lelija05
25.05.11, 11:05
Byłam niedawno w jednym z lokalnych przedszkoli.
I tak. Weszłam bez problemu na teren placu zabaw. Pora popołudniowa, furtka otwarta, idę dalej. Bez problemu otwarłam sobie drzwi, weszłam do środka i poszłam szukać pani dyrektor.
I dopiero na schodach chyba sprzątaczka się mnie spytała kogo szukam.
A wcześniej mogłam bez problemu wejść np do szatni, i nie było nikogo kto by się spytał co tam robię. Hmm.
Tego dnia odwiedziłam jeszcze jedno przedszkole, tam drzwi były zamknięte, był domofon, otwierała pani, pytając do kogo.
A jak jest w innych przedszkolach?