Gruba córka równa się porażka matki.

    • alabama8 Re: Gruba córka równa się porażka matki. 29.05.11, 18:10
      Myślisz, że udane, szczęśliwe macierzyństwo może być porażką?
      Porażka jest wtedy, kiedy ci twoja szczupła córka nie poda na starość szklanki z wodą ... a gruba? A gruba zawiezie do lekarza, posprząta i ugotuje. I będziesz wtedy miała czelność nazwać taką córkę ... porażką?
      • gryzelda71 Re: Gruba córka równa się porażka matki. 31.05.11, 14:33
        A jak ta gruba się wypnie?
        Przecież relacje nie wynikają z rozmiaru.
      • gazeta_mi_placi Re: Gruba córka równa się porażka matki. 31.05.11, 16:53
        Gruba na skutek problemów zdrowotnych wynikłych z nadwagi albo umrze przedwcześnie przed matką albo będzie w takim stanie zdrowia że nie będzie w stanie podać owej szklanki wody.
    • mama-ola Re: Gruba córka równa się porażka matki. 31.05.11, 15:17
      Zaraz tam porażka. Jak dla kogo. U mnie na podwórku jest dziewczyna, która ma dwie córki (4 i 6) z nadwagą (lekarka stwierdziła podczas bilansów). Tej nadwagi specjalnie nie widać, to nie są bardzo grube dziewczynki, tylko takie raczej klopsy. I ta matka o ich nadwadze mówi jak hmm o ciekawostce jakiejś. Tak do śmiechu - że takie małe, a już nadwaga, ha ha.
      • ewelsia Re: Gruba córka równa się porażka matki. 31.05.11, 16:00
        Grube dziecko ( nieważne, czy syn, czy córka) to zaniedbanie obojga rodziców.
        • mama-ola Re: Gruba córka równa się porażka matki. 31.05.11, 20:18
          > obojga rodziców.

          Niekoniecznie. Może być tylko tego, który robi zakupy, wymyśla menu, gotuje. To może być jeden rodzic. No i najczęściej matka...
    • black-cat Re: Gruba córka równa się porażka matki. 31.05.11, 16:20
      Cóż, to w końcu rodzice decydują o tym co jedzą ich dzieci. Często zapominamy, że fundując naszym dzieciom nadwagę, fundujemy im tym samym wieczną walkę z nadmiarem kilogramów w przyszłości.
      Tak, zgadzam się, że rodzice odpowiadają za nadwagę swoich dzieci (mam na myśli kilkulatków, trudno nagle przestawić piętnastolatka na zdrowe odżywianie i ruch, jeżeli był przyzwyczajony do wcinania czipsów na śniadanie i spędzania większości czasu przed komputerem). Grube dziecko / gruby dorosły to wynik złego odżywiania. O ile dorosły odpowiada za siebie, lubi swój rozmiar xxl i nie przeszkadza mu wygórowany cholesterol czy nadciśnienie, to w przypadku dziecka za jego nadwagę i zwiazane z tym późniejsze problemy ze zdrowiem odpowiadamy my, rodzice. Smutne to jest, gdy rodzic widzi u dziecka problem nadwagi i tłumaczy, że dziecko ma słabą przemianę materii, bo przecież tak niewiele je. A dziecko w tym czasie kończy popijać jakimś słodkim świństwem piątą torebkę czipsów. Znam dzieci z nadwagą i u każdego z nich waga jest wynikiem braku ruchu i nadmiaru słodyczy w diecie.
      • kropkacom Re: Gruba córka równa się porażka matki. 31.05.11, 16:27
        W sumie kuriozum, że bycie nie grubym dzieckiem nie zawsze jest zasługą rodziców.
        • black-cat Re: Gruba córka równa się porażka matki. 31.05.11, 16:45
          Tak jak u dorosłych. Ja, żeby zachować szczupłą sylwetkę muszę się bardzo pilnować. Moja przyjaciółka potrafi przez miesiąc zjadać na kolację (późną kolację) litr lodów i nie przytyje ani grama. Ma szczęście (a może tasiemcawink Moja szczupła sylwetka jest moją zasługą, jej szczupła sylwetka jest zasługą ... tu można wpisać co się komu podoba, ale jedno jest pewne - nie jest to zasługa jej sposobu odżywiania.
        • miruka Re: Gruba córka równa się porażka matki. 31.05.11, 16:47
          spotkałam się z nagonką żeby zjadać porcję do końca, zawsze byłam temu przeciwna, wyrzucam jedzenie jak trzeba i nie wymagam od dzieci żeby dojadały na siłę, jak jedziemy do rodziny to jest nie do pomyślenia, trzeba zjeść do końca - myślę że u wielu osób takie podejście jest powodem nadwagi
    • majenkir Nie tylko corka 31.05.11, 20:34
      Ale tak. Gdyby moje dzieci byly grube, traktowalabym ta jako moja osobista porazke.
      I czulabym sie winna wobec nich. Nie czarujmy sie, nikt nie chce byc gruby.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja