścieżek, więc rowerzysta musi wjechać na jezdnię (On też przecież gdzieś chce dojechać) a tu mu dają (prawo) wolną rękę, że może sobie wyprzedzać samochody po prawej stronie-no to czemu ma nie skorzystać? Fajne tylko, że np.droga wąska. Sorry ale kierowca nie ma oczu dookoła głowy(wbrew temu co prawnicy twierdzą w przepisach drogowych iż obowiązkiem kierowcy ….) i w tym samym momencie nie spojrzy w lewe lusterko i w prawe lusterko – no nie da się a te kilka setnych sekundy mogą decydować.
          Na miejscu rowerzysty bardzo racjonalnie podchodziłabym do sytuacji na drodze i nie zasłaniała się prawem bo co z tego, że prawo było po jego stronie jak spędzi trochę czasu na wizytach szpitalu?
          • kajmanik Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 24.05.11, 12:12
            jako kierowca powiem ze to nieporozumienie aby nowelizować przepisy w taki sposób dając do ręki ,,prawny" argument nielicznej ale za to roszczeniowej grupie rowerzystów. najpierw tablice rejestracyjne, przymusowe ubezpieczenie i przegląd. zachciało się korzystać z dróg ? to ok - ale coś za coś. a na marginesie - gdyby rowerzyści przejeżdzającty przez przejscia dla pieszych niemal po maskach samochodów i piękach pieszych płacili po 500 zł mandatu to szybko by się tego oduczyli a kasa miasta wzbogaciła)
          • ally Re: Nowe Przepisy drogowe dla rowerów 24.05.11, 13:35
            A wiesz, że zgodnie z tymi nowymi przypisami facet miałby prawo jechać po chodniku z powodu złych warunków?
Pełna wersja