kropkacom
04.06.11, 16:20
Niekoniecznie tych, którzy mają każde dobro tego świata. Raczej tych którzy na pewnym etapie zostali i to akceptują (nie będąc jednocześnie abnegatami).
Wiem, konsumpcja napędza gospodarkę. Tylko ile można?

Co pewien czas łapie się na tym, że mamy już to co chcemy. Za chwilę okazuje się, że nie. To tak jak z klockami Lego i moim synem. Poniewierają się wszędzie (klocki), ma dużo a cięgle pojawia się możliwość aby chcieć więcej.