Wybiórczy autyzm? Ignorancja?

22.05.11, 10:41
Niby drobiazg, ale drażniący. Próbuję intelektualnie ogarnąć, jak można pogodzić bardzo wysokie kompetencje zawodowe i towarzyskie z kompletną... nie wiem... ignorancją/bezmyślnością w sprawach wydawałoby się oczywistych i nie wymagających wyjaśniania.
Moja siostra, którą zaczynam podejrzewać o nabyty, wybiórczy autyzm, przyniosła mojemu dziecku znaczek-wpinkę, typowo pamiątkowy ze szkoły wojskowej innego kraju. Kolorowy, błyszczący. Rozmowa zeszła na wakacje, kolonie dziecka, zuchy i odbył się dialog:
S. - Wepnij mu ten znaczek w mundurek harcerski, będzie ładnie wyglądać.
Ja - yyyyy... przecież to symbol szkoły wojskowej obcego państwa?!
S. - No to co?
Ja - Nie nosi się na mundurze harcerskich emblematów/znaczków innych krajów, tym bardziej jakichś wojskowych!
S. - Ale dlaczego?
Ja (zaczynam się dławić) - Nie jestem przesadnie patriotyczna, ale harcerstwo w Polsce ma 100 lat tradycji, własną historię i własne symbole (zaczynam wymieniać)..., naszywa się odznaki zdobytych sprawności, rajdów etc.
S. - No ale co to szkodzi, przecież jest ładny, błyszczy się etc.
Ja - Cekiny sobie k... naszyj, też się błyszczą.
Tu wtrącił się nasz ojciec, wojskowy i mnie poparł. Siostra pozostała w głębokim niezrozumieniu istoty sprawy.
To jest n-ta taka sytuacja. Nie rozumiem, jak pragnę zdrowia, nie rozumiem. Kod kulturowy ten sam, te same lektury, ba - ten sam kierunek studiów kończyłyśmy, korzystamy z tych samych mediów, żyjemy w podobnej (a może nie?!) przestrzeni społecznej, a różnice w odbiorze rzeczywistości i podejściu do tysięcy kwestii, są jak lata świetlne.
Aha, nie mam fioła na punkcie zuchów/harcerstwa, dziecko chodzi, bo fajnie się bawi, uczy współpracy w grupie i ma przekazywane treści z którymi zasadniczo się zgadzam.
    • angazetka Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 10:47
      Czy siostra miała jakąś styczność z harcerstwem?
      • triss_merigold6 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 10:56
        Ja nie miałam, poza epizodem zuchowym w I klasie SP.
        Jak można w tym kraju, w WARSZAWIE, nie mieć styczności z harcerstwem? Lektury szkolne, "Kamienie na szaniec", apele, obchody rocznic PW, Pomnik Małego Powstańca, harcerze kwestujący w Święto Zmarłych, poczty honorowe harcerskie...
        Nasz ojciec jest wojskowym (emerytowanym już), mundur w domu był na co dzień, ba - kobieta pracowała kiedyś w instytucji wojskowej.

        Dla mnie to kwestia niewymagająca żadnych wyjaśnień, coś tak oczywistego jak to, że na trekking w góry nie zakładamy szpilek albo to, że nie wrzucamy włączonej suszarki do wanny pełnej wody.
        • angazetka Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:05
          Jeżu kolczasty, dramatyzujesz. Co mają "Kamienie na szaniec" do naszywek na harcerskim mundurze?
          • morgen_stern Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:09
            No właśnie o tym pomyślałam. Sprawa niesłychanie rozdmuchana, problem tkwi chyba znacznie głębiej, triss po prostu swojej siostry organicznie nie znosi. Coś jak shellerka i jej teściowa smile
            • triss_merigold6 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:14
              Afery przecież nie robiłam, rozmowa się skończyła i tyle, nie wracam do takich rzeczy jak się spotykamy.
              Normalnie, mundur, uniform etc. to nie jest jednak kultowy jak uj plecak kostka na którym można było naszywać absolutnie wszystko w dowolnym zagęszczeniu.
              • morgen_stern Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:19
                Chodziło mi o rozdmuchanie tu, na forum. Obawiam się, że musisz ją w końcu zaakceptować fakt, że ona nigdy nie spełni twoich oczekiwań, no wyżej już nie podskoczy wink
                Boże, jakbym tak miała zacząć opisywać konflikty i oceany niezrozumienia z moją siostrą... Nie ma to żadnego sensu, po prostu jesteśmy tak różne, że nie dogadamy się nigdy. Przyjęłam to na klatę, nie ma sensu bić piany o każdą rzecz, która mnie w związku z nią wk...a.
                • triss_merigold6 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:26
                  Akceptuję o tyle, o ile to możliwe tzn. nie wtrącam się w lifestyle, nie komentuję, nie pouczam w zakresie jedynej słusznej drogi życiowej, ingeruję słownie wtedy kiedy coś dotyczy mojego dziecka. Reszta mnie wali, oględnie mówiąc.
                • mazagz6 Do Triss 23.05.11, 18:39
                  Jak cudnie miec tak durne problemy,cioci znaczek się podobal dała dziecku,święcące,a y mogłaś to olac ,schować ,nie wykorzystać ogólnie bzdura
            • naomi19 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:15
              Coś jak shellerka i nieumalowana kobieta w dresie.
              smile
          • wuika Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 20:04
            Czytałam to, i owo, ale z harcerstwem osobiście związana nie jestem. Nie wpadłabym na to, że nie można przyczepić czegoś tam do mundurka. Jakby mi ktoś to powiedział, to ok, ale samo z siebie - a z jakiej racji? Nie muszę wiedzieć wszystkiego.
        • morekac Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 15:20
          Cóż, harcerzy w latach mojej mlodości widywałam, czasami nadal ich widuję, przytoczone przez ciebie ksiązki czytałam - ale pojęcia o przepisach dotyczących noszenia różnych broszek na harcerskim mundurze nie mam.

          , coś tak oczywistego jak to
          > , że na trekking w góry nie zakładamy szpilek
          nie jest to oczywista oczywistość dla wszystkich. wink
    • morgen_stern Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 10:53
      Myślę, że masz poważny problem, jeśli chodzi o kontakty z twoją siostrą smile spoko, ja ze swoją też mam, choć innego typu smile
      • triss_merigold6 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 10:59
        Mam. Najkrócej mówiąc, uważam, że ma znikomy kontakt z realem i zerową wyobraźnię w kwestiach wykraczających poza pracę, FB, znajomych, zakupy ciuchowe. A ludzi z zerową wyobraźnią uważam za nieprzewidywalnych, bo mogą kryć otchłanie bezmyślności. Ja się tego boję zwyczajnie.
        Wiesz, żeby ona jeszcze miała IQ 60, wtedy rozumiem, nie można się cudów spodziewać. Ale nie.
        • tezee Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 15:24
          wiesz co triss to tak jaby siostra miała cie za potłuczoną bo sobie machłaś dziecko bez ślubu bo to też może brzydko wyglądać.
          Uważam że przesadzasz.
          • duzeq Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 21:19
            Co to znaczy "machlas"?
            • anorektycznazdzira Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 20:44
              "machłaś" znaczy "szczeliłaś"
    • melmire Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:02
      Tez takich ludzi znam smile
      W tej chwili pracuje jako pracownik cywilny ministerstwa obrony, we Francji.
      Jako ze moj kontakt niedlugo sie konczy, wielu wspolpracownikow dobrej woli pytalo sie mnie czemu nie chce pracowac jak rezerwistka - jest taka mozliwosc, kontrakt na 32 dni, odniawialny, dochod nieopodatkowany. I tez sie ich grzecznie pytam JAK, bedac Polka, moglbym sluzyc w ich wojsku? A przeciez ich sie nie da posadzic o to ze z armia kontaktu nie maja.
      • triss_merigold6 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:10
        Nie chodzi o wojsko, qrde. To jeden z iluś przykładów otchłani wzajemnego niezrozumienia.
        Moja siostra w dobrej wierze była w stanie sześciolatkowi podarować szklany przycisk do papieru ważący z kilogram (gustowny prostopadłościan o ostrych krawędziach) czy dać kulki, które puchną pod wpływem kontaktu z wilgocią (w ile miejsc w ciele dziecko może je sobie wsadzić?). Jest w stanie ot tak, rzucić "ciocia zabierze cię samolotem na wycieczkę, chcesz?", a ja potem użeram się z potomkiem, który pamięta takie teksty.
        • kropkacom Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:14
          > Jest w stanie ot tak, rzucić "ciocia
          > zabierze cię samolotem na wycieczkę, chcesz?", a ja potem użeram się z potomkie
          > m, który pamięta takie teksty.

          Może zażywa coś ta Twoja siostra? big_grin
          • triss_merigold6 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:18
            Fejsbooka chyba. Ona jest MIŁA. Autentycznie miła i ma zawodowy nawyk dbania o relacje oraz robienia sobie pozytywnego PR, tyle, że ja na bezwiedne działania PR-owskie poza pracą odruchowo dostaję piany.
            • kropkacom Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:26
              No ok, z opisu jakieś takie wrażenie osoby zamulonej odrobinkę umysłowo robi. Szklany przycisk do papieru jako prezent dla sześciolatka wymiata big_grin
              • imasumak Eee tam 23.05.11, 11:30
                Moja córka by się ucieszyła smile
        • krecik Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 11:29
          Ja przepraszam, ale sadzac po powyzszych przykladach albo przesadzasz z nadopiekunczoscia, albo masz powazna alergie na cokolwiek twoja siostra zrobi lub powie - bez wzgledu na to, co to jest i czy faktycznie jast az takie straszne/nieprzemyslane.
          Owszem, przycisk do papieru to generalnie nietrafiony pomysl na prezent dla dziecka. Ale nie powiesz mi, ze stanowi jakies niesamowite zagrozenie dla szescioletniego dziecka. Podobnie jak puchnace kulki. Rozumiem, gdybys mowila o dwu-trzylatku. A szescioletnie dziecko juz jest w stanie zrozumiec tlumaczenie, ze ciocia z takich, co to lubia rozne rzeczy obiecywac i ze nie trzeba tego powaznie traktowac.


          Ag
        • graue_zone Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 12:23
          Jest w stanie ot tak, rzucić "ciocia
          > zabierze cię samolotem na wycieczkę, chcesz?", a ja potem użeram się z potomkie
          > m, który pamięta takie teksty.

          Oooo, na takie rzeczy mam alergię i doskonale Cię rozumiem. Mam babcię, która mi, gdy byłam dzieckiem, obiecywała złote góry. I nigdy nie dotrzymała słowa. A ja czekałam i czekałam.... I teraz wariacko pilnuję, żeby ktoś nie składał obietnic bez pokrycia mojemu dziecku. Kiedyś usłyszałam, jak znajoma mówi do mojego wówczas czteroletniego dziecka, które marzyło o piesku "ciocia ci kupi szczeniaczka". No myślałam, że mnie szlag trafi.
        • miliwati Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 11:54
          triss_merigold6 napisała:

          > Moja siostra w dobrej wierze była w stanie sześciolatkowi podarować szklany prz
          > ycisk do papieru ważący z kilogram (gustowny prostopadłościan o ostrych krawędz
          > iach) czy dać kulki, które puchną pod wpływem kontaktu z wilgocią (w ile miejsc
          > w ciele dziecko może je sobie wsadzić?). Jest w stanie ot tak, rzucić "ciocia

          6-letnie? W zero miejsc.

          > zabierze cię samolotem na wycieczkę, chcesz?", a ja potem użeram się z potomkie
          > m, który pamięta takie teksty.

          Odsyłaj do cioci.
      • ib_k Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 12:31
        I tez sie ich grzecznie p
        > ytam JAK, bedac Polka, moglbym sluzyc w ich wojsku? A przeciez ich sie nie da p
        > osadzic o to ze z armia kontaktu nie maja.

        Zgodnie z nowymi przepisami każdy Polak, który ma uregulowany stosunek do służby wojskowej, może służyć pod obcą flagą. Warunkiem jest zgoda ministra spraw wewnętrznych i administracji. W przypadku żołnierzy zawodowych w czynnej służbie lub byłych żołnierzy zawodowych decyzję podejmuje minister obrony narodowej.

        nie chce mi się teraz szukać podstawy prawnej, ale zasadniczo na mundurach nosi się odznaki (nadane odznaczenia) obcych państw (armii) (szkoda że wojskowy ojciec triss o tym nie wspomniał),
        i, litości, naprawdę nic by się nie stało gdyby 6 -7 latek wpiął w mundur harcerski kolorowy znaczek


        • oldrena1 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 13:09
          ib_k napisała:
          > i, litości, naprawdę nic by się nie stało gdyby 6 -7 latek wpiął w mundur
          > harcerski kolorowy znaczek
          Pewnie, że nic. Ponosiłby sobie ten znaczek w domu. Na najbliższej zbiórce zuchowej zostałby poproszony przez wodza zuchowego, czy inną drużynową zuchową o odpięcie znaczka z munduru.
          • miliwati Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 11:56
            oldrena1 napisała:

            > ib_k napisała:
            > > i, litości, naprawdę nic by się nie stało gdyby 6 -7 latek wpiął w mundur
            >
            > > harcerski kolorowy znaczek
            > Pewnie, że nic. Ponosiłby sobie ten znaczek w domu. Na najbliższej zbiórce zuch
            > owej zostałby poproszony przez wodza zuchowego, czy inną drużynową zuchową o od
            > pięcie znaczka z munduru.

            Ponieważ?
            Ale nie "bo się nie nosi" tylko jakiś cytat z regulaminu poproszę.

        • mdro Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 13:52
          Ale chyba na przyjęcie odznaczenia (nawet cywilnego) obcego państwa nadal trzeba mieć zgodę odpowiednich organów?

          A pomysł przypięcia "czegoś" (bo ładne) do harcerskiego czy zuchowego munduru to potomek powinien cioci wyperswadować raz-dwa. Równie dobrze mógłby sobie A w kółku wpiąć wink.
    • naomi19 Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 11:27
      że nie wytrzymałabym z taką siostrą.
      Z Tobą, rzecz jasna smile
      • spicy_orange Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 12:05
        ta siostra, jak wynika z opisu, zwyczajnie dzieci nie ma, no i tu cały problem.
        • aleks-ok Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 13:52
          ja odniosę sie do innego wątku w poście autorki, który teraz przerabiamy z mężem na własnej skórze-mąz i jego siostra-1,5 roku różnicy między nimi, identyczne warunki, to samo podejście , żadnych "ostrych zwrotów " wychowaczych, teśćiowie to ostatnio to ananlizowali , naprawdę wychowoywali ich podobnie-wyszło dwoje ZUPEŁNIE różnych osób, mąż -spokojny, odpowiedzialny, zawsze wie co robi i ma plan, jego siostra-zupełnie "postrzelona",nieodpowiedzialna, z 1000 pomysłów na minutę i brakiem ich realizacji.
          Jak na nich patrzę z boku to nie wierzę że az taki duży jest udział czynników genetycznych? własnych ? w charzakterze człowieka, wniosek jest taki -nie ma zasad.....
          • tezee Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 14:31
            o matko no jak to możliwe!?
            Wszak wszyscy powinni być poprawni , idealni , regować w jeden sposób , być komfornistami.
            Tyle że człowiek nie jest z elektroniki i nie wszyscy poddają się społecznej tresurze , zawsze będzie tego typu różnorodność zachowań i nic z tym jedna z drugą nie zrobicie no i cóż pozostaje wam tylko obsr*rać obgadać do innych jak bardzo nie przystoi takie czy inne zachowanie.
            • aleks-ok Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 15:07
              Jednak mnie dziwi (Ciebie nie musi) że rodzeństwo z jednych rodziców wychowywane w takich samych warunkach kulturowych, oświatowych etc ma skrajnie różne reakcje i zdania na te same kwestie, ma zupełnie przeciwstawne cechy charakteru, totalnie odmienne podejście do tych samych spraw-moglabym tak długo, szczegółów nie podaję bo właśnie nie chcę obgadywac, no dziwi mnie to i już
              • tezee Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 15:15
                No ale co cie dziwi? Że rodzeństwa to nie klony z takimi samymi reakcjami , i spojrzeniem na swiat ?
                • triss_merigold6 Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 15:26
                  Że nie ma cienia podobieństwa poza czysto fizycznym. Że na niemal wszystko mamy z siostrą kompletnie inne poglądy, zachowania i reakcje, że nie ma nawet wspólnego kodu pojęć, skojarzeń, językowego. Różnica wieku 3 lata, model wychowania identyczny, co śmieszniejsze - ten sam kierunek studiów.
                  • tezee Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 15:32
                    No dobrze ale tu już można zacząć roztrząsac na ile akurat twoja postawa zyciowa jest tą prawidłową a siostra niedostosowana , w jej odczuciu pewnie jest odwrotnie. Siedzi tak i duma dlaczego ty machasz sobie dziecko bez ślubu , dlaczego zachowujesz się tak i siak, to nie ma sensu. W przyrodzie róznorodność i na całe szczęscie społeczna tresura oraz to całe wychowanie nie tworzą klonów uffff
                    • aleks-ok Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 15:49
                      Mnie dziwi nie to że rodzenstwa nie są klonami, wiem o tym ,naprawdę, tylko że jest taka pula rodzeństw które w ogole nie sa podobne, tak ani trochę, mają przeciwstawne reakcje na każdą sytuację, różne o 180 stopni.
                      Rodzeństwo to ten sam materiał genetyczny (wiem -ekspresja genów różna) jeśli do tego uwarunkowania środowiskowe te same to zastanawiam się jak to mozliwe że efekt przeciwstawny? Tym bardziej że mam taki przypadek w bliskiej rodzinie i jestem swiadkiem tych antagonizmów.
                      • nenia1 Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 16:15
                        Po pierwsze każdy plemnik jak i jajo zawierają inną kombinację chromosomów, dlatego rodzeństwo może się bardzo różnić, a po drugie skąd przekonanie, że rodzeństwo wychowuje się w identycznych warunkach?
                        Przecież wystarczy sam fakt przyjścia na świat w różnej kolejności, już to determinuje inne cechy zachowania. Rodzice to też nie ciągle ci sami ludzie, często inaczej traktują pierwsze dziecko, a kolejne dzieci.
                        Poza tym dochodzi chęć odróżnienia, wyobrębnienia się od rodzeństwa, rodzice często za najlepsze uważają traktowani dzieci "po równo" co w niektórych przypadkach przybiera niekorzystne formy (np. identyczne ubrania,zabawki) a tymczasem dziecko to autonomiczna jednostka, chce być kimś odrębnym, co właśnie przybiera formy odmiennych zachowań
                        (jedno dziecko grzeczne, drugie niegrzeczne, jedno uczy się dobrze, drugie źle itp.)
                        To sposób na zwrócenie na siebie uwagi, zaznaczenie własnej odrębności, jak również
                        efekt toczącej się rywalizacji pomiędzy rodzeństwem.
                      • dorry Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 23:06
                        > Rodzeństwo to ten sam materiał genetyczny
                        Nie.
                        > uwarunkowania środowiskowe te same
                        Nie.
                        I wszystko jasne.
                  • mia_siochi Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 16:09
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Że nie ma cienia podobieństwa poza czysto fizycznym. Że na niemal wszystko mamy
                    > z siostrą kompletnie inne poglądy, zachowania i reakcje, że nie ma nawet wspól
                    > nego kodu pojęć, skojarzeń, językowego.


                    E tam, ja mam tak z moją.
        • przeciwcialo Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 15:45
          Co ma posiadanie/nieposiadanie dziecka do minimalnych wiadomości o harcerstwie? Do szkoły chodziła.
          Moim zdaniem to ignorancja. Teraz chetnie deprecjonuje się tradycyjne metody wychowania, w nowoczesnych brak miejsca na harcerstwo, patriotyzm i dume narodowa.
          • tezee Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 15:48
            Tyle że autorka w tym wątku ukazuje/opisuje szerzej owo niedostosowanie siostry.
          • triss_merigold6 Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 15:56
            Chodziła akurat do liceum w którym na historię i tradycję kładziono ogromny nacisk. D

            Nie chodzi o te tradycyjne metody wychowania, do ZHR bym dziecka nie zapisała, na patriotyzm w wersji martyrologicznej mam alergię, podobnie jak na to nieszczęsne dziecko w za dużym hełmie w charakterze jednego z symboli stolicy.
            Chodzi o to, że pewnych rzeczy się nie robi/nie mówi i wynika to z przyjętego kodu kulturowego, nawet jeśli traktujemy go w miarę luźno. Nie pyta się obcej osoby "ile zarabiasz", bo to chamówa; nie obdarowuje dziecka prezentem - żywym zwierzątkiem bez uzgodnienia z rodzicami; nie przyprowadza dodatkowych gości bez uzgodnienia z gospodarzami imprezy etc. etc. Naprawdę trzeba to przeciętnie bystremu człowiekowi rysować, żeby zostało zrozumiane?
          • angazetka Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 16:28
            Następna. Czy jest jakiś obowiązek wiedzy o tym, co można przyczepic do harcerskiego mundurka? W życiu w harcerstwie nie byłam, nie lubię organizacji wszelakich, a patriotką jestem.
            • verdana Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 16:31
              Nia ma obowiązku. Natomiast jest obowiazek rozumienia, co sie do człowieka mowi. Jesli osoba, ktora wie, co mozna przyczepić, stwierdza "Nie, tego znaczka przy mundurku nie wolno nosić", to upieranie sie jest albo głupota, albo złą wolą.
              • angazetka Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 16:40
                Z tym się zgodzę. Natomiast Triss - i nie tylko - robi siostrze zarzut również z tego, że nie wiedziała o tym, że nie można do mundurka nic przypiąć, co jest cokolwiek absurdalne.
                • verdana Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 21:55
                  Nie jest.
                  Człek dorosły wie, ze mundur oznacza uniformizację, a dorosly człowiek po politologii powinien to wiedzieć i obudzony o północy z pijackiego snu.
                  Do munduru nie przypina się NIC, czego nie ma w regulaminie.
                  • angazetka Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 22.05.11, 23:33
                    Jako dorosła osoba po innym niż politologia kierunku nauk społecznych stwierdzam, że nigdy się nie zastanawiałam nad filozofią munduru. Gdybym się zastanowiła - wymyśliłabym to samo, co ty. Z marszu - niekoniecznie. Uważam, że Triss robi z igly widły.
                  • gryzelda71 Re: Po przeczytaniu Twojego postu stwierdzam, 23.05.11, 07:40
                    Do munduru nie przypina się NIC, czego nie ma w regulaminie.

                    Dlatego harcerze noszą mundurki i nikt ich dyscyplinarnie nie karze,jak se coś przyczepią.
    • kosheen4 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 15:39
      pomijając ciętość na siostrunię, nie da się nie zauważyć mocno wizualnego, ergo - płytkiego podejścia do życia i pewnych wartości.
      nie sądzę żebyś przesadzała, a komentarze w tym wątku tak jakoś przy okazji zbiegają mi się z utyskiwaniami komunijnymi. zaczynam rozumieć o co chodzi - jak dzieci mają widzieć w komunii czy jakichkolwiek wydarzeniach o podłożu tradycyjnym jakiekolwiek wartości, skoro mamunie puszczają komentarze o wydźwięku - ładnie wygląda, nie przeszkadza więc się czepiasz? dobrze, że się czepiasz, choćby dzieciak nie miał w przyszłości planować sobie kariery harcmistrza, niech wie że istnieją pewne kanony, podbudowane tradycją patriotyczną (w rozszerzeniu: religijną, społeczną itp.).
      • verdana Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 16:19
        Triss, nie chciałabym obrazać Twojej rodziny, ale czy wpadło Ci kiedys do głowy, ze Twoja siostra po prostu jest głupia? I w tym tkwi róznica miedzy Wami.
        Ja tu nie widzę ani autyzmu, ani ignorancji tylko głupotę w czystej formie. Głupota, o ile wiem, nie przeszkadza zazwyczaj w karierze korporacyjnej.
        • triss_merigold6 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 16:32
          W kontaktach towarzyskich, podtrzymywaniu także wieloletnich znajomości, nie ma żadnych problemów, jest lubiana, popularna (jeśli można to tak określić), chętnie zapraszana. Tak obiektywnie. Chyba więc minimalne wyczucie jak się zachowywać i jak nie zrażać do siebie ludzi posiada?
          Przyszło. Podejrzenie graniczące z pewnością. Ja się tego boję.
          BTW zaproponowała - w dobrej wierze i tego nie neguję - że w przyszłości chętnie zajmie się od czasu do czasu nowym dzieckiem, żeby pomóc i np. zostanie na cały dzień. I autentycznie zeszłabym wtedy z nerwów, bo taki model braku wyobraźni mnie przeraża (chłop od razu powiedział, że po jego trupie). A lęków okołodzieciowych specjalnie nie mam, z dziadkiem, rodzicami chłopa czy dzieciatą koleżanką bym zostawiła.
        • echtom Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 20:28
          > ale czy wpadło Ci kiedys do głowy, ze Twoja siostra po prostu jest głupia?

          Nie za ostro pojechałaś? Nie znasz tej siostry i wiesz o niej tylko tyle, ile wyczytasz z subiektywnych i naznaczonych negatywnymi emocjami wypowiedzi Triss. Jedyne, co się rzuca w oczy, to jej zupełny brak doświadczenia w postępowaniu z dziećmi - nie takie dziwne u osoby bezdzietnej, która w dodatku za dziećmi nie musi przepadać.
          • verdana Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 20:43
            Ale znam Triss. I jej opis zachowania siostry, świadczy własnie o tym, ze do siostry pewne rzeczy nie docierają, mimo prostego tłumaczenia.
            Diagnozy autyzmu nie postawię, ale jesli ktoś nie rozumie, ze na mundurku nie wolno przypiąć sobie czegokolwiek - to jednak moje wyobrazenie o jego inteligencji nie jest zbyt wysokie. Z posiadaniem dzieci ma to zero wspólnego.
            • gemmavera Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 21:17
              Verdana, moim zdaniem jednak pojechałaś.
              Triss pisze o siostrze, że ją podejrzewa o "nabyty autyzm", bo nie rozumie rzeczy oczywistych. Pomijam już fakt, że dla autystyka problemem są zachowania społeczne, a nie wiedza na temat harcerstwa. wink Ale zastanawia mnie kwestia oczywistości tych "rzeczy oczywistych".

              To, co dla jednej osoby jest oczywiste, dla innej wcale takie być nie musi.
              Sposób postrzegania świata i priorytety uznawane przez Triss nie są jedynymi obowiązującymi, o ile mi się dobrze wydaje.
              Więc niekoniecznie trzeba od razu uznawać siostrę za kretynkę. Ona zwyczajnie może nie mieć wiedzy na temat harcerstwa, nie rozumieć etosu harcerskiego itd., w związku z czym uznaje niezgodę na przypięcie obcego znaczka do munduru za robienie wielkiego halo bez sensu.
              Być może w tej akurat kwestii siostra Triss jest ignorantką - na to się zgodzę.
              Ale ani to autyzm, ani głupota.

              Nawiasem mówiąc to nawet zabawne - Triss posądza siostrę o autyzm, a więc swego rodzaju "organiczny" egocentryzm, gdy tymczasem sama jakby podświadomie oczekuje, że siostra i reszta świata będzie myśleć i działać tak, jak ona. big_grin
            • nenia1 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 21:17
              verdana napisała:

              > Ale znam Triss. I jej opis zachowania siostry, świadczy własnie o tym, ze do si
              > ostry pewne rzeczy nie docierają, mimo prostego tłumaczenia.

              To prawda, nie docierają, ale to wcale nie musi być oznaka głupoty.
              Tym bardziej, że Triss twierdzi, że siostra generalnie dobrze sobie radzi w kontaktach
              towarzyskich, jest lubiana, skończyła studia i ma jakąś tam pozycję zawodową.
              Czyli raczej głupia nie jest.

              Problem raczej leży w emocjach, Triss przejawia duzą irytację w stosunku do siostry
              i z pewnością siostra to czuje. Jeśli do tego Triss jest osobą apodyktyczną, dążącą do
              dominacji, lubi narzucać swoje zdanie i podkreślać, że jej styl życia to jedyna słuszna opcja, zachowanie siostry staje się zrozumiałe.
              Siostra po prostu wyraża swoją złość polemizując i drażniąc Triss.
              Jak widać skutecznie.
              • dorry Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 24.05.11, 10:37
                > Siostra po prostu wyraża swoją złość polemizując i drażniąc Triss.
                > Jak widać skutecznie.
                Ha ha ha, też tak uważam.
                A przy tym, być może, ma luźniejszy stosunek do wszelkich narzuconych norm, konwenansów i wszelkich stwierdzeń typu "tak wypada, tak należy robić, taka tradycja".
            • morgen_stern Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 12:00
              Cytat
              > Ale znam Triss.


              To może poobgadujcie sobie siostrunię na kawce, a nie publicznie na forum? Bo tak się składa, że większość tu, w tym ja, nie znamy ani jednej, ani drugiej, w związku z czym wyzywanie od głupiej jakoś tak średnio mi się podoba, zwłaszcza, że na tle wcześniejszych wątków triss na temat siostry wynika, iż problem jest ogólnie po obu stronach - w komunikacji, wzajemnym szacunku, uprzedzeniach i ogólnym niezrozumieniu.
        • spicy_orange Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 20:48
          > Twoja siostra po prostu jest głupia? I w tym tkwi róznica miedzy Wami.

          Poproszę ściereczkę.
    • guderianka Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 20:14
      Triss, może ona jest adoptowana ? wink
    • tully.makker Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 21:00
      Triss, nie martw sie, terapia czyni cuda. Naprawde mozesz sie wyleczyc z alergii na siostre, wystarczy chciec.
    • kobieta_z_polnocy Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 21:10
      Czy ty trochę nie przesadzasz?

      W końcu kiedy twój ojciec wyraził swoje zdanie, to siostra ustąpiła. Może uznała, że twoje zdanie nie musi być - w tej kwestii - automatycznie prawdziwe. Odpuściła, kiedy wypowiedział się specjalista. To chyba dosyć naturalna sytuacja?

      Przyznam, że ja sama nie miałam pojęcia o zasadach wpinania odznaczeń w mundury zuchów.

      Nie wnikam, czy siostra jest mądra, głupia, niedojrzała itd. Być może rzeczywiście brakuje jej pewnego praktycznej refleksji w niektórych sytuacjach i jest nieco narcystyczną osobowością. Natomiast ta opisana przez ciebie raczej wygląda na twoje oburzenie tym, że "jak ona mogła nie uwierzyć MI - wszechwiedzącej siostrze" niż na dowód czyjegokolwiek autyzmu.
    • fajka7 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 22:20
      Triss, przede wszystkim uwielbiasz onanizować się swoją wyższością nad siostrą. Im ona gorsza, głupsza, płytsza, tym Ty jesteś lepsza. Tak to odbieram ze sposobu w jaki prezentujesz swoją siostrę obcym.
      Te niepotrzebne "zaczynam się dławić" i cały ton. Gardzisz nią czy jak?
      A błąd jak błąd. Zależy jak kto patrzy na świat i jaki ma system wartości.
      Mnie on nie rusza. Zdecydowanie bardziej (do tego stopnia, że do dziś pamiętam i potrafiłam znaleźć) zaskoczył mnie ten:
      tiny.pl/hfrrs
      No ale jak widać, najlepszym też się zdarza wink
    • echtom Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 22.05.11, 23:16
      Triss, nie doszukuj się specjalistycznych diagnoz, tylko powiedz wprost, że siostrze singielstwo padło na mózg tongue_out
    • wartosc.energetyczna Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 01:10
      ty jej po prostu nie lubisz i to dość aktywnie, biorąc pod uwagę długość postu o niczym
    • cherry.coke Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 01:28
      Hmm Triss chyba wyprodukowalas wlasnie typowy post o tesciowej.

      Bylam zuchem, harcerka i zastepowa i na mundurkach nosilo sie pierdoly najrozniejsze, poczynajac od wymiany znaczkow z druzynami zagranicznymi do misiaczkow-maskotek charytatywnych. Znaczki zagranicznych druzyn harcerskich z wymian nosilo sie normalnie jak sprawnosci czy inne naszywki. Naszywki byly tez na przyklad z obozow, szlakow czy wyjazdow. Z chustami sie robilo dziwne rzeczy, pamietam jak kiedys pralam swoja, zeby zetrzec podpisy, bo cos nam padlo na mozg i sie sobie podpisywalismy jak na gipsie... Na wieksze okazje mundurek i chuste trzeba bylo uschludnic, byc odprasowanym i miec podciagniete getry. Przy zwiazanym z tym przegladzie pewnie by znaczki trzeba bylo zdjac i tyle. Swastyki pewnie by nie pozwolono nosic, gdyby ktos wpadl na ten przeuroczy pomysl, ale Che Guevare kolega nosil dlugo i namietnie.

      Siostra moze sie nieco wyglupila i nie znala kontekstu, ale szczerze mowiac wypadla lajtowo w porownaniu z osoba, ktora przy okazji znaczka zaczyna sie dlawic patriotycznie na tle wrazych symboli smile
      • annie_laurie_starr Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 07:23
        A ja mysle, ze problemqatyczne relacje z siostra wykraczaja poza jej rzekome niedostosowanie.
        Jesli ona nie ma dzieci to nie powinno dziwic, ze prezenty dla Twojego dziecia sa nietrafiona. Zastanow sie, ale na spokojnie co naprawde jest powodem trudnosci w Waszej relacji? Moze ona lepiej zrabia od Cobie, jest ladniejsza, bardziej lubiana przez rodzicow...Nie pisze tego zlosliwie i nie chce Ci robic przykrosci, tylko tak mysle, ze gdy takie pierdoly wkurzaja w drugim czlowieku, to powod jest glebszy. Tu nie chodzi o znaczej i harcerstow albo o kulki, ktoer dzieciak sobie moze wq tylek wsadzic. Gdzie indziej jest pies pogrzebany.
      • mruwa9 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 07:37
        Nie wiem, w jakim harcerstwie Ty bylas, ale w "moim" (ZHP) regulamin nie przewidywal obwieszania sie maskotkami i innym smieciem, tylko precyzyjnie okreslal, jakie odznaki i gdzie mozna nosic, jak ma byc zawiazana chusta, zadnych "majtek" (widocznego podkoszulka) pod mundurem, zadnych podciagnietych rekawow (mogly byc podwiniete), zadnych kolorowych sznurowek do glanow itd itp. Nie bylo miejsca na pierdoly i podpisywanie chust.
        • cherry.coke Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 11:09
          Tez bylam w ZHP smile Regulamin oczywiscie przewidywal co przewidywal i stosowalo sie do niego (na co dzien z grubsza, na okazje dokladnie), a zycie zyciem i wygladalo to tak wlasnie. Przy czym duzo znanych mi osob bylo w harcerstwo na tyle wsiaknietych, ze w mundurkach, w kazdym razie gorach od nich, zylo na co dzien. Mielismy tez znaczki i naszywki z Polska i nazwa szczepu do rozdawania zagraniczniakom i dostawalismy takie same od nich.

          Generalnie dlawienie sie od cudzej odznaki uwazam na tym tle za duza przesade smile A tworzenie o tym oburzonego watku za wyraz inszych problemow z siostra. Zreszta tez mi sie wydaje, ze siostra zaobserwowawszy dlawiaca sie Triss mogla ja zwyczajnie podpuszczac smile
          • mruwa9 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 11:54
            no to w "moim" ZHP sprawy regulaminowo-mundurowe traktowalo sie bardzo serio i nie bylo roznicy na codzien i na specjalne okazje. profanacja munduru to byl duzy obciach i wstyd. Taki etos. Jesli u was bylo inaczej, to tylko zle swiadczy o instruktorach, ktorzy wam na to pozwalali i ktorzy nie wszczepili wam podstawowych zasad.
            • miliwati Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 12:02
              mruwa9 napisała:

              > no to w "moim" ZHP sprawy regulaminowo-mundurowe traktowalo sie bardzo serio i
              > nie bylo roznicy na codzien i na specjalne okazje. profanacja munduru to byl du
              > zy obciach i wstyd. Taki etos. Jesli u was bylo inaczej, to tylko zle swiadczy
              > o instruktorach, ktorzy wam na to pozwalali i ktorzy nie wszczepili wam podstaw
              > owych zasad.

              Jeżeli u Ciebie było tak jak piszesz to źle to świadczy o instruktorach, którzy nie pozwalali na indywidualność i woleli sprane, zunifikowane mózgi którym łatwo coś kazać od twórczych umysłów które dają coś od siebie.

              • mruwa9 miliwati, 23.05.11, 12:09
                bylas kiedys w harcerstwie? Chyba nie, bo nie wiesz, o czym piszesz.
                W wojsku tez zolnierze powinni miec prawo do okazywania wlasnego indywidualizmu i moc ozdabiac swoje mundury cekinami i rozowymi wstazeczkami?
                Po co sa mundury? Jesli kogokolwiek tak bardzo boli unifikacja mundurowa i tak bardzo zalezy mu na podkreslaniu swojego indywidualizmu, nie musi byc harcerzem. Ciagle jeszcze nie ma przymusu, panuje dobrowolnosc. Ale jesli ktos chce byc harcerzem, to musi zaakceptowac regulamin, ktory okresla, jak wyglada umundurowanie i jakie emblematy ( w jakim miejscu) na mundurze moga sie znalezc. Indywidualizm harcerz moze okazac w inny sposob, niz przerabiajac mundur na stroj pajaca.
                • cherry.coke Re: miliwati, 23.05.11, 12:15
                  Ale jaki stroj pajaca - zagraniczny znaczek? Chyba cie troche ponioslo smile
                  • mruwa9 Re: miliwati, 23.05.11, 12:25
                    jeden zagraniczny znaczek tu, jakas maskotka tam (jak to jedna z dziewczyn napisala), jakies malunki na chuscie i juz zamiast munduru mamy choinke.
                    Bycie harcerzem to cecha charakteru a nie glupia przebieranka. Przynajmniej tak to bylo za moich czasow, I jesli ktos czul sie harcerzem, byl nim, to bral na siebie (dobrowolnie) zobowiazania okreslone Prawem Harcerskim, skladal Przyrzeczenie ( ile sie nagimnastykowalam, zeby nie przyrzekac wiernosci sprawie socjalizmu wink. I w mojej druzynie ludzie naprawde tego przestrzegali, nie zdarzylo sie, zeby np. ktos palil, pil, kradl, itd itp. To byla kwestia etosu.
                    • miliwati Re: miliwati, 23.05.11, 12:29
                      mruwa9 napisała:

                      > jeden zagraniczny znaczek tu, jakas maskotka tam (jak to jedna z dziewczyn napi
                      > sala), jakies malunki na chuscie i juz zamiast munduru mamy choinke.
                      > Bycie harcerzem to cecha charakteru a nie glupia przebieranka. Przynajmniej tak

                      W Twoim wydaniu to raczej chodzi o bycie trepem. I to rzeczywiście jak z bladzią - nie profiesja, tolko charaktier.

                      > to bylo za moich czasow, I jesli ktos czul sie harcerzem, byl nim, to bral na
                      > siebie (dobrowolnie) zobowiazania okreslone Prawem Harcerskim, skladal Przyrzec
                      > zenie ( ile sie nagimnastykowalam, zeby nie przyrzekac wiernosci sprawie socjal

                      O, a to ciekawe. Czyli regulamin jest święty, ale regulaminowego przyrzeczenia nie chciałaś składać smile

                      > izmu wink. I w mojej druzynie ludzie naprawde tego przestrzegali, nie zdarzylo s
                      > ie, zeby np. ktos palil, pil, kradl, itd itp. To byla kwestia etosu.

                      Taaa, a jakby mieli nieregulaminowy znaczek przy chuście to by się natychmiast rozpili suspicious
                    • cherry.coke Re: miliwati, 23.05.11, 12:39
                      Widzisz, a ja w harcerstwie bardziej niz kij w tylku cenilam poczucie wspolnoty i rowniez radosci z akcji. Popisalismy sobie chusty bodajze z Francuzami, bylo wesolo, a potem sie to spralo i chusta byla czysta. Przypiete male misie nosilismy, jak robilismy po szkolach zbiorke maskotek dla szpitali bodajze. Znaczkami i naszywkami wymienialismy sie na wyjazdach, nosilo sie je na rekawie podczas wyjazdu, a potem przypinalo do makatki w harcowce albo chowalo w domu do pudelka na pamiatke.

                      Zwiazku z kradzieza, piciem i paleniem nie widze chocbym pekla...
                    • gryzelda71 Re: miliwati, 23.05.11, 14:08
                      A w dorosłym życiu nadal nie palą i nie piją?Czy już się charakter zmienił?
                      • mruwa9 Re: miliwati, 23.05.11, 14:21
                        wszyscy wyrosli na ludzi , jak to sie mawia. Niektorzy ciagle sa instruktorami, niejedno dziecko jest zuchem/harcerzem, czasem juz w czwartym pokoleniu.
                        • gryzelda71 Re: miliwati, 23.05.11, 14:25
                          Nie o to pytałam.
                          • mruwa9 Re: miliwati, 23.05.11, 14:58
                            nie, nikt nie ma problemow z nalogami (miewam kontakt ze znajomymi z druzyny, z ktorej wystapilam jakies cwierc wieku temu). A co do okazjonalnego picia alkoholu, nie wyglupiaj sie, zeby dorosla osoba ( juz wyrosla z harcerstwa) miala ograniczenia jak 13-latek. Ale nie pamietam ani jednego incydentu, zeby kiedykolwiek na obozach, biwakach, wyprawach harcerskich ktokolwiek zostal zlapany na paleniu papierosow czy piciu alkoholu. Zreszta byloby to zwiazane z natychmiastowym wyrzuceniem z obozu i druzyny.
                            • gryzelda71 Re: miliwati, 23.05.11, 15:00
                              Tylko nie napisz,ze ich normalne zdrowe relacje i brak uzależnień to wyłącznie dzieki mundurkowi.
                              • mruwa9 Re: miliwati, 23.05.11, 15:55
                                nie wiem, z jednej strony harcerstwo to byla swietna przygoda i fajna szkola przyzwoitego zycia. Z drugiej strony byc moze harcerstwo przyciagalo okreslona grupe ludzi, ktorzy po prostu uczciwosc i prawosc mieli wprasowana w charakter, wrodzona , wiec tak czy owak byli zaprogramowani na porzadne zycie wink Oczywiscie pisze tylko o ludziach, ktorych znalam i znam, z mojej druzyny i zaprzyjaznionych druzyn, ktorzy byli w druzynie dlugi czas, a nie przmkneli jak blyskawica. Oczywiscie zdarzali sie ludzie-komety, ktorzy przemkneli przez druzyne, ale tak naprawde nie poczuli sie harcerzami, to nie bylo dla nich miejsce. No i oczywiscie bardzo duzo zalezalo od kadry, od druzynowego, przybocznych, bo dobry przyklad idzie z gory. Ja mialam szczescie i dzieki temu mam wspomnienia takie, jakie mam, a swoje pamiatki harcerskie ( Krzyz, ksiazeczka, Odznaka Grunwaldzka i inne) trzymam z duzym sentymentem.
                                • gryzelda71 Re: miliwati, 23.05.11, 16:27
                                  Powiem tak,za moich szkolnych czasów mało było ciekawych form spędzania wolnego czasu.
                                  Harcerstwo to gwarantowało.Ale za ludźmi tam przyszłam,nie za mundurkiem.
                                  I gdybym tam nie trafiła,to nie byłabym gorszym człowiekiem,ot w innych kręgach zwykłych ludzi bym przebywała.
                            • miliwati Re: miliwati, 23.05.11, 15:06
                              mruwa9 napisała:

                              > nie, nikt nie ma problemow z nalogami (miewam kontakt ze znajomymi z druzyny, z

                              Pytanie nie było o nałogi. Zdaje się że harcerz obiecuje że w ogóle nie będzie pić i palić, a nie tylko nałogowo, nieprawdaż? Czy w takim zobowiązaniu jest jakieś okreslenie czasu do którego ono obowiązuje? Nie ma? Ojej, co za pech. Czyli twoi "przyzwoici ludzie" złamali harcerskie słowo.

                              > ktorej wystapilam jakies cwierc wieku temu). A co do okazjonalnego picia alko
                              > holu, nie wyglupiaj sie, zeby dorosla osoba ( juz wyrosla z harcerstwa) miala o

                              Czyli sama przyznajesz że te ograniczenia nie są poważne, że to taka dziecinada. Więc co za problem z przyczepieniem sobie znaczka?

                              • mruwa9 Re: miliwati, 23.05.11, 15:45
                                teraz to zwykle czepialstwo, ale jakos w twoim wykonaniu wcale mnie to nie dziwi.
                                Kto oczekuje od dziecka, zeby skladal dozywotnie przyrzeczenia abstynencji? lepiej przyjrzyj sie, ilu DOROSLYCH ludzi, SWIADOMIE skladajacych przysiege malzenska/ sluby czystosci (w przypadku duchowienstwa) rownie swiadomie ja potem lamie?
                                EOT.
                                • miliwati Re: miliwati, 23.05.11, 16:14
                                  mruwa9 napisała:

                                  > teraz to zwykle czepialstwo, ale jakos w twoim wykonaniu wcale mnie to nie dziw
                                  > i.
                                  > Kto oczekuje od dziecka, zeby skladal dozywotnie przyrzeczenia abstynencji? lep

                                  Ten sam kto oczekuje od dziecka że będzie chodziło w jednolitym mundurku i nie zawiesi sobie na nim ani jednego znaczka z Supermanem.

                                  Skoro dziecka nie można traktować poważnie to powinien być przepis w regulaminie i to wszystko, a nie jakieś bezterminowe zobowiązanie.
                                  • verdana Re: miliwati, 23.05.11, 16:22
                                    Nie znoszę harcerstwa. Nie lubię umundurowania, paramilitarnej organizacji, idiotycznych "sprawnosci", srednio dostosowanych do życia. Ale wystąpię tu w obronie przyrzeczenia. To HARCERZ nie pije i nie pali. Wiekszość doroslych opuscila harcerstwo gdzieś w okolicach szkoly sredniej, malo zostaje tam w wieku dorosłym. Nie są już harcerzami, mogą pić, palic i używać życia nie lamiąc zadnej przysięgi.
                                    • gryzelda71 Re: miliwati, 23.05.11, 16:28
                                      To harcerzem się jest jak się ma na sobie mundurek?Po zdjęciu już nie?Widzisz co innego nam mówionosmile
                                      • verdana Re: miliwati, 23.05.11, 17:01
                                        Harcerzem jest się tak długo, jak długo nalezy się do organizacji. Nie do konca życia.
                                        • gryzelda71 Re: miliwati, 23.05.11, 17:11
                                          A instruktorzy co innego prawią.
                                          • morekac Re: miliwati, 24.05.11, 11:20
                                            gryzelda71 napisała:

                                            > A instruktorzy co innego prawią.

                                            A co, śluby dożywotnie złożyli? wink
                                        • ib_k Re: miliwati, 23.05.11, 18:58
                                          verdana napisała:

                                          > Harcerzem jest się tak długo, jak długo nalezy się do organizacji. Nie do konca
                                          > życia.

                                          cóż za ograniczenie umysłowe prezentujesz, widocznie jesteś "po prostu jest głupia"
                                          przysięga harcerska ma znaczenie wyłącznie honorowe, "moje wyobrazenie o [twojej] jego inteligencji nie jest zbyt wysokie" skoro dla ciebie honor jest czymś tak płynnym

                                          ps
                                          słowa pogrubione to cytaty z verdeny odnoszące się do siostry triss, która to siostra, rozumie że 6 latek ma prawo przyczepić sobie do munduru zuchowego kolorowy znaczek, i tak żaden, nawet średnio inteligentny instruktor nie będzie kazał mu go odpinać

                                          byłam w harcerstwie (również podziemnymsmile) 12 lat, osiągnęłam nawet pewien awans i maluchy a nawet harcerze mieli na bluzach, chustach, pasach ( w sytuacjach niegalowych) różne różności i nikt nie miał nic przeciwko temu!
                • miliwati Re: miliwati, 23.05.11, 12:27
                  mruwa9 napisała:

                  > bylas kiedys w harcerstwie? Chyba nie, bo nie wiesz, o czym piszesz.

                  Na szczęście za moich szkolnych czasów z harcerzy wszyscy się nabijali, więc i mnie tam nie ciagnęło.

                  > W wojsku tez zolnierze powinni miec prawo do okazywania wlasnego indywidualizmu
                  > i moc ozdabiac swoje mundury cekinami i rozowymi wstazeczkami?

                  W wojsku żołnierze MAJĄ prawo do okazywania indywidualizmu. Oczywiście mówię o żołnierzach lepszej klasy, bo tanią masówką piechocińców nikt się nie będzie przejmował, oni rzeczywiście mają się tylko słuchać.
                  Ale psychologia już od dawna wie, że jak człowiek zaznaczy choćby symbolicznie swój teren, to lepiej na nim pracuje. Dlatego armie dopuszczają pewien zakres swobody obok regulaminu - wystarczy chociażby popatrzeć na "nose arty" bombowców z II wojny.

                  > Po co sa mundury? Jesli kogokolwiek tak bardzo boli unifikacja mundurowa i tak
                  > bardzo zalezy mu na podkreslaniu swojego indywidualizmu, nie musi byc harcerz
                  > em. Ciagle jeszcze nie ma przymusu, panuje dobrowolnosc. Ale jesli ktos chce by
                  > c harcerzem, to musi zaakceptowac regulamin, ktory okresla, jak wyglada umundur

                  A jeżeli ktoś chce być dobrym dowódcą to powinien zaakceptować to, że podwładni mają potrzebę przypięcia sobie breloczka-misiaczka albo półmetrowej maczety zamiast regulaminowej (zapewne) finki.

                  > owanie i jakie emblematy ( w jakim miejscu) na mundurze moga sie znalezc. Indyw
                  > idualizm harcerz moze okazac w inny sposob, niz przerabiajac mundur na stroj pa
                  > jaca.

                  Sam mundur wystarczy żeby koledzy brali takiego za pajaca, więc doprawdy nie wiem czym się tak ekscytujesz.
            • marychna31 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 12:09
              > zy obciach i wstyd. Taki etos. Jesli u was bylo inaczej, to tylko zle swiadczy
              > o instruktorach, ktorzy wam na to pozwalali i ktorzy nie wszczepili wam podstaw
              > owych zasad
              No błagam: "podstawowych zasad"?? I co, teraz biedna cherry.coke (bez zasad) kradnie, gwałci, morduje i ogólnie się łajdaczy? Jakie to w ogóle ma znaczenie, czy w dzieciństwie do mundurka miało się doczepiona jakaś kolorową plakietkę czy nie? Naprawdę czujesz się dużo lepsza od tych, którzy 30 lat temu mieli o jakaś plakietkę przy mundurku więcej?

              Ale ja mam do ciebie inne pytanie: podoba ci się przywołany w tym kontekście termin "autyzmu" przez autorkę wątku?
              • mruwa9 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 12:11
                Autyzmu nie mozna "nabyc". To zaburzenie wrodzone, a triss dobrze o tym wie.
                • marychna31 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 12:26

                  > Autyzmu nie mozna "nabyc". To zaburzenie wrodzone, a triss dobrze o tym wie.

                  To super, że jest taka uświadomiona! Związku z tym używa terminu "autyzm" jako inwektywy, jako synonim dla ignorancji. Jak dzieciaki przezywające się "ty dałnie". Wszystko jest ok? Rozumiem, ze w przeciwieństwie do przypięcia przez dziecko kolorowej plakietki do mundurka takie zachowanie jest dla ciebie akceptowalne?
                  • mruwa9 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 12:39
                    ja nie dyskutuje na temat relacji siostrzanych miedzy triss a jej siostra , tylko na temat harcerstwa i umundurowania. Kwestia relacji rodzinnych triss mnie nie obchodzi.
            • cherry.coke Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 12:18
              Tia, normalnie wyroslismy wszyscy na wykolejencow smile Szczegolnie chlopak od Che Guevary, ktory byl tak aktywny w druzynie, ze zbiorki mial praktycznie codziennie, wiec w bluzie od mundurka chodzil czesto do szkoly, tak ze od prania i plowienia byla prawie biala i miekka jak szmatka. Na uroczyste okazje mial druga.
    • lilly_about Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 07:53
      Chciałaś się przyczepić do siostry, to się przyczepiłaś.
    • gryzelda71 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 08:34
      A nie przyszło do głowy,że siostra jaja z ciebie robi?Że ją bawi twój wk..rw?
    • miliwati Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 11:51
      triss_merigold6 napisała:

      > Ja (zaczynam się dławić) - Nie jestem przesadnie patriotyczna, ale harcerstwo w
      > Polsce ma 100 lat tradycji, własną historię i własne symbole (zaczynam wymieni
      > ać)..., naszywa się odznaki zdobytych sprawności, rajdów etc.
      > S. - No ale co to szkodzi, przecież jest ładny, błyszczy się etc.
      > Ja - Cekiny sobie k... naszyj, też się błyszczą.
      > Tu wtrącił się nasz ojciec, wojskowy i mnie poparł. Siostra pozostała w głęboki
      > m niezrozumieniu istoty sprawy.
      > To jest n-ta taka sytuacja. Nie rozumiem, jak pragnę zdrowia, nie rozumiem. Kod

      To jest bardzo proste. Twojej siostrze udało się dorosnąć i wydobyć z bagna bogoojczyźnianych mitów o "szacunku dla munduru" i takich tam. A Ty dalej w nim siedzisz, tak jak tatuś uczył.
      • ledzeppelin3 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 12:18
        Dorosłość to szacunek dla uczuć innych, a w twojej wypowiedzi go nie ma. Jest chęć obrażenia.
      • kosheen4 Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 14:47
        > To jest bardzo proste. Twojej siostrze udało się dorosnąć i wydobyć z bagna bog
        > oojczyźnianych mitów o "szacunku dla munduru" i takich tam. A Ty dalej w nim si
        > edzisz, tak jak tatuś uczył.

        milwati, prymitywizm niekiedy sprawdza się w sztuce, niekoniecznie w myśleniu...

        swoją drogą, cudny wątek. jedna siostra, jeden znaczek, a nagle obudziło się tylu uśpionych psychologów-jasnowidzów, że serce roście. w sposób, rzecz jasna, bogoojczyźniany.
        • cherry.coke Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 15:04
          Ej, siostra jest popularna postacia na tym forum, Triss opisywala ja niejednokrotnie z wielkim uczuciem smile Siostra Triss to jak tesciowa Shellerki!
    • woman_in_love hehe, ales sie naindyczyla 23.05.11, 16:17
      zaraz mi sie przypomnialo, jak w przedwojennej Polsce, jeszcze wtedy płk. Maczek, wykorzystał niezgodnie z regulaminem działko przeciwlotnicze Bofors do niszczenia czolgow na poligonie (zreszta z sukcesem), za co dostal oficjalna nagane od przelozonych ....

      No, ale ten "powazny" patriotyzm objawiajacy sie w duperelach, a nie sprawach istotnych jest przeklenstwem polskiej armii od kilkuset lat i nie odstajecie tu z tatusiem od tej kiepskiej tradycji
    • anorektycznazdzira Re: Wybiórczy autyzm? Ignorancja? 23.05.11, 20:54
      Nie mam żadnych problemów ze zrozumieniem dlaczego do harcerskiego mundurka nie upina się emblematów obcych mocarstw, naszywek zespołów rockowych, imienia Kaśki z IIIA w dużym serduszku ani napisów typu "fuck'em all". A harcerstwa organicznie nie znoszę. Mimo to dziwię się, że kogoś dziwi, że matka harcerza się dziwi, że jej rodzona siostra nie pojmuje zagadnienia.
      Od zagadnień z grupy "Triss-jej siostra: historia konfliktu" w tym miejscu się dystansuję, inni się rzucili i to wystarczy. Ja uważam, że umiarkowanie inteligentna osoba powinna ogarniać temat harcerskiego munduru, nawet przy zerowym nim zainteresowaniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja