dorwać skurczybyka???

02.06.11, 00:00
ostatnio przydarzyła mi się taka historia: mąż wyjechał na 2 tygodnie do Stanów, jest sobota, godz: 00.30 - numer zastrzeżony dzwoni - ja cała zdygana (coś się stało - pierwsza myśl), odbieram - muza z dyskoteki, poza tym cisza. Telefon powtórzył się o 3.40 i 4.00 rano.
O 11.00 odbieram sms z jakimś infantylnym wierszykiem z neta: "czy moje Słoneczko wstało w dobrym czy moze w złym humorze, bo jest ktoś, kto pomóc może..."
odpisałam, że pomyłka, ale coś mi nie dawało spokoju i wygooglałam numer (może nie zastrzegł, był to numer Heyah, można zastrzegać i odstrzegać X razy, a może przy smsach pokazuje po prostu) - wyskoczył mi sprzedawca na allegro z mojej miejscowości (niewielkiej), więc wysłałam mu wiadomość, że raczej nie była to pomyłka: cisza!

napisałam mu, że jeśli jest takim cwaniaczkiem, który ukrywa się za zastrzezonym numerem telefonu, to niech ma odwagę się ujawnić - cisza!
po dziś dzień cisza - i tak mnie gość wk****ł tym tchórzostwem, że mam ochotę odżałować 100 zł i kupić coś u niego (wtedy będę miała dane jak na tacy) i zrobić go w bambooko tym razem ja...
podejrzewam 2 uczniów, choć nie mam pojęcia, jak dotarli do numeru mojej komórki...

co byście zrobiły?
urządzić skur*****na???
    • rosapulchra-0 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 00:19
      Olałabym.
    • angazetka Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 00:29
      Skur...yn, bo raz się wygłupił? To jak nazywasz ludzi okradających staruszki?
      Ja bym wyciągnęła z tego naukę, że na noc telefon się wyłącza lub wycisza, i tyle.
      • mama-nastolatki Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 00:44
        Napisalas ze pomylka i juz sie nie odezwal to o co ci chodzi?

        Moze mu sie podobasz byl na disco wypil i stal sie bardziej odwazny ale zebys zaraz go wyzywala i chciala dorwac..bezsensu...
    • deodyma Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 07:57
      a przestan.
      ja bym olala i tyle.
    • karambol45 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 08:08
      zaczynasz walczyć tą sama bronią co przeciwnik to dokąd to doprowadzi?
      ja bym olała
    • jak.z.nut Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 08:32
      Napiłabym się melisy, ponoć uspokajasmile
      • ylunia78 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 08:42
        Szkoda było by mi tych 100zł,ale....Moja kuzynka przechodziła to samo.Mąż w delegacjach i TYLKO wtedy dzwoniła kom.W końcu doszłyśmy do tego kto to,ale to męczące jest to fakt,ni o dopóki nie wiesz o co chodzi to się jednak można bać.Nie wiesz,jakim naprawdę debilem może być ten dzwoniący i o co mu chodzi.
        • marika4321 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:06
          ylunia, i kto się okazał być tym kimś?

          musiał ktoś wiedzieć w moim przypadku, ze nie ma męża w domu, a niewiele osób wie, że wyjechał - no chyba że widział, że nie ma samochodu
          z drugiej strony, ma moj numer telefonu, kręci się może pod moim domem - nie daje mi to spokoju
          żeby chociaż przeprosił za wygłup

          mam nadzieję, że się już nie odezwie, bo mam na niego namiarywink
          • gryzelda71 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:09
            z drugiej strony, ma moj numer telefonu, kręci się może pod moim domem - nie da
            > je mi to spokoju

            Na policję!!!!!!!
            • marika4321 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:14
              gryzeldzia w swoim żywiole
              • gryzelda71 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:18
                Dałaś doskonały pretekst.
                • marika4321 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:23
                  to sobie jeszcze poużywaj
          • ylunia78 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 11:14
            Niestety mój dawny znajomy.Nie wiemy,czy robił sobie jaja i padło akurat na moją kuzynkę czy po prostu Ona mu sie podobała.
            Koleś sms-ami nękał ją jakieś 4mce.Doszłyśmy same do tego kto to jest.Potem tylko nasi męzowie podeszli do niego w pubie "poprosili" żeby zakończył ta głupią zabawę i dał spokój mojej kuzynce.
            Na razie jest cisza i chyba już będzie,bo "zakończyliśmy"sprawę w marcu tego roku.
    • paskudek1 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 08:58
      a taka prosta funkcja jak wyłączenie telefonu na noc nie przyjdzie Ci do głowy? Co prawda głuche telefony o każdej porze doby są denerwujące ale przynajmniej nikt Cię o 3 nad ranem ze snu nie wybudzi. Czasami najprostsze rozwiązania nie przychodzą do głowy
      • marika4321 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:09
        nie wyłączam telefonu na noc, bo nie mam stacjonarnego i zawsze mam włączony na wypadek, gdyby się coś stało (rodziców mam niedaleko,a nastolatkami już nie są, a tym bardziej - jeśli mąż na wyjeździe) - nie przyszło Ci to do głowy???
    • gryzelda71 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:07
      Buahahaha

      wyskoczył mi sprzedawca na allegro z mojej
      > miejscowości (niewielkiej), więc wysłałam mu wiadomość, że raczej nie była to p
      > omyłka: cisza!

      Sądzisz,że chce cię poderwac,jak mąż w usa
      Buhahahaha
      Mafię na niego naślij hehehehe
      • marika4321 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:12
        > Sądzisz,że chce cię poderwac,jak mąż w usa
        > Buhahahaha
        > Mafię na niego naślij hehehehe

        nie wiem, co sądzić - raczej sądzę, że durne wygłupy gó...arzy

        mafii nie mam zamiaru nasylać, ale mam ochotę zrobić mu "kawał" tak, jak on mnie, po prostu
        • gryzelda71 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:19
          To zadzwoń z dyskoteki w nocy.Jesu..........
        • mondovi Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:20
          a dopuszczasz myśl, że NAPRAWDĘ pomylił nr telefonu?
          • marika4321 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:23
            nie
            • gryzelda71 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:25
              Buahahahah
              • marika4321 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:30
                a jak można pomylić numer telefonu komórkowego w tak malej miejscowości?
                żeby się dodzwonił z lublina albo elbląga, to tak, ale bez jaj

                ach, po mojej widadomości zmienił zaraz lokalizację na allegro z konkretnej na bardziej ogólną, więc nie, nie dopuszczam opcji, że to pomyłka
                • angazetka Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:37
                  Numery komórkowe nie są związane z miejscowością, wiesz?
                • morgen_stern Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:38
                  Cytat> a jak można pomylić numer telefonu komórkowego w tak malej miejscowości?
                  > żeby się dodzwonił z lublina albo elbląga, to tak, ale bez jaj


                  Jesteś aż tak głupia? No bez jaj big_grin
                  • girasole01 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 10:52
                    Zapewne chodziło jej o to, ze jak sie mieszka w malej miejscowosci to niezwykle nieprawdopodobne jest przypadkowo wybrac numer telefonu komorkowego akurat do osoby mieszkajacej w tej samej malej miejscowosci.
                    • gryzelda71 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 10:58
                      No to se laska wymyśliła.hahahah
                • dynema Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 11:30
                  Np. ma ciebie zapisana jako : "Stara Rura od Angola", a chcial zadzwonic do "Stasia z 3C" tongue_out
        • zuzi.1 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 10:34
          Ja bym mu nie odpuściła, pobawił się Twoim kosztem, to teraz Ty pobaw się jego, tylko wymyśl coś naprawdę dobrego, żeby mu w pięty poszło. Powodzenia.
    • czarnaalineczka fascynujące 02.06.11, 09:26
      czekam na kolejne mrożące krew w żyłach opowieści
      może "listonosz wrzucił mi do skrzynki list do sąsiada"
      lub "zapomniałam kupić masło "
      • gazeta_mi_placi Re: fascynujące 02.06.11, 09:31
        >> czekam na kolejne mrożące krew w żyłach opowieści
        > może "listonosz wrzucił mi do skrzynki list do sąsiada"
        > lub "zapomniałam kupić masło "

        Nie ironizuj.
        Akurat wrzucenie listu do skrzynki to niemal "W11".
      • marika4321 Re: fascynujące 02.06.11, 09:32
        chyba "od sąsiada"
        • czarnaalineczka Re: fascynujące 02.06.11, 09:37
          "do sąsiada " koteczku big_grin
          wiesz ludzie pisza listy i je wyslaja "do kogos"
          i pan listonosz bierze z poczty taki list "do sąsiada" i sie czasem pomyli i zamiast wrzucic "do" skrzynki sasiada wrzuca do twojej

          ogarniasz
          ? big_grin
    • izabellaz1 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:37
      Nie odbieram zastrzeżonych.
    • sarling Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 09:40
      Koszmarnie się nakręciłaś!

      I jeszcze to, że nazywasz go sku...synem.

      P r z e s a d z a d z a s z

      No, chyba, że Cię to kręci suspicious
    • czarnaalineczka ale wyjaśnijmy coś 02.06.11, 09:41
      chcesz sie odegrac za to ,że dzwonił czy za to ,że przestał ? big_grin

      --
      https://www3.picturepush.com/photo/a/1964966/64c/Picture-Box/facepalm.jpg?v0
      • mondovi Re: ale wyjaśnijmy coś 02.06.11, 09:46
        ..i to po pierwszym smsie "pomyłka". to dopiero jest podejrzane...
        • morgen_stern Re: ale wyjaśnijmy coś 02.06.11, 09:47
          A potem napisała, że to nie pomyłka! To dopiero jest podejrzane! Facet na pewno nieźle zgłupiał, jak wytrzeźwiał tongue_out
    • antekcwaniak Urzekła mnie Twoja historia !!! 02.06.11, 10:13
      Urzekła mnie Twoja historia. Idealnie nadaje się na program telewizyjny lub serial kryminalny !!!
    • shellerka pewność siebie 10 pkt :D 02.06.11, 10:34
      przeczytałam cały wątek i poraziła mnie Twoja pewność siebie w kwestii, że to na pewno był sms i telefony do Ciebie big_grin

      ja w całym moim umiłowaniu swojej osoby, dopiero po tygodniu takich smsów, tłumaczących, ze to nie pomyłka, stwierdziłabym, że ten ktoś faktycznie do mnie startuje, a Ty po dwóch przypadkowych telefonach i jednym infantylnym smsie wysnułaś z tego historię rodem z nagiego instynktu. powiedz mężowi, to będzie zazdrosny, a ty będziesz coś z tego miała tongue_out

      wytłumaczenie na Twoje zachowanie mam. otóż tutaj na forum się tak oburzasz na tego cichego wielbiciela, a przypuszczalnie znasz go po prostu, kto wie, czy to nie od Ciebie dowiedział się o wyjeździe męża i może wkurzyło Cię, że zamiast stać pod Twoim oknem i serenadować, polazł na disco smile)))
      • ylunia78 Re: pewność siebie 10 pkt :D 02.06.11, 11:22
        shellerka napisała:

        > ja w całym moim umiłowaniu swojej osoby, dopiero po tygodniu takich smsów, tłum
        > aczących, ze to nie pomyłka, stwierdziłabym, że ten ktoś faktycznie do mnie sta
        > rtuje, a Ty po dwóch przypadkowych telefonach i jednym infantylnym smsie wysnuł
        > aś z tego historię rodem z nagiego instynktu. powiedz mężowi, to będzie zazdros
        > ny, a ty będziesz coś z tego miała tongue_out
        >
        Eeeee.Ja miałam sytuację,że chciałam zadzwonić do bratowej z życzeniami.Traf chciał,że mój tel mi sie popsuł,był u naprawy i wzięłam stary męża.Niestwty w tym starym tel był popsuty głośnik o czym nie wiedziałam.Zadzwoniłam ,słyszę odebrała,no to mówię życzenia,ale okazuje się,że nie do końca się słyszymy.
        Pozostało mi napisać smsa.
        Babka odpisuje,że za zyczenia dziękuje,ale nie wie o kogo chodzi.Odpisuję,że nie ma sobie robić jaj.Na co dostaję smsa,że ona jest szczęśliwa w małżeństwie i nie mam jej wrabiać w zdradę mojego męża.big_grin big_grin big_grin
        Padłam ze smiechu.
        I tak to po dwóch smsach babka wydedukowała,żem chciała ją podejść.Ale że pomyślała od razu o zdradzie?bo ja bym wzięła to za oczywistą pomyłkęwink
        • dynema Re: pewność siebie 10 pkt :D 02.06.11, 11:32
          Akurat po czyms takim to ja bym meza wypytala o to i owo....wink
          • ylunia78 Re: pewność siebie 10 pkt :D 02.06.11, 16:32
            Wiem o kogo chodziło i wiem skąd miał ten nr.Poprostu tego tel uzywał w poprzedniej pracy.Nie mam podstaw do debilnych rozmyślań o zdradzie.
            "Przyjaciołom się ufo"wink
      • estelka1 Re: pewność siebie 10 pkt :D 02.06.11, 13:33
        Jesteś wielka shellerko big_grin A skoro tak trafnie diagnozujesz problemy, podpowiedz mi, bo mam dylemat. W poprzedni weekend około 2.30 w nocy zapoukał ktoś do moich drzwi. A dodać trzeba mąż mój ewakuował się z życia rodzinnego blisko 2 lata temu i ktoś na pewno wiedział żem samotna, porzucona i rzecz jasna zdołowana tym faktem. Kiedy pukanie nie pomogło, zaczął dzwonić. Przerażona podeszłam do drzwi i drżącym głosem pytam kto i po co. Odezwała się kobieta i zapragnęła, żebym ją wpuściła. Kiedy odmówiłam i poprosiłam o wyjaśnienie, co ją do mnie sprowadza, zaczęła domagać się, żebym otworzyłą, bo nie będziemy przecież rozmawiać przez zamknięte drzwi. Zrezygnowana moim uporem poszła sobie. Chwilę postała przed budynkiem (a była z jakimś mężczyzną), gdzieś podzwonili i poszli.
        Czy mam mniemać, że to jakaś moja wielbicielka przyszła mnie pocieszać? Czy raczej pójść w banał i przewidywać, że ta dwójka szła do kogoś na domówkę i pokręciła adresy? Fakt, w pierwszej chwili bardziej skłaniałam się ku wątkowi kryminalnemu (w nocy strach ma jednak spore oczy), że przyszli sprawdzić, czy ktoś jest w domu bo chcieli okraść.
        Shellerko poradź, bo się gubię wink
        A poważniej teraz do autorki... czy naprawdę masz potrzebę zrobić z siebie idiotkę w oczach jakiegoś gó...arza? Nawet jeśli chciał się pobawić Twoim kosztem (w co jakoś nie wierzę) to póki co średnio mu się udało. Ale jak zaczniesz go teraz zasypywać sms-ami (co już próbowałaś czynić) i do tego dołożysz jakieś fikcyjne zakupy na jego koncie na allegro, wyjdzie że mścisz się nie za to, że zadzwonił, ale za to że zamilkł. Na bank się ośmieszysz
        • shellerka Re: pewność siebie 10 pkt :D 02.06.11, 13:46
          dziękismile
          cóż, przede wszystkim podziwiam! ja na Twoim miejscu pos..ałabym się ze strachu. i na bank nawet nie podchodziłabym do drzwi.
          gdybym już jednak przez te drzwi usłyszała kobiecy głos, na bank wmówiłabym sobie, że to jakaś zmora chce mnie opętać. jakoś tak mam, że w porze nocnej bardziej boję się sił nadprzyrodzonych, niż złodziei i innych takich szubrawców.

          wątek z pocieszaniem - żyjemy w erze komórek i facebooka smile hellooooo!! smile
          • estelka1 Re: pewność siebie 10 pkt :D 03.06.11, 18:05
            smile nie rób ze mnie bohaterki, bo to co tu napisałam w niczym nie oddaje tego, co naprawdę przeżyłam. Tyle że to było prawie 2 tygodnie temu i emocje dawno opadły, a rozsądek mówi, że ta parka zwyczajnie się pomyliła. Pewnie chcieli się wkręcić na jakąś domówkę, tylko pokręcili adresy. A że prawdopodobnie byli po alkoholu, to prowadzili ze mną tę idiotyczną konwersację. Nawiasem mówiąc, za diabła nie wiem, dlaczego polazłam pod te drzwi i dyskutowałam z intruzami. Wyrwany ze snu człowiek chyba nie do końca racjonalnie się zachowuje smile W każdym razie nie histeryzuję z powodu tej nocnej wizyty. Poinformowałam najbliższych sąsiadów o zdarzeniu, żebyśmy wszyscy nawzajem mieli oko na swoje mieszkania, bo mimo wszystko licho nie śpi. No i żyję sobie dalej, bo cóż innego mogę zrobić?
      • marika4321 Re: pewność siebie 10 pkt :D 02.06.11, 23:29
        > wytłumaczenie na Twoje zachowanie mam. otóż tutaj na forum się tak oburzasz na
        > tego cichego wielbiciela, a przypuszczalnie znasz go po prostu, kto wie, czy to
        > nie od Ciebie dowiedział się o wyjeździe męża i może wkurzyło Cię, że zamiast
        > stać pod Twoim oknem i serenadować, polazł na disco smile)))

        o łał, gratulacje, pani psychologsmile
        uśmiałam się do łez, i to na poważniewink))
    • zabulin Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 10:53
      1. Po pierwsze primo smile Najprawdopodobniej facet wcale nie chciał napisac do Ciebie tylko zwyczajnie się pomylił.
      Podejrzewasz jakichś uczniow, dobrze zrozumialam?
      Jesli to oni, to albo:
      -chcial napisac do rowieśnicy i zwyczajnie mu się coś pokitrało
      -albo chcieli sobie hece porobic bo lubią/nie lubia swojej nauczycielki.
      Skoro o uczniach mowisz, ajkoś tak mniemam, ze jestes nauczycielka.

      Watpię, zeby byl szczerze w tobie zakochanysmile Ochłoń
      Napisalaś, ze pomyłka i się odczepił.
      Czego jeszcze chcesz?

    • kotbehemot6 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 10:58
      Ty naprawdę myślisz,ze jacyś sprzedawcy z allegro czyhają na Ciebie żeby podrywać, i naprawdę nie maja nic do roboty tylko obserwować kiedy twój mąz wyjedzie. Wzięłas pod uwage zwykła pomyłkę kogos wstawionego na imprezie-wystarczy,ze mu sie ręka omsknęła i wykręcił inny niż zamierzony numer. Chyba masz za dużo czasu żeby zajmowac sie takimi p.i.e.r.d.o.ł.a.m.i.
      • mondovi Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 11:44
        ano właśnie - moja Mama, nie będąc wstawiona, zaznaczam, wysłała do obcej osoby - właśnie jakiegoś sprzedawcy z allegro smsa "zapraszam na urodzinowe winko i tort" - nieuważnie wybrała z listy. Buraka spaliła strasznego, na szczęście pan przyjął to za pomyłkę oczywistą, nie odpisał, nie doszukiwał się podtekstów, nie szukał ZEMSTY.
      • kosher_ninja Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 12:20
        X lat temu w sylwestra chciałam zadzwonić do przyjaciółki i złożyć jej życzenia. Pijana była potwornie i oczywiście pomyliłam numer. Odebrał jakiś koleś, ale ja uznałam, że może akurat mała impreza u niej, więc poprosiłam ją do telefonu, przedstawiając się imieniem i nazwiskiem. Okazało się, że akurat osoba o takim imieniu tam mieszkała (pan jej powiedział, kto dzwoni), więc ryknęłam "Wszystkiego najlepszego głupia ruro!". A ona mi tym samym, że najlepszego. Ze dwie minuty prowadziłyśmy pijacką konwersację, po czym dopiero wtedy wyszło, że to pomyłka. Ja cudem trafiłam na imienniczkę mojej przyjaciółki, a jeszcze większym cudem okazało się, że nazywam się identycznie, jak koleżanka tej dziewczyny. Telefon był stacjonarny, w mieście ok. 20 tysięcznym.
    • dulcymea11 O co kaman? 02.06.11, 12:29
      Jak mam jakis problem z numerem - dzwonie i zastrzegam.
      Robie to takze wtedy gdy sama jestem sobie winna i wysle jakiegos jednego sms-a w konkursie a potem dostaje tone sms-ow: to ostatnia sznasa, itp. Rzadko mi sie zdarza taka glupote strzelic no ale ponoc szczesciu trzeba pomoc i czasem tak wlasnie glupio probuje pomoc smile

      Po co Ty w ogole odpisujesz na jakies niechciane sms-y. Po co pisac, ze pomylka? Po co masz wlaczony telefon noca? Ja w nocy spie a telefon ma opcje: 'bez dzwieku' o czym wie bardzo dobrze cala moja rodzina i znajomi. Nie ma opcji dzwonienia do mie po nocy. Bosze... jak ja nie rozumiem takich problemow.
      • nanuk24 Re: O co kaman? 03.06.11, 21:40
        > Po co masz wlaczony telefon noca?

        A co jest dziwnego w niewylaczaniu telefonu na noc?
        • dulcymea11 Re: O co kaman? 03.06.11, 21:57
          nanuk24 napisała:
          > A co jest dziwnego w niewylaczaniu telefonu na noc?

          Absolutnie nic - kazdy robi jak uwaza ALE majac wlaczony telefon musisz liczyc sie z tym, ze MOZE Ci sie przytrafic pomylka i nie reagowac histerycznie bo 'dyskoteka w tle'.
          Ja wlasnie zaczelam wylaczac po kilku takich pomylkach - jak jakis nawalony koles wybieral zle numer i ciagle cos tam belkotal: Marian? nie nie Marian! A gdzie jest Marian? Pomylka! Jaka pomylka - ja chce z Marianem gadac!
          I wez z takim gadaj po nocy, rozbudz sie i nie wkurz. Zapewne 'Marian' mial podobny numer i koles nie utrafial na klawiaturze...

          I wiesz co? Najbardziej zaskakuje mnie taka sytuacja, ze zle wybiore numer i kapne sie po chwili ale juz pojdzie jeden sygnal a za chwile dostaje sms-a: kim jestes? (doslownie wczoraj mi sie to przytrafilo).
          Wiec ja oczywiscie nie odpisuje i dostaje kolejnego: przedstaw sie - czy my sie znamy?
          Czy tym ludziom na glowe padlo? To ja mam sie teraz sms-em zwrotnym z pomylki tlumaczyc? Co ja nie mam co robic?

          Telefon to prosta sprawa - sluzy do komunikacji z tymi, z ktorymi chcemy sie komunikowac. Innych zlewamy lub zastrzegamy numery jesli ktos jest uciazliwy. AMEN
          • czarnaalineczka Re: O co kaman? 03.06.11, 22:02
            o ty stalkerko tongue_out
            pewnie juz jakas histeryczka zglosila na policje ze "dostala 1 sygnal od nieznanego jej numeru
            ktory bezczelnie nie chche sie przedstawic i nie odpisuje na smsy tchorz jeden big_grin "
            • dulcymea11 Re: O co kaman? 03.06.11, 22:13
              czarnaalineczka napisała:
              > o ty stalkerko tongue_out
              > pewnie juz jakas histeryczka zglosila na policje ze "dostala 1 sygnal od niezna
              > nego jej numeru
              > ktory bezczelnie nie chche sie przedstawic i nie odpisuje na smsy tchorz jeden
              > big_grin "


              Taa - pewnie od wczoraj spac nie moze i kombinuje czy to jakies demony przeszlosci czy moze proba zastraszenia. Albo co gorsza zaklada watek na forum publicznym, ze wczoraj w godzinach popoludniowych....

              Ale kurcze teraz mi sie przypomnialo jak robilismy sobie kawaly jako dziecki na stacjonarne - wybieralo sie przypadkowy numer i zaleznie od tego kto byl na tyle mocny, zeby nie parsknac smiechem przed czasem > gadal glupoty (a to, ze wygrala pani wycieczke i takie pierdoly). Nie pamietam czy ktokolwiek dal rade cos ugadac do konca bo ubaw byl okrutny. Moze niezbyt to bylo madre ale smieszne.

              I tak sobie mysle.... Czy teraz by mnie to czasem nie bawilo? A jakby tak puscic pare takich sygnalow? big_grin Jak widac ludzie mocno sfrustrowani sa posiadaniem telefonu.
              • czarnaalineczka Re: O co kaman? 03.06.11, 22:22
                ech mlodsc
                ksiazka telefoniczna to fajna zabawka byla big_grin
                i jacy ludzie sie mili zdarzali
                raz zadzwonilysmy z siostra do jakiejs babki i powiedzialysmy
                ze jestesmy same w domu i przez przypadek wywalilysmy pierogi ktore byly na obiad i jak rodzice przyjda to sie wkurza na nas
                no i babka nam przez tel mowila krok po kroku jak pierogi zrobic big_grin
                prawie godzine to trwalo big_grin

                kurde jakos mniej paranoikow wtedy bylo tongue_out
              • nanuk24 Re: O co kaman? 03.06.11, 22:34
                O! Ostatnio byl przypadek, ze nastolatek sobie kwaly robil i wydzwanial na pogotowie, a to ze jego syn - niemowle przestalo oddychac, a to ze ktos tam zostal w brzuch postrzelony, a to wypadek z rannymi czy cos w ten desen, po czym sie rozlaczal, a niestety taki tu zwyczaj ze mimo wszystko wysylaja patrol karetke, straz pozarna(czasem wszystkich naraz) i tak sobie patrol jezdzil i szukal.
                • dulcymea11 Re: O co kaman? 03.06.11, 22:49
                  nanuk24 napisała:
                  > O! Ostatnio byl przypadek, ze nastolatek sobie kwaly robil i wydzwanial na pogo
                  > towie, a to ze jego syn - niemowle przestalo oddychac, a to ze ktos tam zostal
                  > w brzuch postrzelony, a to wypadek z rannymi czy cos w ten desen, po czym sie r
                  > ozlaczal, a niestety taki tu zwyczaj ze mimo wszystko wysylaja patrol karetke,
                  > straz pozarna(czasem wszystkich naraz) i tak sobie patrol jezdzil i szukal.
                  >
                  >

                  Eeee no eeej! My robilismy glupie kawaly wybierajac przypadkowe numery i wdawalismy sie w dyskusje a nie wzywalismy pogotowie czy straz. Sa zarty glupie i nieszkodliwe i sa zarty bezdennie glupie.
                  Tak jak czarna napisala - niektorzy byli bardzo sympatyczni i pewnie slyszeli smiechy w tle.
                  • nanuk24 Re: O co kaman? 03.06.11, 22:56
                    alez ja nie pisze zaczepnie, tylko tak mi sie przypomnialotongue_out


                    Kiedys dfo mojej kolezanki drzwi zapukala policja twierdzac, ze z tego adresu zostal wykonany do nich telefon przez kogos nieokreslonegotongue_out Tym kims nieokreslonym okazala sie byc ich corka, ktora bawila sie telefonem i sobie wykrecila numer i pogaworzyla do sluchawkibig_grin
          • nanuk24 Re: O co kaman? 03.06.11, 22:27
            kwestia doswiadczen wlasnie. Ja nie wylaczam, bo licze sie z tym ze ktos z bliskich bedzie potrzebowal pomocy. W sumie, mnie sie nigdy w nocy pomylki nie zdarzaly, za to wiadomosci o wypadku, smierci czy chociazby hospitalizacji czesto, dlatego jestem przeczulona na punkcie wlaczonego telefonu, a juz na pewno wtedy, kiedy maz wyjechal, np: sluzbowo albo przyjaciolka jest blisko porodu a ja sie z nia umowilam, ze przez okres jej hospitalizacji jej starszakiem zaopiekuje sie ja.
            • dulcymea11 Re: O co kaman? 03.06.11, 22:41
              nanuk24 napisała:
              > kwestia doswiadczen wlasnie. Ja nie wylaczam, bo licze sie z tym ze ktos z blis
              > kich bedzie potrzebowal pomocy.


              No o to wciaz mam dyskusje z mezem - dlaczego ja wylaczam? Nijak nie moze pojac.
              Tez argumentuje potrzeba pomocy bliskich na co ja (jak juz calkowicie sie wkurze) odpowiadam (niezbyt rezolutnie) - jak ktos umrze to ja juz i tak mu nie pomoge to przynajmniej moge sie chyba wyspac?

              Rzeczywiscie majac powyzsze na uwadze kilka razy do roku (kiedy ktos z bliskch jest w drodze noca) - zostawiam wlaczony. Nie mam specjalnie dobrych argumentow - tak robie i taki jest moj wybor - wylaczam i bede wylaczac.
              • czarnaalineczka Re: O co kaman? 03.06.11, 22:44
                ja poza telefonem jeszcze domofon wylaczam
                • dulcymea11 Re: O co kaman? 03.06.11, 23:03
                  czarnaalineczka napisała:
                  > ja poza telefonem jeszcze domofon wylaczam


                  jak to mozliwe, ze ja na to nie wpadlam... kurcze. Przeciez to duzo wieksze prawdopodobienstwo... domofon wciagam wiec na liste rzeczy do zrobienia przed pojsciem spac.
    • marghe_72 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 13:45
      Chyba mam cięzki dzień
      Kolejny wątek, którego ni hu hu nie rozumiem..
    • imasumak Czekaj, czekaj 02.06.11, 15:13
      Napisałaś do gościa, ze to pomyłka, ale wygooglałaś numer i stwierdziłaś, że jednak nie pomyłka, na dodatek napisałaś do niego, że jest cwaniaczkiem i tchórzem, a teraz się dziwisz, że siedzi cicho?
      Gość na bank jest pewien, że z kretynką ma do czynienia, to po jakiego grzyba ma do Ciebie pisać?
      Jak chcesz, to rób z siebie idiotkę dalej tongue_out
    • sharpless6 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 15:50
      dlaczego podejrzewasz ?uczniów?
      • papalaya spaliłyście lalace wątek 02.06.11, 16:13
        ty nie chodzi o nocne telefony, tylko o subtelnie przemconą informację, że mąż wyjechał do STANÓW
        • imasumak Re: spaliłyście lalace wątek 02.06.11, 16:18
          papalaya napisała:

          ty nie chodzi o nocne telefony, tylko o subtelnie przemconą informację, że mąż
          wyjechał do STANÓW


          To też, ale także sugestie, że ma ona tajemniczych wielbicieli wink
        • shellerka Re: spaliłyście lalace wątek 02.06.11, 16:21
          jako że akurat czytam "idiotka wraca" Bakuły Hanny, to widzę oczyma wyobraźni tego męża w USA big_grin
          na bank pojechał tam rozmawiać o lypnych częściach i będzie słać lysty tongue_out
          • ylunia78 Re: spaliłyście lalace wątek 02.06.11, 16:33
            Ale nie rozumiem?Co w tym wszystkim takiego smiesznego???uncertain
            • czarnaalineczka Re: spaliłyście lalace wątek 02.06.11, 16:38
              nie widzisz nic smiesznego w robieniu histerii z pomylki telefonicznej ?
              • iwles Re: spaliłyście lalace wątek 03.06.11, 12:23

                nie histerii, tylko sensu życia tongue_out
    • lykaena Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 21:38
      OJP

      Ja kiedyś przez pomyłkę telefoniczną poznałam fajnego chłopaka
      Kiedyś nie mając nic na karcie poprosiłam o telefon ojca , chciałam napisać smsa do najlepszego kumpla z LO.
      Często pisaliśmy sobie różne wierszyki limeryki opisujące aktualną sytuację typu domowego, pogodowego itd.
      Zrobiłam pisząc całkiem zgrabny wierszyk czeski błąd w jego numerze telefonu, a traf chciał, ze owym wierszu użyłam jego imienia.
      I kolejny traf chciał, że "dopisałam się" do chłopaka o tym samym imieniu.
      Po 2 smsach zorientowałam się, że coś nie tak i zamilkłam.
      A on o dziwo nie szukał zemsty, a wręcz przeciwnie upierdliwie nękał mojego tatę, aż się odezwałam znów i podałam numer - już do siebie big_grin
    • marika4321 Re: dorwać skurczybyka??? 02.06.11, 23:45
      no to ja może odpowiemwink

      skoro to pomyłka, to ręka omsknęła się temu komuś 4 razy - jak dla mnie, dziwne

      że zwyzywałyście mnie od idiotek i kretynek (a takiego obrotu sprawy się spodziewałam), to mnie akurat wcale nie dziwi

      nauczona doświadczeniem mojej siostry, która musiała pójść na policję, jak się jej czepił jeden kretyn, cieszę się, że gość wie, że ja też wiem

      dziękuję Wam większości za "wyrozumiałość", oczekiwałam odpowiedzi "olałabym" albo "nie olałabym", ale musiałyście się przejechać - mam nadzieję, że orgazmy w związku z tym miałyście

      co do mojej pewności siebie: no cóż, jestem atrakcyjną osobą i tej pewności siebie mi nie brakuje (czego nie można powiedzieć o Was)

      a tak w sumie na koniec - TAK - ja się chciałam pochwalić, że moj mąż wyjechał do STANÓW !!!!





      • czarnaalineczka Re: dorwać skurczybyka??? 03.06.11, 08:57
        skoro kogos kto pomylil numer telefonu nazywasz sku**ynem to co sie dziwisz ze ciebie ktos nazywa idiotka ?
      • kotbehemot6 Re: dorwać skurczybyka??? 03.06.11, 09:27
        To pięknie, ale facet juz sie po twoich sms-ach nie odzywa, więc raczej nie za bardzo chce cie prześladować.....szybko sie zniechęcił jak na maniakalnego prześladowcę
      • shellerka Re: dorwać skurczybyka??? 03.06.11, 09:37
        tak, tak. ty jesteś atrakcyjna, a żadna inna ematka nie. i jak się z ciebie smieją, to tylko dlatego, ze brzydkie są i żałosne.
        i tylko ty masz męża i tylko ty jeszcze na dodatek masz adoratorów.
        nie zapomnijmy dodać - gó...arzy dzwoniących z disco.

        nie ten poziom niunia.
      • imasumak Kobieto, myśl, to nie boli 03.06.11, 12:00
        marika4321 napisała:

        skoro to pomyłka, to ręka omsknęła się temu komuś 4 razy - jak dla mnie, dziwne

        Wystarczyło, że mu się raz omsknęła, a potem tylko przyciskał taką zieloną słuchaweczkę przy wybranym wcześniej numerze. tongue_out
        Ale skoro wolisz teorię spiskową, to twoja sprawa.
      • a.nancy Re: dorwać skurczybyka??? 03.06.11, 12:17
        > skoro to pomyłka, to ręka omsknęła się temu komuś 4 razy - jak dla mnie, dziwne

        nie, nie dziwne, szczegolnie jak byl wstawiony
        prawdopodobnie reka mu sie omsknela raz, a potem walil w ostatnio wybrany numer

        ja kiedys przez cala noc konwersowalam z jakas nieznana mi laska, ktora wyslala mi dziesiatki SMSow, najpierw mnie obrazajac w niewybrednych slowach, potem przepraszajac, potem znowu obrazajac, i nie chciala przyjac do wiadomosci moich odpowiedzi, ze to pomylka. jaja byly nieziemskie, ja odpisuje ze pomylka, a ona mi w stylu "kryska, nie wyglupiaj sie, to ja anka" etc., ja na to, ze nie jestem kryska i nie znam zadnej anki, a ona mi szczegolowo tlumaczy kim jest i skad sie znamy smile co ciekawe, probowalam zadzwonic na ten numer, nie odbierala, za to dostalam kolejna serie SMSow ze mam do niej nie dzwonic bo jestem suka i ona mnie nie chce znac smile
        • czarnaalineczka Re: dorwać skurczybyka??? 03.06.11, 13:10
          ja przez prawie pol roku odbieralam telefony do pani Mazur big_grin
          w koncu nawet sama pani Mazur do mnie zadzwonila i wyjasnila sprawe big_grin
        • nanuk24 Re: dorwać skurczybyka??? 03.06.11, 18:44
          Nie musiala mu sie nawet reka omsknac, wystarczylo, ze zle zapisal numer, ktory ktos mu np podyktowal(ja mam do tego talentwink Czesto zle spisuje na kartke numery lub adresytongue_out)
    • marika4321 ylunia 02.06.11, 23:50
      podczytuję to forum od jakiegoś czasu i zawsze wiedziałam, że jako jedna z bardzo niewielu tu osób jesteś NORMALNĄ osobą bez KOMPLEKSÓW

      tak trzymaj

      zdecydowana większość posrała z zazdrości, że nie dość, że mam męża, to mnie ktoś próbuje zaczepiać, i jeszcze śmiem chwalić się tym na forum big_grinDDD
      • gryzelda71 Re: ylunia 03.06.11, 08:50
        > zdecydowana większość posrała z zazdrości, że nie dość, że mam męża, to mnie kt
        > oś próbuje zaczepiać, i jeszcze śmiem chwalić się tym na forum big_grinDDD

        Tak zazdroszczę męża.To niesamowity wyczyn wyjść za mąż hehehe
      • a-ronka Re: ylunia hę ??? 03.06.11, 09:10
        akurat ta cała ylunia vel mamachlopakow2 czy też ta druga kalarepka/brukselka to najbardziej infantylko-głupie forumki. Sorki ale nawet pinę przebiły.
        Skoro więc "kochasz" ylunię więcej nie mam nic do dodania. No może poza tym,że TY JESTEŚ NAUCZYCIELKĄ? Boże drogi czas z kraju uciekać.
        • ylunia78 Re: ylunia hę ??? 03.06.11, 09:40
          za to "ta"! cała a-ronka to dopiero chodząca mądrość,entelygencja i och i ach....
          Chyba się pójdę pociąć,bo jakaś mundra forumka zna mnie i ocenia jako głupią i infantylną osobe.No łał!po prostu.

          aaaaaa,no i nikt cię w kraju nie zatrzymuje....żegnam-ozięble.
          • imasumak Re: ylunia hę ??? 03.06.11, 18:38
            ylunia78 napisała:

            aaaaaa,no i nikt cię w kraju nie zatrzymuje....


            A skąd wiesz? Ja np jeszcze z Aronką nie wypiłam kawy, a sobie uzgodniłyśmy, że kiedyś wypijemy, o! wink
            • nanuk24 Re: ylunia hę ??? 03.06.11, 21:42
              Jezus maria swiat sie konczy!

              wink
              • imasumak Re: ylunia hę ??? 03.06.11, 22:47
                Prawda?

                wink
        • marika4321 Re: ylunia hę ??? 03.06.11, 11:33
          a-ronka napisała:

          > akurat ta cała ylunia vel mamachlopakow2 czy też ta druga kalarepka/brukselka t
          > o najbardziej infantylko-głupie forumki. Sorki ale nawet pinę przebiły.
          > Skoro więc "kochasz" ylunię więcej nie mam nic do dodania. No może poza tym,że
          > TY JESTEŚ NAUCZYCIELKĄ? Boże drogi czas z kraju uciekać.

          tak ,"kocham" ylunię
          co do ucieczki z kraju, świat długi i szeroki
      • freakwave Re: ylunia 03.06.11, 09:20
        marika tak ci doradze jako facet, jesli masz do czynienia ze stalkerem to to co wyczyniasz - jakies telefony do niego sms'y proby kontaktu tylko go jara, on sie cieszy ze takie emocje w tobie wzbudzil. jednym slowem grasz w jego gre - dalas sie wciagnac i jesli to serio psychopata to bedzie to kontynuowal bez zastanowienia nad tym cyz znasz jego dane czy nie znasz.
        jedyna mozliwa obrona na poczatku takich akcji jest proba olania do momentu do kiedy oczywiscie takie chore dzialania nie stana sie bardziej natarczywe, to w zasadzie jedyny sposob by uniknac chamskiego stalkingu zanim jeszcze sie na dobre zaczal.
        nie odpowiadaj na zaczepki bo jego to pobudza do dzialania, najlepiej zmien telefon i badz ostrozna jesli cos wiecej bedzie sie dzialo to na policje.
        • angazetka Re: ylunia 03.06.11, 09:33
          Gość się od dawna do niej odzywa, więc raczej nie jest stalkerem, tylko panna histeryzuje.
          • freakwave Re: ylunia 03.06.11, 09:43
            tak czy inaczej, w przypadku stalkingu raczej proby olania sprawy do momentu do kieyd nei wkracza za bardzo w swiat ofiary sa najlepszym wyjsciem, histeryzowanie takie wlasnie jak piszesz to tylko woda na mlyn dla kogos takiego.
            z reszta trudno rozsadzac przypadek, moze nawiedzony typek, moze histeryzowanie, jednak babce JUZ cos nie odpowiada (srednio sie przyznam mi by odpowiadaly telefony w srodku nocy) wiec czas cos z tym zrobic, najlepiej numer zmienic i zastrzec wink
            • angazetka Re: ylunia 03.06.11, 09:48
              Głupotą byłoby wykonywanie takich poważnych ruchów jak zmiana numeru tylko dlatego, że pijanemu kolesiowi raz (tzn. jednej nocy) się coś pomyliło.
              • freakwave Re: ylunia 03.06.11, 11:27
                dlatego napisalem zeby wstepnie olac, numer zmienic jesli bedzie nekal dalej pomimo to, to chyba jest logiczne ze nie zmieniasz numeru przy kazdej pomylce telefonicznej? czy przypuszczalas inaczej, bo myslalem ze moge stosowac pewne skroty myslowe w tym przypadku, ale widze ze trzeba jak przyslowiowej krowie na rowie?
                • nowel1 Re: ylunia 03.06.11, 11:54
                  freakwave 03.06.11, 09:43

                  jednak babce JUZ cos nie odpowiada (srednio sie przyznam mi by odpowiadaly telefony w srodku nocy) wiec czas cos z tym zrobic, najlepiej numer zmienic i zastrzec

                  A czemu obrażasz przedmówczynię? Bo nie czyta ci w myślach? Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś/as i przeproś wink
                  • freakwave Re: ylunia 03.06.11, 21:33
                    nie bede przepraszal nadinterpretujacych wszystko bab, oraz ich klakierow, zejdz ze mnie i odnies sie do meritum watku, co ty doradzisz w takiej sytuacji?
                    stalking to powazna sprawa a zaczyna sie zwykle niewinnie, od paru telefonow, potem moze byc gorsze pieklo.
                    szczerze mam w dupie twoje rozkazy przepraszania ja przeprosze jak ty sie pocalujesz w doopsko co big_grin
                    • czarnaalineczka Re: ylunia 03.06.11, 21:39
                      jesli kogos mozna tu o stalking oskarzyc to wlasnie zalozycielke watku
            • estelka1 Re: ylunia 03.06.11, 17:57
              Hej, powoli. W nocy ktoś do laski zadzwonił. Ok, mogła się wystraszyć, zwłaszcza że była sama w domu, a w takich okolicznościach wyobraźnia pracuje. Potem jeszcze dwa razy się do niej dobijał - podejrzewam tak jak większość dziewczyn, że gość pierwszy raz zadzwonił przez pomyłkę, a potem na zasadzie ponawiania ostatniego połączenia. Zapewne był wcięty i był święcie przekonany, że dzwoni do jakieś swojej panny. Rano wysłał sms-a (przy czym wcale nie mamy pewności, że to na pewno ten sam osobnik bo dzwonił z zastrzeżonego nr), a w końcu zamilkł. Za to rozkręciła się pani marika i zaczęła go atakować sms-mi, w których zresztą dość niewybrednie go nawyzywała. A jakby nie dość, to jeszcze pała żądzą zemsty.
              No i teraz pytanie, kto kogo atakuje?
      • imasumak Re: ylunia 03.06.11, 11:34
        marika4321 napisała:

        zdecydowana większość posrała z zazdrości, że nie dość, że mam męża, to mnie ktoś próbuje zaczepiać, i jeszcze śmiem chwalić się tym na forum big_grinDDD

        Aaaaa, rozgryzłaś nas!!! big_grin
      • imasumak O Zuzi nie wspominasz? 03.06.11, 18:41
        A takie poparcie u niej miałaś wink
    • iwles Re: dorwać skurczybyka??? 03.06.11, 12:02

      to się nazywa urojenie, a dokładniej megalomania.
      i to się leczy.
    • alexandra74 Re: dorwać skurczybyka??? 03.06.11, 12:21
      uważam, ze oddzwanianie, smsowanie, dochodzenie nie jest najlepszym pomysłem. Kilka lat temu jakaś menda pusciła mi kilkakronie sygnał. Gdy próbowałam oddzwonić nie odbierał, natomiast co jakis czas otrzymywałam soczystego sms-a z różnymi propozycjami. W koncu oddzwonił mój mąz, to i do niego gośc zaczął wysyłac zboczone propozycje. Jednego razu zadzwoniła z tego numeru jakas kobieta stwierdzając, iż ma z naszych numerów nieodebrane połączenia. Mąż powiedział, ze ktos wydzwania i wysyła głupie wiadomości. Myśleliśmy, że to np. syn babeczki dorwał się do komórki ale że po zgłoszeniu problemu będzie spokój. Gdziez tam, za kilka dni znów się zaczeło. W końcu zadzwoniła do mojego męża rzekoma dziewczyna tego delikwenta z pretensjami: "twoja panienka (w sensie jasmile molestuje mojego chłopaka!" - histeryzowała. W końcu zgłosiliśmy sprawę policji. Po przesłuchaniu nas umundurowani panowie stwierdzili, że prawdopodobnie kogos kiedyś miałam i on mi teraz uprzykrza zycie. No niesamowity detektywistyczny instynktbig_grin niska społeczna szkodliwośc, ustalenie naprzykrzającego się jest kosztowne i długotrwałe więc nie ma co sobie głowy zawracać.

      Skończyło się zmianą numerów telefonów. Dlatego wiem, że nie ma co z gnojami wchodzic w dyskusje, bo na mówi taki jeden z drugim pół dzielnicy znajomków, którzy będą do ciebie wydzwaniać w dzień i w nocy, a policja i tak to oleje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja