jowita771
23.05.11, 20:08
No, wkurzyłam się dzisiaj parę razy na rowerzystów. Idę sobie z córką normalnie chodnikiem, nagła tuż koło mnie śmignął na rowerze facet, prędkość miał konkretną. Za parę minut następny. Byłam w parku - widziałam paru, którzy się po alejkach rozpędzają z górki, bo się fajnie pędzi. No fajnie, tylko, że alejkami chodzi sporo ludzi, a w regulaminie parku jest jak byk ograniczenie prędkości dla rowerów. Ci na chodniku też chyba o kulturze nie słyszeli. Jak przechodzę przez ścieżkę rowerową, to się rozglądam, żeby komuś nie wejść w paradę, córkę uczę tego samego, po ścieżkach się nie pałęta, bo wie, że to dla rowerów. Czy rowerzyści-buraki nie mogą też okazać trochę dobrej woli i jak jadą po chodniku, to jednak prawa pieszych szanować, bo nie są u siebie?