kiniox
06.06.11, 02:17
Natchniona wątkiem o granicach "przeszkadza mi.." postanowiłam się podzielić pewnym nowym dla mnie doświadczeniem. Właśnie wróciłam z wyprawy do Danii z dość dziwnymi przemyśleniami. Otóż tam ludzie lubią dzieci. Serio, serio. Te same dzieci, które tak samo drą ryje i nie usiedzą na jednym miejscu, jak w Polsce i wszędzie indziej. I oni je lubią, uśmiechają się do nich, zagadują, mają cierpliwość, uznają, że to po prostu taki etap życia człowieka. W efekcie te dzieci jakoś zaczynają się mniej drzeć i wszystko inne też jakoś łatwiej idzie. A nawet zaobserwowałam zadziwiające zjawisko - dzieci nieco starsze (np. koło 10-12 lat) z własnej woli, z uśmiechem i po przyjacielsku "zagospodarowują" młodsze w towarzystwie, nawet zupełnie obce, bawią się z nimi, uczą je różnych rzeczy. Po prostu nie mogłam uwierzyć obserwując, jak czterech zupełnie obcych chłopców w wieku około 11 lat uczyło mojego dwuletniego syna skakać na trampolinie. W końcu taki szkrab przeszkadzał im w "swobodnej ekspresji", a jednak oni po prostu uważali, żeby mu nic nie zrobić, angażowali go w swoją zabawę, a na koniec stali karnie, uśmiechali się od ucha do ucha i robili grzecznie "pa, pa", żeby mojemu synowi nie było przykro. Mam teorię, że po prostu uczą się tego od dorosłych obserwując ich przemiłe zachowanie, ale może jest jakaś inna przyczyna, sama nie wiem.
I, tak, wiem, nie wszystkie dzieci drą ryje i biegają jak najęte. I, tak, wiem, trzeba uczyć dziecko zachowania w towarzystwie, życia w społeczeństwie itp. itd. I, tak , wiem, ludzie mają prawo się irytować, jeśli coś im przeszkadza etc. Ale nie o tym chciałam w tym wątku. Chciałam o tym, że moje dziecko nie zawsze jeszcze umie się zachować bezgłośnie, bezwonnie i udawać niewidzialne, a ja nie zawsze mogę je wtedy z towarzystwa bezboleśnie i natychmiastowo usunąć. Dlatego miałam możliwość zaobserwować te jakże odmienne reakcje otoczenia na zachowania, powiedzmy, typowo dziecięce i po prostu nie wiem, z czego to wynika. Dlaczego w Danii ludzi jakby mniej to wszystko denerwuje?