lykaena
29.05.11, 16:53
Szłam ulicą w dzień w centrum miasta , telefon trzymałam w reku, bo podpinałam słuchawki, nawet nie wiem skąd podbiegł koleś wyrwał mi telefon i uciekł.
Tak szybko błyskawicznie, że nikt tego nawet nie zauważył, dopiero jak zaczęłam krzyczeć.
Telefon miał widoczną wadę a mianowicie fioletową grubą rysę na pół ekranu.
Myślę, że z tego powodu mógł się złodziejowi nie spodobać, liczę, że go po prostu wyrzucił i ktoś znajdzie i odda.
Mam taką nadzieję.
Telefon był już stary i niewiele w sumie wart, ale moje zdjęcia w nim, kontakty.
Póki co do od wczoraj do 15ej był non-stop włączony(a złodziej chyba by wywalił kartę SIM ?)
Poza tym z konta nie została wygadana ani złotówka.
Moja dedukcja jest taka, że wyrzucony gdzieś w krzaki czy do śmietnika leży tam sobie i czeka aż ktoś go znajdzie
Jak myślicie - ktoś odda, czy jestem naiwna ?