Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży..

04.06.11, 22:14
..pić alkohol? Nawet w małych ilościach?
Wiecie co to jest FAS?
FAS - Fetal Alcohol Syndrome - to zespół umysłowych i fizycznych zaburzeń będących skutkiem działania alkoholu na płód w okresie prenatalnym. Alkohol zabija komórki tych rejonów mózgu, które w danym momencie się rozwijają.
Pamiętam czasy swoich ciąż i ogólną opinię, że mała ilość alko w ciąży NA PEWNO nie zaszkodzi dziecku. Podobnie z papierosami. I, niestety, dziś również pokutuje ta opinia.
    • przeciwcialo Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:16
      Mojej siostrze niemiecki ginekolog to nawet wino od czasu do czasu zalecał dla zdrowotności.
      • gacusia1 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 23:48
        W kanadzie tez wino i kawa sa dozwolone w ciazy ale w ograniczonych ilosciach9lampka wina,2 kubki kawy).
        • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 23:55
          czyli wychodzi na to ze wiekszosc kanadyjczykow ma fas bo przeciez kazda ilosc alko szkodzi tongue_out
        • nanuk24 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 01:33
          Lampka dziennie?

          www.google.com/search?sourceid=navclient&aq=0&oq=alkohol+during+&ie=UTF-8&rlz=1T4TSHB_enUS361US361&q=alcohol+during+pregnancy
    • lukrecja34 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:18
      w pierwszej ciąży,14 lat temu wypiłam łącznie 2 słabe drinki.nie mówiło się tyle o FAS-ie,właściwie to nawet o tym nie słyszałam.
      w drugiej ciąży wypiłam jedną lampkę wina i nie sądzę,żeby to miało zaszkodzić mojemu dziecku
    • diablica_diabla Nie 04.06.11, 22:19
      nawet jakbym chciala sie napic, to moj organizm by bardzo szybko sie zbuntowal. Na sam widok piwa czy innego alkoholu robilo mi sie niedobrze smile Tak czy siak nigdy nie wpadlabym na to, zeby pic w trakcie ciazy. O fajkach nie mowie, bo nie pale i nie palilam nigdy.
      • diablica_diabla i jeszcze jedno 04.06.11, 22:20
        nie wiem czy slyszalas ale lekarze czasami mowia, ze odstawienie nagle fajek w ciazy jest gorsze od ograniczenia palenia. Rece mi opadly jak to uslyszalam z ust kumpeli, ktora uswiadamial w ten sposob jej ginekolog. A moze ja sie nie znam jako osoba niepalaca.
        • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 04.06.11, 22:34
          Słyszałam od młodej stażem lekarki, że palenie podczas ciąży, szczególnie we wczesnym jej etapie, może spowodować trwałe uszkodzenie płodu, np. wyrośnie mu dodatkowy palec u dłoni, i że ograniczanie palenia to żadna metoda. Jeden z autorytetów lekarskich powiedział mi kiedyś, że z dwojga złego zdrowiej dla dziecka jest paląca i karmiąca matka niż matka paląca w ciąż.y
          • lukrecja34 Re: i jeszcze jedno 04.06.11, 22:37
            jak byłam w pierwszej ciąży to na początku paliłam.moja lekarka-naprawdę dobry i renomowany specjalista mówiła mi,że nie jest dobrze rzucać palenie od razu bo stres i nerwy z tym związane mogą ciąży zaszkodzić.i na chłopski rozum miała rację
            • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 03:26
              Dobrze powiedziane - na chłopski rozum, czyli prostacki, bez wyobraźni i zdawania sobie sprawy z konsekwencji. Paląc w ciąży ZATRUWA się swoje dziecko! Powoduje, że się ono dusi, nie ma czym oddychać, a jego ciało i mózg mogą się przestać rozwijać prawidłowo.
              • aneta-skarpeta Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 07:03
                matko, a jak chcialam zajsc w ciaze niedawno to przez prawie rok nic a nic alkoholu nie pilam- bo wyszlam z zalozenia, ze nie bede robila testu ciazowego co 2 dni, przed piciem, po piciu- skorka nie warta wyprawki

                i mozece sie tylko domyslic, jak nikt ze znajomych tego nie rozumialsmile
              • niebieski_lisek Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 08:05
                > Dobrze powiedziane - na chłopski rozum, czyli prostacki, bez wyobraźni i zdawan
                > ia sobie sprawy z konsekwencji.

                Chyba nie rozumiesz tego powiedzenia. Na chłopski rozum znaczy zdroworozsądkowo i nie ma nic wspólnego z tym co napisałaś.
                • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 09:29
                  niebieski_lisek napisała:

                  > > Dobrze powiedziane - na chłopski rozum, czyli prostacki, bez wyobraźni i
                  > zdawan
                  > > ia sobie sprawy z konsekwencji.
                  >
                  > Chyba nie rozumiesz tego powiedzenia. Na chłopski rozum znaczy zdroworozsądkowo
                  > i nie ma nic wspólnego z tym co napisałaś.

                  To ty nie rozumiesz. Moja wypowiedź jest w pełni świadoma. A definicja wyrażenia na chłopski rozum sarkastycznie zmieniona.
                  • niebieski_lisek Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:48
                    Sarkazm to złośliwa ironia, drwina lub szyderstwo. Ironia to sposób wypowiadania się, oparty na zamierzonej niezgodności, najczęściej przeciwieństwie, dwóch poziomów wypowiedzi: dosłownego i ukrytego, np. w zdaniu Jaka piękna pogoda wypowiedzianym w trakcie ulewy.

                    To nie ma nic wspólnego z wypaczaniem, złym pojmowaniem utartych zwrotów lub wyrażeń.
                    • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:54
                      Świadomie zmieniłam definicję tego wyrażenia. Już wcześniej to wyjaśniłam. Nie rozumiesz? Trudno. To nie jest temat dyskusji.
              • lukrecja34 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 08:10
                ale dlaczego prostacko? paliłaś kiedyś? wiesz jak się rzuca z dnia na dzień paczkę fajek? ja wiem-nerwówka,ogromny stres,trzęsące się ręce.
                ta lekarka nie odradzała rzucania palenia-bo chyba tak to zrozumiałaś..ona doradziła,żeby nie robić tego z dnia na dzień tylko rozłożyć w czasie na np. tydzień,dwa,żeby ten stres był mniejszy.
                uważasz,że stres służy ciąży?
                mnie się udało-po tygodniu było po problemie,nigdy potem nie zapaliłam papierosa.
                • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 09:39
                  Kurde, jak ja lubię takie 'mądrości'..
                  Zaczęłam palić w wieku 12, pierwszy raz rzuciłam palenie po 7 latach. Wypalałam średnio 2 paczki dziennie. Udało mi się zerwać z nałogiem na okres 4 lat. Znowu zaczęłam palić. Od razu dużo. W chwili, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i lekarka mi powiedziała o konsekwencjach dla mojego dziecka wypalenia choćby JEDNEGO papierosa - po prostu przestałam. Żadne pie...ty o stresie z powodu rzucania palenia nie wchodziły w grę. Z prostej przyczyny: dla mnie nadrzędne było dobro mojego dziecka, a nie chrzanienie ojejku, jejku, jak ja się stresuję, że nie mogę zapalić i jaranie, z usprawiedliwieniem, że stres szkodzi ciąży. Palenie jest bardziej szkodliwe. I już.
                  Aha! Przepaliłam w swoim życiu ponad dwadzieścia lat, więc proszę cię - w tym temacie mnie nie pouczaj.
                  • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 09:48
                    uwielbiam bylych nalogowcow ktorzy teraz chetnie poprowadziliby krucjate przeciwko calemu swiatu big_grin

                    oflaguj sie tongue_out
                    albo zloz wniosek o ubezwlasnawalnianie kobiet w ciazy
                    • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:03
                      Nie jestem byłym nałogowcem. Jestem nałogowcem.
                      Nie palę od ośmiu miesięcy, ale tylko dlatego, że jestem chora. I wcale się nie zapieram, że nigdy nie zapalę. Ja uwielbiam palić. Ale zdaję sobie doskonale sprawę z zagrożenia jakie niesie za sobą palenie. To takie trudne do zrozumienia? suspicious
                  • lukrecja34 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:06
                    ojoj-ktoś się zaperzył uncertain
                    o konsekwencjach palenia na płód i ciążę chyba nie trzeba mówić-każdy wie
                    ale czy ty naprawdę uważasz,że tydzień rzucania palenia jest o wiele gorszy niż gigantyczny stres związany z odstawieniem nikotyny? naprawdę?
                    jeśli tak to jak kończę tę "dyskusję" pożal się boże uncertain
                    • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:15
                      Nie, nigdzie tak nie napisałam. I nie zaperzam się suspicious Bronię tylko swojego stanowiska.
                      Uważam, że bardzo dobrze, że rzuciłaś palenie. Ale tłumaczenie, że rzucenie palenia jest ogromnym stresem, mnie po prostu nie przekonuje. Na podstawie moich własnych doświadczeń tak twierdzę.
                      • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:24
                        ale wlasne doswiadczenia sa wlasne i nijak sie nie maja do cudzych
                        ja na podstawie wlasnych moglabym ci napisac ze niemozliwe jest uzaleznienie od papierosow
                        • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:32
                          Czarna, sorry, ale argument z dpy wzięty. Właśnie na podstawie doświadczeń dochodzi się do wniosków. M.in. na tym polegają badania naukowe na reprezentacyjnych grupach ludzkich i osobistych doświadczeniach w eksperymentach.
                          • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:33
                            ok wobec tego bzdury piszesz ze jestes nalogowcem
                            papierosy nie uzalezniaja
                            bo ja sie jakos nigdy nie uzaleznilam
                            • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:35
                              A ja tak. Jak jakieś 99% uzależnionych. Strasznie trudne to zrozumienia, prawda?
                              • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:37
                                a takie strasznie trudne do zrozumienia ze dla kogos rzucenie palenia w ciazy jest takim stresem ze nie da rady rzucic ??
                                czy tylko ciebie trzeba zrozumiec a ty juz nikogo nie musisz?
                                • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:44
                                  Na ten temat już swoje zdanie napisałam. I nie widzę powodu do dalszej dyskusji.
                                  • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:53
                                    bo twoje zdanie jest najtwojsze i jedynie sluszne i nikt nie ma prawa miec innego :d
                                    • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:55
                                      Nie wkładaj mi w usta słów, których nie wypowiedziałam suspicious
                                      I nie odpisuj tak szybko, bo przez Ciebie całego wątku przeczytać nie mogę suspicious
                                      big_grin
                                      • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 11:02
                                        big_grin
                  • yamot Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 20:54
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > Kurde, jak ja lubię takie 'mądrości'..
                    > Zaczęłam palić w wieku 12, pierwszy raz rzuciłam palenie po 7 latach. Wypalałam
                    > średnio 2 paczki dziennie. Udało mi się zerwać z nałogiem na okres 4 lat. Znow
                    > u zaczęłam palić. Od razu dużo. W chwili, gdy dowiedziałam się, że jestem w cią
                    > ży i lekarka mi powiedziała o konsekwencjach dla mojego dziecka wypalenia choćb
                    > y JEDNEGO papierosa - po prostu przestałam. Żadne pie...ty o stresie z powodu r
                    > zucania palenia nie wchodziły w grę. Z prostej przyczyny: dla mnie nadrzędne by
                    > ło dobro mojego dziecka, a nie chrzanienie ojejku, jejku, jak ja się stresuj
                    > ę, że nie mogę zapalić
                    i jaranie, z usprawiedliwieniem, że stres szkodzi ci
                    > ąży. Palenie jest bardziej szkodliwe. I już.
                    > Aha! Przepaliłam w swoim życiu ponad dwadzieścia lat, więc proszę cię - w tym t
                    > emacie mnie nie pouczaj.


                    brawo bohaterko! medal od PiS'u dla tej Pani!!

                    wez poprawke na to, ze kazdy ludź jest inny. jeden rzuci z dnia na dzien, innemu sie nie uda. i nadrzedne dobro dziecka nie ma tu nic do rzeczy, a jest tylko radosnym pitoleniem. rzucanie nalogu jest stresem dla organizmu, a wiec i tym samym dla dziecka. koniec.
                    • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 23:15
                      A co ma PIS do mojego ostatniego rzucenia palenia? I to nie z powodu ciąży. Bo nie rozumiem. Możesz rozwinąć swoją wypowiedź?
                      Jakbyś czytała wnikliwiej, to byś BYĆ MOŻE zauważyła, że mój post jest odpowiedzią na post, w którym moja przedmówczyni mnie pyta, czy mam jakiekolwiek doświadczenia z papierosami. Nie zauważyłaś? Ojej..
              • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 08:17
                >Powodu
                > je, że się ono dusi, nie ma czym oddychać, a jego ciało i mózg mogą się przesta
                > ć rozwijać prawidłowo.
                jeszcze dopisz ze na koniec umiera w meczarniach tongue_out
                znam co najmniej kilkoro dzieci matek palacych w ciazy i jakos nie wygladaja na nieprawidlowo rozwiniete
                jasne ze papierosy zdrowe nie sa ,ale az takie straszenie to gruba przesada
                • aneta-skarpeta Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 08:19
                  ja znam dziewczyne, ktorą urodzila alkoholiczka- tez jest zdrowa, ladna i niegłupia choc do geniusza jej dalekowink

                  ale czy to dowod na to, ze mozna pic?
                  • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 08:30
                    pic zawsze mozna
                    ciaza nie powoduje ubezwlasnowolnienia

                    a o skutkach warto rozmawiac ale bez demonizowania
                    --
                    https://www3.picturepush.com/photo/a/1964966/64c/Picture-Box/facepalm.jpg?v0
                    • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 09:43
                      Rozumiem, że w Twoim mniemaniu mówienie kobietom, że palenie jest szkodliwe dla płodu (oczywiście możesz spokojnie zapytać o to swojego gina, lub poszukać info w necie np. suspicious), a nawet groźne dla prawidłowego rozwoju to demonizowanie?
                      Gratuluję zatem uncertain
                      • aneta-skarpeta Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 09:45
                        czy Ty dzisiaj spałaś?suspicious
                      • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 09:45
                        mowienie ze palenie moze spowodowac takie a takie skutki dla plodu jest ok
                        wstawianie zalosnego opisiku jak to dziecko sie dusi w lonie matki i napewno przestaje sie rozwijac jest demonizawaniem
                        • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:12
                          CytatPowoduje, że się ono dusi, nie ma czym oddychać, a jego ciało i mózg mogą się przestać rozwijać prawidłowo.
                          Gdzie tu jest napisane, że napewno przestaje sie rozwijac ? suspicious

                          Kwestia duszenia.. w wyniku zwężania się naczyń krwionośnych w jej organizmie mniej tlenu dociera do płodu, dziecko zostaje zmuszone do oddychania z wysiłkiem, jak przez zbyt wąską rurkę. Dziecko kaszle, krztusi się, a jego serce bije szybciej niż potrzeba;
                          Nadal uważasz, że to demonizowanie? suspicious
                          • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:26
                            wiesz tekst z portalu ciazowego jest malo wiarygodnym zrodlem informacji
                            w takim samym paranoicznym stylu sa opisy jak to dziecko powoli zatruwa ogranizm i umiera jesli pije mleko
                            itp
                            • lukrecja34 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:31
                              to do mnie? ja tylko odbiłam piłeczkę..
                              aha-dla mnie kilkakrotne próby rzucenia palenia były ogromnie stresujące i w związku z tym nieskuteczne
                              • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:32
                                do rosy
                            • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:34
                              Naprawdę sprawia ci taką frajdę piprzenie takich głupot? Jeśli tak, no to O.K. Pozostań przy swoim zdaniu. Ewidentnie stwierdzono, że palenie papierosów i/lub picie alkoholu nawet w małych dawkach JEST SZKODLIWE DLA PŁODU.
                              • czarnaalineczka Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:36
                                no a kurde w czesci krajow lekarze zalecaja!! picie wina
                                no ale coz tylko ty masz racje tongue_out
                              • lukrecja34 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:40
                                silny stres jest równie zabójczy- i przyjmij to do wiadomości
                                • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 10:52
                                  NIGDZIE nie neguję, że silny stres może być zabójczy dla płodu.
                                  Uważam jednak, że rzucenie palenia nie powoduje aż TAK silnego stresu, żeby zabił on ciążę. Wszystko jest kwestią priorytetów. Tak mi się zdaje. Poza tym stresować się można wszystkim, nie tylko rzucaniem palenia czy picia.

                                  Czarna, argument o lekarzach należy do zbioru najgłupszych argumentów, jakie można było podnieść w tej dyskusji. Owszem, lekarze kiedyś tak mówili, jednak w tej chwili jest wyraźna tendencja uświadamiania kobiet o szkodliwości picia alko i palenia papierosów w ciąży. I nie ma przyzwolenia u doktorów na picie czy palenie, również w małych ilościach. No chyba, że w ramach źle pojmowanej wolności kobiet usprawiedliwia się to picie i/lub palenie.
                              • aretahebanowska Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 12:27
                                > picie alkoholu nawet w małych dawkach JEST SZKODLIWE DLA PŁODU.
                                Polecam do przeczytania:
                                "Addiction. 2010 Jan;105(1):74-86. Epub 2009 Nov 17.
                                Evidence of a complex association between dose, pattern and timing of prenatal alcohol exposure and child behaviour problems.
                                O'Leary CM, Nassar N, Zubrick SR, Kurinczuk JJ, Stanley F, Bower C.
                                SourceDivision of Population Sciences, Telethon Institute for Child Health Research, Centre for Child Health Research, University of Western Australia, Perth, WA, Australia. colleeno@ichr.uwa.edu.au"
                                Najpierw wypadałoby ustalić co to mała dawka. W większości prac za małą dawkę uznaje się do 10-20g/dzień jednorazowo, do 60-70g/tydzień, czyli jeśli pijemy 10g codziennie to nadal jest to mała dawka. Z tego artykułu wynika, że w przypadku kobiet stosujących te "małe dawki" nie obserwowano zaburzeń. Sprawa raczej dotyczyła tych pijących "średnie" i "duże" ilości. Jak dla mnie picie codziennie po drinusiu to za dużo, bo to jednak wpływ chroniczny. Kilku kieliszków wina jednorazowo też bym nie konsumowała. Ale jak ktoś raz na miesiąc wypije pół szklanki piwa, czy pół lampki wina to IMO tragedii nie będzie. Nie ma takiej możliwości, żeby jednorazowa, mała dawka etanolu spowodowała drastyczne zmiany w organizmie. Jak już ktoś koniacznie chce sobie delikatnie usta umoczyć, to nie musi się denerwować, że mu się dzieciak z FAS urodzi. Opowieści o ciężkich przypadkach FAS po wypiciu kieliszka wina to "fakty medialne".
                                • kropkacom Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 12:39
                                  Jak ktoś usta zamoczy... Nie przesadzajmy, nikt o moczeniu ust nie mówi. Ja nie wiem ale chyba nawet kilka kieliszków wina (a widziałam całkiem spore kieliszki) w jakiś tam odstępach dla płodu to jednak korzyść nie jest a nawet w pewnym sensie survival. Bo, że dla mamy jednorazowy kieliszek to nic, uwierzę big_grin
              • yamot Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 20:39
                rosapulchra-0 napisała:

                > Dobrze powiedziane - na chłopski rozum, czyli prostacki, bez wyobraźni i zdawan
                > ia sobie sprawy z konsekwencji.

                jak sie nie zna znaczenia zwiazkow frazeologicznych/powiedzen - to sie nie wypowiada, tak? no.
                • rosapulchra-0 Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 23:16
                  Nie próbuj być złośliwa, bo marnie ci to wychodzi. tongue_out
            • aneta-skarpeta Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 08:08
              ok, a mozesz mi podac jakis artykuł, wypowiedz lekarza, ktory tak twierdzi?
              • gabi683 Jak ja lubie takie demoniczne tematy 05.06.11, 09:03
                Ciąża to nie choroba można wszystko ale w mniejszych ilościach,piłam czerwone winko na poprawę krążenia.Nie miałam jednego gina tylko kilku zresztą i ciąż cztery .Dzieci zdolne świadectwa z czerwonym paskiem .Więc przestańcie demonizować.
                • aandzia43 Re: Jak ja lubie takie demoniczne tematy 05.06.11, 14:08
                  No to ci się upiekło. A właściwie twoim dzieciom. Przypuszczalnie masz dobry mechanizm przerobu alkoholu w organizmie i płody nie są atakowane jego dużą, jednorazową dawką. A właściwie konkretnie którąś mocno toksyczną substancją z niego powstającą. Ale nie każda kobieta tak ma. Czytałam (tylko proszę, nie będę szukać linka, bo mi się nie chce smile o dość poważnym FAS-ie u dziecka, którego matka (żadna patologia) wypiła sporą ilość dwa razy na początku ciąży, gdy jeszcze nie wiedziała, że w niej jest. Francuzki, pijące małe ilości wina, za to regularnie mają bardzo wysoki odsetek dzieci z FAS-em. Nie każda sprawnie przerabia alkohol ;-P
              • rosapulchra-0 Sznurek. 05.06.11, 10:00
                Pierwszy z brzegu: Palenie tytoniu w ciąży stanowi duże zagrożenie dla prawidłowego rozwoju płodu. Może spowodować poronienie lub też stać się przyczyną powstania wad rozwojowych u płodu.

                I kolejne:

                Kobieta paląca tytoń w ciąży powoduje, że:
                jej dziecko nie otrzymuje wystarczającej ilości tlenu, który jest potrzebny do prawidłowego wzrostu i rozwoju,


                Palenie tytoniu w ciąży stanowi duże zagrożenie dla prawidłowego rozwoju płodu. Może spowodować poronienie lub też stać się przyczyną powstania wad rozwojowych u płodu.

                Do problemów wywołanych paleniem w ciąży zalicza się m.in. opóźnienie w rozwoju zarodka, ryzyko poronienia, ciąży pozamacicznej czy przedwczesnego porodu i zakażenia płodu oraz niską masę dziecka po urodzeniu.

                Palenie w czasie ciąży a rozwój płodu:
                * Zawsze, jeżeli kobieta w czasie ciąży pali, prowadzi to do spowolnienia wzrostu płodu – dziecko rodzi się mniejsze i gorzej rozwinięte fizycznie
                * U kobiet palących podczas ciąży częściej dochodzi do poronień i komplikacji przy porodzie
                * Kobiety palące podczas ciąży częściej rodzą martwe dzieci
                * Palenie w ciąży powoduje też wzrost ryzyka wystąpienia wad rozwojowych płodu
                • lukrecja34 Re: Sznurek. 05.06.11, 10:08
                  "Naukowcy spróbowali ustalić związek między bardzo silnym stresem przeżywanym przez przyszłą mamę i różnymi powikłaniami w ciąży. Występuje wówczas większe ryzyko poronienia (wysoki poziom adrenaliny może wywoływać skurcze macicy), noworodek ma małą masę ciała i może urodzić się przedwcześnie. Lekarze sądzą nawet, że w skrajnych sytuacjach stres mamy przyczynia się do powstania takich wad jak rozszczep wargi i zespół Downa. Istnieją też dowody na to, że stres w tym czasie zaburza czynności mózgu dziecka w łonie mamy i tuż po narodzeniu, co może być przyczyną m.in. opóźnionego rozwoju zdolności ruchowych.

                  Hormony stresu mogą działać kurcząco na naczynia krwionośne, zmniejszając przepływ krwi u matki, co ogranicza ilość płynącego do dziecka przez łożysko życiodajnego tlenu i substancji odżywczych. Takie dzieci po narodzinach bywają bardziej ruchliwe, rozdrażnione i kapryśne niż dzieci spokojnych kobiet."
                  • rosapulchra-0 Re: Sznurek. 05.06.11, 10:16
                    Rozumiem, że jest tu mowa o bardzo silnym stresie matki w związku z rzucaniem palenia?
                  • tomelanka Re: Sznurek. 06.06.11, 13:32
                    ze niby stres powoduje zespol downa? wow
                • czarnaalineczka Re: Sznurek. 05.06.11, 10:27
                  moze to kluczowe slowo w tym tekscie
            • yamot Re: i jeszcze jedno 05.06.11, 20:42
              lukrecja34 napisała:

              > jak byłam w pierwszej ciąży to na początku paliłam.moja lekarka-naprawdę dobry
              > i renomowany specjalista mówiła mi,że nie jest dobrze rzucać palenie od razu bo
              > stres i nerwy z tym związane mogą ciąży zaszkodzić.i na chłopski rozum miała r
              > ację

              mi lekarz powiedzial to samo.
              nie rzucac od razu tylko ograniczyc znacznie i rzucac stopniowo.
    • pierwsze-wolne Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:21
      Nie piłam w żadnej ciąży ani podczas karmienia. Drugą córkę karmiłam półtora roku, do tego okres ciąży - jak potem strzeliłam sobie piwko to myślałam że dołóżka nie dojdę wink
    • kub-ma Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:22
      Nie, nie piłam. Nawet niewielkich ilości. Ale to żadne wyrzeczenie było, bo ja generalnie bardzo rzadko piję.
    • kawad Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:24
      Ja nie piję nawet bez ciąży smile Ale mojej koleżance (oczywiście w ciąży) ginekolog zalecał koniaczek na podniesienie ciśnienia uncertain
    • kropkacom Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:26
      Nie palę w ogóle. Nie piłam alkoholu i nie miałam z tym problemów.

      Tu na temat:
      soltera.blox.pl/2011/05/PICIE-ALKOHOLU-I-PALENIE-W-CIAZY.html
      • kropkacom Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:37
        Pewnie odezwą się te, które nie piły i nie paliły. I tak sobie myślę, że część ciąż nie jest zaplanowana i potem wiadomo - problem z nałogiem. Po drugie, skoro tak trudno rzucić palenie to raczej ciąża temu nie sprzyja. Może właśnie to dobry impuls? Nie zazdroszczę palaczkom tych papierosów.
        • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 07:06
          dla mnie to jest masakra, znam takie osoby, ktore ciazy nie planowaly i jak sie okazalo ze są w ciazy- a wtedy czesto dowiadują sie pozno to okazywało sie ze zaliczyly 2 mega wielkie alko imprezy


          i zaraz odezwa sie glowy, ze nie ma 100% metod, ale w XXI w mozna sie skutecznie zabezpiczyc
          • kropkacom Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 07:58
            > i zaraz odezwa sie glowy, ze nie ma 100% metod, ale w XXI w mozna sie skuteczn
            > ie zabezpiczyc

            No, nie uprawiać seksu wink
    • naomi19 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:29
      Alkohol piłam przez kilka pierwszych dni ciąży, jak nie wiedziałam, akurat byłam na imprezie, potam całą ciążę nic, ani kropli.
      Moja teściowa była oburzona. PRZECIEŻ TO ROBI DOBRZE NA KRĄŻENIE I POWINNAM PIĆ! I fochem rzuciła i miną nr 38. Głupia.
      • spartanka4 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:52
        ja z pierwszym synem piłam czasem troszkę piwa albo małą lampkę wina i syn jest baaaardzo inteligentym facetem
        z drugim nie- po prostu nie mogłam, jeden lyk i wszystko stawało mi w gardle - jest takim samym bystrzakiem jak brat
        ...ale jednak wolę jak kobieta w ciąży nie pije
        co do palenia pojęcia nie mam ale też wolę jak dziewczyna nie pali - ale to tak ogólnie nie tylko w ciazy
    • gazeta_mi_placi Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:44
      Od dwóch kieliszków wina jeszcze nie ma FAS-u, bez przesady...
      • zawszemagda Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 07:52
        Jak zwykle w każdej dyskusjo odezwał się TEN co wie najlepiej. Ręce opadają trollu paskudny.
    • sadosia75 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:46
      Jestem abstynentką więc ten problem odpada.Fajki rzuciłam pół roku przed ślubem więc co za tym idzie nie miałam problemu z papierosami w czasie ciązy.
    • nanuk24 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 22:47
      Nie, nie pilam alkoholu ani w poprzedniej ciazy, ani w terazniejszej nie pije.
      Przestalam palic zaraz jak tylko na tescie dwie kreski wyszly przy pierwszej ciazy i od tamtej pory nie pale czyli osiem lat.

      A jak przy luznej rozmowie z lekarzem napomknelam mu kiedys o teorii, zeby w ciazy palenia nie rzucac to sie za glowe zlapal i mi wytoczyl dzailo w postaci wiedzy na ten temat i tlumaczyl, i tlumaczyl dlaczego palenie rzucic trzeba.
    • 18_lipcowa1 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 23:11
      tak
      piłam czasem lampke czerwonego wina, małe piwo- najczesciej reddsa

      fas to jest jak matka pije non stop a nie jak sie wypije raz na jakis czas małą lampke wina
      • kropkacom Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 23:13
        Skąd ta mądrość? big_grin
        • 18_lipcowa1 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 23:15
          kropkacom napisała:

          > Skąd ta mądrość? big_grin

          z obserwacji
          • kropkacom Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 23:19
            Czego? Dziecka własnego? Wielu obciążeń rodzice i lekarze nawet nie kojarzą niestety z FAS.
            • 18_lipcowa1 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 23:30
              kropkacom napisała:

              > Czego? Dziecka własnego? Wielu obciążeń rodzice i lekarze nawet nie kojarzą nie
              > stety z FAS.

              nie, no pewnie
              masz racje
              • kropkacom Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:00
                Wiem, że mam. Dałabyś noworodkowi lampkę wina?
                • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:05
                  ja tam odrozniam danie noworodkowi wina ( co zdaje sie nawet przestepstwem jest)
                  od wypicia wina przez dorosla osobe ktora sama o sobie decyduje
                  • kropkacom Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:16
                    Pierwsza wie, że robi źle. Druga myśli, że to nie szkodzi dziecku.
                    • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:19
                      druga rownie dobrze moze miec w d czy to ewentualnie zaszkodzi dziecku czy nie
                      nadal jest czlowiekiem z pelnia praw obywatelskich a nie inkubatorem
                      • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:24


                        mozna tez sciskac sie gorsetem, niedozywiac, nie chodzic od lekarza w czasie ciazy- ale chyba nie o to w tej rozmowie chodzi?
                        • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:32
                          z tego co widze to w rozmowie chodzi o demonizowanie kieliszka wina i odsadzanie od czci i wiary pijaca lub palaca matke wink
                          • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:35
                            ok, nie demonizujmy 1 kieliszka wina

                            ale w sumie co za roznica 1 czy 2 kieliszki? nadal to bardzo mało
                            • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:37
                              zadna dlatego mowie zeby nie demonizowac
                              informowanie ze picie w ciazy moze zaszkodzic jest jak najbardziej potrzebne
                              ale to kobieta decyduje czy poslucha czy nie
                          • kropkacom Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:35
                            Chodzi o to, że świadomość nadal niska. Ja bardzo doceniłam w ciąży brak nałogów i tylko mogę nie zazdrościć dylematów tym paniom z nałogami.
                            • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:38
                              skoro na CiPie forumki dostaja palpitacji serca bo kolezanka zjadla pawelka to chyba raczej swiadomosc jest w druga strone przegieta wink
                              • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:44
                                Cip nie jest miarodajny statystycznietongue_out

                                ja z realnego zycia zauwazylam lekcewazenie rangi 3 kieliszkow wina do kolacji

                                dodatkowo mam w otoczeniu dziewczyne, ktora to zrobila, na drugi dzien porozmawialam z nią o tym- na spokojnie i dopiero wyartykuowanie jej rzeczy oczywistyczch uswiadomilo jej, ze to glupota tak robic- sama powiedziala- matko niby to wszystko wiem, ale nie pomyslalam o tym
                                • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:48
                                  3 kieliszki do jednej kolacji to juz czesto upicie sie
                                  a pijane ciezarne raczej poza patologia rzadko sie widuje
                                  za to pol kieliszka widze dosc czesto
                                  • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 09:39
                                    mi 3 kieliszki wchodza jak woda i ich nie czuje
                                    czy to cos zmienia

                                    moja przyjaciolka ma szum w glowie po 1

                                    co z tego wynika? absolutnie nic
                                    • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 09:46
                                      wynika ze kazdy ma inna tolerancje na alkohol
                                      smile
                                      • naomi19 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 10:16
                                        Mówimy o dziecku w brzuchu, twierdzisz, że ma tak zajebistą tolerancję na alkohol, że 3 kieliszki , ba, 1 kieliszek to dla niego rewelacja?
                                        • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 10:29
                                          a napisalam to gdzies?
                                          wiesz ze czesc osob ceni siebie i swoje samopoczucie bardziej niz ewentualna szkode plodu ???
                                      • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 10:51
                                        a płod jaką ma tolerancję na alkohol?
                              • kropkacom Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:45
                                Na CIPie big_grin Fora, zwłaszcza tematyczne, są bardzo świadome.
                                • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:50
                                  no cipe przytoczylam bo uwielbiam tamtejsze problemy
                                  np " kupilam nowe spodnie ktore ufarbowaly mi nogi na niebiesko , ratunku co robic czy cos sie stanie fasolce ???!! "
                                  big_grin
                                  • yamot Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 21:07
                                    czarnaalineczka napisała:

                                    > no cipe przytoczylam bo uwielbiam tamtejsze problemy
                                    > np " kupilam nowe spodnie ktore ufarbowaly mi nogi na niebiesko , ratunku co ro
                                    > bic czy cos sie stanie fasolce ???!! "
                                    > big_grin


                                    co to jest ta ci... na rany kota? big_grin
                                    bo ja tu nowa... wink
                                    • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 21:19
                                      forum ciaza i porod
                                      prawdopodobnie jest to forum ogrodnicze gdyz czesto pada slowo fasolka
                                      forum.gazeta.pl/forum/f,585,Ciaza_i_porod.html
                                      ale wchodzisz wylacznie na wlasne ryzyko
                                      • yamot Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 21:20
                                        a to dziekuje.
                                        forow ogrodniczych unikam jak ognia.

                                        czarnaalineczka napisała:

                                        > forum ciaza i porod
                                        > prawdopodobnie jest to forum ogrodnicze gdyz czesto pada slowo fasolka
                                        > forum.gazeta.pl/forum/f,585,Ciaza_i_porod.html
                                        > ale wchodzisz wylacznie na wlasne ryzyko
                                        >
                  • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:18
                    ok, czy zdecydowalabys sie zaaoplikowac noworodkowi taką dawke alko, zeby mial 0.19 promila we krwi? nie wiem ile by to bylo- 10 kropli, lyzeczka

                    pewnie nie ( poza aspektem nielegalnosci, bo nie oto chodzi), to czemu mozna powodowac taką dawke we krwi płodu, ktory nie ma narzadow wystarczająco, albo wcale rozwinietych zeby sobie z tym alko poradzic?
                    • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:31
                      bo poza dzieckiem jest tez matka ktora jest dokladnie takim samym czlowiekiem jak byla przez ciaza
                      nie jest inkubatorem
                      • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:37
                        nie jest inkubatorem, ale warto, zeby była jeszcze świadoma co robi, a nie robiła na zasadzie "bo mam takie prawo"
      • 18_lipcowa1 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 04.06.11, 23:14
        aha
        a od palenia mnie odrzuciło samostnie
        chociaz i tak dla dziecka bym rzuciła

        nie wrócilam do palenia
        • mama-nastolatki Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 01:32
          Nie pilam w ciazy.
          Jak sobie przypominam rowiesnikow z mojej podstawowki to zawsze dzieci alkoholikow byly takie jak by przyglupie niby nie uposledzone ale jednak cos im dolegalo itd...

          Papierosy rzucalam od razu na poczatku ciazy ale tylko dlatego ze na sam widok papierosa lecialam do WC.
      • aandzia43 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 14:19
        18_lipcowa1 napisała:

        > tak
        > piłam czasem lampke czerwonego wina, małe piwo- najczesciej reddsa
        >
        > fas to jest jak matka pije non stop a nie jak sie wypije raz na jakis czas małą
        > lampke wina

        Lipcowa, siedzisz w internecie codziennie i udzielasz się ostro. Mogłabyś więc od czasu do czasu wygooglać sobie jakąś podstawową wiedzę, zamiast wypisywać androny.
    • bri Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 01:40
      Będąc w ciąży wypiłam kilka łyków szampana przy różnych okazjach. Moim zdaniem prawdziwa jest opinia, że mała ilość alkoholu w ciąży na pewno nie zaszkodzi dziecku, tyle że tą "małą ilość" jest bardzo trudno zdefiniować. Pół kieliszka wina od czasu do czasu to może być dla niektórych pół kieliszka wina dwa razy dziennie...
      • czar_bajry Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 02:07
        Tak zdarzało się, nigdy nie piłam nałogowo i nie miałam i nie mam problemów z alkoholem.
        W pierwszej ciąży czasami wypijałam kieliszek wina ( 2-4 na całą ciąże) i raz dostałam amoku na ajerkoniak czekoladowy, zakupiłam go i piłam z butelki za sklepembig_grin oczywiście nie cały tylko kilka łyczków, jednak po prostu musiałamtongue_out
        Zresztą wtedy (22 lata temu) powszechna była opinia iż czerwone wino jest zdrowe.
        W drugiej ciąży także kilka razy piłam alkohol, zresztą piłam to stanowczo za dużo powiedziane, wtedy też nie było przeciwwskazań do spożywania alkoholu w minimalnych ilościach. I każda normalna kobieta nie upijała się będąc w ciąży, a wypicie kieliszka wina nie było tragedią.
        W trzeciej ciąży ( już uświadomionatongue_out) takoż zdarzało mi się napić alkoholu i także w małych ilościach.
        FAS u dzieci nie występuje po wypiciu lampki wina, piwa lub kieliszka wódki.
        Z FAS rodzą się dzieci których matki piły nałogowo podczas ciąży.
        • nanuk24 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 02:12
          Lampka wina dziennie to juz jest nalogowo czy jeszcze nie?
          • czar_bajry Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 02:21
            Nie mam pojęciasmile
            Wg mnie to dość indywidualna sprawa.
            Alkoholik raczej nie poprzestaje na lampce wina.
            • nanuk24 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 02:31
              Nie, ja nie mam na mysli wszystkich ludzi, tylko te ciezarne.
              Czy dla ciezarnej lampka wina dziennie to jest juz ryzyko czy jeszcze nie?
              • czar_bajry Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 12:37
                Czy dla ciezarnej lampka wina dziennie to jest juz ryzyko czy jeszcze nie?
                >

                Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie.
                • sotto_voce Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 20:34
                  > Czy dla ciezarnej lampka wina dziennie to jest juz ryzyko czy jeszcze nie?

                  To zdecydowanie jest ryzyko dla płodu. Ba, nawet dla matki -jeżeli tak tę lampkę będzie pijać przez parę-paręnaście lat może się nabawić marskości wątroby, nie mówiąc o alkoholizmie.

                  W czasie mojej pierwszej ciąży w Polsce nie mówiło się o FAS, ginekolodzy (niepytani!) zalecali czerwone wino na poprawę morfologii, a położne - piwo na poprawę laktacji. Za to w prasie zagranicznej, owszem, pisało się. Szczególnie w środziemnomorskiej, bo tam kultura każe codziennie pić tę lampkę do obiadu i dlatego tam problem FAS jest wyraźniejszy. Komunikat był jasny - nie ma bezpiecznej ilości. Nie wypiłam ani kropli w czasie żadnej z moich ciąż, ani w czasie karmienia piersią.
                  • czar_bajry Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 06.06.11, 00:50
                    To zdecydowanie jest ryzyko dla płodu. Ba, nawet dla matki -jeżeli tak tę lampk
                    > ę będzie pijać przez parę-paręnaście lat może się nabawić marskości wątroby, ni
                    > e mówiąc o alkoholizmie.

                    Temat jest o alkoholu w czasie ciąży, a żadna ciąża nie trwa parę-paręnaście lattongue_out
          • mia_siochi Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 06:24
            Odpowiadasz na:
            nanuk24 napisała:

            > Lampka wina dziennie to juz jest nalogowo czy jeszcze nie?

            Dla "nałogowo" nie ma znaczenia, ile jest tego alkoholu.
            Znaczenia ma odpowiedź na pytanie "czy mogę żyć bez tej lampki"?
        • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 07:11
          znam dziewczyne- bardz dobrze- ktora zostala urodzona przez alkoholiczke, ktora w ciazy pila non stop

          po 25 latach mozna stwierdzic, ze nie ma zadnych skutkow ubocznych tego, ale miala- szczescie

          czy to oznacza, ze mozna walic non stop, bo kilka dzieci miala forat i sie urodzilo zdrowych?

          pozatym lampka lampce nierowna, kobieta kobiecie nierowna, metabolizm, tolerancja na alko tez

          po drugie- kurde, naprawde nie mozna sie powstrzymac od tych 3 kieliszkow w ciagu 9 miesiecy? zeby miec czyste sumienie i spokoj ducha?

          bo jak sie potem okazuje ze dziecko ma problemy z koncentracją ( w podstawowce) to przynajmniej mamy czyste sumienie ze to nie przez nas, bo nie wypilysmy 2 kieliszkow niewlasciwego dnia
          • bri Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 09:46
            Oczywiście, że można się powstrzymać. Ale też nie ma co wzbudzać paniki u kobiet, które np. nie wiedząc jeszcze, że są w ciąży napiły się trochę alkoholu.
    • mia_siochi Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 02:44
      Zdarzyło mi się kilka razy po kilka łyków białego wina, kilka łyków piwa i kilka "homeopatycznych" drinków (np sok+grenadina i do tego kropla tequili wink dawało to zapach tylko, no i moje lepsze samopoczucie- ho ho, piję DRINKA big_grin)
      Aaaa i pudełko czekoladek z wiśniami w likierze wink

      Te lampkę wina jestem w stanie zrozumieć, palenia- nigdy. I nie pojmuję, jak można łykać taką bzdurę, że nie wolno w ciąży rzucić palenia. Bujda do kwadratu.
      • kub-ma Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 07:26
        mia_siochi napisała:

        > Te lampkę wina jestem w stanie zrozumieć, palenia- nigdy. I nie pojmuję, jak mo
        > żna łykać taką bzdurę, że nie wolno w ciąży rzucić palenia. Bujda do kwadratu.
        >

        Mój kolega z dziecięcych lat (mający młodze siostry) twierdił, że wiedział, że mama jest w ciąży nim rodzice mu o tym powiedzieli. Stwierdził to po tym, że OBOJE przestali palić. Kolega w moim wieku, więc sytuacja miała miejsce wieki temu, kiedy nie trąbiono wszędzie o tym paleniu więc tym bardziej szacun dla nich.
    • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 07:00
      ludzie sie zastanawiają czemu alkohol w malych ilosciach moze szkodzic dziecku
      otoz, oalkohol, ktory mamy we krwii idzie do krwi dziecka

      my sobie ten alkohol przefilturjemy wątrobą i czesciowo nerkami- dziecko nie- i tutaj jest problem


      przelicznik mowi jasno
      po wypiciu 200 ml wina, godzine pozniej mamy we krwi 032promila we krwi ( zalozylam wage 65 kg przy 164 cm)- nie pamietam, chyba po godzinie do dziecka krwi doplywa to co w niej mamy- czyli jakies 0,19promila

      no nie jest to takie NIC, przynajmniej mi sie tak wydaje
    • thorgalla Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 07:15
      Nie zdarzyło się bo jestem przeciwniczką jakiejkolwiek ilości alkoholu i papierosów w ciąży.
      Zresztą poza ciążą rzadko piję,papierosów to nigdy.
      Znam lepsze sposoby na "znieczulenie się" wink
      • drinkit Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 19:59
        > Znam lepsze sposoby na "znieczulenie się" wink


        Czy jesteś jedną z fanatyczek, które uważają że ludzie korzystają z alkoholu wylącznie żeby wprowadzić się w stan znieczulenia?
    • zebra12 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 07:23
      Moja mama nałogowo paliła w ciązy, paliła w naszym dzieciństwie. Paliła w domu, paliła w aucie, gdy my siedzielismy z tyłu, a okna się nie otwierały, bo to stary maluch był. Paliła ona i jej siostra róznocześnie w tym aucie, a my sie dusiliśmy. Z papierosem mnie i potem brata karmiła (butelką), przewijała, usypiała. Na większości fotek z dzieciństwa widzę mamę z papierosem. Urodziłam się z niedowagą. Od 3 roku zycia mam alergię wziewną. Czy to może byc od papierosów? Nie wiem. Od kilku lat mam astmę. dymu tytoniowego od lat nie toleruję - duszę się i nie mogę nabrać powietrza. Jak mam pali, muszę wychodzić.
      Dziś jest inna świadomośc, ale przypuszczam, że Wasze matki mogły, jak moja palić w ciązy i podczas Waszego dzieciństwa.
      • jowita771 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 22:39
        Moja mama kopciła w ciąży, jak smok, a właściwie w trzech ciążach. Ani ja ani rodzeństwo nie mamy alergii, ale nie lubimy dymu, chyba już się opaliliśmy i wystarczywink
        Alergię ma moja córka, a ja nie paliłam, nie ma sprawiedliwości wink
    • echtom Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 07:46
      W pierwszej dwa razy się upiłam na początku, nie wiedząc jeszcze, że jestem w ciąży. Strasznie się potem bałam i próbowałam pocieszać, że w tak wczesnej fazie nic się nie stanie.
      • aandzia43 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 14:15
        Też mi się zdarzyło w pierwszym miesiącu, gdy jeszcze nawet nie podejrzewałam. Potem trzęsłam się nieco. Małż też, bo choć czasy były dawne (lekarze nie słyszeli o FAS-ie i powszechnie zalecali ciężarnym picie czerwonego wina), a on żadnego wykształcenia medycznego nie miał, to jakaś świadomość się w jego głowie kołatała.
    • koza_w_rajtuzach Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 07:54
      Jak byłam w ciąży to wszyscy mi proponowali alkohol, jak mówiłam, że w takim stanie nie mogę, to mówili, że małe ilości nie zaszkodzą. Raz dałam się w pierwszej ciąży namówić na wino, jednak to była taka ilość, żeby tylko pomoczyć usta.
      W obu ciążach zdarzyło mi się kilkakrotnie wypić Karmi. Nie wydaje mi się, żeby od tego dzieci miały nabawić się FAS.
      A w ogóle to w pierwszej ciąży miałam krwawienia, które wyglądały tak samo jak miesiączkowanie, więc uznałam, że starania na razie są bezskuteczne... Koleżanka przywiozła wina, które sama zrobiła i choć nigdy nie miałam ciągotek do alkoholu, to jakoś mnie tam na te wina wzięło, że wypiłam naprawdę dużo jak na siebie.
      Miałam też RTG w ciąży, bo te krwawienia mnie zmyliły. Córka żyje, jest zdrowa i inteligentna, duma mamusi wink).
      Oczywiście nie powinno się pić alkoholu w ciąży, jednak od takiego Karmi od czasu do czasu naprawdę nie sądzę, żeby coś się stało. Moja sąsiadka w ciąży często leżała gdzieś upita pod drzwiami, nie wiem co jej odbiło, bo normalnie owszem, lubi wypić, ale w ciąży to już całkiem szalała. Jej syn wygląda na zdrowego i z przykrością stwierdzam, że jest raczej inteligentniejszy od mojego (dzieci są w tym samym wieku)
      • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:06
        FAS ma to do siebie, ze moze wywolywac rozne skutki, w roznym czasie
        moze sie okazac, ze fajne i madre dziecko ma problemy w szkole, bo jest inteligentne, ale wiecznie nieobecne duchem, ma problemy z rowiesnikami, jest nerowwe itd

        i teraz naprawde nie rozumiem jak nie mozna sobie odmowic tych 2 czy 3 kieliszkow wina w ciazy? to naprawde takie trudne?

        surowego miesa nie jemy- coc uwielbiamy tatara czy sushi- tak na wszelki wypadek, staramy sie w ciazy o siebie dbac, nie jesc smieciowego zarcia, zdrowo sie odzywiac, a lampki wina nie mozemy sobie odmowic?

        dodatkowo inaczej wplywa lampka wina na postawną kobite z nadwaga, a inaczej na chucherko 50 kg i metr piecdziesiat w kapeluszuwink
        • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:13
          > FAS ma to do siebie, ze moze wywolywac rozne skutki, w roznym czasie
          > moze sie okazac, ze fajne i madre dziecko ma problemy w szkole, bo jest intelig
          > entne, ale wiecznie nieobecne duchem, ma problemy z rowiesnikami, jest nerowwe
          > itd
          tak sobie gdybajac to mozemy doslownie wszystko podciagnac pod fas
          czyli skoro na 2 konkretnych lekcjach ( z diabelnie nudnymi nauczycielami ) odplywalam (albo czytalam ksiazke tongue_out ) to znaczy ze mam fas i moja matka napewno pila w czasie ciazy ?
          >
          > i teraz naprawde nie rozumiem jak nie mozna sobie odmowic tych 2 czy 3 kieliszk
          > ow wina w ciazy? to naprawde takie trudne?
          >
          wszystkiego mozna sobie odmowic tongue_out
          wejdz na CiPe i poczytaj big_grin
          w koncu nawet zrobienie xera jest smiertelnym zagrozeniem dla fasolki
          >
          > surowego miesa nie jemy- coc uwielbiamy tatara czy sushi- tak na wszelki wypade
          > k, staramy sie w ciazy o siebie dbac, nie jesc smieciowego zarcia, zdrowo sie
          > odzywiac
          co prawda nie wiem jacy "my" ale znam matki ktore jak najbardzije surowe mieso jadly
          i o zgrozo rybe zlowiona przsez meza nieprzebadana i bez atestu tongue_out

          nie warto wpadac w paranoje z powodu lyka wina
          • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:22
            moze jestem dziwna, ale nie chce aby moje dziecko- narodzone czy nie, mialo alko we krwi

            kazdy robi jak uwaza, ale alko we krwi jest takie samo gdy dostaje je jako płód w brzuchu, w mleku matki czy daje mu krople do putli
            efekt jest ten sam

            i rozrozniam nie picie alko w ciazy, od odejmowania sobie od ust wszystkiego
            • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:36
              >moze jestem dziwna, ale nie chce aby moje dziecko- narodzone czy nie, mialo alko we krwi
              twoje cialo twoje prawo
              nie ma w tym nic dziwnego
              jak rowniez nie ma nic dziwnego w tym ze matka ktora wypije w 4 miesiacy ciazy kieliszek wina uwaza ze malemu to nie zaszkodzi
              • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:38
                a ma swiadomosc, ze plod ma takie samo stezenie we krwi co ona, ale nie ma czym tego przefiltrowac? w przeciwniestwie do niej?
                • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:40
                  czesc ma napewno
                  • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:45
                    czyli im to nie przeszkadza? spoko
          • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:25
            a wszystkie leki tez mozna brac bez wzgledu na wszystko? bo tylko raz? i pewnie nie zaszkodzi?
            • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:35
              a wiesz ze w podawaniu niepewnych leków ciezarnej jest taka zasada ze podaje sie jesli
              "korzysci dla matki sa wieksze niz ewentualne zagrozenie dla plodu"
              baa w czasie powaznych chorob nawet usuwa sie ciaze zeby ratowac zdrowie matki
              • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:42
                ale nie stawiajmy na szali ratowania zycia matki i picia łyka wina, no prosze

                btw sama musialam w ponad 4 miesiecznej ciazy wybierac ja, albo plódi wybrałam z rodziną siebie- wiec wiem jakie to obciazenie i jaka to decyzja dla kobiety, ktora dziecko planowala

                ale nie ma to nic wspolnego z braniem lekow "bo mam prawo"- a nie z koniecznosci i zgodnie z decyzja lekarza, albo picia przy kolacji łyka wina
                • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:46
                  ale lekow to sie zwykle nie bierze bo mam prawo tylko dlatego ze lekarz przepisal wink

                  oczywiscie ze lyk wina i ratowanie zycia to nie to samo
                  ale lyk wina to szczypta komfortu bardzo kobiecie potrzebna smile
                  i np ratujaca zycie meza tongue_out
                  • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 09:41
                    no fakt, ja sobie umiem odmowic alko jak nie moge- bo jade autem, bo karmie,bo jestemw ciazy,, bo biore antyiotyki itd
        • koza_w_rajtuzach Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 09:19
          Moim zdaniem nie ma co popadać w jakąś paranoję. Wiem, że alkohol przechodzi do krwi dziecka, jestem tego świadoma. Wspomniała przeze mnie sytuacja, kiedy w pierwszej ciąży dałam się namówić na spróbowanie wina wyglądała w ten sposób, że odmówiłam, byłam przekonywana, że to nie zaszkodzi, ale odmówiłam ponownie... w końcu ciotka męża powiedziała, żebym tylko spróbowała łyka, bo ona to wino sama zrobiła. Nie chciałam się kłócić z ciocią męża, którą widziałam pierwszy raz na oczy i spróbowałam łyk wina. Absolutnie nie była to lampka wina, jak już wcześniej wspomniałam, była to ilość, którą jedynie zamoczyłam usta, żeby poczuć smak. Degustacja, nie picie smile.
          Nie lubię alkoholu, zarówno w ciąży, podczas karmień jak i teraz kiedy już ciąże i karmienia piersią mam za sobą. Ostatnio lekko się podpiłam ponad 6 lat temu, wspomnianymi winami od koleżanki. Akurat miałam wtedy krwawienia, które uznałam za miesiączkowe, więc powiedziałam wszystkim, że skoro znów nie udało mi się zajść w ciążę, to mogę się napić. Później się okazało, że nosiłam już w tym czasie córkę pod sercem i martwiła mnie ta sytuacja do końca ciąży, ale na szczęście dziecko jest mądre, nie ma problemów z rówieśnikami, nie jest nerwowe, na pewno nie zaszkodziło to w żaden sposób, choć na pewnie mogło zaszkodzić.
          • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 09:43
            nie no wiadomo, nie wiesz ze jestes w ciazy i bylas na ostrej imprezie- trudno, nie ma co plakac nad rozlanymmlekiem, ale chodzi os wiadomą "lampkę wina"

            btw moja tesciowa uwaza, ze lampka wina to pełen kieliszeksuspicious
            • czarnaalineczka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 09:49
              no a nie ? wink
              • aneta-skarpeta Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 10:05
                ja kiedys dostala takie gigantyczne kieliszki do wina- z 500 ml maja jak nic

                jedna butla to za mało na jedno rozlaniebig_grin
        • jowita771 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 22:47
          > surowego miesa nie jemy- coc uwielbiamy tatara czy sushi- tak na wszelki wypade
          > k, staramy sie w ciazy o siebie dbac, nie jesc smieciowego zarcia, zdrowo sie
          > odzywiac, a lampki wina nie mozemy sobie odmowic?

          Ja alkoholu nie tykam, ale mnie nie ciągnie, więc nie mam problemu, czy sobie odmawiać. Do tatara i karkówki z grila faktycznie mnie ciągnie i się powstrzymuję, ale ogólnie śmieciowe żarcie jem, tzn. nie jakoś często, ale jak mam ochotę na hamburgera z McDonalda, to jem. W pierwszej ciąży jadłam truskawki, jak wściekła i też usłyszałam parę razy, że dziecko będzie alergiczne, no i jest, ale raczej nie ma to nic z truskawkami wspólnego.
    • mamand Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 08:12
      tak,

      krople żołądkowe
    • moni692 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 10:08
      Nie - nie pilam wogole.
      Moj kuzyn to mial, karetka wiozla jego matke pijana na porodowke.
      • naomi19 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 10:39
        To jest straszne, że kobiety piją "tylko 1 kieliszeczek", a dzieci rodzą się już uzależnione! I po porodzie mają solidny odwyk, ze wszystkimi jego cechami. To jest prawdziwa rodzinna tragedia, a przecież to był tylko 1 kieliszek, przecież ja nie inkubator!

        A ja właśnie traktowałam się jak inkubator i po x miesiącach ciąży, karmienia nie pasowało mi to, ale albo albo. Albo decyduję się na dziecko albo nie i usuwam ciąże/oddaję dziecko do domu dziecka, nie było dla mnie drogi pośredniej. Nie ma różnicy pomiędzy dodawania wódki noworodkowi do mleka a piciu w ciąży. To drugie jeszcze bardziej szkodzi, bo dziecko jest mniej wykształcone i z taką trucizną sobie zwyczajnie nie może poradzić.
    • tully.makker Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 11:15
      W kazdej ciazy wlacznie z obecna zdarzylo mi sie 3 - 4 razy wypic wina na 1 - 2 palce horyzontalnie.

      Mam nadzieje, ze moje dzieci to przezyja.
    • miniofilka Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 12:41
      tak, zdarzyło mi się na początku ciąży wypić parę piwek, ale wtedy jeszcze nie wiedziałam o swym odmiennym staniesmile
    • jowita771 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 14:44
      Zdarzyło mi się w pierwszej ciąży, jak jeszcze nie wiedziałam o ciąży, ale bardzo mało, spróbowałam tylko.
      Zdarzyło mi się, że mnie ktoś usilnie namawiał na imprezie rodzinnej i to idiotycznymi tekstami w stylu: "ze mną się nie napijesz?". Nie znoszę tego, uważam, że to buractwo, w stosunku do ciężarnej tym bardziej.
      • undomestic_goddess.pl Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 20:21
        Przez cala ciaze wypilam ok. 5 lampek czerwonego wina i pol guinessa ( to zalecil mi lekarz). moja ginka ( wtedy w zaawansowanej ciazy) piweidziala, ze raz na tydzien-dwa wypija lampke wina tongue_out
        Kolejny ginekolog wyjasnil mi, ze gros dzieci poczynanych jest po spozyciu i matka natura tak to pieknie skonstruowala, ze do czasu kiedy substancje odzywcze dostarczane sa przez pepowine ( a wiec bezposrednio do dziecka) mama najczesciej juz o ciazy wie big_grin
        • ylunia78 Re: Zdarzało się wam kiedykolwiek w ciąży.. 05.06.11, 22:50
          W pierwszej ciązy dwa razy wypiłam pół szklanki(zwykłej,nie kufel od piwa) wink piwa.Normalnie nie piję,a w ciąży miałam własnie taką ochotę.
          W drugiej na samym początku byłam na wieczorze panienskim.Nie wiedziałam,że jestem w ciązy.wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja