Chciwość ludzka nie zna granic:(

01.06.11, 20:05
W związku z fala ostatnich doniesień o zatrutych warzywach koleżanka stwierdziła że nie będzie kupowac ogórków i pomidorów w sklepach tyklko poszuka jakiejś "babki" co sprzedaje swoje, własnoręcznie hodowane.
Kupiła piękne ogóreczki i jej radość trwała do momentu dopóki nie usłyszała jak "baba" chwali się koleżance jacy to ludzie naiwni są. Bo ona te ogórki kupuje normalnie na giełdzie(!!) i sprzedaje jako swojskie.

Ja rozumiem chęc zarobku i takie tam. Ale to trzeba sumienia nie mieć żeby wciskać komuś kto się boi zatrucia, warzywa potencjalnie niebezpieczne.

Przyznam ze jestem zszokowana. Normalnie ludziom strach wierzyć.
    • rosapulchra-0 Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 01.06.11, 20:16
      Ludzie są straszni, ja bym oddała babie te ogórki i zażądała zwrotu pieniędzy. W wielkiej awanturze, bo nie sądzę, żeby babsko inaczej zrozumiało.
    • el_jot Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 01.06.11, 20:18
      Ale to nie warzywa są żródłem epidemii. Niestety, nadal szukają przyczynysad
      • diablica_diabla niestety 01.06.11, 20:25
        przezylam to samo jak kupilam na swieta wielkanocne jajka od wiejskiej baby - okazalo sie, ze ona jest tak wiejska jak ja belatnica wink malpa jedna polowe jajek miala wiejskie faktycznie bez stempelkow itd a reszta 3-ki. Myslalam, ze ja udusze jak odkrylam oszustwo. Nasylalam na babe straz miejska - uprzedzajac ja o tym, zeby wiedziala, ze jej nie odpuszcze. Dostala parenascie mandatow za nielegalna sprzedaz i musiala zakonczyc dzialalnosc. Pewnie sie przeniosla gdzie indziej ale to juz nie moj problem. Po fakcie dowiedzialam sie, ze nie do konca mozna wierzyc w "wiejskie" jajka. Kupuja w normalnym sklepie i zmywaja stempelki i juz. mamy wiejskie jajka. ehhhh szlag mnie trafia na wszelkiej masci oszustow.

        Ps. to nie ogorki sa zrodlem zakazenia na szczescie

        Walka o pokój jest jak pieprzenie w imię dziewictwa
        • morgen_stern Re: niestety 01.06.11, 21:40
          CytatDostala parenascie mandatow za niel
          > egalna sprzedaz i musiala zakonczyc dzialalnosc.


          Ale kiedy kupowałaś jajeczka cała happy, to o zakapowaniu kobity nie myślałaś? Jednak reklama społeczna o nielegalnym oprogramowaniu nie jest wyssana z palca. Jak mi podpadniesz - zgłaszam, ale jak jesteś miła, to korzystam. Hipokryzja.
          • diablica_diabla Re: niestety 01.06.11, 21:48
            nie hipokryzja tylko msciwosc. Jestem msciwa jesli ktos mi nadepnie na odcisk lub oszuka. I dobrze mi z tym. Amen
            • papalaya Re: niestety 02.06.11, 08:09
              walka maniaczki ze straganiarą

              dobre, obie siebie warte
            • ylunia78 Re: niestety 02.06.11, 08:45
              No własnie,chciałam napisać,żeś mściwa,ale....sama to napisałaś.Mnie nawet jak by wkurzył kyoś taki,nie chciało by mi się nasyłać na nią straży miejskiej.Szkoda moich nerwów.A satysfakcja żadnawink
              • jowita771 Re: niestety 02.06.11, 08:56
                > nie chciało by mi się nasyłać na nią straży miejskiej.Szko
                > da moich nerwów.A satysfakcja żadnawink

                Z tą satysfakcja to różnie. Ja bym miała, więc warto się czasem zemścić tongue_out
        • pulcino3 Re: fightin' 4 peace is like fuckin' 4 virginity 01.06.11, 21:41
          big_grin
        • czar_bajry Re: niestety 02.06.11, 00:08
          Ja z jajkami też miałam pecha, tylko tu baba chyba była "wiejska", kolejka do niej stała i zachwalała jakie to jajka ma dobre. Ok połakomiłam się i ja, kupiłam 10 jajek z podwójnym żółtkiem, prawdę mówiąc byłam ciekawa skąd baba wie, że one podwójne ale zaryzykowałamtongue_out
          Owszem wszystkie były podwójne ale na 10 jajek 4 były zepsutebig_grinbig_grin
          • esr-esr Re: niestety 02.06.11, 09:01
            jajka z dwoma żółtkami rozpoznasz na pierwszy rzut oka - po kształcie i rozmiarze, na ogół są z pierwszego okresu nieśności kur. to tak informacyjnie.
            a jajka 'bez pieczątek' bardzo często są jajkami odrzuconymi w sortowni przed stemplowaniem ze względu na nieregularny kształt, wielkość, wagę, etc.
            u mnie kurki można zobaczyć live i sprawdzić czym karmimy (BTW lepsze resztki ze stołu niż gotowe pasze), ale nikt się nie pofatygował. za to w okresach większego zapotrzebowania (święta, komunie, etc) mamy zapisy mimo, że mamy około 100-130 jajek dziennie.
            • el_jot Esr esr 02.06.11, 09:13
              W jakiej części kraju mieszkasz?
            • mgd3 Re: niestety 02.06.11, 11:38
              > (BTW lepsze resztki z
              > e stołu niż gotowe pasze)

              hm..... Biorąc pod uwagę, że "same się wyżywią" tylko w okresie letnim, to niezłe musiałabyś mieć resztki ze stołu, żeby ci starczały dla (jak rozumiem) około 200 kur big_grin

              I reasumując - nic dziwnego, że ludzie paszami karmią - bo jest to tańsze i bardziej wydajne niż kupowanie kilku metrów zboża miesięcznie.
              My nie karmimy paszami - bo "jaja dla dzieci" - więc babcia dba, żeby wnusia jak najzdrowsze jadła. Ale nijak bym tych kur intratnym interesem nie nazwała - skarbonką bez dna raczej wink
              • el_jot Re: niestety 02.06.11, 11:59
                mgd3 napisała:

                > Ale nijak bym tych kur intratnym interesem nie nazwała - s
                > karbonką bez dna raczej wink
                No niestetywink Dlatego mimo, że mieszkam na wsi, nikt nie sprzedaje jajek, mają tylko dla siebie.
        • morekac Re: niestety 02.06.11, 12:22
          Zmywają znaczki i mażą kupą... smile
      • czar_bajry Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 02.06.11, 00:00
        Ale to nie warzywa są żródłem epidemii. Niestety, nadal szukają przyczynysad

        To samo sobie pomyślałam.
        • baltycki Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 02.06.11, 12:17
          czar_bajry napisała:

          > Ale to nie warzywa są żródłem epidemii. Niestety, nadal szukają przyczynysad
          >
          > To samo sobie pomyślałam.

          A ja zastanawiam sie..
          Skad wiecie, "ze to nie warzywa są żródłem epidemii." skoro "Niestety, nadal szukają przyczyny"? smile

          Rosja rozszerzyla zakaz importu warzyw wszelakich z Niemiec i Hiszpanii na cala UE.
          Niemcy zalecaja powstrzymanie sie od spozywania surowych ogorkow, pomidorow, salaty lisciastej.
          W Niemczech znaleziono ogorki hiszpanskie skazone bakteria coli, ale innym szczepem, niz ten wywolujacy aktualne zachorowania.
          Ok 2.000 chorych + 16 ofiar i nikt nie twierdzi, ze to nie warzywa (poza Wami)smile
    • kawka74 Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 01.06.11, 20:56
      dopóki nie usłyszała jak
      > "baba" chwali się koleżance jacy to ludzie naiwni są. Bo ona te ogórki kupuje
      > normalnie na giełdzie(!!) i sprzedaje jako swojskie.

      Częsta praktyka, niestety. Trend eko jest dość mocny, a sprzedawcy natychmiast to wyłapali i na tym zarabiają.
      Żeby mieć gwarancję jakości, to chyba trzeba by warzywa we własnym ogródku hodować.
      • papalaya można to zadedykować 01.06.11, 21:25
        wszystkim forumowym ekomamom kupującym warzywa wyłącznie "od chłopa" czy od "zaufanego" działkowicza i święcie przeświadczonym, że tylko ich nie robi się w bambuko
        • aneta-skarpeta Re: można to zadedykować 02.06.11, 08:51
          jak jestem u tesciow- na wsi to kupuje od zaprzyjaznionych ludzi np jajka- tesciowa zna kobite 50 lat, są sąsiadkami, kury tesciowa zna, nie raz widziala jak zbierają jej jajka, czy dostaje jeszcze cieple mleko- akurat mleka nie lubie, bo takie swieze, dla miastowej, jest obzydliwewink

          ale są ludzie, ktorzy mają zaufanych sąsiadów czy dostarczycieli warzyw

          aha, warzywa i owoce biore czasem od tesciowej- malo ma- nie podejrzewam jej zeby wsadzała marketowe w ziemie;D
          • klawiatura_zablokowana Świeże mleko obrzydliwe? 02.06.11, 12:13
            Ja jestem miastowa i z rozrzewnieniem wspominam świeże mleko z wakacji na wsi w dzieciństwie. Ta odtłuszczona biała woda z kartonu - to jest dopiero obrzydliwe.
      • majenkir Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 01.06.11, 21:38
        Nie "sprzedawcy" tylko zwykli oszusci uncertain.
    • marghe_72 Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 01.06.11, 21:35
      normalka. Niestety
      Dlatego nigdy nie kupuję u "bab" czy "chłopów", no chyba, że osobiście się na wieś wypuszczę
    • schere Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 01.06.11, 21:46
      Wszystkie babki handlujące warzywami zaopatrują się na giełdzie.
      Bo co taka babina sprzedaje ogórki z własnej, malutkiej szklarni? Albo z jajami od swoich 10 kurek jedzie do miasta?
      Mamy wakacyjny dom na wsi. Jest to bardzo "współczesna wieś". Kury ma jedna sąsiadka - trzeba się zapisywać na jajka smile. Nie ma absolutnie potrzeby handlować nimi poza domem. Oczywiście te szczęśliwe kury biegają po dworze, ale karmione są mieszanką dla drobiu, żadnymi tam resztkami ze stołu.
      Warzywa zostały posiane na początku maja, urosną w lipcu. I też trzeba być zaprzyjaźnionym z właścicielem ogródka żeby nie sprzedał warzyw, które właśnie zostały popryskane przeciwko czemuś tam, a ogródek leży daleko od szosy.
      (Świni, krowy czy konia to chyba nikt tam nie ma. Nie ma nawet małych, bezpańskich kotków i piesków).
    • wuika Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 01.06.11, 22:23
      Mnie rozwalają wiejskie jajka na targu, za jedyne 70 - 90 groszy za sztukę. Normalne jajko w markecie kosztuje 35-40 groszy, zmycie pieczątki jest jak widać bardzo drogie.
    • dziennik-niecodziennik Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 01.06.11, 22:25
      przecież to normalna praktyka w czasach pędu do "eko"...
      jak ktoś nie ma na wsi własnego źródła zaopatrzenia typu babcia czy ciocia to nigdy nei bedzie miec pewnosci co właściwie kupił.
    • deela Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 01.06.11, 22:26
      znana jest historia o kupowaniu w polskim tesco jajek (kiedyś niestemplowane były) obsypywaniu ich kurzym gie i odrobiną piór i opychaniu Niemcom jako polskich jaj prosto od polskiej kury z polskiej wsi big_grin
    • volta2 Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 01.06.11, 23:28
      a mnie jedna pani opowiadała jak zabrała kogoś na łebka z drogi na wieś, na której spędza całe lato. i tak od słowa do słowa, chłop zaczął się chwalić jak to świnie szprycuje hormonami(w zastrzyku) na wzrost i opyla do miasta.

      a właśnie ta pani kupuje świnię na wsi, w cenie rąbanki, i zamraża - wtedy tak się wkurzyła, że chłopu kazała wyp...... z auta teraz i natychmiast.
      nie bardzo wierzyłam w tą opowieść, głównie to wyrzucenie na drodze, ale jej niepełnosprawna córka(dla której szczególnie ta matka te świnie mrozi) kiwając głową potwierdziła.

      co do produktów eko, to ja też czasami obawiam się oszustwa. eko jest modne i drogie i to niestety zachęca do nadużyć.
      • pierwsze-wolne Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 01.06.11, 23:45
        O mamo, zapraszam do mnie po warzywka - mam troche pola i sąsiedzi patrzą na mnie jak na wariatkę że oprysków na chwasty nie chcę tylko latam po polu z motyką jak głupia...
        • papalaya Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 02.06.11, 08:10
          jak masz czas i nic innego nie potrafisz...
      • gemmavera Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 02.06.11, 08:57
        volta2 napisała:

        > nie bardzo wierzyłam w tą opowieść, głównie to wyrzucenie na drodze, ale jej ni
        > epełnosprawna córka(dla której szczególnie ta matka te świnie mrozi) kiwając gł
        > ową potwierdziła.

        Aha, czyli jeśli niepełnosprawna, to znaczy, że mówi prawdę? big_grin
    • kagrami Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 02.06.11, 11:30
      Poniewaz jestem ostatnio w domu kilka dni, miałam okazję wczoraj oglądać rano TV i jakis pan ekspert pokazywał diagramy - skąd pochodzą warzywa na naszym rynku. I z tego wynikało, że ogórki pomidory sałata to w ok.75% z Hiszpanii. Kupujecie na giełdzie albo w osiedlowym warzywniaku - macie niestety warzywa i owoce spod hiszpańskich folii. Zresztą ja też ;/
      • el_jot Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 02.06.11, 11:57
        A ja nie mam z Hiszpanii, mimo, że kupuję w miejscowym warzywniaku. Bo miejscowy warzywniak ma ogórki i pomidory z sąsiedniej wsi, oddalonej ode mnie jakieś 6 kmsmile I tak jak już wcześniej pisałam - to nie ogórki z Hiszpanii są źródłem zakażenia.
        • kagrami Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 03.06.11, 18:30
          Chodziło mi o to że te spod folii mają mniej witamin itd. Są czasem zupełnie bez wartości.
          A ty masz warzywa z sąsiedniej wsi. Tak, tak. Oby. Moja ciocia kupuje na targu od ludzi ze wsi i też kiedyś słyszała: Jacy ci ludzie naiwni, pytają czy czosnek od nas A co mam powiedziec? Jasne, niepryskany.. A bo ja tam wiem, jak go ci Chińczycy uprawiają? wink

          -----------------

          Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
    • dynema Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 02.06.11, 11:49
      Dziala tak olbrzymia wiekszosc sprzedawcow w kategorii "babinka sprzedaje towar ze swojego poletka".

      Wystarczy logicznie sie zastanowic, ze dojazd z malej miejscowosci na targowisko w miescie kosztuje X ( dajmy na to kilkanascie zlotych), ktos aby na tym zarobic nie moze przyjechac z koszykiem jaj czy ogorkow, tylko z bagaznikiem/ciezarowka towaru

      Najczesciej albo beda to jajka z Tesco ze zmyta pieczatka, albo beda to jaja stare, bo trzeba poczekac az sie uzbiera wystarczajaco duzo aby jechac. I tego trzeba byc swiadomym.
    • baltycki Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 02.06.11, 12:23
      czajkax2 napisała:

      > "baba" chwali się koleżance jacy to ludzie naiwni są. Bo ona te ogórki kupuje
      > normalnie na giełdzie(!!) i sprzedaje jako swojskie.

      > Przyznam ze jestem zszokowana. Normalnie ludziom strach wierzyć.

      To babom czy ludziom?smile)
    • morekac Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 02.06.11, 12:26
      Dziwi mnie wiara koleżanki w swojskie pomidory z krzaczka.
      W naszej strefie kilmatycznej pomidory o tej porze roku występują tylko i wyłącznie w szklarniach. A szklarnia to przedsiębiorstwo wcale nie małe, też tam używają środków ochrony roślin/nawozów itp.
      • czajkax2 Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 02.06.11, 16:31
        morekac napisała:

        > Dziwi mnie wiara koleżanki w swojskie pomidory z krzaczka

        Akurat o ogórki chodziłosmile

        Ale mniejsza z tym. Zdziwiona jestem że to taki znany proceder. Nie wiem na jakim ja świecie zyje bo nie przypuszczałam ze takie oszustwa to czesta sprawa.
        • morekac Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 02.06.11, 16:46
          Wszystko jedno - też jeszcze biedactwa nie rosną w ogródkach.
          Więc z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że dowolna baba nie sprzedaje ekologicznych nadwyżek z domowego ogródka, tylko że sprzedaje coś ze swojej szklarni - to jest ten wariant optymistyczny. W wariancie pesymistycznym kupuje te ogórki na giełdzie.
    • anorektycznazdzira Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 03.06.11, 21:15
      A ja jesteś zszokowana, ze Ty jesteś zszokowana a koleżanka że taka naiwna.
      Żeeeeby tylko TAKIE kanty ludziska robili tongue_out
      • hanna26 Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 03.06.11, 23:02
        No fakt, też jestem zszokowana, że tylu naiwniaków po świecie chodzi.
        Moja teściowa ma kilkadziesiąt kur. Gotuje dla nich całe gary ziemniaków, buraków, sypie pszenicę, śrutę - a i tak musi dodawać kupną paszę, bo inaczej towarzycho łazi głodne. Nie wiem, ile trzeba by tego przygotować, żeby nie musiała dodawać tej paszy. A tu ktoś pisze: Daję resztki obiadków... big_grin big_grin big_grin Trzymajcie mnie ludzie, bo uduszę się ze śmiechu. big_grin big_grin big_grin

        No i naprawdę, trzeba być kompletnym... (nie chcę nikogo obrazić, więc nie kończę), żeby uwierzyć, że ten czy tamten "zaufany rolnik, którego znamy od pół wieku" łazi osobiście po polach, albo i zatrudnia rzeszę bezrobotnych, coby opielili warzywa, zamiast dać oprysk, który sprawi, że żadnego zielska nie uświadczysz.
        A tu na emamie stale gromady klientek zaopatrują się u znajomych rolników, którzy nic nie robią, ino czyszczą te zarastające pola, żeby przypadkiem nikomu krzywdy nie zrobić opryskami. I sprzedają warzywa bez żadnego robactwa - chociaż nijak nigdy w życiu od robaka nie pryskali. big_grin
        No nic, przynajmniej można się pośmiać.
        • iin-ess Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 04.06.11, 13:47
          ta, albo podjeżdża samochodem dostawczym pełnym świeżych wiejskich jajeczek od kurek biegających po jego podwórzu (które wykarmił resztkami z obiadu)big_grin
    • havana28 Re: Chciwość ludzka nie zna granic:( 04.06.11, 16:22
      Eeee, takie zjadliwe szczepy E. coli jak ten co spowodował zatrucia to w mięsie zwykle są, nie w (na) warzywach... Babka się nie popisała z tymi ogórkami, ale jak koleżanka miesko dobrze wygotuje, to nic jej nie będzie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja