nadja11
22.05.11, 18:03
Mój mąż ma jakąś niebywałą zdolność do wyszukiwania i nabywania wyjątkowo niezdrowego , syfiastego jedzenia. Na zakupach napełnia koszyk jakimis chipsami za złotówkę , zupkami chińskimi , chemicznymi tłuszczami do smarowania ,tanimi pasztetami które nawet nie stały koło mięsa , gazowane oranżady w kolorach które w naturze nie wystepują itd Nie jada owoców , niczego wartościowego choćbym podkładała pod nos. Czy ktoraś ma poodbny przypadek w domu?