"proszę mi mówić po imieniu"

24.05.11, 22:55
Mam problem, który sama sobie stworzyłam i nie wiem jak go rozwiązać. Rozmawiałam z sąsiadką mieszkającą niedaleko mojej mamy i co jakiś czas w moją stronę leciało "pani" "bo pani mama" i co jakiś czas w moją stronę "pani". W końcu powiedziałam aby mówiła mi po imieniu, nie ukrywam dziwnie się czułam z tą "panią". Miałam na uwadze "ty" tylko w moją stronę. Ona na to, że trochę starsza jest ode mnie ale jej to nie przeszkadza. Nie wiem dokładnie ale nie dzieli nas więcej niż 5 lat. Jesteśmy po 30-stce, mamy dzieci, które razem się bawią. Nie ukrywam, że znajomi mówią, że nie wyglądam na swój wiek (młodziej) i teraz mam wrażenie, że jestem postrzegana, jako że gó...ara szuka koleżanki. I jak to dokręcić albo wyjaśnić???
    • szyszunia11 Re: "proszę mi mówić po imieniu" 24.05.11, 22:59
      eddie1980 napisała:

      > Mam problem, który sama sobie stworzyłam i nie wiem jak go rozwiązać. Rozmawiał
      > am z sąsiadką mieszkającą niedaleko mojej mamy i co jakiś czas w moją stronę le
      > ciało "pani" "bo pani mama" i co jakiś czas w moją stronę "pani". W końcu powie
      > działam aby mówiła mi po imieniu, nie ukrywam dziwnie się czułam z tą "panią".
      > Miałam na uwadze "ty" tylko w moją stronę.

      takiego czegoś nie rozumiem. Tzn. rozumiem, w przypadku gdybyś rozmawiała np. z wiekową matroną koło osiemdziesiątki...
    • ga-ti Re: "proszę mi mówić po imieniu" 24.05.11, 23:05
      To ja mam w drugą stronę. Jakoś chętnie mówię do ludzi "pani", nawet do młodych, rodziców rówieśników moich dzieci na przykład. Mam za to problem z przechodzeniem na "ty". Nie przeszkadza mi, gdy do mnie mówią po imieniu, za to mnie jakoś trudno sie przełamać.
      Ostatnio sąsiadka, niewiele pewnie młodsza od mojej mamy, stwierdziła "mów mi Ela", no jakoś przez gardło nie mogło mi to przejść. Zadukałam coś bezosobowo uncertain
      Jeśli jesteście prawie rówieśnicami to wszystko gra, nie widzę problemu. Może w rozmowie wspomnij coś o swoim wieku, ile miałaś lat, gdy rodziłaś dziecko, czy coś podobnego wink
      • szyszunia11 Re: "proszę mi mówić po imieniu" 24.05.11, 23:11
        ga-ti napisała:

        > To ja mam w drugą stronę. Jakoś chętnie mówię do ludzi "pani", nawet do młodych
        > , rodziców rówieśników moich dzieci na przykład. Mam za to problem z przechodze
        > niem na "ty". Nie przeszkadza mi, gdy do mnie mówią po imieniu, za to mnie jako
        > ś trudno sie przełamać.

        mi nie przeszkadza mówienie nawet w gronei b. mlodych ludzi na "pan, pani" ale akurat wyznaję zasadę wzajemności. I nie mam problemu z mówieniem nawet do dużo starszych osób na "ty" gdyż wiem, że zazwyczaj ich to nei uraża a cieszy. Mierzę chyba miarą swojej mamy, której jest przykro, gdy ktoś tak uporczywie nie może się przełamać... mnie tez by było przykro - wszak nikt chyba nie chce być postrzegany jako tak zramolały, że no - nie da się po partnersku, no nie idzie... wink jestem na to więc wyczulonasmile sama nie startuję na "ty" do starszych pańwink ale jak ktoś poprosi, to już nie mam żadnych wątpliwości, bo jestem pewna, że "opory" po prostu mogą zaboleć. Radzę przemyśleć tematsmile
        Gdy miałam jakieś 26 lat chodziłam na pewien kurs, gdzie uczęszczali licealiści i studenci głównie. Jako, że byłam w ciąży chyba, mówili do mnie na "pani" co mnie niezmiernie irytowało i nie pozwoliłamsmile
        • ga-ti Re: "proszę mi mówić po imieniu" 24.05.11, 23:47
          Przemyślę. Może faktycznie przez moje "opory" niektórzy mogą poczuć się staro. Postaram się przełamywać.
    • mdro Re: "proszę mi mówić po imieniu" 24.05.11, 23:10
      Nie rozumiem. Jeśli dorosła kobieta proponuje komuś "tykanie" jej, to raczej oczywiste jest, że ma to być wzajemne. I dla osoby po trzydziestce raczej nie powinno być czymś krępującym, że obca osoba zwraca się do niej per "pani".
Pełna wersja