beataj1 31.05.11, 22:38 Sama mam rower i muszę sie mocno nakombinować by utrudnić złodziejom życie więc może tak pomogę. Przesyłam dalej... -- Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dulcymea11 Re: Złodzieje rowerów... 31.05.11, 22:53 A byl niedawno jakis program - prowokacja dziennikarska w temacie. Koles zapinal rower, odchodzil i podchodzi inny (podstawiony) z brzeszczotem i pilowal sobie w najlepsze zabezpieczenie. Na akcje wybrano bardzo ruchliwe miejsce, ludzie stali 1-2 metry obok, patrzyli... Pytaja potem kogos: CZEMU? czemu stoisz i nie reagujesz? przeciez to nienormalne, zeby pilowac zabezpieczenie. A gosc - nie jego rower, nie jego sprawa i nie bedzie sie wtracac. Przy drugiej prowokacji 'zlodziej' przyszedl z przecinakiem (takim polmetrowym) i poprosil jeszcze faceta o potrzymanie roweru, zeby mu bylo wygodniej odcinac lancuch. Facet przytrzymal i o nic nie pytal. TEORETYCZNIE mozna oznakowac rower ale trzeba miec dowod zakupu. Ja moj rower kupilam jakies 15 lat temu i kosztowal wtedy 1,5 mojej pensji (bralam pozyczke z kasy). Ja nawet nie wiem czy wtedy ktos mi dal jakikolwiek dowod zakupu bo rower byl przeceniony (jako model z zeszlego roku). Uwazam, ze znakowanie rowerow to swietna sprawa, tylko potrzebna bylaby jakas centralna baza a to sa koszty... Swoja droga - byloby cudnie gdyby przywrocic sredniowieczne zasady i paluchy ucinac za drobne kradzieze a lapska za wieksze. Dodatkowo zlodziejaszka pozbawic prawa do renty i emerytury - moze wtedy by sie 100 razy zastanowil zanim wyciagnalby lapy po nie swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
poppy_pi Re: Złodzieje rowerów... 01.06.11, 09:02 Mój facet miał ostatnio taką sytuację: pojechał na chwilę do pracy na rowerze, przypiął go linką do jakiegoś słupka, załatwił co miał załatwić i idzie odpinać rower. A tu linka spłatała figla i się spsuła ;P Wziął więc z pracy jakieś duże nożyce i ją przeciął. I tak zaczęliśmy się zastanawiać czy gdyby ta linka popsuła się gdybyśmy akurat byli w centrum miasta to ktoś zwróciłby na nas uwagę? Olaliby to czy może ktoś zadzowniłby po policję czy traż miejską? Mam stary rower, odziedziczony po sąsiedzie, który teraz mieszka w Szwecji-jak miałabym udowodnić policji, że to naprawde mój rower i że nie kradę? Stwierdziliśmy, że trzeba by było zrobić zdjęcie z rowrem i trzymać w portfelu Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Złodzieje rowerów... 01.06.11, 09:12 no właśnie tez myślę, że w tym akurat wypadku to nie znieczulica tylko nikomu do głowy by nie przyszło, że ktoś mógłby tak na bezczela w tłumie ludzie ukraść rower. Myśleli pewnie, że własciel zgubił kluczyk, albo coś. sama bym tak pomyslała. chyba. U moje mamy w pracy by;la taka sytuacja, że złodzieje ukradli komputery w biały dzień, biuro otwarte, interesanci wchodzili, jeszcze ktoś to wchodził przytrzymał im drzwi... jak się później okazało. Nikomu do głowy nie przyszło, że ktoś może być aż tak bezczelny! Odpowiedz Link Zgłoś