nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię

    • feniks_z_popiolu Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 05:25
      Nie umiem, nie lubię i nie polubię szycia. Przyszycie guzika, zaszycie dziury, podszycie czegoś to już dla mnie wyzwanie. Większych robótek krawieckich nawet się nie podejmuję. Braku tych umiejętności bardzo żałuję.

      Nie lubię, natomiast, ba nie cierpię uprawy ogrodu. To o tyle problematyczne, że jestem do tego zmuszona sytuacją losową. Teściowie mają piękną działkę ale sił brak na jej uprawę. I pech chce, że to ja muszę im w tym pomóc bo nie ma kto.

      Inne prace domowe i owszem chętnie tylko czasu braksad
    • default Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 07:54
      Jak muszę to umiem wszystko, ale jak czegoś nie lubię to się nie przyznaję, że umiem smile
      Dlatego nie sprzątam (prawie), nie myję podłóg, nie koszę trawnika, nie myję okien. Nie prasuję zasłon i firanek - lansuję teorię, że powieszone mokre "same" się uprasują smile
      Natomiast jest rzecz, której NIENAWIDZĘ robić, a jednak muszę : obcinanie psich pazurów, brrr.
    • aneta-skarpeta Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 09:20
      koszmarem dla mnie jest wyjmowanie rzeczy ze zmywarki lub suszarki na naczynia i ukladanie ich w szafkach

      prania nie lubie wyjmować z pralki i zbierac z suszarki

      nie lubie podlewac kwiatkow- kłopotliwe jest to o tyle, że kwiaty lubie.
      srednio lubie sprzatac kuchnie, prasowac, scierac kurze

      wiekszosc mojej niecheci wynika z braku czasu- jakbym nie pracowala na caly etat to bym polubila, bo mialabym czas i nie wisialoby to nade mna tak strasznie
      • ylunia78 Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 11:19
        Aaaaaa,a lubię: wink
        -myć naczynia
        -prasować
        -robić pranie,znaczy pralka pierze,ale ja lubię wywyiaszać
        -kosić trawę
        -myć samochód
        to tak po krótcewink
        Nie umiem jeszcze i już się raczej nie nauczę zmieniać butli z gazem.U mnie nie,ale u rodziców trzeba.Moja mama potrafiwink
        Nie umiem też zmienić koła w samochodzie(nad czym ubolewam)nie umiem wymienić oleju w samochodzie.Chociaż raz udało mi sie naprawić samochód z instrukcją męża przez telefon.Z czego byłam chorernie dumna.
        Nie umiem układać płytek,a chciała bym umieć,nie umiem wbić normalnie gwoździa w ścianę,uprzednio jej nie rozpierdzielając.A chciała bym umieć takie męskie rzeczywink
        • aneta-skarpeta Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 15:24
          ja nie umiem zmieniac kola z pełna premedytacją- gdymym naprawde musiala sama to pewnie bym sie nauczyla, ale bez przesady- nie musze umiec wszystkiegowink
    • vivyan Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 14:43
      Kiedyś mi się wydawało, że najbardziej na świecie nie cierpię prasować ale jakoś mi przeszło. Dalej nie lubię ale radzę sobie dzięki tzw. "filmom do prasowania" ( heh, SexAndTheCity widziałam w ten sposób z 20 razy) smile
      Natomiast nie znoszę i nigdy nie polubię:
      -szycia - na samą myśl wykręca mi palce, obojętnie czy to dziura w skarpetce czy guzik czy co tam.
      i najgorsze: rozwieszanie prania i ściąganie suchego prania z suszarki/sznurów. NIENAWIDZĘ!!! uncertain
      • aneta-skarpeta Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 15:26
        ja zostałam bardzo oszukana przez mojego meza w sparwie zmywania

        otoz on nie cierpi zmywac, ja nie cierpie wyjmowac ze zmywarki

        no ale chcac mi jakos ulzyc w domowych obowiazkach zdecydował -kupuje zmywrke- jeszcze prze slubem i bede wyjmował, bo co to za problemwink

        w efekcie ja sie odzwyczailam od zmywania, a jak trzeba wyjac to jego nie ma i musze sama to robicsmile

        chyba na lozu smierci mu to tez wypomne;P
      • aqua48 Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 15:36
        Uwielbiam piec i gotować, lubię i umiem szyć, choć robię to rzadko, szydełkować, robić na drutach, cerować i robić drobne przeróbki. Sprzątam i prasuję (najlepiej mi idzie prasowanie w niedzielne popołudnie) dokładnie i porządnie, choć bez entuzjazmu, wymieniam uszczelki, wbijam gwoździe, wiercę dziury, przetykam umywalki i wc, załatwiam rozmaite sprawy nie do załatwienia i smażę konfitury oraz robię marynaty. Natomiast nie lubię i nie umiem i nigdy się nie nauczę pływać. I nie znoszę rozpakowywania bagażów- walizek i toreb choć niestety czasami muszę. Pakowanie mi nie przeszkadza w ogóle, a w drugą stronę - koszmar!
    • tomelanka Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 15:42
      prasowac lubie, sprzatac troche mnie, ale ujdzie w tłoku wink
      samochodem jezdzic UWIELBIAM

      nie umiem szyc, nie cierpie i sie nie dotykam (umiem przyszyc guzik tylko wink)
      nie przepadam za codziennymi zakupami, robie bo musze jak jestem sama, jak jest maz, to jego wysylam, bo on uwielbia

      lubie za to zakupy typu ubrania, kosmetyki, buty, bielizna, rzeczy dla dziecka, do domu, chyba ze czegos potrzebuje na juz-np. sukienki na wesele, a nigdzie nie ma, to wtedy szlag mnie trafia
    • chusteczka4 Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 16:00
      Nie umiem szyć ani nawet nie zabieram sie do tego, jak trzeba zaniosę ubranie do krawcowej. Na gotowanie nie narzekam, bo lubię gotować, prasować też lubię, ale nie znoszę piec ciasta.
    • olifra1 Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 20:15
      gotowanie - zależy od dnia, muszę mieć natchnienie - jak mam to lubię z książką kucharską coś nowego "wyczarować" - oczywiście z rezultatem końcowym bywa różnie smile
      prasowanie - no...tu to jestem zboczona - uwielbiam prasować big_grin odpręża mnie, w szczególności późnym wieczorem jak wszyscy śpią...-ja, moje żelazko, sterta ciuchów, piwko albo winko i koniecznie wszystko wyłączone, grobowa cisza big_grin (ale do koszul się nie dotykam, noszę do pralni do prasowania smile)
      samochodem jeździć muszę, nigdy się nie zastanawiałam czy lubię czy nie
      nie nauczę sie szycia na pewno; nie lubię kurzu wycierać; nie cierpię butów pastować - to akurat robi mój m. najlepiej, bo ma tym punkcie zajoba; nie lubię chodzić na wszelkiego rodzaju zakupy - ale muszę sad ;dobija mnie pakowanie na wszelkiego rodzaju wyjazdy (krótkie czy długie - nie ma znaczenia)
      pewnie by się jeszcze parę rzeczy znalazło...
      • olifra1 Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 20:19
        a jeszcze co do prasowania - mężowi nie prasuję - pakuję w torbę i wozi do swojej mamy tongue_out
        • mamakasienki1 Re: nie umiem, nie lubię i nigdy nie polubię 27.05.11, 22:16
          nie lubbie gotować, robię to na siłę bo muszę, nie sprawia mi to przyjemności, męczy codzienne wymyślanie co na obiad,
          nie lubię sprzątać, nie znoszę zmywania
          nigdy nie polubię jazdy autem - chętnie oddaję kierownicę mężowi, jeżdżę tylko wtedy iedy muszę,
          nigdy nie nauczę się systematycznie planować niczego, wszystko co robię to żywioł, poprostu w pewnym momencie wpada mi do głowy "pomyję okna" i za godzinę mam poomyte okna. Wszystko robię w ten sposób i za nic w świwecie nie potrafię tego zmienić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja