o psie bez wyrwanej łapy

24.05.11, 19:45
moja suka na spacerach, zamaist się beztrosko bawić, skupia się na formowaniu nas w stado

pilnuje tego, za przeproszeniem, członka, który się oderwie, zagania, poszczekuje
te obowiązkowość przerywa od czasu do pory przelatujący ptak

fajna jest smile

i teraz się zacznie big_grin
abo, że mamy chodzić na spacery w przebraniach owczych, abo ze co najwyżej jeden ludź z rodziny
    • amoreska Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 19:47
      Może jej przodek w piętnastym pokoleniu był owczarkiem podhalańskim wink ?
    • hrabina_murzyna Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 19:48
      Nie przesadzaj. Krzywda jej się nie dzieje, a jak lubi być taka troskliwa to proszę bardzo. Przynajmniej się nikt na spacerze nie zgubibig_grin
      • konwalka Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 19:54
        alesz to pies do pilnowania
        owczarek niemiecki
        o pardon- pies w typie owczarka, kupiony od mafii
        jak dziecie schodzi o poł milimetra z trasy ustalonej przez Neske, to ona tak cudnie traca go bokiem
        pewnie tak jej prababcia robiła z ofcami, coby sie trzymały traktu
        no bo co? podanie miała pisac niby?
        • amoreska Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 19:56
          Geny się odzywają wink
        • hrabina_murzyna Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 19:58
          ja bym tylko zataiła tą mafię. Nigdy nie wiadomo czy jakiś powiązań nie maciebig_grinbig_grin
          • konwalka Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 20:12
            no to już wiesz
            mamy powiązania
            nabyłam psa drogą kupna od bezmózgów mafijnych, którzy rozmnozyli sukę bez papiórów
            mało tego! narzeczony też bez papiórów
            co prawda szkolony, mądry i zatrudniony w więzieniu do pilnowania, ale jednak bez podkładki
            mafia trochę beczała oddając mi szczeniaka, ale to nie jest odkupienie win big_grin
    • verdana Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 19:50
      U mnie jest gorzej. Z psem odprowadzamy czasem wieczorem dorosłe dzieci do ich domu.
      I tem cholerny dom zezera część stada. Teraz już jest lepiej, ale z poczatku pies nie chciał ruszyć się sprzed przerazającego domu zjadającego część rodziny - czekał na wyplucie brakujacej części stada.
      • konwalka Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 19:59
        smile
        trzymiesieczna Nessie atakował z kolei okienny potwór
        okienny potwór pojawiał się wtedy, kiedy mój szczeniak podchodził do okna
        wtedy nadchodził
        miał jedno ucho klapniete, a drugie stojące
        oddalał sie też, keidy przerażony pies uciekał w najdalszą cześć pokoju
    • sheer.chance Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 19:53
      Ale CO sie ma zaraz zaczac? Ty owczarka masz zdaje sie, to i was pasie. Normalne.
      • konwalka Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 19:56
        kim jestes, sheer.chance ?
        nowalijka?
        nie wiesz, co sie zacznie?
        to, co zawsze <rotfl>
        • majenkir Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 20:05
          konwalka napisała:
          > nie wiesz, co sie zacznie?
          > to, co zawsze <rotfl>


          Pochlebiasz sobie big_grin. Zebys chociaz napisala, ze to Twoja coreczka i ze jecie z jednego talerza, to rozumiem. Ale tak...?
          • sheer.chance Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 20:22
            No toz wlasniesmile Nie ma sie o co bic.
          • hotya Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 20:43
            Jak Ty sobie to wyobrażasz?! Przecież konwalka wcina mięcho z grilla, psica zjada pomarańcze. Jeszcze jej pomarańcza mięsną wonią przejdzie!

            Konwalka, ja już pisałam, że kocham Twojego psa? smile
            • konwalka Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 20:46
              eeeee
              pisałaś, że lubisz smile
              ale nawet takiego, co żre cytrusy i jest pozwolony w tym samym ogrodzie, co ja grillująca?
              przecież to OBRAZA BOSKA!
              kilku osobom "zrobiło się słabo" jak przeczytały o tych bezeceństwach
              • hotya Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 21:07
                Że powinnaś mieć dwa ogrody? Jeden psi, drugi ludzki?
                smile
    • kosheen4 Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 20:34
      to samo robi mój pies. taka rasa, stróżująca. co w tym dziwnego? smile
      • konwalka Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 20:39
        nie, nic dziwego
        ale fascynujące
        geny, atawizmy-piękne smile
        uwielbiam po prostu patrzeć, obserwować i uczyć się natury
        • hotya Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 20:46
          Że Cię tak niedyskretnie zapytam, pożycie małżeńskie się poprawiło, czy bestia nadal próbuje brać udział? Bestia w sensie pies, nie mążwink
          • konwalka Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 21:30
            że tak niedyskretnie odpowiem
            w ostatni weekend...bestia big_grin
        • kosheen4 Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 23:17
          > uwielbiam po prostu patrzeć, obserwować i uczyć się natury
          znam:
          prosta zabawa w przeciąganie sznura. pozwalam psu wyrwać zabawkę z rąk - pies "skręca jej kark", tak jakby załatwił upolowane zwierzę.
          wieczór. bydlę mości się na swoim leżu. zagarnia pod siebie cały kocyk, ugniata, kręci się dłuższy czas, drapie pazurami, "okopuje się" - z naszą kołdrą próbuje robić to samo, za co dostaje opieprz suspicious - właśnie, apropos leżenia w łóżku z właścicielami. jak ktoś to odbiera jako przejaw zidiocenia i nadmiernej miłości, to jego sprawa, dla mnie leżenie z pierdzielem to przyjemność, dla pierdziela poczucie bycia w stadzie. dla obojga bezcenne wink
          ps. a jak państwo ten-tego, pies dyskretnie znika big_grin
    • freakwave Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 21:40
      dla mnie to jest dziwne - pozwolenie sobie na ustalenie takiej hierarchii smile
      chociaz owczarek niemiecki moze jakos inaczej sie zachowuje ale z innymi rasami mogloby byc niefajnie, np taka obrona stada przed "obcym" dzieckiem i byloby dziecko z wyrwana reka, wlasnie dzieki takiemu podejsciu do psa...
    • chicarica Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 21:40
      Czytaj z moich ust: O-W-CZ-A-R-EK. wink
      • konwalka Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 21:58
        łeee

        był kupowany jako german shepherd, a nie jakiś tam owczarek
        phi!
    • ola Re: o psie bez wyrwanej łapy 24.05.11, 22:32

      wszystkie znane mi owczraki (lub psy w typie wink tak robią.
      widocznie ten typ tak ma.
      lepsze to, niż nawiewający przy byle okazji husky czy agresywny do innych psów terier...
      • imasumak Ale to jest zachowanie pierwotne 24.05.11, 23:26
        i u psa domowego należy go wyplenić, bo inaczej wychowają sobie dominanta, który będzie pokazywał kły, gdy coś będzie nie po jego myśli.
        • freakwave Re: Ale to jest zachowanie pierwotne 25.05.11, 11:50
          o i dokladnie zgadzam sie z opinia imy... niektorzy nie zdaja sobie sprawy ze takie zaganianie to tylko jedno z calego wachlarza zachowan ktore moze prezentowac pies postawiony w hierarchii ponad ludzmi, taka suka np moze bronic swojej "trzodki" zaciekle przed jakimkolwiek "obcym" przy cyzm obcym bedzie kilkuletnie dziecko ktore zechce sie pobawic z latorosla autorki watku... i moze sie zrobic niemilo.
          warto przemyslec sobie pewne sprawy, psa zabrac na odpowiednie szkolenie, pogadac z odpowiednimi ludzmi jak to wszystko powinno wygladac, lepiej zanim dojdzie do jakiegos niemilego incydentu z udzialem psa, ktory w obronie stada/ michy/ pozycji w stadzie moze zrobic komus krzywde.
          • ola Re: Ale to jest zachowanie pierwotne 25.05.11, 12:03

            generalnie się z wami zgadzam, choć tu konkretnie uważam że przesadzacie.
            Nie odczułam z watku głownego jakiegoś poważnego problemu z dominacją.
            W takich sprawach raczej nierozsądnie jest wysnuwać tak daleko idace wnioski nie znając psa i właścicela, opierając się tylko na jednym zachowaniu opisanym w internecie.
            Przypomina mi to sytuację w której forumka piszę, że mąż jej się ostatnio poprawił, bo zaczął się codziennie golić, a 50 dziewczyn zaraz odpisało jej, że na pewno maz ma kochankę i trzeba się z nim zaraz rozwieźć.
            • freakwave Re: Ale to jest zachowanie pierwotne 25.05.11, 12:37
              jest tylko jedna roznica pomiedyz golacym sie mezem a psem
              maz jest czlowiekiem a pies zwierzeciem smile
              wsrod zwierzat stadnych obowiazuja dokladnie okreslone reguly gry i jesli pies prezentuje takie a nie inne zachowanie w kontekscie zaganiania "stada" pozwala to wysnuc wniosek ze jest wychowany w ten sposob ze w hierarchii stadnej postawiony jest ponad ludzmi to rodzi problemy.
              tu nie ma jakby wymieszania zachowan, ze pies moze byc dominantem w jednej sytuacji w drugiej czlowiek, w stadzie hierarchia jest z gory okreslona dla wszystkich zachowan.
              • freakwave Re: Ale to jest zachowanie pierwotne 25.05.11, 12:38
                swoja droga owczarki niemieckie fantastycznie sie szkola, to jedne z madrzejszych i bardziej pojetnych psow, wiec mysle ze nie bedzie problemu jesli psem sie dobrze zajac, moze byc z niego masa pozytku i masa radochy z wyuczonych rzeczy.
      • freakwave Re: o psie bez wyrwanej łapy 25.05.11, 11:47
        nawiewanie huskych to male miki przy tym co potrafi zrobic psom tej rasy nieodpowiednie ustawienie hierarchii smile
        w sensie psom i wlascicielom big_grin
    • rosapulchra-0 Kuźwa :>:>:> 24.05.11, 22:47
      znasz jakiś kurs szybkiej nauki czytania ze zrozumieniem?
      No prosta baba jestem i w zdaniu pilnuje tego, za przeproszeniem, członka, który się oderwie, zagania, poszczekuje te obowiązkowość przerywa od czasu do pory przelatujący ptak mam ogromny problem dopasowania literek do sensu.
      A może to leki zaczęły działać? Wszak napisali wyraźnie, że
      uczucie oszołomienia,
      zmiany nastroju,
      koszmary nocne,
      omamy i psychozy,
      zaburzenia snu

      są objawami niepożądanymi.

      A psina słodka i fajna, szkoda, że tylko w typie, ale czego się spodziewać po hodowcy amatorze, prawda? suspicious
      • konwalka Re: Kuźwa :>:>:> 24.05.11, 22:54
        roso oraz pulchro, nie wiem, jak Ty, ale ja na ten przykład uważam uczucie oszołomienia jako skutek tudzież efekt wybitnie pożądany
        no, ale ja posypuję truskawki cukrem

        co zaś do re oli- zasmuciaś mnie, ograbiając z resztek złudzeń, że mój pies jest wyj atkowy
        a Ty mi tak z grubej rury- każdy tak robi sad
        • rosapulchra-0 Re: Kuźwa :>:>:> 24.05.11, 23:12
          Ale farmakologicznie wywołane! No to się takie nie liczy, bo i na co mi to? Natury! natury mi trza!

          I droga olu!
          Pies konwalki jest zdecydowanie wyjątkowy, chociaż jest tylko w typie i odkupiony od mafii, tak? suspicious
          • konwalka Re: Kuźwa :>:>:> 24.05.11, 23:17
            no weś i poudawaj troszku, że to natura Cie oszołamia
            wyjątkowy pies przedwczoraj narobił rabanu na całą dzielnicę, zleciały się dziadki i męże, uspokajały i ciumkały, a ta dalej skowyczy zjeżona

            a to wiatr donicą ruszał...
            • rosapulchra-0 Re: Kuźwa :>:>:> 24.05.11, 23:23
              Donicę przestawiłaś, się domyślam, tak? suspicious
    • wilma1970 Re: o psie bez wyrwanej łapy 25.05.11, 12:00
      Jak u Mrożka. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja