scarlett.o-hara
24.05.11, 09:12
Tak postanowiłam poruszyć pewien wątek.
Czy zauważyłyście może w swoim otoczeniu taką tendencję, ze facetowi ok. 40 "odwala". Szuka wszędzie uznania, ze nie jest jeszcze taki stary. Szuka tego zwłaszcza u młodych kobitek wg zasady "głowa siwieje doopa szaleje". Oczywiście nie uogólniam, bo nie wszyscy są tacy, ale...
W swojej rodzinie miałam taki przypadek, choć facet był ok. lat 45. Znalazł sobie młodszą żonę o 20 lat. A teraz mąż przyniósł sensację z pracy, że jego kolega ostatnio szybki urlop sobie wziął, bo miał jakieś problemy rodzinne. A tu wczoraj bomba wybuchła, bo okazało się, że ten facet poznał 2 m-ce temu jakąś babkę (klientka firmy) i go "trzasnęło" - powiedział żonie, że jej już nie kocha i odchodzi do tamtej. A żona targnęła się na swoje życie... Smutne... Wg mnie żaden facet nie jest tego wart, tym bardziej, ze są dzieci na świecie...
Nie wiem czy to nowo poznana babka jest młodsza czy w podobnym wieku do żony, ale sam fakt...
Mojemu wczoraj powiedziałam, ze niech się też zastanowi nad swoim życiem, czy mu też nie odwali, bo do 40 zostało mu 3 lata. W każdym razie nie posunęłabym się do tak drastycznych metod. Ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, nieprawdaż?
A Wy co sądzicie na ten temat?