jul-kaa
25.05.11, 00:05
Natchnął mnie wątek dotyczący prezentu ślubnego i przewijający się tam argument "przecież to BRAT, jak można nie być na ślubie brata?".
Moje pytanie brzmi: i co z tego, że brat? Co z tego, że rodzina? Dlaczego dla rodziny trzeba się poświęcać, wydawać ciężkie pieniądze, rezygnować z czegoś?
Moja mama tez ma brata. Który jej nigdy w niczym nie pomógł, wiele razy ją zawiódł, na którym nie może polegać, który ją ileś razy obraził. Ale to BRAT!
Co jest takiego świętego w rodzinie, powiedzcie mi?